Nivea Good-bye Cellulite

Zdecydowanie odradzam. Nie zauwazylam jakiejkolwiek zmiany. Jedynym plusem jest to, ze sie latwo rozsmarowuje.

14 odpowiedzi na pytanie: Nivea Good-bye Cellulite

  1. a czy cos innego wyprobowalas, co moglabys polecic?

    • Zamieszczone przez medeja
      a czy cos innego wyprobowalas, co moglabys polecic?

      Jestem cały czas w trakcie próbowania:) Jak narazie najbardziej zadowolona byłam z Lirene: ma całą serie na cellulit. Jest fajne serum na noc i żel na dzień.

      • Gdzieś czytałam, że te wszystkie kremy i żele na cellulit działają tylko na niektóre kobiety i to zależy przede wszystkim od skóry, od nasilenia cellulitu, itp. Ja też stosowałam różne kremiki i najbardziej przypadł mi ten z Eveline- serum 3D- wprawdzie nie jest on dokładnie przeznaczony na cellulit, ale pomógł mi lepiej niż te wszystkie poprzednie antycellulitowe.

        • Zamieszczone przez amilena
          Gdzieś czytałam, że te wszystkie kremy i żele na cellulit działają tylko na niektóre kobiety i to zależy przede wszystkim od skóry, od nasilenia cellulitu, itp. Ja też stosowałam różne kremiki i najbardziej przypadł mi ten z Eveline- serum 3D- wprawdzie nie jest on dokładnie przeznaczony na cellulit, ale pomógł mi lepiej niż te wszystkie poprzednie antycellulitowe.

          No widzisz, a ja słyszałam, że jest do d….y. Ehh, zwariowac można.
          O Vichy słyszałam same dobre opinie, kosztuje trochę, ale myślę, że jak jest skuteczny, to warto zainwestowac raz a dobrze. Ceny na allegro są korzystaniejsze niż w sklepie. Zbieram sie do zakupu, na pewno napisze o efektach:)

          • Zamieszczone przez aniuszkamc1
            Zdecydowanie odradzam. Nie zauwazylam jakiejkolwiek zmiany. Jedynym plusem jest to, ze sie latwo rozsmarowuje.

            A wogóle tego typu kosmetyki działają?
            Jakoś nie wierzę że to ma większe zastosowanie niż balsam do ciała.

            • Też nie wierzę w skuteczność tych wszystkich kremów. Oczywiście używam bo liczę na to, że może jednak się mylę ;). Nivea też została przeze mnie przetestowana i niestety efektów zero.

              • Ja lubię żółtą serię Garniera, roll-on, balsam, piling itp.

                • Zamieszczone przez aniuszkamc1
                  Zdecydowanie odradzam. Nie zauwazylam jakiejkolwiek zmiany. Jedynym plusem jest to, ze sie latwo rozsmarowuje.

                  Też nie byłam zadowolona. Zawsze kupowałam z Avonu i kiedyś mi się skończył, nie miałam u kogo zamówić i kupiłam Niveę – porażka. Zdrada jednak nie popłaca 😉

                  • Zamieszczone przez Asik.
                    Ja lubię żółtą serię Garniera, roll-on, balsam, piling itp.

                    Ja codziennie stosowalam takie:

                    tyko nie ze sie posmarowalam i koniec. Mocno rozmasowywalam uda i posladki czesto przy uzyciu meza 😀 ostatecznie przy pomocy takiego czegos

                    Nasowalam mocno, tak zeby bolalo

                    i pilam takie cos

                    Nie wiem co z tego najbardziej pomoglo ale z bardzo duzego cellulitu widocznego z “daleka” poprawilam skore do tego stopnia ze byl widoczny tylko po uszczypnieciu i to w nieduzych ilosciach 🙂

                    Ten preparat do picia spozywa sie w trakcie posilku. Ja razem z walka z cellultem podjelam walke z kilkoma niepotrzebnymi kilogramami. Nie wiem czy on ma ttakie “swiadome” dzialanie czy tylko ja tak mialam ale mi pomogl bo gdy go pilam bylam w stanie zjesc tylko polowe porcji jaka zjadalam normalnie 😀 jedyny jego minus to…cena

                    • Zamieszczone przez Elza27
                      Ja codziennie stosowalam takie:

                      tyko nie ze sie posmarowalam i koniec. Mocno rozmasowywalam uda i posladki czesto przy uzyciu meza 😀 ostatecznie przy pomocy takiego czegos

                      Nasowalam mocno, tak zeby bolalo

                      i pilam takie cos

                      Nie wiem co z tego najbardziej pomoglo ale z bardzo duzego cellulitu widocznego z “daleka” poprawilam skore do tego stopnia ze byl widoczny tylko po uszczypnieciu i to w nieduzych ilosciach 🙂

                      Ten preparat do picia spozywa sie w trakcie posilku. Ja razem z walka z cellultem podjelam walke z kilkoma niepotrzebnymi kilogramami. Nie wiem czy on ma ttakie “swiadome” dzialanie czy tylko ja tak mialam ale mi pomogl bo gdy go pilam bylam w stanie zjesc tylko polowe porcji jaka zjadalam normalnie 😀 jedyny jego minus to…cena

                      O dzięki kobieto:) Jaka jest cena tego specyfiku? 🙂

                      • Zamieszczone przez aniuszkamc1
                        O dzięki kobieto:) Jaka jest cena tego specyfiku? 🙂

                        Na ceneo saszetki od 89.53zl
                        tabletki od 67.50
                        Ja mialam w saszetkach, moze nie jest to najsmaczniejsza rzecza na swiecie ( truskawkowe, troche “lurowate”) ale da sie wypic a fajnie “zapycha” 😉

                        • Jest tez BIO-PYCNOGENOL ciezko znalezc jakies opinie ale ulotka brzmi zachecajaco a tansze od Inneov.

                          Pycnogenol dla urody
                          Aktywne procyjanidy zawarte w ekstrakcie odbudowują włókna kolagenowe, skóra staje się jędrniejsza, bardziej elastyczna i wygląda młodziej. Pycnogenol zmniejsza przebarwienia skóry, ponadto działa jak wewnętrzny filtr chroniący przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB.
                          Drugi tor działania tego?hitu kosmetologii? to leczenie cellulitu? pycnogenol uszczelnia ścianki naczyń włosowatych oraz niweluje zaburzenia mikrokrążenia, które są główną przyczyną powstawania cellulitu. Skóra na udach i pośladkach staje się jędrna i jedwabiście gładka.

                          Na ceneo od 39.90zl

                          Oba te preparaty maja wyciag z kory tej samej sosny wiec moze i te tabletki sa skuteczne

                          • A ja myslę, że generalnie żaden z kosmetyków nie zadziała jak nie będzie się go stosowało regularnie, czyli rano i wieczorem każdego dnia w połączeniu z masażem, do tego odpowiednia dieta, a może nawet jakieś konkretne ćwiczenia…
                            Sama mam problem z powracającym diabelstwem na “C”. Przed ciążą się go pozbyłam (głównie dzięki systematyczności: codziennie 0,5-1h biegu + dieta uboga w tłuszcze), w ciąży wrócił, bo zrezygnowałam z ruchu, nie najlepiej sie czułam, a teraz wieczny brak czasu, albo raczej lenistwo. Na sama myśl o tym, że za chwilę trzeba będzie się rozebrać na plaży robi mi niedobrze

                            • Zamieszczone przez Asik.
                              Ja lubię żółtą serię Garniera, roll-on, balsam, piling itp.

                              z ciekawości sprawdzę tę serię bo akurat kończy mi się balsam Vichy, który rzeczywiście działa, ale niestety sporo kosztuje.

                              Znasz odpowiedź na pytanie: Nivea Good-bye Cellulite

                              Dodaj komentarz

                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo