NIJAKA @..PROSZE O RADE

usuwam

30 odpowiedzi na pytanie: NIJAKA @..PROSZE O RADE

natusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dagamara:mam problem i kto moze mi pomoc jak nie wy….
[Zobacz stronę]
zaczne od tego,ze przechodze w zyciu trudny okres, 2 tyg temu złozyłam pozew, choc nie wiem,czy słusznie…Nie powiem, ale zaszalałam troche z mezem 16 i 17 dc, ale myslałam,ze jestem juz po owulacji(zreszta po 7 latach walki kto by zwracał na to uwage). W sobote brałam kąpiel w wannie, bardzo goraca woda…(28dc).potem w ubikacji zauwazyłam 2 plamki brazowe. pomyslałam,ze sie wczesniej zaczyna @, wiec zabezpieczyłam sie i poszłam spac. niedziele rano(29dc) nic….Tylko podczas korzystania z ubikacji na papierze slady @, i podczas oddawania moczu delikatnie cos poleci….Taka cała niedziela, a nawet pod wieczor juz była czysto i sucho…
Dzis….30dc i dalej to samo….podpaska delikatnie zabrudzona, jak u mnie w 7-8dc, i podczas korzystania z ubikacji cos tam poleci…i dalej nic.
Myslałam,zeby dzis zmierzyc temperature, ale zapomniałam….
Co mi radzicie??Brzuch bolał mnie od 24dc, jak na @, teraz tez cos tam..ale ostatnio nie miewałam boli. natomiast nie mialam takich plamien przed @..moze czasem rano plamka a wieczorem dopiero sie potrafiła rozchulac…ale 2-3 dni miałam mocne. a teraz….jakbym przespała z tydzien @ i miała koncowke.
Nawet piersi mnie nie bolały w tym cyklu, to tez nowosc, bo zawsze bolały zaraz po owulacji lub z 7 dni pozniej…a teraz nic….
Czy to nie sa miesniaki jakies??
Dodam,ze ostatnie ponad pol roku cykle miałam 28-29 dni, tylko teraz był 30..i owulacje zaznaczyłam sama teraz(zawsze tak robie, jak nie wiem kiedy była,ze odejmuje 14 dni od @..wiec nie wiem, kiedy tak naprawde był szczyt)…Kurcze boje sie, co to moze byc. nie chce isc do lekarza bez potrzeby…stres zwiazany z rozwodem jest minimalny, bo jak widzicie sypiam z mezem…
Co mi radzicie??Co to moze byc???gonie co chwilke do toalety czy cos pojdzie, czy sie rozkreci….ale nic. Czy np niski progesteron moze tak robic,ze tyle dni plamie a @ sie rozwinie dzis, jutro??
Zgłupiałam…

Dagi, miesniaki to raczej nie sa, bo wtedy sa chyba mocne i bolesne @ itp. moze to byc niski progesteron ale ja bym zrobila bete…

hanka83 Dodane ponad rok temu,

Natusia ma rację sprawdż to!!!Albo idz do ginekologa!

paszulka Dodane ponad rok temu,

Mnie się plamienia zdarzały, ale ostatnio zniknęły… nie wiem nawet czy nie plamiłam przed @ jak byłam na bromku.
A może Ci się jednak owu przesunęła?? Chyba dobrze by było mimo wszystko?? Zatestuj, bo może progesteron trzeba by wziąć!! 🙂
Dlaczego się rozwodzicie. Pisałaś gdzieś, że się z meżem kochacie, nie tylko w kwestii łóżkowej. Czy powodem jest brak zgody na starania z jego strony?
Daga a in vitro nie wchodzi w grę? Myślę, że przy Waszych problemach macie dużą szansę!!

paszulka Dodane ponad rok temu,

Moja koleżanka najpierw plamiła, potem krwawiła a teraz jej córeczki skończą w grudniu dwa latka!!!!
Dagamara nie puszczam jeszcze kciuków!!!!

bambamek Dodane ponad rok temu,

Jak to Ci nie przepisal luteiny!!!!!!!!!!!!!! :Strach:
Dagmara ja Ci rozkazuje znalezc jakiegos innego lekarza i kazac mu zeby Ci przepisal luteine!!!!!!!!!!!! Skad on wie ze przy takim krwawieniu nie utrzymasz ciazy – kropeczka jest!!!!!!!!!!!!!!!! Matko gdybys byla z Wawy to bym Ci autobusem ta luteine przywiozla. Dagmara jutro marsz do lekarza!!!!!:Kciuki:

natusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dagamara:bylam u gina…siedze i rycze…nawet progesteronu mi nie dal..uwaza,ze przy takim krwawieniu nie utrzymam maluszka..ale widzialam go na USG..milimetrowa kropeczka..kurcze…zrobilam bete,jak kazal i we srode po 16 do niego….a rano ma byc wynik….ale nie daje szans…jakichkolwiek..
wiec tylko czekac…
kiedy poronie i jak??juz sama nie wiem jak to sie odbywa….
na USG dopochwowym była krew….a cały dzien nic…tylko raz przy sikaniu jak pisalam do was tego posta..potem sucho. I teraz po tym USG troche…w takim tempie to i z 2 tyg bede krwawic.

Dagamara, natychmiast do innego lekarza! ja tez znam przypadki plamien (sama mialam plamienia dwa dni), a nawet krwawien na poczatku ciazy szczesliwie zakonczonych. rany, mowilam, zeby bete zrobila?
jakbym miala duphaston w domu, to bym Ci przeslala.nie oddawaj tej ciazy tak latwo!

bambamek Dodane ponad rok temu,

Dagmarko oczywiscie zrobisz jak chcesz – ja bym walczyła o ta kropeczke. Poczekaj w takim razie do jutra i moze dostaniesz recepte na luteine.

hanka83 Dodane ponad rok temu,

boże jeżeli jest cień nawet niewielki szans że mała istotka rozwija się w tobie to nie wątp że bedzie dobrze musisz walczyć a nie się poddawać!:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dagamara:Co do in vitro…moj maż nie chce słyszec o takich metodach jak nawet inseminacja..ostatnio nawet nie było rozmow o wznowieniu staran, bo jak zasugerowałam to powiedział,ze nie chce i koniec. A rozwod…z roznych powodow.Duzo u nas kłotni, sama zajmuje sie domem, synem, maz wciaz ma ciekawsze zajecia….kocham go, on mnie tez, ale niszczymy siebie wzajemnie…a moze tez troche i brak myslenia o moich potrzebach i syna??damian marzy o rodzenstwie, o psie..miał obiecanego w domu, a my juz rok mieszkamy i mąż nie chce…jest samolubem troche…i stwarza niemiłą atmosfere w domu swoim krzykiem o byle co…To tak po krotce jaka jest przyczyna rozwodu.

Jak dla mnie bardzo uzasadniony ten rozwód w takim razie!!
Nie zniosłabym takiej atmosfery w domu… dobrze jednak, że to nic poważniejszego.
Trzymam kciuki za fasolkę. Oby była silna i dała radę!!! NIe poddawaj się!!!

natusia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dagamara:Co do in vitro…moj maż nie chce słyszec o takich metodach jak nawet inseminacja..ostatnio nawet nie było rozmow o wznowieniu staran, bo jak zasugerowałam to powiedział,ze nie chce i koniec. A rozwod…z roznych powodow.Duzo u nas kłotni, sama zajmuje sie domem, synem, maz wciaz ma ciekawsze zajecia….kocham go, on mnie tez, ale niszczymy siebie wzajemnie…a moze tez troche i brak myslenia o moich potrzebach i syna??damian marzy o rodzenstwie, o psie..miał obiecanego w domu, a my juz rok mieszkamy i mąż nie chce…jest samolubem troche…i stwarza niemiłą atmosfere w domu swoim krzykiem o byle co…To tak po krotce jaka jest przyczyna rozwodu.

ja po prostu zycze Ci, zeby wszystko sie pukladalo dla Ciebie i damiana jak najlepiej…. zeby Wam wyszlo na dobre.
i za fasolke trzymam kciuki dopoki jest nadzieja:)

zabulijka Dodane ponad rok temu,

Dagmara, nie widziałam Cię tu tyyyyyle czasu…
Mam nadzieję, że się wszystko dobrze skończy – i w domu, i z kropeczką, i z Tobą…
Siedem lat, czas na siedem tłustych teraz 🙂 a przynajmniej brzuchatych…
A mąż…może się opamięta…może też ma ciężki czas? Życzę Wam, żeby się ciężkie chwile skończyły…

Dodane ponad rok temu,

dziekuje dziewczyny..
dzis wyniki…boje sie. wiecie mam od 2 lat w domu testy ciazowe i teraz nawet nie miałam ochoty z nich skorzystac.Nie chce wiedziec, ze to pomylka lekarza…Zawsze te 2 dni w nadzieji…..
Ale moze to teraz mam owulacje, bo temperatura poszła w gore..specjalnie juz mierze..tylko te krwawienia juz nie brazowe, ale zwykla krew….tylko bez skrzepow i dalej na podpasce prawie nic(prawie, bo delikatnie jest zabrudzona)…
Tak wiec do 11.00..
Uwierzcie, gdy beta wyjdzie pozytywana bede walczyc, ale caly czas mysle,ze lekarz zle odczytal to USG i tyle….choc na bialym tle nie bylo niczego innego jak malutki piekny punkcik…ale jesli to nie maluszek, to co??Krwiak??cysta??torbiel??Kurcze…
Wczoraj myslalam,ze juz jest po..brzuch mnie tak bolał…..cos okropnego, i to nie na dole, ale jakby zołądek..cały…wziełam no-spe i połozyłam sie..a piersi tez od wczoraj cos swedza..wiec dlatego czuje,ze to wczoraj byla owulacja, a nie ze jestem w ciazy..mam typowe objawy poowulacyjne…i to,co widzial lekarz to moze owulacja..hehehehe no nic…o 11.00 bede wiedziec..a po 12.00 odezwe sie..papap

bambamek Dodane ponad rok temu,

Dagmarko to ja czekam z niecierpliwoscia. I wierze, wierzę z całego serca :Przytulam:

mala5-mi Dodane ponad rok temu,

Dagmara staraj się stresowac jak najmniej! Pamiętaj, że taki stan może tylko szkodzić, teraz czekasz na wynik i wierzę, że będzie dobry… ja chyba TU słynę z wiary:Kciuki: Nie poddawaj się!

Dodane ponad rok temu,

teraz was zastrzele…beta negatywna..heheheh
Wiedziałam….tylko w takim razie co jest grane???Czuje, jakbym była własnie w cyklu poowulacyjnym, piersi zaczynaja szwankowac, ale tez i własnie chyba rozkreca sie @ na dobre…I co teraz??jak mam zaznaczyc dzien, ze dzis 1dc, czy 5dc??Co to była za kropka widoczna na USG, ze lekarz tak pewnie powiedział,ze to ciaza i chcial dac wolne…

miałam racje??takich mamy lekarzy w Polsce..ja bym czuła,ze jestem w ciazy..naprawde, nie miałam tego czegos w sobie, tej pewnosci, przeczucia, jak przy poprzednich razach…

Maz mnie jednak zaskoczył, chcial isc dzis ze mna do lekarza….nigdy tego nie robił..a moze chcial sie upewnic ze go nie oszukuje??nie wiem…Nawet nie wiem czy mam isc do lekarza dzisiaj, bo po co??Zeby mi pokazał znowu kropeczke??hmmm

bambamek Dodane ponad rok temu,

Dagmarko przykro mi ale widocznie to nie byl czas na dziecko … A myslalas zeby zrobic laparoskopie lub histero? Moze po ciazy zostaly Ci jakies zrosty, moze wlasnie to powoduje Twoje poronienia?

Dodane ponad rok temu,

mialam laparoskopie..ale nie sadze,zeby to byl dobry czas na dziecko….Mi nie jest przykro, bo naprawde za duzo by mi skomplikowało spraw na dzien dzisiejszy.Mam 2 dobre prace, rozwod. bałam sie i naprawde w glebi duszy liczylam na to,ze jednak lekarz sie pomylił..w koncu jestem bezpłodna, wiec nie moze byc inaczej. Teraz jednak martwie sie co to w takim razie jest???
A i tak nie bede nic robiła pod starania, wrecz chyba wezme antykoncepcje, zeby tak sie wiecej nie bac…

aneczka23 Dodane ponad rok temu,

Dagi :Przytulam:

paszulka Dodane ponad rok temu,

Dobrze, żeby było tak jak tego chcesz!!
Lekarzowi należy się lanie!!

Dodane ponad rok temu,

własnie wracam od lekarza…nie odebrałam wyniku, bo po co..poszłam..i normanie szok przezyłam.
Nie zapytał o wynik, ale zrobił USG juz normanie i mowi…ze widzi jaki jest wynik, ze widac juz lepiej na USG..a ja mu na to,ze jest negatywny.Popatrzył z niedowierzaniem…
Znowu na USG i prosi o kartke, ja mu,ze nie odebrałam,ze dzwoniłam tylko…wiec kazał mi czekac na korytarzu,ze pojdzie po analityczke i sie dowie co i jak…
Analityczka juz pamietała,ze to ja dzwnoiłam i powiedziała,ze jest mniej niz 1, wiec powiedział,ze mam poczekac na rozwoj sytuacji i wpasc za tydzien w poniedziałek- tez wizyta bezpłatna.
Był ze mna maz…sam był w szoku co sie dzieje, ale spotkałam kolezanke na korytarzu, ktora mowiła,ze to najlepszy na dzisiaj lekarz…Wiec coz..musze mu ufac…
Moze to cysta, skoro widzi cos na USG a jest pewny,ze nie wiadac jakby to była miesiaczka….

fajna przygoda…choc widze,ze maz troche przybity wynikiem….chyba jednak wolałby inny rozwoj sytuacji…Nie wiem nawet jak mam zaznaczac na wykresie, jak traktowac ten cykl, jako nowy, czy stary?!

Znasz odpowiedź na pytanie: NIJAKA @..PROSZE O RADE

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
Impreza urodzinowa
Moja Nadia niedługo kończy dwa lata. Brakuje mi pomysłu na to co podać gościom. Wiem, że jest wiele możliwości, ale może ktoś kto ma już za sobą taką imprezkę podrzuci
Czytaj dalej
Polecam
zabezpieczenie okien
Codziennie miałam pietra, żeby wejść do łazienki czy dłużej coś porobić w kuchni bo w sypialni mamy łóżko pod oknem a B tam wiecznie urzęduje (bawi się na parapecie samochodami,
Czytaj dalej