nocniczkowa edukacja

Chętnie poczytam jak to jest / było u Was.
Majka nie lubi nocniczka, siedzi na nim max. 5 sekund ( to trochę za mało żeby coś zrobić )
Tutuś(siusiu) robi tylko w pieluszkę nie wspominając już o kupce. Wie przy tym że mamusia i tatuś robią “tutuś’ na ubikację.
Podpowiedzcie jak ją przekonać do nocniczka.

Iwona i Majka (07.05.02)

20 odpowiedzi na pytanie: nocniczkowa edukacja

  1. Re: nocniczkowa edukacja

    u nas kubek przez pół roku pokazywał że chce kupke – tak przed skończeniem roku do czerwca…..w lipcu wyjechaliśmy na tydzień na urlop – bez nocnika
    przyjechaliśmy – i mały w ryk i ucieka – on na nocniku nie będzie siedział…więc kupiliśmy nowy, grający – myśleliśmy ze to o nocnik o kształt chodzi, że juz nie lubi pieska…kaczka śpiewa (gra lambadę:-))jak sie nasiusia…fajnie było przed pierwszy tydzień i znowu nic….siedzi jak na stołku (pozwalam mu maks. 5-7 minut…zeby wiedział że tu sie załatwia, a nie bawi) wsteje, ubieramy pieluche i za pięć minut woła – jest kupa!!!
    i rzeczywiście jest…to sie wiecznie powtarzało – wiec na razie prawie go nie sadzamy na nocnik…raz z dumą zrobił siku do wc, jak tata;-)) ale więcej już nie chciał
    i tak jest postęp że woła od razu jak zrobi kupe do pieluchy i nawet sam przynosi czasem czystą pieluchę i chusteczki….bo kiedyś do dupsko mu sie odparzało bo kupa mu nie przeszkadzała…..
    więc kończąc…. Nie wiem jak ci pomóc i co poradzić i sama z chęcią poczytam co ci dziewczyny będą pisac:-)

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    • Re: nocniczkowa edukacja

      Czesc,

      Ja bym poczekala, sama dorosnie, a Ty pozniej zaoszczedzisz sobie wedrowki po lekarzach i malej stresu. Z czasem sama bedzie chciala na nocnik. Za wczesne sadzanie na nocnik moze sie skonczyc bardzo niemilo dla dziecka, szczegolnie dziewczynki.

      My na razie Tymkowego misia wysadzamy na nocnik. Tymek zaczal go wysadzac i czasem sam siada, zeby robic jak mis. Coraz czesciej.

      Wogole to dobry zwyczaj wybrac jakiegos misia czy lale i misia uczyc przy dziecku. Np. misiu chcesz na nocnik? Misiu, siadz na nocnik. I w koncu Tymek sam do sadza. Albo mowie misiowi, zeby nie wchodzil na stol, ze nie wolno. A Tymek slucha i zapamietuje.

      Pozdrawiam,
      Ag

      Edited by ag_ag on 2004/01/21 14:28.

      • Re: nocniczkowa edukacja

        Pamiętam zdjęcie Kubusia na nocniczku
        Dzięki za odpowiedź – pocieszyłaś mnie troszkę bo już myślałam że wszystkie dzieci w wieku Majki załatwiają się już na nocniczek.
        Wszyscy w rodzinie się dziwią że taka duża a cały czas nosi pieluszki i zaczęłam się trochę martwić.

        Iwona i Majka (07.05.02)

        • Re: nocniczkowa edukacja

          u nas tak samo – Nati wie gdzie się robi kupę i siusiu, ale woła dopiero gdy zrobi (dobre i to 🙂

          Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

          • Re: nocniczkowa edukacja

            jak przyjdzie czas to sie nauczy.pierwszy raz posadzilam ewe na nocniku gdy miala 11 mies,potem bylo roznie od ciaglego sikania do nocnika po cofniecie sie i sikanie w pieluche (nie bylo mowy o nocniku)

            teraz ewa nie korzysta wogole z pieluch
            -“bo wiesz mamusiu w piluszki robia tylko malutkie dzidziusie ” 😉
            tak wiec samo przyjdzie ty czekaj czasem zachecaj ale nic na sile

            powiedzonka Ewci:mamo odejdz…mam okres

            • Re: nocniczkowa edukacja

              bardzo wkurzało mnie i wkurza jak jakaś ciocia mówi ojej to on jeszcze ma pieluchę? jakby to stary chłop był.
              Na wszystko przyjdzie czas, napiszę jak to było u nas.
              Posadziłam Michała na nocnik gdy miał 10 miesięcy, frajda niemożliwa i sielanka prze jakiś czas, pozniej okres małego buntu ale dalaej sadzałam i całkiem niezle szło.
              Gdy mały miał 20 miesięcy wyjechaliśmy na wczasy i zapomnieniliśmy nocnika, kupilismy mu na miejscu nowy ale o siadaniu na nim mogliśmy zapomnieć i tak robił w pieluchę.
              Po powrocie Michal stwierdził ze nocnik go nie interesuje.
              Latem biegal w samych majteczkach po mieszkaniu i na działce i róznie to bywało.
              Jego czas nadszedł pozną jesienią( jak ja straciłam nadzieję) zaczął znów coraz więcej wołać choć zdażały sie wpadki bo nie potrafił wstrzymać i nie zdążaliśmy.
              Od grudnia jakoś koniec a początek stycznia już potrafi wstrzymać i chodzi bez pieluchy, choc zdarzy się ze znajdę kupę ale to naprawdę rzadko.
              Od tygodnia mieliśmy kolejny problem bo mały był chory i brał zastrzyki i miał tak skutą dupkę że bolało go gdy siadał, więc wpadłam na pomyśł że będe mu podstawiała nocniczek pod siusiaczka i będzie ok.
              Frajda niemozliwa no bo to coś nowego noi robi to jak tata.
              O siadaniu na nocnik nie ma mowy jak tylko poczuje że mu się chce to pikazuje jak mam podstawić nocniczek.
              Na spacer czy w gości zakładam jednak pampersa no bo jak tu rozebrać szkraba zimą aby się wysiusiał a w gościach biję sie że podczas zabawy może sie zapomnieć.
              W nocy też ma pampersa ale podczas snu w południe już nie.
              Jak widzisz nie ma schematu dzieciak do wszystkiego sam dojrzewa.
              Podobno dziewczynkom przychodzi to łatwiej i szybciej.

              Ania mama 26 miesięcznego Michałka

              • Re: nocniczkowa edukacja

                Moja Jula zaraz skończy 2 latka i niestety jeszcze chodzi w pieluszce. Podobnie jak opisywane tu dzieci – mówi, kiedy zrobi, ale kupa w nocniku to byłby cud! Siusiu – owszem, często zrobi jak jej proponuję i pytam ale na razie na tym koniec. I też wrrrrrr już słyszałam od ‘zatroskanych’, że taka duża i jeszcze pieluszki. Myślę, że jeszcze dorośnie do tego!

                • Re: nocniczkowa edukacja

                  Natalka ma nocniczek od dawna, gdzies od 7 miesiaca. Oczywiscie na poczatku byl to tylko jakis nowy element, ale nawet na nim nie byla sadzana. Ale od czasu jak zrobila pierwsze siusiu, wie do czego jest i czesto robila, nawet byl taki okres jak miala ok roku, ze codziennie rano po mleczku sadzalam ja na nocniczek, a ona robila kupke. Czasem trafilo sie i siusiu, ale najczesciej byla sama kupka. Wlasciwie nigdy nie protestowala. Potem musialam wyczuwac “ten moment”, nigdy nie wolala, ale dawala znac, ze bedzie robic kupe, chowala sie na przykald za fotel, zerkala na mnie i czekala, na pytanie chcesz kupke? biegla do lazienki (tam stoi nocnik). Przyznam sie i pochwale przy okazji 🙂 ze juz nie pamietam kiedy zrobila kupke w pieluszke. A od jakiegos tygodnia normalnie wola, tylko ze mowi na kupke “sisi”, wiec mowi i sama maszeruje do lazienki, a jak jest zamknieta to wali piescia w drzwi.
                  U nas tak wlasnie jest na razie, zobaczymy co bedzie potem, bo z tego co tu czytam, dzieciom sie odmienia….;)


                  kleeo i Natalia (18m) gg 4443668

                  • Re: nocniczkowa edukacja

                    Domi długo nie dawała się w ogóle posadzić na nocnik…pomogło stopniowe i łagodne oswajanie jej z nocem… najpierw-przez jakiś czas,w nagrodę za to,że w ogóle pozwoliła się posadzić-zabawiałam ją jak siedziała na nocniku,później siadała na nocnik na zmianę z teletubisiami ( jej ulubieńcy ),a po jakimś czasie i bez teletubisiów się obywała…myślę,że rzeczywiście-przyszedł moment,kiedy do tego “dorosła” i problem zniknął między 21. a 24. miesiącem…co mnie jednak najbardziej zdumiewa to fakt,że prawie od razu zniknął też problem siusiania w nocy (tego przecież nie ma jak nauczyć),chociaż i teraz wpadki się oczywiście zdarzają,ale rzadko…
                    Pozdrawiam i życzę nocniczkowych sukcesów

                    Aga i Dominika 5.12.2001

                    • Re: nocniczkowa edukacja

                      Oj Gosiu u nas identycznie. Nocnik stoi od roku. Czesto jak pytam to zrobi siusiu do nocnika, kupa tez byla pare razy, i tyle. Sama raczej nie wola.
                      W sobote podjelam probe z majteczkami, ktore dostala pod choinke- myslalam ze moze to zadziala. Pierwsze zasikala dosc szybko, w drugich chodzila ok. godziny i kiedy ja poszlam do ubikacji ona tez zasiadla na nocniku i nim zdazylam zapytac, siusiu polecialo wprawdzie do nocnika ale przez majtki i rajtki. Na spanko byla pielucha a po poludniu juz majtek nie chciala i na tym sie skonczylo. Tak wiec czekamy na “dojrzalosc nocnikowa”.
                      Ciekawa jestem czy ktoras z was probowala tak wlasnie puscic dziecko “luzem”?


                      Iwona i Karolinka (01.26.02)

                      • Re: nocniczkowa edukacja

                        Oj,próbowała,próbowała,ale to jeszcze przed tą “właściwą” edukacją…lipiec zeszłego roku…upalnie…Domi w wieku 19 miesięcy…majty na tyłek…i zaczęło się: pranie wykładziny co pół godziny, mycie podłogi ( jeśli akurat tam padło ) plus pranie gatek w ilościach hurtowych i oczywiście przebieranko…latałam jak z motorkiem w d…,spocona,w końcu zła… Nawet jak w pewnym momencie zrezygnowałam w ogóle z zakładania majtek,to mój humor niewiele się poprawił… A Domi…oczywiście w siódmym niebie…taki luz między nogami…wcale nie zimno jak się zsika…za to ja po ok. dwóch tygodniach tego siuśkowego maratonu poddałam się na 1,5 miesiąca,a później to już była ta “właściwa” edukacja

                        Aga i Dominika 5.12.2001

                        • Re: nocniczkowa edukacja

                          Julcię sadzaliśmy na nocnik dla zabawy od 8-9 m-ca. Jak miała ponad rok zaczęła klepać się po pupie i mówić pu, w końcu zrozumieliśmy, że sygnalizuje nam swoje potrzeby. Z siusiu jest gorzej, ale kupkę sygnalizuje prawie zawsze, chyba, że jest czymś mocno zaaferowana. Nie uczyliśmy jej tego, sama z siebie zaczęła. I tego Tobie życzę.

                          [i] Asia i Julia (17 m-cy)

                          • woła! ale….

                            Nati od paru dni woła “Mamusiu, chce kupke” i prowadzi mnie do nocnika, ale gdy na nim siada – nic nie robi.

                            Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

                            • Re: nocniczkowa edukacja

                              Na razie kupkę i siusiu w pieluchę Lełko robi.
                              I nie widzę, by prędko sie to zmieniło.

                              Lełko owszem przynisi nocnik, siada na niego (w rajstopkach), kładzie się na nim na brzuchu, stęka… To wszystko.
                              Przy próbie ściągnięcia pampersa i posadzenia go z gołą pupą wstaje i ucieka.
                              Więc na razie dajemy spokój i czekamy na jego własną inicjatywę.

                              Lełko jest asekurant, on nie dotknie piekarnika, nie podchodzi do kuchenki jak widzi, że coś się piecze, jest uważny, powściągliwy, wszystko dokładnie obejrzy zanim dotknie i myślę, że to także ma wpływ na niechęć do nocnika.

                              Na razie pozostaje nam zaopatrzyć się w zapas pampersów i czekać na cud

                              siuśkowo

                              Pinia i Lełko (17 miesięcy)

                              • Re: nocniczkowa edukacja

                                Ech to glos zabiore i ja stara mama, moi dwaj synowie bez pieluchy chodzili okolo roku. Edukacje nocniczkowa zaczynalam wczesnie w 6 miesiacu zycia malucha. Najpierw po spanku wysadzalam lobuziaka na nocniczek i zwykle cos udalo mi sie zlapac, mowilam przy tym eee i bardzo chwalilam oraz wspolnie zagladalismy do nocniczka. Oczywiscie jeszcze nie siedzieli pewnie wiec podtrzymywalam pod paszki, nocniczkowanie nie trwalo wiecej jak minute. Starszy syn wychowany na tetrowkach mlodszy pampersy i tertrowki. Teraz ciezej ( pieluchy jednorazowe)ale tez juz zaczelam wysadzac niunie. Kiedys chodzilo o oszczednosc pieluch tetrowych ( te z kupki bardzo ciezko doprac). Ale w tej nauce nie mozna sobie nawet dnia odpuscic bo wszystko na nic, trzeba zawsze wysadzic dziecko gdy juz sygnalizuje potrzebe ( najpierw sygnalizuje po lub w trakcie) na spacerkach nocnik wozilam pod wozkiem, gdyz mlodszy nie dal wysadzic sie na trawke. Zyczcie mi powodzenia w nauce najmlodszej mojej pociechy, bo zdaje sobie sprawe ze pampersy rozleniwiaja.

                                Grażyna i Ulcia (01.08.03)

                                • Re: nocniczkowa edukacja

                                  Ech to glos zabiore i ja stara mama, moi dwaj synowie bez pieluchy chodzili okolo roku. Edukacje nocniczkowa zaczynalam wczesnie w 6 miesiacu zycia malucha. Najpierw po spanku wysadzalam lobuziaka na nocniczek i zwykle cos udalo mi sie zlapac, mowilam przy tym eee i bardzo chwalilam oraz wspolnie zagladalismy do nocniczka. Oczywiscie jeszcze nie siedzieli pewnie wiec podtrzymywalam pod paszki, nocniczkowanie nie trwalo wiecej jak minute. Starszy syn wychowany na tetrowkach mlodszy pampersy i tertrowki. Teraz ciezej ( pieluchy jednorazowe)ale tez juz zaczelam wysadzac niunie. Kiedys chodzilo o oszczednosc pieluch tetrowych ( te z kupki bardzo ciezko doprac). Ale w tej nauce nie mozna sobie nawet dnia odpuscic bo wszystko na nic, trzeba zawsze wysadzic dziecko gdy juz sygnalizuje potrzebe ( najpierw sygnalizuje po lub w trakcie) na spacerkach nocnik wozilam pod wozkiem, gdyz mlodszy nie dal wysadzic sie na trawke. Zyczcie mi powodzenia w nauce najmlodszej mojej pociechy, bo zdaje sobie sprawe ze pampersy rozleniwiaja.

                                  Grażyna i Ulcia (01.08.03)

                                  • Re: nocniczkowa edukacja

                                    Gratuluję uzyskania tak szybkich efektów nocnikowych ! ! !

                                    Jestem pod wrażeniem.

                                    Pinia i Lełko (17 miesięcy)

                                    • Re: nocniczkowa edukacja

                                      Mati na początku nie chciał patrzeć na nocnik ani dać się posadzić. Nocnik stał cały czas na widoku, w sypialni pod krzesłem. Aż któregoś dnia wyciągnął go i kazał sie posadzić. Pilnuję go i sadzam po tym jak wstanie albo jak zje, czasami Mati sam zawoła. Ale siedzi dość długo, z reguły życzy sobie albo żeby mu czytać w tym czasie albo dać jakąś zabawkę. Myślę, że Majeczka musi dorosnąć sama do tego, tak jak Mati. Życzę sukcesów.
                                      Asia i Mati (7.05.2002)

                                      • Re: nocniczkowa edukacja

                                        bardzo mi sie podoba ten pomysl z misiem, chyba tez zaczne od czegos takiego….

                                        Gaba i Marysia 1,5 roku! + Fasola!

                                        • Re: nocniczkowa edukacja

                                          U nas to samo nie chce siedziec a jak przyjdzie wiosna to zaczniemy wysadzac!!!


                                          monia i jula 28.10.2002

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: nocniczkowa edukacja

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general