Nocny terror!!!!!

wlasnie dzis przezylam nocny terror jak wogole jeszcze zyje i mozna to nazwac zyciem, gdyz maly od 22.30 co godz. tak strasznie plakal ze wogole nic na niego nie dzialalo.
Nakarmilam go przebralam, polozylam do naszego lozka byl czul nasza bliskosc a ten jeszcze lapszy koncert ktory trwal do 01.30, ja juz myslam ze wysiade.
Obudzilam Darka i poprosilam by przeniosl go do lozeczka bo ja bylam cala obolala przez szczypanie, drapanie i kopanie w lewy bok ze nie moglam sie podniesc.
No moze godz. spokoju i znow terror o 02.30 wzielam go do lozka do siebie o dziwo zasnal znow na godz i ryk o 03.30, znow noszenie na rekach, hustanie nic zadnej pomocy on wyje i to jak.
W koncu podl ale pobudka po 2 godz bo smoczek wylecial z buzi i znow terror.
Ja chodze wykonczona jak nie wiem a terrorysta spi ale juz powiedzialam sobie ze to jest dzisiaj jego ostatnie spanie tez go tak pomecze jak on mnie to moze zrozumi jak to fajnie jest. Podejrzewam ze wychodza mu zabki i dlatego tak okropnie sie zachowuje nie pomagaja zele na zabki nic, moze wy macie jakies pomysly by ulzyc cierpienie malemu, zal mi go jest ale co mam zrobic:-(
Jedno wiem ze jestem wykonczona gdyz co to za spanie skoro moze w sumie spalam 4 godz.

Aga i dzieci

8 odpowiedzi na pytanie: Nocny terror!!!!!

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!!

nie jest zle!!!ja przy kolkach niespalam przez tydzien!!!(wyjatki krotki drzemki w toalecie)

AUTOR:SZALONA MATKA 15 MIES ZASMARKANEJ EWY

sabka Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!!

Ja tak już śpię od półtora miesiąca z tą różnicą, że mój mały budzi się co półgodziny a i częściej. Byliśmy już u kilku lekarzy i nic a ząbki to raczej nie są. Niedługo wracam do pracy wtedy to będzie ubaw.

Sabka i Szymonek ur. 24.10.2002

beatach Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!!

A ja juz myslalam, ze moj Maximilian to terrorysta.:) Owszem przeszlismy juz kolki, zabki (brakuje tylko sztuk 6), budzenie sie co godzine, a niekiedy i czesciej. Ale mysle, ze najgorsze juz za nami.
Maximilian za dwa dni skonczy poltora roczku a dotychczas przespal bez pobudki tylko jedna noc.
A ostatnie dni tylko ryczy z byle powodu. mysle, ze to za sprawa brakujacych klow w uzebieniu.
Pociesz sie zatem, ze nie jestes sama. Jest nas wjecej 🙂
Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego dobrego
BeataCh mama Bin Maxa

olag Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!!

sluchajcie dziewczyny moze to z powodu cofniecia sie wiosny. moja nina caly dzien placze, marudzi i zawodzi. cale szczescie noce sa spokojniejsze, spi. budzi sie tylko 2-3 razy. mam nadzieje ze noce takie zostana a i dni beda lepsze.
a tak powaznie to pewnie zeby bo ma biale spuchniete dziasla ajak placze to wklada palec do buzi.

trzymajcie sie

Olag i Nina ur. 01.07.2002

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!!

Nigdy nie stosowałam, ale podobno na takie sytuacje dobre są czopki viburcol (czy jakoś tak)
Pozdrawiam

Maja z Natalką (5,5 m)

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!!

na ząbki bolące bardzo polecam- czopek viburcol i /lub/ łyżeczka syropu przeciwbólowego na noc- np ibufen, calpol
u nas działało.
a żel doraźnie tylko w ciągu dnia, w nocy się u nas nie sprawdził.

/

misiek Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!!

co do ząbków-to jescze nie znam tego problemu,ale…..masz cudną Natalkę,naprawdę śliczniutka!!!

Aga i słodka Julcia(3.01.03)

voni Dodane ponad rok temu,

Re: Nocny terror!!!!! PODWÓJNY!!

Pociesz się myslą, że ja mam to wszystko razy dwa. Dziewczyny zaczęły ząbkować (2:1 dla Zuzi) i mamy KOSZMARNE wieczory i noce….. Poprzez buczenie, jęczenie aż do wycia…..
Marzy mi się choć jedna przespana noc………..

Iwona + Juleńka i Zuziaczek

Znasz odpowiedź na pytanie: Nocny terror!!!!!

Dodaj komentarz

Dla starających się
Optymistyczny akcent.
Cześć dziewczyny. Postanowiłam dziś opowiedzieć Wam coś optymistycznego, co najpierw wydawało się, że tak fajnego końca nie będzie miało, a jednak. Nie dotyczy to jednak mnie, a znajomej mojej Mamy. Otóż ta pani
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
in-vitro
cześć chciałam Was zapytać o metodę in-vitro (pytam z ciekawośći) czy w tej metodzie wykorzystuje sie obce nasienie (nie od własnego męża/partnera) i jak reagowali Wasi partnerzy na takie metody? Czy
Czytaj dalej