Nowa Praca

Kochane Dziewczyny,

Właśnie dostałam propozyjcję zmiany pracy. Jestem w 8 tygodniu ciąży i maaaaam ogromnyyyyyy dylemat. Co zrobić?

Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji??

8 odpowiedzi na pytanie: Nowa Praca

  1. Re: Nowa Praca

    To zalezy jak ci sie pracuje w obecnym miejscu i jakie perspektywy wiazesz z nowa praca.. Jak sadzisz – jak zareaguja jak sie dowiedza na nowym miejscu ze jestes w ciazy? Przedluza ci umowe gdy wrocisz z macierzynskiego?

    Bramka

    • Re: Nowa Praca

      Co do starej pracy to mam jej serdecznie dość. Nowa to praca o której zawsze marzyłam…

      Idę jutro na spotkanie w do “nowej” pracy. Zobaczymy jak zareaguja na moja ciąże.

      Jestem trochę przybita. Wysłałam CV do “nowej” pracy w styczniu, szkoda ze sie nie zdecydowali wtedy.
      Chociaż z drugiej strony to gdyby mi ja wtedy zaproponowali pewnie nie zdecydowałabym sie na Dzidzisia bo zawsze byloby cos “ważniejszego”.

      Tak widocznie mialo być. Niech sie dzieje wola Niebia z nia sie zawsze zgadzac trzeba 🙂

      Musze sie jakoś pocieszac 🙂

      • Re: Nowa Praca

        Ja bym powiedziała prawdę, jeżeli zależy Ci na tej pracy. Jeżeli nie będziesz szczera na początku to potem nie ma co liczyć na dobrą współpracę z szefem.
        Pozdrawiam,

        • Re: Nowa Praca

          ja tez zdecydowni powiedzialbym prawde..
          Asik i KTOŚ:)

          • Re: Nowa Praca

            Droga Rybcio,
            powiedziec o ciazy, to nie wszystko
            chec zmiany pracy (chocby najgorszej), to tez nie wszystko

            teraz musisz wziac wiecej czynnikow pod uwage, zostaniesz matka i to bez wzgledu ile przyszly tata co miesiac przynosi do domu:
            po pierwsze: jedynie umowa na czas nieokreslony daje ci ewentualna gwarancje w nowej pracy
            po drugie: zalezy w duzej mierze od tego, czy nowa praca – aby ja utrzymac – wymagac bedzie od ciebie duzego zaangazowania (poznanie tego co jeszcze nie znane, zaadaptowanie w nowym srodowisku, nauka tego co niezbedne do wykonywania pracy i tego czym bedziesz mogla zablysnac),
            pamietaj, wspolpracownicy nie beda zyczliwie patrzec na ciebie – beda chcieli zobaczyc, ze tez nie jestes najlepsza (chociaz ja ci zycze zebys byla).
            po kolejne: jednoczesnie niezapominaj, ze poczatkom (a to moze byc miesiac czy nawet trzy) absolutnie zawsze towarzyszy stres – bez wzgledu na to czy mniejszy czy wiekszy – a jak wiesz, tu nie chodzi o ciebie, tylko o malenstwo….
            kolejna sprawa, to czy zdazysz sie wykazac, by chciano cie zatrzymac w nowej pracy….jak wiesz, nie da sie przewidziec, czy i kiedy lekarz zaleci ci lezenie – co wowczas: ty rozlozysz rece, a oni…
            Wiem, wiem, jest to obrazek niezbyt rozowy, ale musisz teraz kalkulowac zupelnie na zimno – nie licz na zrozumienie, ze hormony, ze wiele checi…
            twoje atuty, to: jak szybko wrocisz do pracy po porodzie, jak o zgrozo “KROTKO” bedziesz karmic piersia, czy babcia zajmie sie malenstwem od poczatku i nawet wtedy, gdy ono bedzie chore itp. itd….. zycie jest brutalne… AHh no i oczywiscie, na ile bedziesz DdDyspozycyjna rowniez popoludniami
            ja, w swojej pracy, od kilku lat slysze teksty wyglaszane przez pracodawce do kolezanek, ze przyjmowana byla osoba do pracy (czytaj: roboty), a nie studentka, pielegniarka, zona czy matka…
            Bez wzgledu na to, jaka podejmiesz decyzje (koniecznie porozmawiaj o tym z mezem, ale nie na zasadzie, ze ci powie: co zrobisz, tak bedzie – to nie rozmowa, tylko zrzucenie odpowiedzialnosci za decyzje) i tak bedzie zle – nie łudź sie… nastapi konfrontacja poukladanego zycia dotychczasowej kobiety majacej aspiracje z zupelnie nieznanym zyciem przyszlej mamy, ktorej wszelkie checi sa ograniczane odpowiedzialnoscia za kogos wiecej niz za siebie sama, a ktora nadal chce czegos wiecej jako osoba…

            Moglabym pisac w nieskonczonosc, ale nie o to chodzi…pamietaj, ja nie znam dokladnie caloksztaltu twojej sytuacji…i chocby wlasnie dlatego moge sie mylic…i naprawde chcialabym nie miec racji w tej sprawie… :-)))

            Suza2

            • Re: Nowa Praca

              Suza2 🙂

              Muszę sie z Toba w 100% zgodzić. Chociaż wcale nie chcę.
              Idę dziś na rozmowe. Zobaczymy. Warto przynajmniej sprawdzic sie na rozmowie… 🙂

              W “starej” pracy mialabym calkowity luz. Luz na maxa.
              Ciężkie życie kobiet…

              Rybcia

              • Re: Nowa Praca

                Ja tez stalam przed tym dylematem 4 lata temu, kiedy bylam w ciazy z moim pierwszym dzieckiem. Nie podjelam tej pracy i wcale tego nie zaluje (choc teraz sie troche stresuje, ale wina mojej kolezanki, ktora mnie bedzie zastepowac). Tu mialam luz jak dziecko bylo chore itp. Ambicje odsunelam na dalszy plan. Jeszcze sie kiedys moze rozwine (choc nie mowie, ze wykonuje prace ponizej mojego wyksztalcenia, ale chodzi o doksztalcanie, studia podyplomowe, itp.).
                Patrzac z perspektywy czasu wiem, ze dla mnie bylo wazne, ze pracowalam, ale najwazniejsze to ze mialam dziecko i moglam mu poswiecic tyle czasu na ile mnie bylo stac. Nie musialam byc dyspozycyjna po poludniu i w weekendy. A to jednak duzy plus. Moj szef stawia na rodzine (sam oprocz 1 corki swojej ma 3 adoptowanych dzieci…) i wychowanie dziecka jest dla niego tak samo wazne jak dla mnie. A to sie liczy bardziej niz pieniadze czy wysokie stanowisko.
                Zycze Cie dobrego rozwiazania sprawy,
                Majka

                M&A&baby

                • Re: Nowa Praca

                  Witaj Rybcia,

                  moze nie powinnam, ale nie moge sie oprzec pokusie:

                  i jak….?????????????????????????

                  Suza2

                  Znasz odpowiedź na pytanie: Nowa Praca

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general