O czym śnimy?

Kolejny raz mialam ten dziwaczny, męczący sen, o którym Wam zaraz opowiem. Trochę może głupio o nim pisać ale może otworzy on dyskusję i wymianę najdziwaczniejszych naszych snów, snów zagadkowych, śmiesznych, przerażających, które dobrze zapamiętujemy, które powracają do nas jak bumerang w podobnych realiach po dziesiątki razy.
Po prostu może być ciekawie dowiedzieć się po jakich sennych wertepach nocami chadzacie.
Osobiście podchodzę do snów jak do sygnałów przez, które przemawia do nas nasza podświadomość: objawiają się nasze obawy, pragnienia, lęki. Często w postaci symbolicznej. Nie poszukuję więc tu jakichś sennikowych rozwiązań tego co opiszę.

Oto ostatni z moich wielu powtarzających się co jakiś czas snów.
*
Jestem gdzieś w bliżej nieokreślonej przestrzeni miasta, chce mi się starsznie mocno siku, parcie na pęcherz ogromne więc szukam jakiejś porządnej toalety,w dalszym etapie jakiejkolwiek toalety. Zaznaczam, że zawsze wybieram jakąś dużą toaletę publiczną.
W tym śnie toaleta zawsze jest przestrzenią, korytarzem lub nibylabiryntem wielu kabin wc. Mnóstwo możliwości ale tylko pozornie. Szalety wybierane i otwierane przeze mnie w jakimś bliżej nieokreślonym porządku okazują się jednak niedostępne.
W jednym jest zbyt brudno, ktoś nie spuścił wody po czymś naprawdę sporym i mazistym. Szukam dalej.Jedna toaleta jest zatrzaśnięta- nie można z niej skorzystać, w innej brak zamka, lub nie spełnia innych warunków jak papier toaletowy czy brak światła. Szukam więc dalej. Mnóstwo kabin jest zasiedzonych przez kogoś kto nie ma zamiaru wyjść. W innej większej nie zamkniętej toalecie z łazienką odkrywam sporą gromadkę ludzi, zasiadujących w tej kabinie i albo gadających albo uskuteczniających tam różne zabiegi toaletowe, także kosmetyczne.
Przede wszystkim odczuwa się jednak powszechny pęd na siusianie.
Mój pęcherz już nie wytrzymuje, krzyczy wręcz o odciążenie, zaraz się posiuram (przy czym zaznaczam, że nigdy ten sen nie kończy się wcale przebudzeniem i koniecznością dzikiego galopu do toalety- śpię dalej do rana). Próbuję w końcu po naprawdę wyczerpujących poszukiwaniach w tej lub innej nie spełniającej moich wymagań co do komfortu psychicznego toalecie ulżyc sobie. Muszę przerwać i szukać innej kabiny bo na przykład drzwi w niej okazują się kotarą przez, którą inni szukający zaglądają, którą podnoszą, próbują odsłonić by sprawdzić czy ktoś tam jest i demaskują mnie w nieco krępującej postawie i odsłonie. Gdy nawet jest to jakaś znośna kabina okazuje się, że tak długo z niej korzystam, trwa to i trwa i nie mogę przestać lub nie mogę odważnie zacząć bo piętrzy się przed kibelkiem kolejka poganiających mnie ludzi, którzy coraz gwałtowniej, nachalniej dopominają się o zwolnienie kabiny. Jestem spięta,skrępowana. Sen kończy się jakoś ale nie realizuję swojej potrzeby.
*

Inne sny to stopniowo ruszające się, chwiejące i wypadające jeden po drugim zęby, które za wszelką cenę próbuję powstrzymać. Istny koszmar.
Wypadające na podobnej zasadzie stopniowo włosy.
Włamywanie się do mojego mieszkania, ja przerażona,umierająca ze starchu, próbująca schować się w kanapie,w szafie, gdziekolwiek.
Kiedyś śnio mi się bardzo przyjemne latanie ponad chodnikiem, schodami.

A co Wam się śni jeśli mogę zapytać?K.

10 odpowiedzi na pytanie: O czym śnimy?

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

Sny z sikaniem tez mam, ale mi faktycznie chce sie sikac i lece w tedy do lazienki. Zeby tez mi sie snia. Mialam podobny sen do Ciebie, ze mi zaczely wylatywac i mialam pelna buzie tych zebow. Koszmar. Nie dawalam rady ich wypluwac.
Czasami tez mam jakies straszne sny. Przebudzam sie, serce mi wali, jestem cala wytraszona. Nie moge jednak w tej chwili sobie przypomniec co konkretnie mi sie sni.
Jednak wieksza przewaga jest tych fajnych, bajecznych snow po ktorych nie chce sie wracac do rzeczywistosci. Najbardziej nie lubie snic na jawie. Starsznie mnie to meczy i zlosci. Zwlaszcza, jak wiem ze mam tylko kilka godzin snu i polowe z tego mam zmarnowane.

Laura i Mateuszek

kasiejka Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

Moja koleżanka też ma jak mi wyznała takie sny o siusianiu- dokładnie mniej więcej tak jak opisałam przedstawia się też i jej scenariusz. U niej jednak jest to kooperacja mózg- pęcherz i ewidentniewołanie tegoż pęcherza o odciążenie baku.Kiedyś gdy śniła o tym po raz pierwszy i zbagatelizowała ten sen- poczuła wielkie cieplo między nogami- realnie się posiusiała w łóżko. Wyznała mi, że od tej feralnej nocy zawsze kiedy ma ten sen wręcz pragnie się z niego wybudzić na tyle szybko by jeszcze zdążyć pogalopować do łazienki. A co do wypadających zębów to pocieszajace, że ktoś wie co znaczy przeżywać ten sen. Jedna psycholog- mó wykładowca na zajęciach o tematyce symboliki snów domniemywała, że jest to “lęk przed utratą wizerunku”,- cokolwiek miało by to dokładnie znaczyć.Pozdrawiam ciepło i dziekuję za odpisanie. K.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

Ja miewam glownie sny z gatunku absurdalnych. Sytuacje, w ktorych mam metalowa glowe, zlote zeby, albo jestem hutnikiem i odznaczaja mnie orderami za dobra i owocna prace to moj “conocny” schemat. Kilka nocy wstecz snilo mi sie, ze otwieralam wielki biznes swojego zycia, gigantyczna fabryke scier kuchennych i szmat do podlogi i jezdzilam po kraju (blizej nieokreslonym, ale to nie byla Polska, jakies takie zacofane tam bylo wszystko) i sprawdzalam, czy moi odbiorcy maja warunki na sprzedaz “markowych” scier. Jak sie obudzilam, prawie plakalam ze smiechu.

[Zobacz stronę]

kasiejka Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

Dobre- uśmiałam się trochę. Takie metalurgiczne te Twoje sny- przychodzi mi na myśl kolejny absurd – a może jacyś aliens wmontowali Ci w głowę podczas snu jakąś metalową płytkę nadawczo-odbiorczą i teraz Twoja podświadomość odreagowuje tę traumę?Pomacaj.

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

dzis snilo mi sie, ze gdzies uciekalam 😉 poprosilam meza aby poczekal a ja kogos szukalam… to byl jakis dziwny stary blok… jakies restauracje, uliczki…. port… bylam w sukience…w normalnym swiecie nigdy nie nosze kiecek 😉 w tym snie mialam romans z jakims facetem… nie wiem kto to byl… nie bylo to chyba w obecnych czasach ale lata 20 moze 30… taka muzyka dziwna jakby z gramofonu….
ogolnie ten sen byl fajny 🙂

niestety czesto uciekam z dziecmi… kilka dni temu snilam, ze jestem wlascicielka sklepu i mafia chce kase… ucieklam ledwo przed nozem, czulam juz ten noz na brzuchu… pobieglam do casyna, kogos szukalam – ten ktos mail mi pomoc… bylam w bliskim stosunku z policjantem, ktory prowadzil te sprawe – mialam ich wsypac – nie wiem skad znalam tych ludzi i dlaczego chcieli mnie zabic… wiem, ze uciekalam z tego casyna bo wszystko zaczelo sie palic, ktos tez strzelal…

zauwazylam, ze ostatnimi czasy niezaleznie od sytuacji o ktorej snie… powtarzaja sie kolory czerwony, zolty, pomarancz…. swiatlo jest jakby ze swiec…. wszystko dzieje sie jakby w jednym klimacie …

Klara4.11.05Jagoda1.8.03

suzzie Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

Anastazjo, film mozna by nakręcić
Ja też bardzo często uciekam we śnie. Oto jeden ze snów który zapamietałam a śniło mi się to dobrych kilka lat temu.

Jestem uczennicą liceum. Jadę do szkoły jak co rano. Plecak strasznie mi ciąży. Dojeżdżam do szkoły tramwajem, wysiadam. Przed szkołą stoi trzech zbirów, czekają na mnie Ja w tył zwrot, biegiem do tego samego tramwaju którym przyjechałam… ufff zdązyłam. Oni za mną – jadą samochodem obok tramwaju. Myślę sobie dopadną mnie na następnym przystanku… Kiedy tramwaj się zatrzymuje, wypadam z niego jak szalona i wbiegam do bramy najbliższej kamienicy; pędem na górę po schodach. Za sobą słyszę kroki goniących. Resztką sił dobiegam na ostatnie pietro kamienicy, wyłażę na dach. Patrzę za siebie – nie ma ich ufff. Siadam na chwilę, opieram się plecami o komin i dyszę. Myślę czemu oni mnie gonią? O co chodzi wogóle? Otwieram swój szkolny plecak a tam zamiast książek pełno woreczków z narkotykami :-O doznaję szoku, ale nie ma czasu na myślenie bo oni juz sa na dachu. Zamykam plecak i biegnę po dachach, uciekam… aż w końcu się budzę…. a tak bardzo chciałabym wiedzieć co było dalej
Zawsze tak jest że nigdy nie wiem czy zostałam złapana czy udało mi się uciec…

kasiejka Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

ale akcja… niczym z Matrixa….pościg po dachach za Trynity.
Mnie też czasem gonią w snach jacyś straszni oprawcy ale nogi mam wtedy tak ciężkie jak z ołowiu i biegnę przez to w zwolnionym tempie;) i też budzę się ze ze strachu i nigdy nie wiem czy mnie złapią czy nie.

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

o tak zawsze jestem ciekawa jakby sie to skonczylo… zwlaszcza kiedy miewam te bardziej erotyczne sny ;))))

pozdroweczki

Klara4.11.05Jagoda1.8.03

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

Ja swego czasu miałam sen który powtóryzł się kilkarotnie. Jestem sama w domu, jest noc. Ktos puka do drzwi. Patrzę przez “judasza” ale na klatce ciemno nic nie widzę. Boję się ale otwieram mimo że czuję że tam jest cos bardzo złego. Otwieram drzwi i do mieszkania wpada czerń, dużo czermi jakby dym, nie wiem co to ale wpełza i ogarnia wszystko. W tej czerni jest jakaś czarna postać w kapturze. Wiem że czegoś ode mnie chce. Czasami miał nóż…

Nie wiem co by się działo dalej bo an ogól wtedy się budziłam. Cóż to były czasy gdy namiętnie czytałam dzieła S.Kinga i innych jego pokroju

z gatunku absurdalnych – kiedyś śniło mi się że poszłam do toi-toia za potrzebą po czym się okazało że ten toi-toi był jakby gondolą bo był do niego przyczepiony balon i tak sobie szybowałam….. 🙂

Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

kasiejka Dodane ponad rok temu,

Re: O czym śnimy?

Dreszcz grozy mnie przeszył po tym pierwszym śnie.Widzę to dosłownie w wyobrażni. Straszliwy!
A ten drugi- no cóż….widzę, że sikać można na tysiąc sposobów;))))))

Znasz odpowiedź na pytanie: O czym śnimy?

Dodaj komentarz

Polecam
Stroje kąpielowe w C&A
Duży wybór, ciekawe wzory i przystępna cena... a co dla mnie ważne - majtki to nie pochodne stringów, tylko wygodne wysokie majtasy, które nie przesuną się w trakcie ganiania po
Czytaj dalej
Dla starających się
Pilnie potrzebny namiar do gina
Napisałam już o tym na innych podforach... Dziewczyny, bardzo mi sie spieszy a wyszukiwarka nie chce mi wyszukać listy jaką kiedyś wspólnie tworzyłyśmy... Potrzebuję lekarza ginekologa w Warszawie, dobrego i cierpliwego,
Czytaj dalej