o stulejce raz jeszcze :-(

Zmusiłam lekarkę do obejrzenia siusiaczka Matiego, bo coś mi przestało pasować… mówi sie, ze napletek sam zejdzie… ale wiem, że niektóre z Was go odcciągają… ja nie odciągalam, bo mi nie radzono, a do tego… wydawało mi sie to brutalne… teraz juz wiem, czemu tak myslalam, po prostu u nas nie da sie go odciągnąć… czyli potencjalna stulejka… choć nie z mojej winy, bo siuciak od początku taki był, jest bez jakichkolwiek zmian, a siusianie bez problemu… nie wiem, co robić… lekarka kazała czekać… i zabroniła majstrowania tam
czy która z mam chłopców miała tak ciasną skórkę tam i potem to jakos sie polepszyło?

4 odpowiedzi na pytanie: o stulejce raz jeszcze :-(

redford Dodane ponad rok temu,

Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

Moj maly tez ma nie do konca otwarta dziurke i lekarka powiedziala, zeby nie odciagac, ale przy kazdej kapieli luciutko NACIĄGAĆ i lać woda, bo zbiera sie tam taka biala maź, ktora wlasnie sama odklei skorke. Moze dlatego, ze my nie mamy stulejki a sklejke i widze, ze dziurka juz zrobila sie wieksza, choc nie naciagamy mocno skórki.


Kasia i Maciek 25.04.03

Dodane ponad rok temu,

Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

u nas dziurka była malutka, pediatra kazała odciągać przy kąpieli… niestety Krzyś nie zawsze miał na to ochotę i dziurka zrobiła się wielkości łebka od szpilki; były problemy, bo mocz zbierał się pod napletkiem; dostaliśmy skierowanie do chirurga, ten odkleił tę część, ktyóra zarosła i kazał napletek smarować maścią… po 2 tyg. dziurka była wzorcowe (ok1 cm), pomimo że napletek nie dał się całkowicie odciągnąć; radość jednak zbyt długo nie trwała… po odstawieniu maści znowu zarasta; mamy znowu smaroawć przez 2 tyg i czekać; jak zarośnie po raz 3… SKALPEL :((

[i]Ewa i Krzyś (7i 2/3 mies.)

magia Dodane ponad rok temu,

Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

Nam lekarska zaleciła odciąganie po ukończeniu przez maluszka 1 mies. Tak też robiliśmy codziennie podczas kąpieli do momentu odczuwania przez Grzesia bólu. Trochę nam się udało odciągnąć. W poniedziałek badał małego lekarz i… odciągnął mu skórkę ( ok. 1 cm). Maluszek zapłakał, była ranka, teraz jest już mniejsza. Skórka odciągnięta, ropka się już nie zbiera.
Z tego co wiem od dwóch lekarzy o klejnocik należy dbać własnie teraz aby nie doprowadzić do konieczności skorzystania z usług chirurga.

Magia z Grzesiem – 13.04.03

gosiaczek13 Dodane ponad rok temu,

Re: o stulejce raz jeszcze 🙁

Sa dwie szkoły odciagać, i nie !!!!
tak samo na forum, był juz taki post i zdania były podzilone jednym lekarze radza odciagać innym nie.
Ja nic nie majstruje przy siusiaku Adriana bo tak mi poradziło paru lekarzy i pare mam które juz maja sporych chłopców.

Po za tym czytałam artykuł doktora Stanisława Boguckiego (chirurg ze szpitala dzieiecego) który radzi nie odklejać!
to jego fragmenty:”… Napletek to fałd skóry prącia, u małych chłopców jest zazwyczaj fizjologicznie przyklejony do żołedzi. Taki stan może utrzymać się przez dwa,trzy lata, a nawet dłuzej.Jezeli po delikatnym odsunienciu napletka widoczny jest szczyt żołedzii dziecko siusia bez wysiłku, to nie ma powodów do obaw.Lekarze przestrzegają przed póbami ściągania napletka -mogą wówczas powstawać MIKROURAZY,USZKODZENIA SKÓRY, które sprzyjają stanom zapalnymi tworzeniu sie blizn. Jeśli jedna przyklejony napletek utrudnia siusianie i jest przyczyną stanów zapalnych wówczas trzeba wykonać zabieg odklejenia. Przeprowadza go chirurg………..ostatnio czesto stosuje sie specjalną maść która pozwala na unikniecie zabiegu chirurgicznego……”

Uwazam ze ze kazda mama wie co jest najlepsze dla dziecka.

Gosiai(ur.13.12.2002)Adiczek!

Znasz odpowiedź na pytanie: o stulejce raz jeszcze :-(

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
W poniedziałek TEN dzień :-)
Czyli ostateczna przeprowadzka - poznam w końcu jak wyglada zycie na własny rachunek, troski rodzinne, jakie zna większośc z Was... będzie mi trochę pusto, dziwnie.. no i w bloku... no
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
POMOCY!!!Gdzie w Krakowie Vojt???
Mam problem, przyjechałam z malutką na 3 tygodnie do Krakowa - do dziadków (moich rodziców) i mam problemy z ćwiczeniami metodą Vojty. Nie namiarów na jakiegoś rehabilitanta by sprawdził czy
Czytaj dalej