nieplodnosc???

Zaczelam powaznie zastanawiac sie czy jestem w stanie zajsc w ciaze; poczatkowo przez dlugi (z przerwami) czas bralam tabletki antykoncepcyjne sadzac, ze kiedy je odstawie – ot tak – zajde w ciaze. Prawie na gwizdek…

Coz, okazalo sie to nie takie proste – od 5 miesiecy regularnie wspolzyje i kazda kolejna miesiaczka jest koszmarem….

Wiem, ze 5 miesiecy to krotko, ale wolalabym byc pewna, ze moge zajsc w ciaze. Chcialabym trafic do dobrego, rozsadnego ginekologa, ktory moglby pomoc. Jesli ktorakolwiek z Pan wie o takim – prosze o pomoc.

a poki co, nie trace nadziei 🙂 i pozdrawiam

34 odpowiedzi na pytanie: nieplodnosc???

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Chyba wiem co czujesz jako,ze sama przez poltora roku co miesiac mialam nadzieje,ze jestem w ciazy, mialam wrazenie ze urosl mi biust i ze jest mi niedobrze rano, a potem jak dostawalam okresu to bylam wiecej niz zalamana….

Domyslam sie tez co powie Ci lekarz jak zwrocisz sie do niego teraz, prawdopodobnie , ze piec miesiecy probowania to smiesznie malo i ze wiekszosc zdrowych par stara sie srednio przez rok, a jak i wtedy nic sie nie wydarzy to ..moze, ale tylko moze sie nalezy zaczac martwic….

Jesli jednak masz powyzej 35 lat (ale chyba nie masz:-), to madry lekarz nie powinien Cie zignorowac…i napewno warto isc do lekarza, bo on przynajmniej zrobi z Toba wywiad i jesli masz konkretne powody do obaw (np.jeden usuniety jajnik), albo jakies inne to moze poradzic jak zaczac sie leczyc, a leczenie jest czasem dlugotrwale ..i pamietaj moze to nie Ty nie mozesz zajsc w ciaze tylko Twoj maz…ale po pieciu miesiacach naprawde nie mozna sie martwic, bo to naprawde krotkie probowanie.

Moj lekarz twierdzi,ze nie zachodze w ciaze bo jestem tak nad tym skoncentrowana i zesteresowana,ze to jest powod….bo zbadalam sie (i meza oczywiscie) i wszystko jest OK z nami.

W jakim miescie szukasz lekarza? Jesli w Warszawie to moge Ci polecic mojego.
Cieplo pozdrawiam,
Zosia

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Witaj Zosiu,
dziękuję za Twój ciepły list i dodanie otuchy.
Nie mam jeszcze 35 lat, ale też już nie mam czasu czekać, chcę wykluczyć takie rzeczy jak niedrożność jajników czy duże problemy hormonalne. Wiem także, że stres nie pomaga i duuuuużo trudniej jest zajść w ciążę myśląc o tym cały (no prawie cały :))) ) czas.

Wszystkie moje koleżanki mają już dzieci – czasami dwójkę – a ja na widok takiego słodkiego malucha nie mogę się opanować. Mój mąż również „klei” się do takich Bąbelków, i to jest nawet bardziej stresujące dla mnie… chciałabym pewnego wieczoru, tak po prostu wręczyć mu paczuszkę z maciupkimi butkami i powiedzieć: „Kochanie, bedziesz tata”.

Poszukuje lekarza w Warszawie; takiego, który naprawde pomoze. Jesli moglabys jakiegoś zasugerowac, bede wdzieczna 🙂

pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki również za Ciebie.
Bozena

agnes Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Mogę polecić znakomitego profesora w Warszawie, u którego się leczyłam. Moje leczenie u niego trwało rok, a u innych lekarzy kilka lat. Obecnie jestem w czwartym miesiącu ciąży. Wszystkim mającym problemy z zajściem w ciążę gorąco go polecam.

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Dziękuję za odpowiedź – bardzo… i gratuluję 🙂

Czy mogłabyś przekazać mi kontakt do tego profesora?

Gorąco pozdrawiam, Bozena

agnes Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Podaję numer telefonu do gabinetu prywatnego mojego lekarza 0-22 646-49-44. Zapisy telefoniczne we wtorki lub czwartki w godz. 16.00-19.00. Powodzenia, trzymam kciuki i wierzę, że Ty również wkrótce dołączysz do grona szczęśliwych „ciężarówek”.
Gorąco pozdrawiam
Agnes

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Baaaaardzo dziękuję. Nabieram przekonania, że się uda :)))

Niezwłocznie zaczynam „pracować”.

Pozdrawiam gorąco, Bozena

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Bożeno rozumiem Cię, bo ja próbuje od półtora roku, raz poroniłam i leczę się w Novum w Warszawie.Z całego serca radzę Ci nie czekać, tylko iśc do jakiejś kliniki leczenia niepłodności i zrobić badania. Może Ty masz zaburzenia owulacji albo mąż złe nasienie. Albo jest jakaś inna przyczyna, zbadaj się jak najszybciej. Pozdrawiam Cię

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Cześć, widzę, że nie tylko ja się tu męczę z zajściem w ciążę. A czy spytałaś tego lekarza jak przestać się koncentrować na dziecku? Jak przestać wariować i popadać co miesiąc w depresję? Może ktoś wie jak sobie z tym radzić?

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Wiem, ze dziś jest juz późno, siedzę w pracy, ale może jutro mi odpiszecie, co?Cieszę się, ze Was znalazłam. Moje koleżanki też mają dzieci, najbliższa przyjaciółka urodziła miesiąc temu drugie, a ja nie mam z kim rozmawiać . Strasznie fiksuję. Czy myślałyście żeby iśc do psychologa? Wszyscy mówią, że to przejdzie jak się zajdzie w ciążę. Ja miałam już 2 razy inseminację i się nie udało. Myślałam, ze tego nie wytrzymam. Małgosia

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Witaj Małgosiu,
cieszę się, że dołączyłaś do naszej (mojej :))) ) dyskusji, choć nie do końca cieszy mnie powód, dla którego wszystkie się tu znalazłyśmy.

Hmmm…dostałam kilka numerów telefonów do różnych ginekologów, z którymi się niezwłocznie skontaktuję. Rzeczywiście nie chcę dłużej czekać. Mam skończone 32 lata i już baaaaaaardzo chcę mieć dziecko. Każdy drobny ból żołądka, zawrót głowy – przyprawia mnie o nadzieję.. i kolejna miesiączka; jak wyrok!

Poza tym, mój mąż, bierze na ręce każde małe dziecko (nasi przyjaciele mają ich dużo więcej ode mnie :)) ) i jest taki czuły… a ja w takich wypadkach popadam w chandrę!

Ale ostatnio wzięłam się w garść i pomyślałam, że nie ma rzeczy niemożliwych; bardzo wierzę, że zajdę w ciążę i tak się nastawiam – mimo, że cały czas staram się o tym nie myśleć. Paradoks? Nie, staram się wzbudzić wiarę w swoje siły… ale na badania udam się swoją drogą 🙂

Pozdrawiam gorąco i życzę Ci, zebyś uwierzyła, że człowiek może wszystko :)))

Bożena

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc??? Jak sobie radzic?

Nie moge sie teraz rozpisywac, bo pracuje, ale … w szybkim skrocie.
Oto co mowi moj lekarz:
– wyrzucic testy paskowe i przestac sprawdzac kiedy ma sie owulacje
– regularnie wspolzyc i nie stresowac meza (chociaz duzo i szczerze z nim rozmawiac o swojej paranoi na punkcie ciazy)
– pamietac, ze on sie boi duzo bardziej niz ty ze moze byc nieplodny (chociaz nie powie).
– przeczytac Tao Kubusia Puchatka (tej porady nie wzielam na powaznie :-), ale rozumiem ze lekarzowi chodzilo o to,zeby przestac sie denerwowac, a wtedy wszytko moze sie dobrze skonczyc….
– pojechac na wakcje z mezem, ale nie po to zeby ” robic dzieci”, tylko zeby z nim i nim sie cieszyc…. (sporo jezdzilismy na wakacje…i nic 🙁 )
-yoga, albo wszelkie cwiczenia oddechowe prowadzace do relaksacji!
Niektore rady sa dobre, chociaz nie moge zrezygnowac ze..sprawdzania kiedy mam owulacje …..

Serdecznie pozdrawiam moje „kolezanki” w niedoli!
Do nastepnego razu,
Zosia

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc??? Jak sobie radzic?

Zosiu,
puchar za ciepło i poczucie humoru.
Ja zamiast Tao czytuję inne podobne książki-balsamy i działają… w każdej innej dziedzinie :))

Ale, ale…. bierzmy się do dzieła. Jestem przekonana (! – widzisz Zosiu jak podziałałaś!), że wkrótce wszystkie będziemy narzekać na nudności, bóle w kręgosłupie i trząść się jak baranie ogonki przed porodem :)))

Moje drogie przyszłe-przyszłe MAMY – trzymam kciuki. O staraniach będę informować na bieżąco 🙂

Buziaki, Bozena

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Bożeno naprawdę ucieszyłam się, ze jest ktoś kto czuje to samo co ja. Od ponad roku nie spotykam się z moimi koleżankami, które znam od podstawówki tylko dlatego, że one mnie nie rozunieją. Mają wszystkie po dwójce dzieci i wszystkie zaszły w ciążę na zawołanie. One uważają mnie za wariatkę.A co do wieku.. Moja koleżanka, która ma 37 lat ZASZŁA W CIĄŻĘ. Też się leczyła. Di kliniki przyszła ostsnio kobieta, która miąła 47 lat i chciała się leczyć. lekarze ją przyjeli. Masz 32 lata , ja 30 , to jeszcze niezły wiek, naprawdę. Od lekarzy usłyszałam, że przy postępie medycyny kobieta jeśli tylko ma macicę może urodzić dziecko! Ja w to wierzę i walczę jak lwica, chociaż co miesiąc przeżywamy z mężem tragedię. Też biegam do łazienki sprawdzic czy powiększył mi się biust, jak tylko więcej się napiję, to też mi się wydaję, ze jestem w ciąży. Obłęd.Jeśli ktoś chce, to może się kiedyś spotkamy, co?Małgosia

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc??? Jak sobie radzic?

Bożeno i wszystkie inne dziewczyny starające się o dziecko, rzeczywiście proponuję informować o staraniach. Ja na przykład zakończyłam branie clistilbegytu i jutro idę na obserwację pęcherzyka. A ponieważ kłuje mnie po prawej stronie, mam nadzieję, ze coś rośnie. A z tego ” cosia” może będzie chłopiec lub dziewczynka. Umrę ze strachu do jurtrzejszej wizyty. Napiszę Wam później co się wykluło. Mąłgosia

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Super pomysł Małgosiu! Brawo!!

Ja bardzo chętnie się spotkam na ciacho (lub na spacerek z niemowlakiem hi, hi :)) )

pozdrawiam, Bozena

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc??? Jak sobie radzic?

Trzymam kciuki Małgosiu za „początek” zdrowego berbecia :))

Pozdrawiam i koniecznie się odezwij, B.

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Proponuję spotkanie w Hortexie na Placu Konstytucji. Trochę to egoistyczne z mojej strony, bo pracyję w centrum. Mają tam niezłe cafe latte i cappucino. I desery są dietetyczne ! To ekscytujące spotkać się z wami. Termin- do uzgodnienia. Do zobaczenia, usłyszenia…..Małgosia

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Dziewczyny, odezwę się w ponidziałek, bo za godzinę kończę pracę i mam trochę wolnego. Liczę , zę naprawdę się spotkamy. Przecież mamy wspólne problemy. A przy okazji to cappucino… W poniedziałek będę już coś wiadziała o moim pęcherzyku. Do usłyszenia do poniedziałku. Małgosia

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc??? Jak sobie radzic?

ok na pewno się odezwę, życzę wam jak najwięcej płodnych dni. małgosia

zosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

No ja nie bede na spotkaniu, bo chwilowo nie mieszkam w Warszawie, ale duchowo bede z wami. Moze napiszecie raport ze spotkania? No, bez detali osobistych, tylko dobre rady :-)!

Do uslyszenia,
Zosia

Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Czy mozesz powiedziec cos wiecej o tym lekarzu. Dlaczego wczesniej nie moglas zajsc w ciaze ? Ja jestem po dwoch bezskutecznych zabiegach in-vitro i mieszkam w Warszawie. Chetnie sie do niego udam, chcialabym jednak wiedziec cos wiecej. Serdecznie pozdrawiam.

agnes Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Tak naprawdę to do dnia dzisiejszego nie wiem, co mogło być przyczyną moich problemów z zajściem w ciążę. Leczyliśmy się z mężem przez kilka lat u różnych lekarzy (nawet w Novum), mielismy robiną dwukrotnie inseminację i …nic nie wychodziło. Lekarze doradzali nam wyjazd do ciepłych krajów, gdzie hormony inaczej zaczną pracować, ale niestety, ze względu na charakter pracy mojego męża nie mogliśmy się nigdzie dalej wypuścić na urlop. Trwało to kilka lat. W tym czasie brałam mnóstwo leków hormonalnych, aby każdy mój cykl był owulacyjny, mój mąż łykał tony antybiotyków, ponieważ jego wyniki nasienia pozostawiały wiele do życzenia. I na początku ubiegłego roku trafiłam na znakomitego, a przy tym uroczego lekarza. Moja koleżanka zawdzięcza mu dwójkę wspaniałych dzieci, jej znajoma – 1,5 rocznego synka. Czułam, że wreszcie jestem we właściwych rękach. Wcześniej żaden z lekarzy nie proponował mi badania drożności jajowodów tylko od razu miałam aplikowane hormony. Efekt – wskazówka wagi przesuwała się nieubłaganie coraz dalej. Ale zaciskałam zęby, nie mieściłam się w swoje ciuchy, kupowałam więc coraz większe rozmiary, bo w duchu wierzyłam, że warto przez to przejść, aby doczekać się upragnionego słodkiego bobasa. Miałam robione w szpitalu HSG, które udowodniło, że moje jajowody są drożne, ale pojawiły się u mnie, a może były tam już od dawna jakieś zrosty. Zrobiono mi więc histeroskopię i okazało się, że to były polipy. Usunięto więc je. Później były już tylko badania hormonalne, przyjmowałam Clostilbegyt, Luteinę (lub Duphaston naprzemiennie), a jeszcze później dodatkowo zastrzyki hormonalne. Dwa razy w miesiącu robiłam USG, moje pęcherzyki miały ponad 30 mm, odczuwałam przy tym straszny ból po stronie jednego z jajników i tak przez kilka miesięcy. Załozyłam sobie, że będę starała się o zajście w ciążę do końca 2000 roku. Nastał 2001 rok, a ja nadal nie byłam w ciąży. I wtedy, gdy chciałam zrezygnować (przynajmniej na jeden miesiąc) z przepisanej mi już kuracji hormonalnej z powodu nasilającego się bólu w połowie każdego cyklu, stało się coś, czego tak naprawdę chyba się już nie spodziewałam. W 29. dniu cyklu test ciążowy pokazał cieniutką różową linię. Powtórzyłam go po dwóch dniach. Byłam w ciąży. Nie dowierzałam. Umówiłam się więc na wizytę do mojego profesora, który to potwierdził. Bałam się strasznie, żeby nic złego mi się nie przytrafiło i jak na złość przeszłam infekcję. Trzy tygodnie przeleżałam w łóżku na zwolnieniu, bałam się brać leki przepisane mi przez internistę, leczyłam się więc domowymi sposobami, po uprzedniej konsultacji z moim profesorem. W 10 tygodniu ciąży zrobiłam pierwsze USG. Wszystko było w porządku. Teraz czekam na drugie USG (już w przyszłym tygodniu) i dzielnie znoszę całodzienne mdłości. Pozdrawiam i życzę Tobie i wszystkim koleżankom z tej grupy dyskusyjnej równie udanego zakończenia. Dziewczyny trzymam za was kciuki i … jestem za spotkaniem.
A.

Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Dzieki stokrotne, we wtorek zapisze sie na wizyte. Mam co prawda swoja pania profesor do ktorej chodze od wielu lat i ktora skierowala mnie na in-vitro do Bialegostoku, ale moze wspomniany przez Ciebie lekarz ma lepsza reke. Nie ma u mnie zadnych typowych przyczyn typu niedroznosc jajowodow. Lekarze okreslaja to jako nieplodnosc z niewyjasnionych przyczyn. Malo to pocieszjace zwlaszcza po dwoch nieudanych probach in-vitro. Gdzie przyjmuje wspomniany przez Ciebie lekarz ? Robilam juz cale mnostwo roznych badan, zjadlam tone lekow i nic od 8 lat. No ale jak sama wiesz trudno jest sie poddac w takim przypadku. Serdecznie pozdrawiam. Bacha

agnes Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Jego gabinet mieści się niedaleko Pl. Unii Lubelskiej, oczywiście w Warszawie. Zresztą jak tam zadzwonisz dowiesz się wszelkich szczegółów od p. Tereski, która dokonuje zapisów. Profesor jest szefem w szpitalu na Karowej. Ale z tego co słyszałam, są nikłe szanse i bardzo odległe terminy na przyjęcie w przychodni przyszpitalnej. Pozostaje więc prywatny gabinet. Ale, gdy zajdzie potrzeba wykonania jakiegoś zabiegu lub badań specjalistycznych, to weźmie Cię do siebie na oddział (od ręki, bez oczekiwania na miejsce). I to jest duży plus. Pozdrawiam
A.

lila Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Moim zdaniem powinnaś pójść do dobrej kliniki specjalizującej się w leczeniu niepłodności. Jeżeli mieszkasz w Warszawie, na ul. Puszczyka 14 jest Novum klinika, która właśnie specjalizuje się w leczeniu niepłodności. Ja przez 14 lat chodziłam po różnych ginekologach. Wyniosłam i lepsze i gorsze wrażenia. Sprawa w gruncie rzeczy była prosta, ale trzeba było ją właściwie zdiagnozować. Żaden z lekarzy nie potrafił mi pomóc. Kiedy po 14 latach usilnych starań trafiłam do Novum po /dosłownie /trzech miesiącach zaszłam w ciążę i urodziłam dzidziusia. Polecam tam dr. Wojewódzkiego a odradzam dr. Taszycką. Jeżeli chciałabyś jakieś dodatkowe informacje służę radą. Mam bądĽ co bądĽ przetarty szlak. Pozdrawiam

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Serwus Lila,
od jakich badań zaczyna się sprawdzanie przygotowania do zajscia w ciążę?
Ja kiedyś – jak się jeszcze tym nie interesowałam – miałam robione badania hormonalne i wyszło, że mam mizerne ciałko żółte. Jajniki mam też drożne…..

Hmm.. podpowiesz coś?

Pozdrawiam, Bozena

lila Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

a czy Twój mąż badał swoje nasienie?
Ja robiłam przeróżne badania i /prawie HSG? piszę prawie, bo to było robione w prywatnym gab. i bez uSg, szereg różnych badań hormonalnych,setki usg czy produkuję kom. jajowe. Brałam przy tym tony hormonów i innych leków. Na nic. Okazało się że nasienie męża jest zbyt słabe na to, aby zapłodnić kom. jajową. Pomogła mi w tym mikromanipulacja – jak widzisz skutecznie. Lekarze pracujący w Novum są zainteresowani pomocą kobietom, a nie wyciąganiem pieniędzy -jak to ma w zwyczaju niestety wielu lekarzy. Miałam okazję się o tym przekonać i szkodda, że tak późno!

Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Wszystko jasne, prywatna wizyta nie jest problemem, bo po tylu latach przestalam juz liczyc wydane na leczenie pieniadze. Dzieki za odpowiedz i uwazaj na siebie. B.

bozena Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Dziękuję Lila,
sprawdzę każdą możliwość :)))

pozdrawiam, Bozena

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Kochane dziewczyny, słuchajcie Lilki , bo mądrze mówi. Nie ma co marnować nerwów, czasu i pieniędzy na szarlatanów, nawet najlepszych ginekologów, którzy NIE ZAJMUJĄ SIE niepłodnością. W Polsce jest kilka klinik zajmujących się tą chorobą czywulizacyjną. Jest w Warszawie, Białymstoku i Bydgoszczy. O tylu wiem. Ja leczę się od pół roku w Novum w warszawie i polecam gorąco. Dr Wojewódzki jest extra, rzeczowy, konkretny, miły i po trzeciej wizycie pamięta mój przypadek. Jutro podchodzę trzeci raz do inseminacji ( produkuje się komórki i wstrzykuje wybrane plemniki). Mam dwa pęcherzyki, a więc…..nie chce zapeszać. Pienędzy na pewno nie wyciągają. Liczę, zę mi pomogą. Co chwila przychodzi do kliniki jakaś kobieta z dzieckiem in vitro, a więc udaje się. Każdej z Was odpowiem na każde pytanie w tej sprawie. Mogę się spotkać w warszawie. A w ogóle to trzymajcie za nmnie jutro kciuki mamuśki i przyszłer mamuśki . Małgosia

lila Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

teraz dopiero przeczytałam to co tu napisałaś, dlatego zadałam pytanie, na które nie musisz już odpowiadać bo odpowiedź znalazłam na tym forum. Cieszę się, że doszłaś do tego samego wniosku co i ja tzn, że szkoda czasu na konowałów. Mam nadzieję, że swój cel osiągniesz. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Niebawem zamierzam rozmrozić swoje 7 embrionów i spróbuję jeszcze raz. Może się uda.

malgosia Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc??? Jak sobie radzic?

Zosiu, dziękuję za rady, przepraszam- dopiero teraz to przeczytałam. Ja chyba za bardzo w tym siedzę i nie jestem w stanie sie wyluzować. Ale rady Kubusia….. spróbuję. TYrzymaj się, Małgosia

jola Dodane ponad rok temu,

Re: nieplodnosc???

Ja też myślałam sobie, że będzie na gwizdek. Mierzyłam temperaturę, obserwowałam śluz, wiedziałam kiedy będzie „najlepiej”. Taka byłam mądra… To było 1,5 roku temu. Leczę się, tzn. na podstawie diagnozy lekarskiej przeszłam operację. Teraz „próbujemy”, by sprawdzić czy problem jest już rozwiązany, czy też tkwi on w czym innym. I znów czekanie na miesiączkę to okropność. Ale po prostu nie ma innego wyjścia. Trzymaj się i powodzenia.

sociallead-pl Dodane ponad rok temu,

Zastanawiasz się jakie pieluszki wybrać dla swojego dziecka?
Zamów darmowe próbki pieluszek Pampers na pampers.pl i skorzystaj z wiedzy ekspertów.

Znasz odpowiedź na pytanie: nieplodnosc????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Znieczulenie powinno być powszechnie dostępne!
Jestem całkowicie za znieczulaniem przy porodzie. Moja mama nie miala takiej możliwości, tak bardzo cierpiała rodzac mnie, że nigdy nie zdecydowała się na drugie dziecko. W ten sposób zostałam jedynaczką.
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
5 podejscie do Ivf
Dzisiaj jest moj 7 dzien stymulacji, wczoraj na USG bylo widac ponad 10 foliklow. W poniedzialek jak wszystko pojdzie dobrze mam punkcje. A potem dlugie,dlugie czekanie.Moze jest ktos w tym
Czytaj dalej