Obawy…

Witam serdecznie!

Czy ból jajników i brzucha to normalne na początku ciąży?
Bardziej takie kłucie niż sam ból.

Mam straszne obawy ponieważ pierwszą ciążę straciłam w 8 tyg,w maju.

Teraz znów jestem w ciąży dwa dni temu robiłam test, od razu zadzwoniłam żeby umówić się ze swoim lekarzem, ale może mnie przyjąć dopiero 7 marca, strasznie się boję STRASZNIEE! nie wiem co mam robić grzeczne czekanie mi kompletnie nie wychodzi, boje się że ten koszmar wróci że znów stracę moje maleństwo, może powinnam iść na zwolnienie i leżeć? bo czuje że coś jest nie tak, pewnie sama już się niepotrzebnie nakręcam, ale po prostu nie potrafię zmienić nastawienia, co mam robić? czy jest jakaś szansa dla Nas?
Pozdrawiam 🙂

42 odpowiedzi na pytanie: Obawy…

  1. Zamieszczone przez emipam
    Witam serdecznie!

    Czy ból jajników i brzucha to normalne na początku ciąży?
    Bardziej takie kłucie niż sam ból.

    Mam straszne obawy ponieważ pierwszą ciążę straciłam w 8 tyg,w maju.

    Teraz znów jestem w ciąży dwa dni temu robiłam test, od razu zadzwoniłam żeby umówić się ze swoim lekarzem, ale może mnie przyjąć dopiero 7 marca, strasznie się boję STRASZNIEE! nie wiem co mam robić grzeczne czekanie mi kompletnie nie wychodzi, boje się że ten koszmar wróci że znów stracę moje maleństwo, może powinnam iść na zwolnienie i leżeć? bo czuje że coś jest nie tak, pewnie sama już się niepotrzebnie nakręcam, ale po prostu nie potrafię zmienić nastawienia, co mam robić? czy jest jakaś szansa dla Nas?
    Pozdrawiam 🙂

    Spokojnie, to naturalne,że po stracie jesteśmy bardziej przewrażliwione(też to przeżywam).Jeśli kłucie jest po bokach to prawdopodobnie wszystko ok! Jeśli się bardzo niepokoisz o rozwój ciąży możesz zrobić badanie z krwi Bhcg i powtórzyć po 48h-prawidłowy przyrost świadczy o prawidłowo rozwijającej się ciąży. Jeśli zauważyłabyś silne bóle podbrzusza,albo jakieś plamienia wtedy od razu na izbę przyjęć szpitala, na razie wszystko wygląda ok!

    • Zamieszczone przez Lali
      Spokojnie, to naturalne,że po stracie jesteśmy bardziej przewrażliwione(też to przeżywam).Jeśli kłucie jest po bokach to prawdopodobnie wszystko ok! Jeśli się bardzo niepokoisz o rozwój ciąży możesz zrobić badanie z krwi Bhcg i powtórzyć po 48h-prawidłowy przyrost świadczy o prawidłowo rozwijającej się ciąży. Jeśli zauważyłabyś silne bóle podbrzusza,albo jakieś plamienia wtedy od razu na izbę przyjęć szpitala, na razie wszystko wygląda ok!

      nie bede powtarzac koleżanka dobrze radzi,mnie bolały jakby jajniki a to macica mnie ciągnęła i tak było dobre 3miesiące,ból podbrzusza tez miałam lekki,nic sie nigdy nie działo,pierwsza ciąże tez poroniłam (i dlatego brałam duphaston 2×1 przy drugiej ciąży)ale nic mnie nie bolało,nie ciągnęło tak po prostu skonczyło sie i tyle,także zrób badania i spokojnych 9m-cy życzę

      • ale to badanie zaleci mi lekarz? czy sama mam się gdzieś z tym zgłosić?
        K.J czy duphaston lekarz zapisał Ci na wszelki wypadek czy zawsze zapisują?
        hmm ten ból w sumie nia da się go określić, lekko kuje możliwe że to macica, ale czuje jak by w środku śluz mi pływał i takie bąbelki jak by, dziwne to jest bo za pierwszym razem tak nie miałam.
        Lali przykro mi;(;( to jest straszny ból nie do opisania!!!

        • Witaj,

          Bete hcg robi się z krwi w większości laboratoriów. Robisz sama, bez skierownia, płatne od 22 do podobno nawet 45 zł. Dlatego warto sprawdzić wcześniej cenę.

          powtarzasz po 48 h, przyrost powinien być o 66% lub więcej, wtedy jest prawidłowe

          Leć zrób jeszcze dzisiaj i w poniedziałek. Trochę się uspokoisz, i łatwiej doczekasz do wizyty.

          Ja duphason dostałam 3×1 bo mam torbiel na jajniku. Lekarze nie przepisują tego obligatoryjnie. Tylko jak mają podejrzenie zagrożenia ciąży, jak są plamienia lub krwawienia w ciąży.

          • Ból po bokach,kłucia czy ogółem bóle brzucha nie zawsze są normalne. Mi też towarzyszyły od początku ciąży,do tego czasem plamienia.Gin nie reagował zbyt wiele wtedy i w ok. 14tym,15tym tygodniu okazało się,że dzidzia nie żyje i dosłownie zgniła we mnie i ja mało nie zaczęłam gnić od środka….. Nie chcę nikogo straszyć tym postem ale jeśli są obawy bo coś się stało,poszłabym nawet prywatnie albo szukała pomocy.Wiem,że panikowanie nic nie pomoże ale na zimne lepiej dmuchać.

            • Ja też miałam takie bóle, jak na @, poszłam do gina, okazało się że mam nisko zagnieżdżony pęcherzyk., przy szyjce:-( dostałam duphaston. Wg ostatniej miesiączki, to 5 tydzień, wizyta dopiero w marcu, też umieram ze strachu….myślicie że jest szansa żeby się przeniósł wyżej? I czy taka niska ciąża ma szanse się rozwinąć?

              • Zamieszczone przez kurka wodna
                Ja też miałam takie bóle, jak na @, poszłam do gina, okazało się że mam nisko zagnieżdżony pęcherzyk., przy szyjce:-( dostałam duphaston. Wg ostatniej miesiączki, to 5 tydzień, wizyta dopiero w marcu, też umieram ze strachu….myślicie że jest szansa żeby się przeniósł wyżej? I czy taka niska ciąża ma szanse się rozwinąć?

                Jest szansa. Mi przy kolejnej ciąży gon powiedział,ciąża tuż przy szyjce,przykro mi,raczej nic z tego nie będzie.Ale dał duphaston i poszłam do domu. Na kolejnym usg dzidzia była już wysoko

                • asia4, dziękuje, troszkę mi lepiej, ale wciąż się boję mi gin powiedział, że ciąża na pograniczu szyjki i macicy, ale że w macicy, dał duphaston. Co twój lekarz miał na myśli mówiąc że nic z tego nie będzie? Że możesz poronić, czy że w ogóle tak nisko ciąża się nie rozwinie? To moja pierwsza ciąża, umieram o dzidzię ze strachu…

                  emipam, gnaj do lekarza, może jakiś inny ma bliższy termin, nawet prywatnie. Ja w internecie czytałam, że taki ból to normalka, ale posłuchałam mojej intuicji i nie żałuję, bo okazało się że miałam rację…mam nadzieję że u ciebie będzie wszystko w porządku, i ze ten ból to tylko jeden z objawów ciąży..trzymam kciuki

                  • Zamieszczone przez kurka wodna
                    asia4, dziękuje, troszkę mi lepiej, ale wciąż się boję mi gin powiedział, że ciąża na pograniczu szyjki i macicy, ale że w macicy, dał duphaston. Co twój lekarz miał na myśli mówiąc że nic z tego nie będzie? Że możesz poronić, czy że w ogóle tak nisko ciąża się nie rozwinie? To moja pierwsza ciąża, umieram o dzidzię ze strachu…

                    emipam, gnaj do lekarza, może jakiś inny ma bliższy termin, nawet prywatnie. Ja w internecie czytałam, że taki ból to normalka, ale posłuchałam mojej intuicji i nie żałuję, bo okazało się że miałam rację…mam nadzieję że u ciebie będzie wszystko w porządku, i ze ten ból to tylko jeden z objawów ciąży..trzymam kciuki

                    Jeśli dał ci leki,masz spore szanse,nie martw się.Dużo odpoczywaj,nie dźwigaj.
                    Mi powiedział wtedy,że mam marne szanse,że poronię prawdopodobnie,bo oprócz tego,że ciąża była nisko,krwawiłam lekko/Głowa do góry,nie myśl za dużo o tym. Staraj się jak narazie dużo leżeć,napisz kiedy kolejna wizyta i usg. Na kolejnej już wszystko powinno być w porządku. Czasem tak też jest,że ciąża zanim się na dobre zagnieździ wędruje sobie. Tak może byc u ciebie a gin poprostu na zimne dmucha.

                    • asiu4 wizytę mam za 10 dni..pewnie wiesz co teraz przeżywam..staram się o tym nie myśleć, ale średnio mi to wychodzi..ja nie mam krwawień, ani plamień, brzuch mnie już nie boli odkąd biorę duphaston.. Ale ta niepewność…
                      Nie wiedziałam, że ciąża może sobie wędrować…mam nadzieję że tak u mnie było, i że teraz zawędrowała na prawidłowe miejsce..do lekarza poszłam dość wcześnie, bo 17-go lutego, a dni płodne miałam od 25 stycznia do 2 lutego, i wtedy tylko mogło dojść do zapłodnienia, więc tak sobie tłumaczę że może jeszcze nie zdążył się zagnieździć

                      • Zamieszczone przez kurka wodna
                        asiu4 wizytę mam za 10 dni..pewnie wiesz co teraz przeżywam..staram się o tym nie myśleć, ale średnio mi to wychodzi..ja nie mam krwawień, ani plamień, brzuch mnie już nie boli odkąd biorę duphaston.. Ale ta niepewność…
                        Nie wiedziałam, że ciąża może sobie wędrować…mam nadzieję że tak u mnie było, i że teraz zawędrowała na prawidłowe miejsce..do lekarza poszłam dość wcześnie, bo 17-go lutego, a dni płodne miałam od 25 stycznia do 2 lutego, i wtedy tylko mogło dojść do zapłodnienia, więc tak sobie tłumaczę że może jeszcze nie zdążył się zagnieździć

                        Może być jak mówisz.Ale lekarz woli na zimne dmuchać.. Nie przejmuj się tak.Dostałas leki zawczasu więc działają. Trzymaj sie tej myśli jak ja jak wtedy brałam duphaston. Też się bałam. Mówiłam sobie biorę leki,oszczędzam się i będzie ok, zobaczysz. A jak masz mega stresa to polecam herbatkę z melisy.
                        Jeśli u ciebie nic sie nie dzieje to znaczy,że jest dobrze:)

                        • USG mam za 10 dni. U mnie nie ma plamień, ani krwawienia. Nie wiedziałam ze ciąża wczesna może sobie wędrować..mam nadzieję że u mnie zawędrowała już tam gdzie powinna..usg robiłam 17-go lutego, a zapłodnienie musiało być między 25 stycznia a 2 lutym, więc może tak wcześnie jeszcze nie zdążyła się odpowiednio ustawić…hmmm.;-) dziękuję asiu za słowa pocieszenia;-)

                          • Własnie chodzi o to że ja idę prywatnie do gin, który w szpitalu robił mi zabieg, jest super lekarzem!!! i to do niego ide na 7 bo jest na urlopie, wraca 28 ale jak stwierdziła recepcjonistka Ona nie wypisze nikogo i mam czekac! Chyba że coś by się działo to mam dzwonić, ja po tamtej ciąży jestem bardzo negatywnie nastawiona na lekarzy, szczegolnie jak na inflancka przyszlam z krwotokiem a oni do mnie po co ja tu przyszlam?? Oni itak mi nie zrobia usg i zebym pojechala do szpitala! ogolnie potraktowali mnie jak śmiecia, wiec ten szpital i jego lekarzy omijam szerokim łukiem. Boję się iść do kogoś innego, mam obawy że oleje sprawe, tak jak było od samego poczatku na inflanckiej, robili mi usg gdzie juz dziecka nie było, nikt mi nic nie powiedział, okazało sie dopiero kiedy dostałam krwotoku, wspaniali lekarze :/
                            Chyba że Wy znacie jakiegoś wspaniałego lekarza w Warszawie? Który weźmie to na poważnie a nie co bedzie to będzie, ja się załamię jeśli strace to dziecko;((

                            • Napisałam ci na PW

                              • Ja ide prywatnie, jak poprzednią ciążę chodziłam państwowo to wyszło jak wyszło, ogółnie po całej sytuacji boję się lekarzy, szczególnie wspaniały szpital przy Inflanckiej omijam szeerokim łukiem! Od maja chodzę prywatnie zresztą do lekarza który w szpitalu robił mi zabieg, jest świetny, ufam mu strasznie, jednak nie ukrywam że zabolało mnie jak Pani z recepcji stwierdziła doktora nie ma ma urlop wraca 28 ale Ona nie wypisze pacjentki dla mnie i mam czekać do 7.03, i troche mnie to ruszyło bo powiedziałam jaka jest sytuacja, że pierwszą ciążę poroniłam, że teraz boli mnie brzuch, i ogólnie mam obawy… ale ona swojeee nie wypisze pacjentki, ehh przecież ja wcale nie chce się wciskac za kogos ale często ktos odwołuje, albo lekarz przyjmie po pacjentkach no zawsze mozna znaleść jakieś rozwiązanie, ale nie i koniec. a może Wy znacie jakiegoś wyrozumiałego lekarza w Warszawie? ja chyba dziś pójdę na zwolnienie bo naprawdę czuje że coś jest nie tak, tak jak by mnie teraz żołądek bolał ale to nie żołądek raczej bo jak leze jest wszystko okej gorzej jak chodze czy siedze, i tak od dwóch dni;(

                                • Zamieszczone przez emipam
                                  ale to badanie zaleci mi lekarz? czy sama mam się gdzieś z tym zgłosić?
                                  K.J czy duphaston lekarz zapisał Ci na wszelki wypadek czy zawsze zapisują?
                                  hmm ten ból w sumie nia da się go określić, lekko kuje możliwe że to macica, ale czuje jak by w środku śluz mi pływał i takie bąbelki jak by, dziwne to jest bo za pierwszym razem tak nie miałam.
                                  Lali przykro mi;(;( to jest straszny ból nie do opisania!!!

                                  badanie robisz sama w laboratorium,a to juz widze kolezanki wyjasniły,ja dostałam właśnie duphaston z powodu straty pierwszej ciąży,ponoc w drugiej na poczatku miałam sladowe ilosci krwi widoczne tylko przez gina (ja nic zupełnie nie zauważyłam) i przepisali mi duphaston,i tak brałam dobre 4-5miesiecy,co do tych bąbelków to hmmmmmmmm ciezko mi okreslić??przeszło już?moze to tylko gazy? zrobiłas juz bete??

                                  • niestety nie zrobiłam, nie miałam nawet kiedy, wyjechaliśmy do teściów i dopiero wieczorem w niedziele wrocilismy, jak dobrze pojdzie to jutro pójdę do innego lekarza z polecenia, więc może On mi coś powie… co do “bąbelków” hehe śmiesznie to brzmi są, ale czy można to nazwać gazami? nie mam pojecia nie mialam czegos takiego wczesniej. Mam nadzieje że lekarz mi wszystko wyjaśni, ale dziś czuję się znacznie lepiej, brzuch już mniej boli, nie wiem czy to dobry znak czy może wręcz przeciwnie, teraz we wszystkim się doszukuję czegoś niedobrego.
                                    Cały czas zastanawia mnie ten duphaston przy jego braniu trzeba lerzeć czy normalnie można pracować? i czy ogólnie On mógł mi coś pomoc?

                                    • Zamieszczone przez emipam
                                      niestety nie zrobiłam, nie miałam nawet kiedy, wyjechaliśmy do teściów i dopiero wieczorem w niedziele wrocilismy, jak dobrze pojdzie to jutro pójdę do innego lekarza z polecenia, więc może On mi coś powie… co do “bąbelków” hehe śmiesznie to brzmi są, ale czy można to nazwać gazami? nie mam pojecia nie mialam czegos takiego wczesniej. Mam nadzieje że lekarz mi wszystko wyjaśni, ale dziś czuję się znacznie lepiej, brzuch już mniej boli, nie wiem czy to dobry znak czy może wręcz przeciwnie, teraz we wszystkim się doszukuję czegoś niedobrego.
                                      Cały czas zastanawia mnie ten duphaston przy jego braniu trzeba lerzeć czy normalnie można pracować? i czy ogólnie On mógł mi coś pomoc?

                                      Jeśli faktycznie tak się stresujesz to może wizyta u innego lekarza Cie uspokoi… Duphaston nie równa się obowiązkowe leżenie(choć niektóre kobiety mają to w pakiecie;)-często przepisuje się go profilaktycznie u kobiet z niekorzystną przeszłością położniczą. On działa jak progesteron czyli rozpulchnia śluzówkę macicy-lepsze mieszkanko dla dziecka i relaksuje mięśniówkę-czyli zapobiega skurczom, dlatego można powiedzieć,że w pewnym stopni zapobiega poronieniu.

                                      • emipam, co za lekarze..”Po co pani tu przyszła?” Szok!!! Nie martw się tymi bąbelkami, to akurat jest normalne, pewnie to gazy
                                        Mieszkasz w Warszawie, to poszukaj w necie jakiegokolwiek ginekologa, który przyjmuje prywatnie ( ja bym tak zrobiła). Jest taka strona, znany lekarz, tam możesz wpisać imię i nazwisko,jaka specjalizacja, i wyskoczą ci opinie o tym lekarzu dodawane przez innych pacjentów.
                                        masz link nie wiem czy można tak dodawać? Jak nie to z góry przepraszam…
                                        Duphaston, to lek który na pewno nie zaszkodzi, nie trzeba przy nim leżeć, mi kazał się oszczędzać, jak najwięcej wypoczywać.. Ale to lekarz podejmuje decyzję czy go przepisać czy nie. Mam nadzieję że ci nie będzie potrzebny;-)

                                        • Byłam na tej stronie, ale mam np mętlik w głowie.
                                          Mój lekarz nazywa się Jerzy Zwoliński dla mnie jest rewelacyjny ale tam opinię są podzielone, koleżanka mi poleciła dr Siemaszko ale jak się naczytałam to 3/4 opinii ma negatywnych po za tym ma silne powiązania z inflancką no i np moja ciocia kompletnie mi go odradza, poleca dr Łukasiewicza. NO i to takie masło maślane tu ktoś poleca za chwilkę ktoś odradza, ale ogółem każdy z tych lekaży ma podzielone opinię, dr Zwoliński jest naprawdę rewelacyjny moim zdaniem ale do niego na wizytę chwilami czeka się miesiąc więc mi zbytnio nie jest to na rękę.

                                          Kurko:) o mojej poprzedniej ciąży można by książkę napisać.
                                          Koleżanka namówiła mnie IDZZ NA INFLANCKĄ tam jest super lekarka!!!! NO to ja od razu poleciałam zapisałam się, rzeczywiście bardzo miła sympatyczna, kompetentna można powiedzieć. Zapisała mnie naa USG po jakimś czasie, na USG już wyszło puste jajo ale mi nikt tego nie powiedział, lekarka powiedziała tylko powodzenia i zaleciła powtórzyć za 2 tyg, za tydz miałam kolejną wizyte u mojej super dr. ale się nie doczekałam bo w środe przy kąpieli zaczełam nieźle krwawić. Miałam ginekologa drzwi w dzrzwi u mamy na klatce, więc założyłam szlafrok i od razu do niej poleciałam. Ona na dzień dobry powiedziała że po tych paru tyg nie widzi żadnych zmian, bo to Ona badała mnie od razu po teście żeby potwierdzić ciążę, dała mi skierowanie do szpitala i kazała iść jak naj szybciej. Myślałam że inflancka to jest szpital ale widocznie nie jest po słowach lekarki. nie dość że czekałam ze 3 godziny, to jak weszłam doznałam szoku, siedziała tam moja dr prowadząca i jeszcze inna lekarka, na początku się do mnie uśmiechneła a jak powiedziałam po co przychodzę to się zaczeło, po co przyszłam? że Oni mi tu USG żadnego robić nie będą i mam z tym pojść do szpitala, nie no super myślę sobie jak osoba możę się natychmiast zmienić, wyszłam sobie od niej, poczekałam jeszcze bo moj P dzwonił do mamy która ma tam jakieś dojścia, po godz przyszedł po mnie lekarz wzioł mnie na porodówkę kazał czekać i znów czekałam z 30 min na niego, przylazł wzioł mnie na USG oczywiście zaczoł mówić że oo ma się dojscia więc on mi to zrobi ale nie powinien, no ale mam dojścia więc On to zrobi i tak co chwilkę powtarzał. USG robił mi na zepsutym sprzęcie oczywiście ze 3 razy to podkreślił na czym On musi pracować, przyszła moja lekarka olała mnie kompletnie zaczeli sobie rozmawiać na prywatne tematy, on mi tam grzebał i w koncu stwierdzil ze do wyskrobania, i dalej mi tam majtał w środku i do mojej lekarki NO zobacz na czym ja muszę pracować????? już się wkurzyłam i grzecznie zapytałam czy już stwierdził co i jak to niech to ze mnie wyjmię bo nie jestem królikiem do sprawdzania jego sprzętu, moja lekarka wyleciała do mnie z buzią że jestem bezczelna itp, ja się poryczałam miałam już dosyć, a On do mnie że mnie zapisze na zabiego w poniedziałek, to była środa i że jeśli i będę mdlała to żebym wcześniej nie przychodziła. PODEJŚCIE DO PACJENTKI BEZCENNE!!!
                                          Wyjeciałam z tego gabinetu z rykiem kompletnie nie wiedząc co się dzieje, powiedziałam mojemu P i mamie że chce wyjść nie będe na nic czekać i nie mam zamiaru tu wrócić. w domu ryk nikt mnie nie mógł uspokoić, nie chciałam słyszeć o lekarzach i szpitalu, załatwili mi zabieg na Madalinśkiego, tam dopiero podeszli do mnie ciepło wszystko mi wytłumaczyli, poczułam się lepiej bo już wiedziałam o co chodzi, i samo podejście do mnie mieli po prostu rewelacyjne, ale po tym wszystkim długo nie mogłam się pozbierać w sumię do tej pory nie mogę. I dlatego tak się boję lekarzy…

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Obawy…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general