nutramigen i dalej krostki :(

Mój synek ma 3 miesiące i jesteśmy na nutramigenie od jakichś 5 tygodni. Piersią karmiłam bardzo krótko, szybko dostał butelke bo krzyczał i wywijał się przy cycu, dokarmiałam go NANem. Od samego początku pojawiały się mu krostki na ciele, najczęściej na policzkach. Z początku myślałam że to potówki, potem wyrosło ich mnóstwo na całych policzkach. Pediatra zapisala nutramigen. No. I od tamtej pory prawie nic się nie zmieniło. Krostki na ciele są, ale są bardzo delikatne, za to na policzkach i dłoniach jest ich dużo, prawie tak jak przed tymi 5 tygodniami. Bledną i czerwienieją mu te poliki w ciągu dnia po kilka razy, a dostaje tylko nutramigen.
Podając mu to mleko byłam pewna że to uczulenie minie.
Ubranka piore w JELPie i płucze 2 razy, żadnych płynów pachnących nie stosowałam nigdy, do oliwienia ciałka najpierw stosowaliśmy parafine, póżniej bambino- bambino tylko mu wysyszał skóre, teraz stosuje NIVEA baby dla skóry suchej i wyjątkowo wrażliwej i jest duuużo lepiej. Buzie smaruje mu EMOLIUM, wcześniej OILATUM, AMBILAN i maść witaminowa robiona, żaden z nich nie pomaga. Nie chce stosować sterydów, bo nie w tym rzecz, tylko powiedzcie mi czy to możliwe żeby w tej sytuacji ciągle go wysypywało? Już nie wiem o co chodzi. Pediatra mówi że tak będzie i nie wiadomo jak długo.
Poradzcie coś, czy coś mogę jeszcze zmienić?
Zuza i Jakubek

29 odpowiedzi na pytanie: nutramigen i dalej krostki :(

  1. Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

    Hej
    Być może to wcale nie uczulenie na mleczko….
    Uczulać może np. pierze, zwierzaki, sztuczne materiały….
    My ze skórą Filipa walczyliśmy dość długo, dziś jest prawie idealna. Walczyliśmy z chrostkami, pęknięciami skóry, plamami…..
    Skoro nie karmisz, o diecie pisać nie będę.
    Tak na szybko co mi przychodzi do głowy….
    Co my robiliśmy:
    – 2 x płukanie i prasowanie
    – ciuszki – tylko jasna bawełna (100% !!!) (czasem dzieci uczulone są na barwniki w ubrankach)
    – pozbyłam się z domu wszystkich kwiatów – tak na wszelki wypadek (pleśnie…)
    – pościel antyalergiczna
    Jeśli chodzi o sterydy – póki nie swędzi i nie przeszkadza małemu – nie stosuj! To nie rozwiąże problemu – skóra będzie wyglądała ładnie kilka dni i problem wróci…

    My zaczęliśmy wychodzić na prostą jak Fifi skończył roczek….

    A teraz mamy powtórkę z rozrywki – Igo wysypany od paru tygodni…..

    Ech…

    Dziewczyny może coś jeszcze doradzą

    Pozdrawiam

    • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

      Potwierdzam to, co napisała gosik.
      Być może, dziecku szkodzi (jeszcze) coś innego. Może być to alergia wziewna, bądź początki AZSu, czego nie życzę.
      Musisz też wiedzieć, że zdarzają się przypadki gdy dziecko niestety nie może i Nutramigenu. Taka prawda.

      Zwróć uwagę, czy to są tylko krostki, czy może suche, czasem czerwieniejące placki.

      • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

        A o co chodzi z tymi plackami??
        Bo nasz Szym na początku byl wysypany, a potem te krostki połączyły sie w dwa ohydne plaki na szyjce Były czerwone teraz są takie przybladłe pomarańczowe – chyba schodzą…
        Nie kumam o co biega. Młodego wysypało nagle… I sypie ciągle. Oszaleć można.

        Pozdrawiam

        Bep, Szymo (4.11.2005)

        • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

          Michałek miał to samo, najpierw krostki a później połaczyło sie w placek raz był ognisto czerwony a raz blady. Moja pediatra powiedziała ze to normalne (wkurza mnie to słowo bo wszystko jest dla nich normalne) i mam czekac az samo zejdzie, no i czekałam a to sie rozrastałoooo wiec zamówiłam prywatną wizyte podobno dobrej pediatry. Powiedziała ze to moze byc kontaktowe, podrażniona skóra i rozwija sie grzyb, bakterie i to samo nie zejdzie.Dała clotrimazolum i cos jeszcze (jak chcesz to poszukam pudelka od tej drugiej masci) i krem nanobase-do suchej skory.
          To wszystko razem spalilo tego grzyba i zrobiła sie ohydna sącząca sie rana!!!!! i nie bardzo sie chcialo goic no idostalismy kolejną maść, z jakimś małym sterydem i cos na grzyb baktrerie – wszystko razem. Po dówch dniach nie było śladu- szoooook naprawde zeszło. Boje sie ze to moze wrócic bo wiadomo ze steryd zalecza a jesli to jest w środku lub jakies uczulenie to bedzie wracac.dała nam granulki homeopatyczne ktore maja niby oczyszczac z toksyn od wewnatrz ale to sie wiąże z tym ze znowu go wywali ale moze pożniej bedzi espokój. zobaczymy.
          czy sa na to jakies inne rady nie wiem, rany mojego misia wyglądały paskudnie,
          powodzenia mam nadzieje ze troche pomogłam

          Aga i Michaś

          • Dzis bylam u dermatologa 🙂

            Dzis bylam bo moja Niunia (5 m-cy i na cycu) jest potwornie wysypana az do czerwonosci. Zupelnie zapomnialam o kapielach w krochmalu a tyle mowili o tym w szkole rodzenia. Recepta taka: kapiel w krochmalu, na noc hydrokortizon (bez konsultacji z lekarzem nie stosuj), a rano pudroderm. Dodatkowo pijemy wapno w syropie.
            Dzis pierwszy dzien i juz krostki zjasniely.
            Kapiela w krochmalu nie zaszkodzisz ale idz do dermatologa moze cos poradzi 🙂

            Ps. Oilatum zawiera orzeszki archaidowe – dermatolog stanowczo odradzila

            • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

              Mata Hari, u nas tak jest teraz! Czerwone drobne krosteczki (jakby trądzik albo potówka) i robią się z tego małe placki… Już siły nie mam. Byłyśmy u dermatologa, powiedziała że to może być od proszku albo od wełny ale nie od jedzenia… od kiedy rozszerzamy dietę ciągle jest coś nie tak. Albo kupa albo skóra… Wyć mi się chce…

              • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                Podpiszę się pod Twoim wątkiem, ale napiszę ogólnie, do wszystkch mam, które się w tym wątku wypowiadały.

                Generalnie jest tak, że wszystko zaczyna się od wysypki. Najpierw są pojedyncze krostki, które w późniejszym czasie mogą zlewać się tworząc brzydkie, czerwone, suche placki. Jeśli lekarz przepisze na to steryd i w czasie jego stosowania zmiany znikną, można przyjąć że to alergia, a to już dużo. Jeśli brak jest reakcji, należy założyć, że przyczyna leży gdzie indziej. Mogą to być: grzybki, pasożyty, bakterie, robaczki, trzydniówka, bądź nawet ząbkowanie. (W przypadku tych dwoćh ostatnich nie mam 100% pewności co do tego, że nie będzie poprawy po sterydzie.)
                Jeśli już wiemy, że to alergia, to należałoby się zastanowić, jakiego rodzaju. Do wyboru mamy: pokarmówkę, wziewną i kontaktową. Najczęściej spotykaną wśród dzieci jest alergia pokarmowa, gdzie poza wysypką, częstym objawem są problemy brzuszno-gastryczne, brzydkie kupy (kwaśny zapach, niestrawione resztki, śluz), słaby przyrost na wadze, ogólne rozdrażnienie.
                Wielu lekarzy błędnie zakłada, że jeśli dziecko 4m-ce do 3 lat ma problemy skórne, to z pewnością jest to pokarmówka. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że w takim wieku równie dobrze, może się już pojawić al. wziewna, która w tak młodym wieku również może objawiać się skórnie (wziewne objawy też mogą być, ale niekoniecznie).
                Domeną alergii kontaktowej jest to, że przy tych samych warunkach środowiskowych zmiany pojawiają się zawsze w tych samych miejscach. (uczulenie na proszek objawi się krostkami tylko w tych miejscach, gdzie skóra dziecka miała kontakt z danym ubrankiem.)

                Standardowo zakłada się, że dziecko powyżej 3 m-ca (młodsze może mieć jeszcze problemy hormonalne=trądzik, ŁZS, samą skazę białkową) ma al.pokarmową i leczenie rozpoczyna się od odpowiedniej diety. Jeśli dieta nie przynosi oczekiwanego rezultatu, a rodzice nie są w stanie wykryć alergenu, najprostszym rozwiązaniem (które niestety nie zawsze się sprawdza u tak małych dzieci) są testy z krwi. Jeśli one nie wykarzą alergii pokarmowej, można przypuszczać, że dziecko ma alergię wziewną (bądź kontaktową, ale to jest łatwo stwierdzić naocznie). Niestety niewykrycie alergenu nie musi oznaczać, że alergii na daną rzecz nie ma. Może to znaczyć, że istnieje np. alergia IgE niezależna, której żadne testy z krwi nie wykarzą.
                Może być jednak i tak, że dziecko nie będzie miało żadnej z tych alergii: ani pokarmowej, ani kontaktowej, ani też wziewnej, a będzie miało np. AZS (o bakteriach, robakach i innych atrakcjach nie będę pisać, bo to nie moja działka – po bliższe informacje polecam udać się do Pluto). Może być i tak (my tak mamy), że dziecko będzie miało wszystkie alergie i AZS.
                AZS jest wrednym schorzeniem (na obecną chwilę nieuleczalnym), które funkcjonuje sobie samo z siebie. Alergeny mogą je potęgować, ale niekoniecznie. Jeśli ktoś nie wie co to AZS, to po krótce tylko powiem, że charakteryzuje się suchymi plackami, które pod wpływem podwyższonej temperatury otoczenia, ciała (np. po kąpieli), bądź pod wpływem stresu czerwienieją. Zmianom takim najczęściej towarzyszy dokuczliwy świąd, a zmiany najczęściej ulokowane są w fałdach skórnych (zgięcia szyjne, kończyn górnych i dolnych).

                Na zniwelowanie objawów wszystkich alergii, zarówno: pokarmowej, kontaktowej jak i wziewnej jedynym i skutecznym lekarstwem jest unikanie alergenu. Oczywiście istnieją takie środki jak sterydy, ale one przynoszą poprawę tylko w chwili ich stosowania (nie wolno stosować ich przewlekle, na twarz, na otwarte rany, posmarowanych nimi miejsc wystawiać na słońce). Jeśli więc organizm cały czas będzie miał kontakt z alergenem, zmiany będą wracać. Jeśli zmiany się sączą, wówczas należy je osuszać i do tego celu doskonale nadaje się, wymieniony już wcześniej, Pudroderm. W żadnym jednak wypadku nie należy stosować go, gdy skóra jest sucha i jest świąd, bo wtedy dziecko zapłacze się i zadrapie na śmierć.

                Jeśli dziecko ma AZS, to o jego skórę należy dbać, poprzez stałe jej nawilżanie i natłuszczanie.

                Tak to mniej więcej można podsumować. Oczywiście alergia nie jest sprawą prostą. To ciągła batalia z nieznanym i często, co i rusz, nowym wrogiem. Wymaga ogromnych pokładów cierpliwościi wytrwałości.
                Przepraszam, że się tak rozpisałam. Nie chciałabym, by któraś z Was pomyślała, że się wymądrzam. To co napisałam oparte jest na moim krótkim, (bo zaledwie dwuletnim), ale intensywnym doświadczeniu. Może ta wypowiedź pomoże komuś. Wiem jak ciężko jest błądzić po omacku, jeśli więc któraś z Was ma jakieś pytanie, a ja mogłabym w jakikolwiek sposób pomóc, to zapraszam. Pytajcie.

                Pozdrawiam i życzę, by wszystkie paskudztwa poszły sobie precz.

                • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                  Choroba, już wogóle zgłupiałam co się u nas dzieje, bo nie można tego podpiąć prawie pod nic o czym piszesz.
                  Od kilku dni małemu zaczęlam podsmarowywać buzię kremem ochronnym z nivei dla skóry suchej i wyjątkowo wrażliwej i całkowicie suchośći na buzi znikła, krostek prawie nie ma, a wcześniej to te krostki wyglądały trochę jak poparzenie pokrzywą.
                  Zakupiłam całą ta serię z nivea i naprawde skóra Kuby zrobiła się taka bobaskowata, jak prawdziwy dzidziuś 🙂 Na zgięciach kończyn czy szyi czerwoność czasami się pojawi, ale bardzo żadko, i raczej to tylko takie zwykłe podróżowienie. W tej chwili jak już jego skóra nie jest już taka sucha to zaczerwienienie jakie występuje to czerwone kropki na buzi, na brzuszku, trochę na udach i na dłoniach, ale nie są one wogóle wyczuwalne pod palcem, po prostu czerwone kropki na skórze. No może jak się dobrze przyjżeć to widać maleńką krosteczkę. Nie wiem czy go to swędzi, nie zauważyłam żeby się drapał, więc wątpię. Czoło ma teraz np. lekko podróżowione. A pod wpływem ciepłoty np. w kąpieli to powiedziałabym że mu te kropki nawet bledną. Powiem więcej, jak ostatnio przygorączkował 2 dni po szczepionce to zupełnie był bledziutki. Nic nie było. Generalnie jak śpi to mu to blednie.
                  Kochana powiedz i na co Tobie to wygląda. Szukać w alergii czy coś innego? A może daj Boże mu to bedzie znikać.
                  Zuza

                  • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                    A może po prostu ma suchą i wrażliwą skórę? Tak, też przecież może być.
                    A biała seria Nivea faktycznie jest fajna, choć u nas niestety nie wystarcza. No, ale my to ewenement pod każdym aspektem.

                    Na siłę nie ma co się upierać przy alergii. Jeśli natłuszczanie wystarczy, to super. Poprzestań na tym i tyle.

                    • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                      Moze wreszcie trafilas na odpowiednie (dla Twojego dziecka, moja Aske nivea uczula – dla niej tylko bambino, krochmal i platki mydlane do prania) kosmetyki?

                      Pozdrawiam,

                      • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                        nutramigen tez moze uczulać, moze sprobuj Bebilon pepti, a moze jeszcze cos innego

                        a z kosmetykow wywal wszystko i zostan na dluzej przy jakims jednym, ja polecam oliatum – emulsje do kapieli + NIC innego do mycia i smarowania, chyba ze cos na pupe przeciw odparzeniom

                        • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                          byłyśmy u pediatry. Powiedziała (po tym jak sprawdziłyśmy moje notatki z wprowadzania różnych pokarmów) że prawdopodobnie to uczulenie na bebilon pepti2. Teoretycznie nie powinno się zdarzyć jeśli bebilon 1 przeszedł bez żadnych problemów ale nie jestem pierwszą matką która jej o tym mów. Zaleciła zmianę znów na jedynkę i obserwacje. Od dzisiaj testujemy.
                          [pozdrawiamy!

                          • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                            Mata_Hari podziwiam Twoją wiedzę i współczuję tego co przechodzicie

                            U nas też AZS -tak stwierdziła dermatolog. Zrezygnowałam z cyca na rzezc Bebilonu Pepti. Zmiany jak były tak są, z tym, że jak by nie patrzeć jest lepiej. Mały ma ograniczone menu i wciąż to samo je. I plamska wstrętne raz są, a raz blekną po czym znowu wyłażą. Cały czaas w tych samych miejscach
                            I zastanawiam się zcy to nie aby wziewne, bo Wojtek od początku super przybiera na wadze, kupki są ok, apetyt ma tylko problem jest ze skórą.
                            Sama się gubię w tym. Cały czas dostaje Ketotifen

                            Wojtuś (07.08.2005)

                            • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                              My mieliśmy taka samą sytuacje(mała miała 8 tygodni) i u nas wyjasniło się dzięki testom z krwi.


                              Milena i Oliwka

                              • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                                Podziwiać nie ma czego, każda z nas dochodzi do różnych odkryć jak musi zmagać się z przeciwnikiem.

                                Jeśli macie faktycznie AZS, to plamy mogą być wynikiem alergii, ale wcale niekoniecznie. Może przecież być i tak, że będą się pojawiały niezależnie od innych rzeczy. Aczkolwiek wziewna też jest jak najbardziej możliwa.
                                Też się gubię w dochodzeniu co jest sprawcą. Muszę jednak przyznać, że w chwili obecnej z racji remisji AZSu nie robię już rabanu, jak Małemu coś wyskoczy. Z tym, że u nas potworne problemy z żywieniem Michała, bo on prawie wszystkiego nie może. Teraz jestem na etapie usiłowania pieczenia chleba, co jak do tej pory mi kompletnie nie wychodzi

                                • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                                  moj mały byl przez trzy tygodnie na nan ha 1 -dokarmiałam pirsia troszke ale mialam malo pokarmu i dostał wysypki takiej jak ty opisujesz przeszlam na nutramigen po około 4 tygodniach na nutramigenie i odstawieniu piersi skora wrocila do normy ja smarowałam tylko mascia witaminowa robiona niczym innym. pozdrawiam

                                  • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                                    Witam!
                                    Mój Wojtuś też często miał takie chrosteczki.
                                    Mi lekarka poradziła odstawić na kilka prań proszek (wówczas Lovella) i prać w płatkach mydlanych, poczym zmienić proszek. Pomogło.
                                    Ale powtórzyło się znowu. Tym razem właśnie przy Jelpie. Postąpiłam tak samo, jak za pierwszyma razem i znowu się powiodło.
                                    Teraz – już od pól roku piorę w zwykłym i o wiele mniej rozreklamowanym i tańsszym Bobasie i wszystko jest ok.
                                    Można spróbować. Pozdrawiam

                                    Dorota i Wojtuś 20.08.2005

                                    • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                                      Na proszki raczej nie jest uczulony bo miałby krostki na całym ciele, a tymczasem na brzuszku i pleckach nie ma nic, piore w Jelpie. My mamy AZS, stwierdzone przez dermatologa, być może że jest też jakaś alergia bo jak mu smarowałam skóre maścią z hydrokortyzonem to schodziło. Wiem że to steryd i zastosowałam to raz przez 2 dni po 2 razy, jak już nie dawałam rady z jego szyjką, jak Bepanthen nie chciał pomóc.
                                      AZS to przykra sprawa 🙁
                                      A chciałabym mieć jeszcze przynajmniej jedno dziecko, tylko jak tu się zdecydować kiedy wisi nad głową groźba że drugie też może mież AZS. Pół biedy jak to zejdzie z czasem, gorzej jak zostanie 🙁 🙁 🙁

                                      • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                                        tak, maści robione to super sprawa.
                                        Próbowaliśmy naprawde wielu różnych smarowideł dostępnych w aptekach, fajny jest Ambilan do smarowania i do kąpieli Emulsja natłuszczająca do kąpieli dermatologicznej Oillan z Oceanika.
                                        po płynie do kąpieli Oilatum go wysypywało, a po takim “cudownym” kremie na AZS Balneum robiły mu sie ranki na nóżkach w zgięciach przy kostkach.
                                        Teraz kąpie go w tym płynie z Oceanika i smaruje maścią robioną z cholesterolem i wit A i jest super.

                                        • Re: nutramigen i dalej krostki 🙁

                                          Ja też chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko i jeśli się na nie zdecyduję, to od chwili poczęcia będę robić wszystko, aby drugi maluszek nie miał tego świństwa co Michał. Wiem, że możliwym jest, aby drugie dziecko nie chorowało na AZS.

                                          A co do tego, że AZS trwale zniknie, to bym na to nie liczyła. Jest to choroba wrodzona, nieuleczalna. Może co najwyżej dochodzić do okresów remisji – nawet kilkunastoletnich. Ale jak się rzeczywiście AZS ma, to już na całe życie. Taka jest prawda – smutna, ale prawda.

                                          Michaś 09.05.04

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: nutramigen i dalej krostki :(

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general