O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Ale jestem na siebie wściekła, a o sobie myślę bardzo źle. A wszystko przez to cholerne karmienie piersią. Od poczatku ciąży bardzo chciałam, czytałam książki, artykuły i wydawało mi się, że jestem wyedukowana.
Od urodzenia Natalki tylko cyc. Wydawało mi się, że się najada, Miała kolki – teraz już nie wiem, może płakała z głodu.
Byłam PEWNA że mam dużo pokarmu : bardzo często musiałam wymieniać wkładki laktacyjne, w nocy zalane koszule, jak z jednej piersi karmiłam to z drugiej leciało itd.
A natusia słabo przybierała, przy wadze urodzeniowej 3020, dzisiaj nie waży jeszcze 5 kilogramów.
Z lekarką szukałyśmy różnych przyczyn .. to osobna historia.
A było dziwnie, Natusia przy piersi płakała, a ponieważ przy okazji puszczała mnóstwo bąków – myślałam, że boli ją brzuszek
Wpadłam na pomysł – około 3 tygodni temu, aby raz dziennie dawać Nutramigen, żeby jej brzuszek odpoczął. Piła 180 ml i bardzo jej smakowało.
I dopiero w ten weekend do głowy mi przyszło, żeby po „zwykłym” karmieniu podać butelkę.
Natusia wypiła …. 120 ml, i tak przez cały week end po kazdym cycowym karmieniu – tyle wypiła. Przy czym przy butelce wogóle nie płacze .Pije sobie spokojnie, mimo tego, ze kilka chwil wczesniej przy piersi płakała.
Do głowy mi nie przyszło, że mam za mało pokarmu !!!!!!!!
Będę jeszcze dawała pierś ale lekarka uprzedziła mnie, ze przy takiej laktacji długo juz to nie potrwa.
Jeszcze się we mnie gotuje złość na samą siebie.

lwica z Natalką 05.11.2003

49 odpowiedzi na pytanie: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Hm a moze malenstwo zle ssalo? Sprobuj odciagac pokarm, wtedy tez bedziesz miala kontrole nad tym ile zjadla:)

colora + Szymonek (22.10.03)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

U mnie było tak samo ,dopiero odetchnęłyśmy z Emilką jak dostała butle.Dziecko najedzone spokojne i mama zadowolona.
Ale uważaj bo fanatyczki karmienia piersią naskoczą na ciebie że za szybko dałaś za wygraną.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Hehehe Leszczynka rozbawil mnie Twoj post, ale rzeczywiscie Lwica, uwazaj, bo nigdy nie wiadomo jaki moze miec efekt na forum Twoje odstawienie dziecka od piersi.

colora + Szymonek (22.10.03)

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Nie zaprzątaj sobie głowy, w końcu to nie Twoja wina. Z tego co piszesz to żadna z nas pewnie by się nie zorientowała, że ma za mało pokarmu. Może dziecko źle ssało pierś. MOżesz spróbować ściągać pokarm i karmić butelki, albo nadal robić tak jak teraz. Dobrze, że smakuje jej mleczko z butelki, ale w zasadzie musisz się zorientować czy nie lepiej podawać inne mleczko niż NUTRAMIGEN, może zwykłe Bebiko OMNEO albo jakieś inne?? Chyba , że ma uczulenie na inne mleczka.

Agus i Kamilek (24.03.2003)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Dobrze że cie rozbawił ,nie mam nic przeciw karmieniu piersią [sama też karmiłam] ale denerwuje mnie fanatyzm niektórych mamuś .Ja nikogo nie namawiam do karmienia butelką więć po co ktoś na siłe namawia do karmienia piersią?

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Przeżyłam prawie to samo, tylko juz wcześniej zaczęłam dokarmiać. Ostatnio ilość pokarmu tak zmalała, że mój synek krzyczał podczas karmienia piersią, a ja głupia myślałam, że ma kolki i mój pokarm mu szkodzi i karmiłam piersią jeszcze mniej i kiedy już mojego pokarmu było bardzo mało, dopiero zorentowałm się, że to o to chodzi. No i wtedy było jeszcze gorzej , ale ze mną, popadłam w depresję, że jestem wyrodną matką i nie potrafię wykarmić swojego dziecka piersią. Nawet nie mogłam czytać gazetek dla mam i dzieci, bo opisywane tam były tylko szczęśliwe mamy karmiące piersią, tak jakby tych karmiących butelką nie było. W akcie rozpaczy skontaktowałam się z Por. Laktacyjną i wypozyczyłam profesjonaly laktator Medeli. I zaczęła się walka o utrzymanie karmienia naturalnego. Już po dwóch dniach widzę wyraźne efekty, poprawił mi się nastrój i pokarmu mojego jest więcej. Iwico jeśli chcesz zwiekszyć sobie laktację spróbuj tak jak ja, w każdym większym mieście powinna być wypożyczalnia takich laktatorów (Medela lactina elektric plus-duże niebieskie pudełko z indywidualnymi przystawkami), w W-wie jest całodobowa, jest w internecie.
Na stronie [Zobacz stronę] są podstawowe zasady relaktacji.
Jako Mamy karmiące lub dokarmiające butlami musimy się wspierać.
pozdrawiam

kasia i jerzyk 6.12.03

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

tu „fanatyczka karmienia” 🙁
b boli ze wrzucasz wszystkich (czyli tych ktorzy wypowiedzieli sie w watku kamelii z nia na czele) do jednego worka 🙁
dlaczego jesli pojawilo sie tyle negatywnych wypowiedzi o naturalnym karmieniu ( min ze szkodzi jak wszystko w dzisiejszym chemicznym swiecie itd i wcale nie jest „takie najlepsze jak sie powszechnie sadzi”) nie moga wypowiedziec swojego zdania mamy myslace inaczej 🙁 a jesli to zrobia uwaza sie je za fanatyczki z ciemnogrodu, ktore nie potrafia sie dopasowac i byc „elastyczne”…
nigdy nikogo bym nie ocenila na podstawie paru (a co dopiero jednego) postow 🙁
przykro mi

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

daga25 Dodane ponad rok temu,

Chyba zaczynacie popadać w pananoję

Dziewczyny, co się tu dzieje?!

W odpowiedzi na:


wszystko przez to cholerne karmienie piersią


A może raczej powinno być: „wszystko przez to MOJE karmienie piersią”…
Bardzo cię proszę, nie generalizuj. To są twoje cycki i tyle. Nie masz pokarmu? Ok. Ja mam. I cały czas karmię Zuzkę. I mi nie płacze. Więc to nie jest cholerne karmienie piersią

Nie chodzi tu o atak na ciebie, tylko o sytuację, którą tu od jakiegoś czasu obserwuję na forum. Niedługo zaczniemy lać się po mordach (sorry za mocne słowa). Najpierw była „nagonka” na karmiące butlą, teraz otwiera się nowy rozdział pt „A karmcie wy swoje dzieci piersią, to umrą wam z głodu”….
Wiesz co? Majtki normalnie opadają…. I teraz możecie najeżdzać na mnie…
Ciao

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

cos takiego tluklo mi sie po glowie od kilku dni, dziekuje ze zwerbalizowalas moje odczucia 🙂
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur.21.04.03

redford Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Mam pytanie. Skad wiesz, ze masz za malo pokarmu? Bo nie napisalas, ze sciagnelas laktatorem i zobaczylas, ze jest MAŁO (ile, nie pisze, bo dla kazdego dziecka malo znaczy roznie). Twoja coreczka mogla po prostu zle ssac i dlatego sie nie najadala, albo mialas za pelne, twarde piersi (sama piszesz, ze pokarm az ci sie wylewal) i nie mogla sie dobrze przyssac i dlatego plakala. Nie rozumiem, dlaczego od razu przeszlas na dokarmianie nie sprawdzajac ile sciagniesz swojego mleka. Ja bym najpierw to zrobila a nie natychmiast zaczela faszerowac dziecko sztucznym mlekiem. A przy okazji, to poczytaj posty np. mausky o jej walce o pokarm, ktory jej zanikal i ciekawe czy tez o niej napiszesz, po co walczyla o to „cholerne karmienie piersia”.
Moze nie jestem fanatyczka naturalnego karmienia, choc moj synek ma juz prawie 10 miesiecy i nadal moje mleko jest jego ukochanym pokarmem, ale moim zdaniem za szybko spisalas karmienie piersia na straty, nie sprawdziwszy uprzednio wszystkich mozliwych przyczyn placzu i nieprzybierania na wadze Twojej corci.
A’ propos postu kiuika, to mnie jako matce karmiacej naturalnie, takze jest przykro, gdy uwaza sie mnie za fanatyczke, ktora o niczym innym nie mysli tylko piętnowaniu mam karmiacych sztucznie. To taki sam szowinizm, jak poglad mężczyzn na temat kobiet, ze jak chca dochodzic swoich praw, to histeryzuja, a jak sa zle za ich wychodzenie z domu, to sie czepiaja i zyc nie daja czlowiekowi spokojnie.


Kasia i Maciek 25.04.2003

duska Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

POPIERAM !!!!!!!

Karmię tylko piersią, zależy mi na tym, ale po ostatnich postach w których mamy tak entuzjastycznie opisują zmianę zachowania swoich pociech na plus, po włączeniu butelki lub całkowitym przejściu na sztuczny pokarm, zaczęłam się mocno zastanawiać czy dobrze robię. :-(((

A może jak dam butelkę, to mała będzie się częściej uśmiechała…… a może będzie ładniej i dłużej spać………… a może będzie bardziej zadowolona……….. tak jak inne, opisywane na forum dzieci????

Intuicja mówi mi, żeby karmić piersią i nawet nie próbować dawac tego sztucznego świństwa – ale rozum……….. się miota. :-(( i będąc w supermarkecie za każdy razem oglądam wszystkie sztuczne mleczka.

Rozumiem, że niektóre mamy muszą dokarmiać, że niektóre nie chcą karmić ale NIE PISZCIE, że karmienie piersia nie jest do końca takie dobre, że nie wiadomo czy nie uczula bardziej itp. bo robicie ludziom wodę z mózgu.

Ps: nie jestem fanatyczką. Pierwszego dziecka nie karmiłam piersią, bo nie chciałam, nie odpowiadało mi to – i wszystko było ok.

Duśka i Emila (09.10.2003)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

skad ja znam te historie !!!!!!!!!!!!!! identycznie bylo z Agniesia
widzisz szkoda ze nie przeczytalas mojego postu, no ale to bylo juz dawno temu …

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

justborn Dodane ponad rok temu,

a co powiecie na takie rozwiązanie?

a u mnie sytuacja wygląda tak: Kuba dostaje i moje mleko i mleko modyfikowane. niestety po cc zaczęłam strasznie puchnąć i podano mi silnie odwadniające leki. to zatrzymało zupełnie laktację i pomimo wszelkich starań, przystawiania go praktycznie non stop do piersi, pomimo zagryzania zębów z bólu obgryzionych i krwawiących brodawek nie udało mi się wyprodukować wystarczającej ilości mleka. po kilku dniach wielogodzinnej walki z małym wrzeszczącym przy pustym cycu podałam mu bebilon. ALE do tej pory przed każdą butlą przystawiam go do piersi. ssie przez 30-40 minut z obydwu a potem i tak wciąga 120ml mleka modyfikowanego. pomimo tego, że mleka w piersiach jest coraz więcej i tak muszę podawać mu sztuczne. ale mały z chęcią ssie zarówno butlę jak i pierś. mam zamiar dawać mu pierś jeszcze parę miesięcy (jeśli się da). i uważam, że taka sytuacja jest optymalna – Kuba dostaje to co najlepsze z mojego i ze sztucznego mleka. a ja jestem z siebie dumna – w końcu nie jedna stwierdziłaby, że nie ma sensu męczyć się z karmieniem piersi skoro dziecku to i tak nie wystarcza…

pozdrawiam!!!

iza, paweł i kubuś

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: a co powiecie na takie rozwiązanie?

Nie nieprawda że nie ma sensu sie męczyć z karmieniem skoro dziecku i tak nie wystarcza.Zawsze troche twojego mleczka wyssie ale ty nie głodzisz dziecka za wszelka cene.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Czuję podobnie, jak niektóre osoby, które wypowiedziały się po Twoim poście i w ogóle w całym wątku. Mieć swoje zdanie – ok, ale nie lubie, kiedy pisze się posta kończąc go tekstami typu: teraz pewnie mnie zlinczujecie, fanatyczki karmienia zarzucą Ci to czy tamto. Uważam Twoje stwierdzenie za nieprzemyślane i niemiłe.
Sama uważam, że karmienie piersią jest dobre itd. a musiałam dokarmiać i nie czułam, ze moje dziecko jest gorsze. Umiem wypośrodkować różne opinie i nie zamierzam podsycać wrażenia, że „po którejś stronie” jest na forum nagonka na jedynie słuszny styl karmienia.. Podtrzymywałam pokarm sztucznie przez kilka miesięcy, laktatorem, bo dziecko słabo ssało z piersi – więc pewnie to się podciąga pod fanatyzm 😉 A do tego dokarmiałam mlekiem modyfikowanym i nikt na forum jakoś nie obrzucał mnie epitetami i nie mówił, że robię karygodnie. Myślę, ze spotkałam się ze zrozumieniem mam karmiących na rózne sposoby. Widziałam wiele wątków, w których mamy mające szczęście i karmiące bez problemów przez długi czas – pocieszały te, którym nie było to dane i wspierały je. Nie widziałąm żadnego posta, w którym pisano by, że dziecko będzie gorsze a matka robi bład. Choć widziałam posty wspierające – zachęcające. I one są cenne, w tym sensie, że jesli matka chce podtrzymac pokarm, musi poczekać kilka dni. Mimo, że nie wierzy, iż to pomoże – zdaje się że np. Mausky, o ile dobrze pamiętam, miałaby coś do powiedzenia na ten temat.
Myślę, ze jesli matce w ZDROWY SPOSÓB zależy na laktacji, to nalezy ją zachęcić. Nic poza tym nie widziałam na forum – żadnego kamieniowania i fanatyzmu.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Oficjalnie domagam się nowego zdjęcia Jasia!

Lea i Mateuszek (14.03.03)

kaska Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

Dlaczego tak ostro nazwałaś sztuczne mleka, świństwa?To juz brzmi fanatycznie……przy Twoim stosunku do karmienia piersia

Kaska i Nadia Michalina 17.05.2003

duska Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

Sorry……… zapomniałam, że trzeba uważać na każde słowo.;-)
Nie użyłam określenia „świństwo” w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo sztuczne mleka nie są niezdrowe, czy szkodliwe…….., (moja starsza jadła i się oblizywała), po prostu takie określenie mi przyszło do głowy w związku z czymś sztucznym.

Duśka i Emila (09.10.2003)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: a co powiecie na takie rozwiązanie?

Nie jesteś jedyna która tak robi – ja równiez tak robie od dawna. Bardzo szybko się zorientowałam ze coś jest nie tak – po prostu nie miałam wogóle nawału – czekałam 2 tygodnie. Małą zaczełam dokarmiac ale nad piersiami cały czas ostro pracowałam – z miernym wynikiem. W koncu odpusciłam laktatory itp – wole na dłuzej przystawić małą – nawet zeby tylko pociumkała – liczy sie dla mnie bliskość No i Milka jedzie praktycznie od początku na cycu i butli. Odbywa się to w ten sposób, ze gdy chce do cycusia to ma go w kazdej chwili (nawet nie licze ile razy na dobe), a butla jest 5 razy na dobe – wypija od 50 do 150ml – po prostu zalezy ile jest przed butlą w cyckach. Równiez siedzę z nią przed butlą po 30-40 minut przy piersi (ok, przyznam się – nie zawsze) – jak przysnie to przyśnie, ale zawsze troche wypije bo z drugiej piersi coś wypływa. I tak jest w sumie od 3 miechów. Dodam, że mała wcale nie odrzuca piersi jak tu często czytałam. Wprost przeciwnie. Jeśli dam jej butlę bez piersi to po prostu wypluwa smoka, dławi się, denerwuje. Dostaje cycusia, possie (efektywnie bo z drugiej coś kapie), a potem butla prosze bardzo. Dziwne….
pozdrawiam i życzę powodzenia

Usianka i Emilka (4.XI.2003)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Lea ja nie wymieniałam nicków mam napisałam ogólnie o fanatyczkach karmienia.Zgadza sie że to co dla mnie jest nie musi być fanatyzmem.
Ale widocznie tak jest skoro odpowiedziałas na mojego posta zgodnie z powiedzeniem „uderz w stół a nożyce sie odezwą

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Nieporozumienie.
Przez chwile nawet nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać… nie rozumiesz.
W Twojej poprzedniej wypowiedzi nie podobało mi się konkretnie to, ze fanatyczki miałyby na kogoś się rzucać (sorry, nie pamiętam, jak to ujęłaś) a nie to, ze w ogóle stwierdzasz fakt ich istnienia czy że tę czy ową osobę do nich zaliczasz. Tak więc nie poczuwam się absolutnie, że miałabym być tymi nożycami, bo nie odniosłam do siebie, ze rzucam się na kogoś, kto dokarmia – sama dokarmiałam.
Nie pisałam o zasięgu fanatyzmu ani o tym, co nim jest a co nie,
tylko o tym, że niezaleznie od preferowanych na forum sposobów karmienia (czyli prywatne przekonania dziewczyn) poglądy nie muszą być przeszkodą w tolerowaniu innych i wspieraniu ich. Sama dokarmiając nie spotkałam się z ostracyzmem, dlatego postanowiłam zaprzeczyć Twoim uprzedzającym o atakach wnioskom.
A Ty jakoś nie wiem skąd wychodzisz z konkluzją, że ponieważ odpisuję, to mam coś na rzeczy… Stanowczo daleko posunięty wniosek, osobiscie nie poczułam, że piszesz o mnie, do mnie czy koło mnie, tylko że niesprawiedliwie podsumowujesz osoby, które np. mnie wspierały. Mam taki zwyczaj, że wypowiadam się także o innych, szczególnie kiedy sprawa wydaje mi się niesprawiedliwie czy jednostronnie potraktowana. Jesli jednak wypowiem się o zdradzających mężach, ulewających dzieciach czy depresji poporodowej, nie znaczy to, ze sprawa dotyczy bezpośrednio mnie i tylko to każe mi pisać na ten temat.
Jeśli tak osobiście widzisz wypowiedzi w tym wątku, to po prostu się mylisz. Oczywiście jeśli masz ochotę tak to widzieć, to nie ma sprawy, nie nalegam, byś mnie zrozumiała.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: a co powiecie na takie rozwiązanie?

chyba zadna matka nie glodzi dziecka za wszelka cene…….

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

cait Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Nie obwiniaj się. Moja koleżanka miała podobnie, ba, ona nawet ze dwa razy była w poradni laktacyjnej! Była pewna, że ma dużo mleka, a dzidzia słabiutko przybierała, choć cały dzień na cycu. Ważne, że macie to już za sobą!

Pozdrowienia!


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Właściwie to Ty sama napisałaś że jesteś fanatyczką.Cytat”podtrzymywałam pokarm sztucznie przez kilka miesięcy,laktatorem,bo dziecko słabo ssało z piersi-więc pewnie to sie podciąga pod fanatyzm”.
Ja nie napisałam co sie podciąga pod fanatyzm.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: a co powiecie na takie rozwiązanie?

no właśnie koleżanka napisała że o mało nie zagłodziła dziecka ale w pore sie zreflektowała.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Znam osobiscie osobe ktora miala mnustwo mleka a jaj pokarm nie byl w pelni wartosciowy i dziecko nie przybieralo na wadze …. ale nie ma sie niczym przejmowac dawac butle jak trzeba … wkoncu to nie trzeci swiat

Jagoda 01-08-03

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: a co powiecie na takie rozwiązanie?

Nie jedna w koncu by stwierdzila ? jaka niejedna

Jagoda 01-08-03

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: a co powiecie na takie rozwiązanie?

noo taaak – wszystko przez to cholerne karmienie…
ech……….

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

Ja nie wiem o co ci chodzi …?
przeciez pisala ze ma pokarm a dziecko nie przybiera na wadze dlatego dokarmia !
A jesli tak to po co wogole o cos pytac ? przeciez to nasze dzieci , nasze cycki , nasze brzuszki ,kolki i dupki i kupki … ??? Wiec po co wogole jest to forum ????
To tak wnioskujac po twojej wypowiedzi dot. czycuszkow …

Jagoda 01-08-03

gia Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Wiesz co ja mialam podobna sytuacje tyle ze moje mleko nie bylo dosc kaloryczne i zaraz po urodzeniu jak zaczelam karmic to mala zamiast przybierac na wadze dramatycznie z niej leciala. Robili jej testy na Bog wie co a to bylo mleko, ja zreszta mowilam pediatrze ze to moze ta przyczyna, ale nawet nie chcial sluchac twierdzac ze z mlekiem zawsze wszystko jest OK nie bylo .Po konsultacji z innym lekarzem ktory odrazu kazal podac malej mieszanke wszystko sie poprawilo. Tez mialam wyrzuty sama do siebie ze zamiast ich sluchac ,nie podalam odrazu mieszanki .
Ale teraz wiem ze to nie mialo sensu. U Ciebie jest tak samo nie mozesz obwiniac siebie bo nie wiedzialas przeciesz, nie zrobilas tego celowo a teraz bedzie juz wszystko dobrze zobaczysz .

Gia mama Rami

lea Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Leszczynko, ja to napisałam z przymrużeniem oka – znasz emotikonki, mam nadzieję. Nawiązałam w ten sposób do forumowego nawyku określania ludzi po pozorach i częstych prób podsumowywania kogoś. Uznanie ewentualne mnie za fanatyczkę w niczym nie przynosi mi ujmy… szczególnie przez niektóre osoby. Niech sobie nawet wyobrażają, że karmię dziecko mlekiem z kartonika.
Poza tym zrozum, mnie nie chodzi o to kto jest a kto nie jest fanatyczką tylko o tolerancję – nieprzypisywanie z góry zwolenniczkom karmienia piersią szczucia karmiących sztucznie.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

Ale przeciez karmienie piersia ma i rowniez swoje wady i zalety … wiec co tylko mamy pisac o karmieniu naturalnym ? a ja karmie sztucznie to co juz nie wolno mi tu nic napisac Tak ? sama nie karmilas 1 dziecka , wiec o co sie wogole pieklisz …. kazdy ma prawo pytac o co chce i co go trapi czy musi sie pytac, czy moze sie spytac, bo moze komus to nie jest na reke ?

Jagoda 01-08-03

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Lea a fanatyczki forum , takie to pewnie sa
Wiem o co Ci chodzi …. nie ma co mowic , ze … a powiem pewnie mnie za to zabijecie …. a pozniej zdziwienie , ze ktos naskoczyl , jesli cos swita w glowie , ze nie warto, lub nie wypada, to po co o tym mowic …. chociaz co do karmienia piersia to jest wiele niedomowien i sprzecznosci na forum ….
a mnie najbardziej denerwuje to (mysle ze o to chodzilo w tym fanatyzmie ) ze dziewczyny pisza w poscie o problemach laktacyjnych , o tym jak ladnie i prosto im sie karmi maluszka to tak jakby kobiecie zdradzanej i bitej mowic widzisz a ja mam dobrego meza , albo moze jeszcze mocniejszy przyklad kobiecie ktora ma raka piersi i jej odetna chwalic sie slicznymi jedrnymi piersiatkami ….

Jagoda 01-08-03

lea Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

O tych piersiach – hm… pomińmy, nie bardzo mi się spodobało… ale reszta – dokładnie tak!

Lea i Mateuszek (14.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: a co powiecie na takie rozwiązanie?

po 2 tyg karmienia tylko piersią i ciągłego spadania na wadze Krzysia zaczęłam robić tak samo; i karmiłam go tak 7 tyg. potem niestety musiałam karmienie nagle przerwać :(((

[i]Ewa i Krzyś (14 mies.)

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Każda mama na poczatku ma problemy z rozpoznaniem dlaczego jej dziecko płacze – to tak na pocieszenie i jeszcze jedno – laktacja się napewno zmniejszy, ale nie zaniknie. Wierz mi. Mój mały ma już 21 miesięcy i wszystko już je, a mleczko z cycusia uwielbia. nadal.

Gosia i Artek

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

Obawiam się, że nie zrozumiałaś mojego postu i wierz mi nie popadam w paranoję.
Wściekłam się na siebie, że nie zauważyłam tego, że dziecko jest niedokarmione. Ba, nie tylko ja ale lekarka również chociaż chodzę do niej co najmniej raz na tydzień.
Z pozoru wszystko było ok.
Sporo przeczytałam na temat karmienia piersią, a i tak wykazałam się niewiedzą – o tym piszę.
Niedługo będę wiedziała, czy wprowadzone zmiany w karmieniu spowodują, że Natalka zacznie przybierać.
Nie chcę dyskutować z Twoim postem, bo ogólnie rzecz biorąc, był on niegrzeczny, szczególnie tekst o „spadaniu majtek”, nie za bardzo rozumiem o co chodzi, bo moi znajomi nie używają takich pojęć ale domyślam się, że chodzi o coś obraźliwego.

lwica z Natalką 05.11.2003

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!

Ssać napewno ssała dobrze – przez pierwsze dwa miesiące, dopiero później zaczęła płakać, wiercić się i teraz już wiem, że to dlatego, że za mało mleczka jej leciało.
A Nutramigen to wynik różnych podejrzeń – mam jej do każdej butelki dodawać odrobinkę innego mleka i obserwować, jeżeli nic się nie będzie działo to przejdziemy powolutku na zwykłe mleczko.

lwica z Natalką 05.11.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Chyba zaczynacie popadać w pananoję

ja też odnoszę wrażenie, że jeśli jest tu jakaś nagonka – to raczej na te karmiące piersią 🙁

Kaśka z Natusią (23 miesiące 🙂

daga25 Dodane ponad rok temu,

Gwoli wyjasnienia:

Nie chodzilo mi tylko o odpowiedz na twojego posta. Zawarlam w nim po prostu wszystko to, co chcialam powiedziec na temat tej batalii jaka sie toczy juz jakis czas.
Chodzilo mi o to, ze jest to sytuacja bardzo indywidualna dla kazdej z nas – to, w jaki sposob karmimy. Nie ma sensu i powodu tego, zeby az tak wypowiadac sie na temat karmienia. Jedna karmi butelka, to natychmiast jest dyskusja, ze zle, ze cos tam… Ty, z kolei, zmuszona bylas odstawic piers i bynajmniej nie cieszylas sie z tej sytuacji. Wierz mi, ze jest mi przykro.
Rozne mamy problemy i opisujemy je tu, zeby sie poradzic, pocieszyc, pomoc…
Co natomiast mi sie w twoim poscie nie spodobalo, to to , ze zgeneralizowalas. Karmienie piersia wcale nie jest cholerne. Tobie sie nie udalo. Dla innej matki jest to caly swiat. Nie jestem ortodoksyjna jesli chodzi o karmienie piersia. Nie raz probowalam podac Zuzce sztuczne mleko, jednak plula na odleglosc.
I jeszcze powtorze – to nie byl atak na ciebie. Jezeli tak to odebralas, to przepraszam.
Zycze Natalce, zeby szybko przytyla, a tobie wiecej wyrozumialosci i pogody ducha.

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

Znasz odpowiedź na pytanie: O mało co nie zagłodziłam dziecka !!!!!!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Kacperek jest juz z nami:)
Kochane dziewczyny:)) Mamy juz Kacperka w domu. Wszystko bardzo mnie zaskoczylo, bo nagle podczas rutynowej wizyty okazalo sie , ze wlasnie rodze choc nic nie czuje, no i ze dzidzia
Czytaj dalej
Dla starających się
niestety jedna wstretna kreska:((((((
Najgorsze, ze snilo mi sie, ze robilam test, wyszly 2 tluste krechy, polecialam mezowi sie pochwalic..- i sie obudzilam. Piekny byl ten sen. Od razu oczywiscie poszlam zrobic test,
Czytaj dalej