o nagosci i za dlugim cycowaniu

psycholog dziecięcy:
“Do trzech lat dziecko potrzebuje bliskiego kontaktu fizycznego z matką. Około trzeciego roku życia zaczyna się gwałtowny rozwój seksualności (potrwa do szóstego-siódmego roku życia, potem się uspokoi aż do okresu dojrzewania, gdy wybuchnie znowu). W tym okresie widok nagich rodziców może być nadmiernie ekscytujący. Warto zacząć zamykać łazienkę, gdy idziemy się kąpać, przestać spać z dzieckiem. To, podobnie jak za długie karmienie piersią (dłużej niż dwa lata), może utrudniać naturalne psychiczne oddzielenie się dziecka od matki.”
Co myslicie?

[Zobacz stronę]

mama majowego synka ’05

56 odpowiedzi na pytanie: o nagosci i za dlugim cycowaniu

  1. Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

    Nadmiernie ekscytujący…?

    hm…

    mysle, ze oprocz tego, co biologiczne, mamy uwarunkowania kulturowe i nie wierze, ze w kulturach, gdzie nagosc jest na porzadku dziennym, nagosc rodzicow jest powodem ekscytacji, ktora uniemozliwia, utrudnia oderwanie psychiczne od rodzicow etc.

    Innymi slowy – jestem zdania, ze ekscytacje budzi nie biologia, a nasze uwarunkowanie kulturowe.

    • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

      Kolejna ciekawa teoria…

      + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)

      • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

        seksualnosc dziecka jest w najmlodszym wieku bardzo silnie polaczona z jakakolwiek ekscytacja i ekscytacja z seksualnoscia, ze nie wydaje mi sie zeby spanie z rodzicami czy widok ich bez ubrania cos tu zmienil. Moge sie zgodzic, ze dziecko mzoze od pewnego wieku byc zaklopotane cudza nagoscia, ale czy jest to juz wiek 3 lat? A czy dziecko sie bedzie nagoscia czy to rodzicow czy kogos innego ekscytowac dziecieciem bedac, to w duzej mierze zalezy od nastawienia rodzicow do tejze nagosci.
        Poza tym fakt, ze cos moze cos tam innego powodowac, nie znaczy jeszcze ze musi 😉

        Antek 2l i 9 m & Zosia 27 III 2007

        • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

          i to jest dopiero chore

          Antek 2l i 9 m & Zosia 27 III 2007

          • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

            Nie zauważyłam jakoś gwałtownego rozwoju seksualności u córki. No i z łazienki nie wyrzucam jak się kąpie, bo by lezała cały czas pod drzwiami…

            Kas

            • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

              Nie afiszujemy się swoja nagością, ani jej nie ukrywamy i dla mojego synka jest tak normalne/naturalne, że nie robi to na nim wrażenia. Był czas kiedy zadawał pytania w stylu “czy wszyscy mają cycuchy i pupiki”, wiedział że ma on i rodzice więc wymienialismy wszystkie mu znane osoby mówiąc, że mają. A gdy zapytał o kota to zwyczajnie odwróciłam kota do góry kołami i mu te kocie cycuchy pokazałam
              P. S. Kot często służy mi jako “egzemplarz demonstracyjny” np w temacie korzystania wyznaczonego miejsca do załatwiania się, obcinania pazurów, pokazywania jak bardzo tego kota kochamy i że należy kota przeprosić jak najedzie się na niego samochodzikiem oraz pozwolić mu bawić się dziecięcymi zabawkami.

              GOHA i Dareczek (02.04.03)

              • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                W odpowiedzi na:


                czy dziecko sie bedzie nagoscia czy to rodzicow czy kogos innego ekscytowac dziecieciem bedac, to w duzej mierze zalezy od nastawienia rodzicow do tejze nagosci


                Chyba tak.

                mama majowego synka ’05

                • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                  🙂

                  mama majowego synka ’05

                  • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                    W odpowiedzi na:


                    należy kota przeprosić jak najedzie się na niego samochodzikiem


                    I jak samochodem, to tez! ;))

                    mama majowego synka ’05

                    • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                      jak najedzie się samochodem to już należy BARDZO przeprosić

                      GOHA i Dareczek (02.04.03)

                      • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                        Zgadzam sie z Twoim pierwszym postem, a co do cytatow z artykulu w drugim:

                        W odpowiedzi na:


                        Na sto małżeństw tylko 43 ogląda nago swego partnera.


                        Ogladam. Ale staramy sie nie paradowac nago przed Matem, choc nie podchodzimy do tego maniakalnie. 😉

                        W odpowiedzi na:


                        Na sto córek tylko pięć ogląda matkę nago


                        Szczerze mowiac, nie mam potrzeby ogladac mojej mamy nago, wiec w tym akurat nie widze nic dziwnego. Czasem sie przy sobie przebieramy, wiec widujemy sie w bieliznie.

                        W odpowiedzi na:


                        92 proc. twierdzi, że w jej/jego domu nie wolno chodzić nawet częściowo nago. Także w bieliźnie nie wypada pokazywać się najbliższym, a już, broń Boże, siadać do stołu. Dopuszczalny jest szlafrok. Największe rygory panują na wsi.


                        U nas w domu wolno – tylko po co? Caly czas sie i tak nie da, bo jest za zimno, a poza tym lubie zachowac cos na erotyczne okazje. 😉 No i dziecko jest (i sasiedzi za oknami). W sumie przed Matem chyba paradowalam na golasa czesciej.
                        Co do jedzenia, to raczej nie przyszloby mi do glowy usiasc do stolu nago (moge sie tak prezentowac jedynie podczas sniadanka do lozka), mojemu mezowi tez nie. Chocby z wzgledow estetycznych. W szlafroczku – czemu nie? I tyle ma to dla mnie wspolnego z rygorem, co nasze miejsce zamieszkania z wsia. 🙂

                        W odpowiedzi na:


                        Rodzice zasłaniają przed dzieckiem nie tylko swoje ciała. Kryją przed nim także swoją seksualność i seksualność w ogóle.


                        Ciala raczej chcemy zaslaniac – seksualnosc tez, ale w tym sensie, ze wolalabym, zeby Mat nie slyszal tego i owego (zreszta dzieci i mlodziez chyba tez raczej wola sobie nie wyobrazac w wykonaniu rodzicow). Natomiast nie zamierzamy sie ukrywac z calusami, przytulankami, siedzeniem na kolanach itp. – tak z glowy pisze, nie ustalalismy tego – naturalnie wychodzi. 🙂 I bede w 100% otwarta na rozmowe o seksie i seksualnosci.

                        W odpowiedzi na:


                        Wstyd przed pokazywaniem własnego ciała rośnie wraz z wiekiem, szczególnie po 45. roku życia.


                        A to juz moze miec zwiazek z poczuciem atrakcyjnosci lub jego brakiem – chyba.
                        To tak na szybko.

                        mama majowego synka ’05

                        • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                          W odpowiedzi na:


                          Trzylatek w fazie edypalnej marzy, że kiedy dorośnie, zostanie mężem mamy i pozbędzie się tego wstrętnego tatusia.


                          hehehehe uwielbiam Freuda.

                          Generalnie fajny artykuł i zgadzam się z sugestiami tam przytoczonymi.

                          • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                            No trzbaby się wtedy zamykać w łazience i nie biegać na waleta 😉 Faktycznie, Weronce tatki golego już oglądać nie pozwole, teraz czasem jej przemknie jeszcze, nawet się zastanawiałam, czy może już mu się kazać w łazience ubrać w bielizne 😉

                            • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                              ale za to mial ciekawe teorie leczenia – np kokaina na wszystkie schorzenia – nic dziwnego ze wszystko mu sie z dupa kojarzylo 😉

                              Antek 2l i 9 m & Zosia 27 III 2007

                              • Re: teorie freuda-mialyscie tak?!

                                No znamy znamy i niezmiennie sie usmiechamy
                                pod wasem, chcialoby sie dodac 😉 (chyba jednak mam kompleks czlonka 😉 i wasika 😉 )

                                ja mialam niezly kontakt z tata w mlodszych latach (ale nie taki, jak sugeruje Freud… po prostu zastepowalam mu syna, chodzilismy na grzyby, ryby i ogladalismy sport)
                                z mama tez dobry, ale z tata niezly jak na dziewczynke, lepszy niz siostra
                                nic mi tu nie pasuje generalnie, bo mama zawsze byla dla mnie ostoja

                                a moj syn jeszcze nigdy nie spytal, czemu nie mam siusiaka… zaczynam sie niepokoic 😉

                                • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                                  Moja Emilka “lubi” mi towarzyszyć w łazience, jak siedzę na kibelku to nawet mi na kolana włazi. Bez wstydu tłumaczę jej co ma mamusia, co ma tatuś, że cipcia robi siusiu, pupa kupkę i ona to doskonale wie (no nie dziwne w jej wieku – sęk w tym, że nie robię z tego tematu rzeczy wstydliwej). Mam nadzieję, że moje podejście nie wywoła u niej jakichś zahamowań i problemów z własną seksualnością w przyszłości.
                                  Z drugiej strony oczywiście powoli wolałabym aby zostawiała mnie w łazience samą, myślę, że jej się to kiedyś znudzi, może właśnie po 3 roku życia będzie spokojnie się bawić gdy ja pójdę za potrzebą?

                                  Dagmara i

                                  • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                                    “Także w bieliźnie nie wypada pokazywać się najbliższym, a już, broń Boże, siadać do stołu.”

                                    Żeby nie siadać do stołu w bieliźnie… to chyba nic nadzwyczajnego?
                                    Czy ja jestem bardzo zacofana? 😉 Fakt, że mieszkam w małym miasteczku ;)…..

                                    • Re: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                                      Przyznam się, że jak jestem sama z Łucją w domu, to zostawiam łazienkę otwartą i podczas kąpieli często do mnie przychodzi….
                                      Hmmm…może czas to zmienić? Ale wolałabym się nie zamykać, może się przestraszyć, jak nie będzie się mogła do mnie dostać.

                                      Z drugiej strony nie wiem, czy byłabym taka swobodna przy synku, chyba nie.

                                      • Re: teorie freuda-mialyscie tak?!

                                        rany Pola, ale pytania 😀 No pewnie ze kazda dziewczynka mowi w pewnym momencie do taty ze jak dorosnie to zostanei jego zona, ale dziecko sobie przeciez nie uswiadamia co to wlasciwie znaczy. A zazdrosc o narzady 😮 hmm, jakoby nie starszy brat to bym nie wiedziala dlugo czym sie rozni chlopczyk od dziewczynki;l-). Ja mam inna teorie 😉 Rodzice dla dzieci to istoty bezplciowe. uswiadomienie sobie seksualnosci rodzicow ( w okresie pewnie dojrzewania dziecka) to czesto dla dziecka jest szok i powod do emocji negatywnych a nie niezdrowej ekscytacji.
                                        Freud na pewno zwrocil uwage na wazna rzecz – mianowicie seksualnosc dzieci, ale pozniejsze terie nawiazuja do Freuda raczej ostroznie i w bardzo ograniczonym zakresie. Seksualnosc dziecka to raczej fascynacja wlasnym cialem i zabawy w “doktora” a nie pozadanie do doroslych

                                        Antek 2l i 9 m & Zosia 27 III 2007

                                        • Re: teorie freuda-mialyscie tak?!

                                          Zgadzam sie z tym – wlasnie rodzice sa bezplciowi dla dzieci na ogol.

                                          Natomiast ja nie chcialam byc zona tatusia, ja mowilam, ze nigdy nie wyjde za maz (dla odmiany moja siostra mowila, ze bedzie miala wielu mezow jednoczesnie i potem wybierze najlepszego 😉 ).

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: o nagosci i za dlugim cycowaniu

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general