Niepracujące mamy na wychowawczym

Jestem ciekawa jak dużo mam zdecydowało się nie wracać do pracy i zostać z dzieckiem do conajmniej 2 roku życia.
Jak się czujecie w domu, macie dużo zajęć, nie czujecie się czasem odsunięte na boczny tor (tak zawodowo, intelektualnie…)?
Ja mam ostatnio mały kryzys z tego powodu, mała mi tego nie ułatwia i jest nieznośna a z przyczyn finansowych nie opłaca mi się wracać do pracy więc na pewno jeszcze z rok posiedzę na wychowawczym.
Opiszcie swoje doświadczenia, pozdrawiam!

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

49 odpowiedzi na pytanie: Niepracujące mamy na wychowawczym

  1. Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

    ja tez jestem na wychowawczym
    mam przyznany do 18,12,2006 ale pewnie wróce do pracy za rok od wrzesnia 2005

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

      Ja też siedze na wychowawczym ale wracać nie mam za bardzo do czego bo firma sie rozpadła 🙂 Ale jak tylko znajde pracę w swoim zawodzie to od razu rezygnuje z wychowawczego, zresztą mnie czeka magisterka w tym roku także na brak zajęcia nie bede narzekać 🙂

      Kaska i Mikołaj 18.09

      • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

        Jeszcze pracuje, ale od wrzesnia zdecydowalam sie na wychowawczy- a pracowalam od lutego. Przez ostatni miesiac mialm kryzys, bo im dziecko starsze, tym wiecej potrzebuje mamy i coraz bardziej to widac. Po urlopie zdalam sobie sprawe ze te 2 godz. po powrocie z pracy zabawy nie daje mi zadnego wplywu na wychowanie. Nie widze jak rosnie. zrobilam rachunek zyskow i strat- po odjeciu kosztow na opiekunke wcale rewelacyjne zarobki mi nie wyszly, a dziecko bedzie mialo mame. Tez sie boje, bo zbyt dobrze nie znosilam psychicznie siedzenia w domu- mialam dola. Teraz mysle nad organizacja zycia zeby jakos dac sobie rade. Pomimo wszystko szkoda mi bedzie pracy, bo nawiazalam kilka fajnych kontaktow.Ale generalnie nie zaluje decyzji.

        aga i michalek

        • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

          Ja też w domu z Ptysią.
          Czasem mam kryzysy, ale generalnie cieszę się, że mogę być z nią cały czas.
          Nie przepadam za “kwoczeniem domowym”, ale czego się nie robi w imię szczęścia i zdrowia potomstwa ;))))
          I oby tak mogło zostać jeszcze jakiś czas 🙂

          Beata i Ptysia (30.01.03)

          • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

            No właśnie, ja też nie jestem z tzw kur domowych, brakuje mi eleganckiego ubioru, rannych wyjść i kontaktów “służbowych” z ludźmi. Z drugiej strony wiem że dla to Ady, no i jest radość, obserwując jak się rozwija…Ale kryzysy mnie nachodzą ostatnio dość często, nie wiem jak sobie je tłumaczyć żeby nie wpaść w zbyt głęboki dół…pozdr!

            KIKA210+Ada 22.05.03
            ps.friko.pl

            • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

              Siedzę w domku-z tą róznicą, że nie na wychowawczym-umowę miałam do dnia porodu, potem pół roku zasiłku dla bezrobotnych. Planuję posiedzieć z młodym do 2 latek i zacznę czegoś szukać.

              • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                i ja na wychowawczym do końca maja 2007
                wróciłam po macierzyńskim do pracy ale się okazało, ze zbytnio tam miejsca dla mnie nie ma… obcięto mi też o 1/3 pensję więc zbytnio nie żałuję decyzji, ba nawet się cieszę, bo zreorganizowałam życie i przeszliśmy z mężem na własny biznes (znaczy sie firma na męża jest zarejestrowana) a tak naprawdę to ja się tej firmie oddałam i poświęcam – z mężem który i tak siedzial w domu wspólnie dzielimy się opieką nad Stefkiem – jak na razie jest lepiej niż bym miała siedzieć w biurze (finansowo tez) tylko jakoś doba mi sie skurczyła…. mam coraz mniej czasu dla siebie hihi:))

                pozdrawiam efik i Stefek (rok!)

                • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                  O, tak to też bym chciała… Jakaś robota by mi się przydała…

                  KIKA210+Ada 22.05.03
                  ps.friko.pl

                  • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                    Możemy podać sobie rękę…Ja po prawie roku pracy już prawie zdecydowałam, że od października idę na wychowawczy

                    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

                    • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                      ja też od lipca siedze na wychowawczym ale nie żałuje-marcinek jest taki kochany że nie wyobrażam sobie zostawiać go z kimś na cały dzień. Nawet gdybym inaczej myślała to nie miałam innego wyjścia-a na żłobek albo opiekunke jeszcze dla mnie za wcześnie. Nie nudze się,cały dzień mam co robić,lubie pichcić i jak tylko marcinek mi pozwala to udzielam sie kulinarnie.ciekawe na jak długo starczy mi zapału do siedzenia w domu????

                      Monika i Marcinek (15.01.04)

                      • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                        Skoro jeszcze nie znudziło to pewnie juz nie znudzi:)
                        Ja nie mogę nic w domu zrobić bo mała mi przy nodze chodzi i marudzi, wszędzie się pcha, jak sprzątam-przeszkadza, jak goruję-pcha łapki do kuchenki, więc muszę ciągle uważać a w dzień śpi góra godzinkę więc nie mam ani chwili na siebie i jakis relax…Ale liczę że ten kryzys minie i będę się cieszyć że jestem z nią w domu…bo wiem że to jednak słuszna decyzja.

                        KIKA210+Ada 22.05.03
                        ps.friko.pl

                        • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                          Ja “siedzę” do 2006 roku. Tak naprawdę nie mam gdzie wracać, a na brak zajęć nie narzekam. Z racji swojego zawodu mogę dużo w domciu działać.

                          Gosia i Artek

                          • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                            Ja rowniez siedze w domu i jeszcze sobie posiedze bo marzy nam sie kolejna mala ptaszynka 😉
                            Z pracy zrezygnowalam swiadomie na te pare lat – kiedys sie juz na te temat wypowiadalam – a na brak zajec bynajmniej nie narzekam. To samo sie tyczy wyjsc znajomych etc…

                            ale powiem ze czasem mam odwrotnie i wzbiera we mnie niemozebna ochota zamkniecia sie w domu…co zupelnie nie wychodzi

                            Toeris + Ala 14.09.2003

                            • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                              Ja też siedzę w domu, wychowawczy mam jeszcze 2 lata. Nie jest to tak do konca mój wybór, bo praca w Polsce, a mieszkamy w Czechach, ale cieszę się, że mogę obserwować, jak moje dziecko sie rozwija i poświęcać jej maximum czasu. Pewnie, że łatwo nie jest, zwłaszcza w obcym kraju, bez rodziny i przyjaciół, ale coś za coś…

                              Jane i Małgosia 04.05.2003

                              • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                                Ja, my zdecydowaliśmy się na urlop wychowawczy. Mam go do połowy lutego 2006 a już mi się nie chce wracać do pracy. Myślę o czymś własnym. A poza tym to zastanawiamy się czy w lutym nie popracować nad drugim dzidziusiem, tak żebym urodziła końcem roku. A wtedy znowu macierzyński i wychowawczy. Ale jeszcze się nie zdecydowaliśmy do końca. Natan na razie jest w miarę grzeczny, więc mi nie doskwierają kryzysy. Ale myślę, że to kwestia czasu. Co do odsunięcia na boczny tor. Kiedyś myślałam że tak będę się czuła. Ale okazuje się, że siedzenie w domu z dzieckiem mi nie przeszkadza i wiem, że skoncentrowanie się na dziecku kosztem siebie w końcu się skończy i wtedy będę mogła nadrobić zaległości. Teraz chciałabym się tylko wyspać, bo od porodu jeszcze normalnie nie przespałam ani jednej nocki. Ale i ta zła passa się skończy. Wierzę w to…

                                Eryka i Natanek 09.09.03r

                                • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                                  Ja tez na wychowawczym. Planowalam wstepnie wrocic we wrzesniu na pol etatu (3* w tygodniu po 6 godzin), ale….zdecydowalismy sie na druga dzidzie (urodzi sie w styczniu), by maksymalnie wykorzystac moje siedzenie w domu.
                                  Czasem teskno mi do pracy, kontaktow z ludzmi, eleganckich ubranek itp, ale nie mam stresu, gonitwy, setek telefonow itd.
                                  Za to wysypiam sie, chodze na suuuuuper dlugie spacery, w tym roku moglam “zlapac wiosne za nogi”, tj obserwowalam z dnia na dzien jak zmienia sie swiat, na co nigdy nie mialam czasu.
                                  No i wychowuje syna, dla mnie to i frajda i meka i rozrywka i wyzwanie, wszystkiego po trochu. Przede wszystkim jestem szczesliwa kobieta i matka i tak mi z tym dobrze, ze pewnie posiedze sobie kilka lat na wychowawczym.

                                  Neonka, Mati/6.09.03
                                  i?/10.01.05

                                  • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                                    Ja jestem na wychowawczym od maja, a do pracy wracam na pol etatu juz za 19 dni (od wrzesnia). I tak mysle ze dobrze nam (mi i mezowi) zrobi taka odmiana, bo te drugie pol etatu bedzie z Olim on lub moja mama. Zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.

                                    • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                                      Przynajmniej na kuchenkę i gotowanie mogę coś doradzić – w IKEI można kupić osłonę na kuchenkę. Kupiłam i sprawdza się REWELAcYJNIE 🙂
                                      Niestety nie pamiętam ile kosztowała.
                                      Przynajmniej poparzeniami nie będziesz się już martwić 🙂

                                      Ja też ostatnio często mam doły.
                                      Ale u mnie to skutek głównie braku ciszy.
                                      Cisza totalna przez choćby godzinę jest mi niezbędna do życia.
                                      A teraz nie uświadczysz…
                                      Mój mały huragan powoduje, że cały dzień wszystko fruwa, duży robi drugie tyle hałasu wieczorem, ech 😉
                                      Cisza to jest to, czego teraz bardzo mi brakuje…

                                      Beata i Ptysia (30.01.03)

                                      • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                                        Figuniu – to do tych hałasów wydawanych przez małą i dużego dodaj hałas zza okna – ja mieszkam tuż przy głównej przelotowej ulicy Gdańsk-Gdynia, po jednej stronie mam auta i tramwaj a po drugiej kolej – od 4 rano do 23 hałas maxymalny, szczególnie teraz gdy mam okna otwarte…. Też potrzebuje wyciszenia, buuuu. Chyba zapiszę się na jogę;) pozdr!

                                        KIKA210+Ada 22.05.03
                                        ps.friko.pl

                                        • Re: Niepracujące mamy na wychowawczym

                                          O, gdybym miała taką możliwość na pewno bym skorzystała z takiego wyjścia…

                                          KIKA210+Ada 22.05.03
                                          ps.friko.pl

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Niepracujące mamy na wychowawczym

                                          Dodaj komentarz

                                          Czy mechacenie podlega reklamacji?

                                          Zmechacony płaszcz Pod koniec października kupiłam płaszcz. Kosztował 350zł. Dla mnie był to spory wydatek. Panie w sklepie zapewniały, że płaszcz jest od dobrego producenta i jest świetnej jakości. Przyznam,...

                                          Czytaj dalej →

                                          W majtkach czy bez?

                                          Problem z tych mniej poważnych: czy pod piżamę zakładacie majtki? Ja rozumiem, że w pewnych sytuacjach to gatek się nie zakłada, ale wtedy piżamy też nie. Ale tak na codzień...

                                          Czytaj dalej →

                                          Imię Nataniel – zbyt dziwne?

                                          Bardzo podoba mi się imię Nataniel. Zastanawiam się tylko, czy dziecko nie byłoby “pokrzywdzone”. Dużo się teraz mówi, żeby nie dawać zbyt “oryginalnych” imion, bo dziecko w dorosłym życiu będzie...

                                          Czytaj dalej →

                                          Gdzie zrobić obdukcję?

                                          Przepraszam, jeśli w złym dziale. Szukam jednak szybkiej odpowiedzi, bo nigdzie nic konkretnego nie umiem znaleźć. Chodzi mi o to gdzie można i za ile można zrobić obdukcję lekarską w...

                                          Czytaj dalej →

                                          Niepokoje w rozwoju rocznego dziecka

                                          Witam wszystkie mamy, moje dziecko za tydzień kończy roczek. Mała jest ruchliwa, zaczyna samodzielnie chodzić, często się uśmiecha, ma wiele energii. Niby wszystko jest ok, jednak od pewnego czasu zaczynają...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general