Niezręczność

Dziewczyny – piszę, bo liczę, że nie jestem w tym sama. Ciągle wszystko leci mi z rąk – strasznie, ciągle coś potrącam, coś mi spada. Dziś była kulminacja. Wstałam rano, bo jechaliśmy na USG i chciałam podprasować sobie spodnie – nie wiem jak to zrobiłam, ale moje ukochane żelazko, które dostałam od męża na “pierwsze moje urodziny” w naszej znajomości spadło i połamało się. Tak mi było przykro ryczałam jak bóbr – aż to USG później nie było takie radosne…. Tak mi żal i smutno i……..

Rene

6 odpowiedzi na pytanie: Niezręczność

  1. Re: Niezręczność

    BARDZO MI PRZYKRO Z TEGO POWODU ZE SPOTYKAJA CIE TAKIE PRZYGODY.
    Kochana dlaczego to USG nie bylo takie radosne dla ciebie??????

    malgosia

    • Re: Niezręczność

      A owszem, owszem… Nie tylko mam dwie lewe ręce, ale bez przerwy o czymś zapominam i nie mogę się skoncentrować, co wcześniej nie stanowiło problemu.
      To ponoć normalne :))
      A co do USG to my mieliśmy niezapomniane przeżycia. Może nie oczekiwaliśmy tak wiele jak Wy. Pierwsze USG było w 6 tygodniu i widok 5mm fasolki z bijącym sercem dał nam całą masę radochy 🙂

      niezręcznie i fajtłapowato pozdrawiam

      Marta K.

      • Re: Niezręczność

        Trzy miesiące temu kupiłam sześć ślicznych talerzy w zielonym kolorze. Wczoraj chciałam na jednym z nich położyć kanapki ale zorientowałam się, że już żadnego nie ma, bo wszystkie potłukłam:). I nie są to jedyne rzeczy, które zniszczyłam. Przestałąm się tym przejmować, bo wiem, że nie jest to spowodowane niezręcznością tylko nerwowością. mam nadzieję, że ona przejdzie po porodzie. Ale prawdę mówiąc do momentu porodu mogę zniszczyć trzy czwarte rzeczy w mieszkaniu, bo do porodu zostało mi jeszcze 22 tygodnie:)

        • Re: Niezręczność

          Ja jak narazie nic nie tłukę ale za to wylewam na siebie wszystko. Jak się nie przebiorę po jedzeniu to na moich cichach dokładnie widć co jadłam.

          Pozdrawiam.
          smoki

          • Re: Niezręczność

            Ja też wszystko na siebie wylewam. Np. na sukience którą włożyłam jak przyszłam do domu są resztki pizzy którą robiłam, troszkę truskawek i sok z czereśni, mleko z rana. Dobrze, że mojego nie ma w domu, boby się zapłakał. Sukienkę właśnie wrzuciłam do prania, liczę że na nowej znjadzie się najwyżej sok z arbuaz, którego mam zamiar skonsumować na kolację. Dobrze, że jeszcze mam kilka czystych rzeczy.
            Julka

            • Re: Niezręczność

              Nie martw sie
              Moja zonka stlukła juz pare rzeczy w domku – ale głownie kieliszki – do dzisiaj myslalem ze to moja wina i moich gosci ktorzy wspierają mnie od jakiegos czasu a to wina ciązy – 🙂

              Znasz odpowiedź na pytanie: Niezręczność

              Dodaj komentarz

              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
              Logo