objawy jak wróżba

wiecie co, tak sobie myślę, że z tymi objawami ciązy jest jak z wizytą u wróżki-to co wiesz, zawsze można dopasować do zaistniałej sytuacji.Najgorsze jest jednak to, że ja każdy domnimany objaw ciązy potrafię sobie jakoś wytłumaczyć.
więc
małpa-powinna dzisiaj być, na razie nic nie wskazuje na to-żadnego charakterystycznego bólu, dodatkowego pryszcza. Bywało jednak różnie, co pozwala jednak przypuszczać, że o mnie nie zapomni. tak więc czekam cierpliwie-powiedzmy

opuchlizna-nie mogę wbić się w spodnie.co prawda nie wiedziałam, że puchnięcie może być zwiastunem, ale przeczytałam jakiś post przyszłej mamusi i uwierzyłam. Problem polega na tym, że nie wiem, czy ostatnio nie przesadziłam z tym dbaniem o urozmaicone jedzenie przed zajściem i teraz taki efekt, czy też może…

zmęczenie, senność+zawroty głowy. Mój błędnik szaleje-objaw, czy to wynik codziennego wstawania o 5.30 by dojechać na 8 do pracy,lub efekt 5-godzinnego spania w ciągu doby przez te 4 lata? Dziś dosłownie nic mi się nie chce, na dodatek jestem snięta:((

wizyty w wc podobno również moga wskazywać na stan błogosławiony. Ja jestem częstym gościem w toalecie-cóż sie dziwić- to naturalne w przypadku osoby, która w ciągu 8 godzin piję(z nudów?) 2 herbaty, 3 kawy i napój czekoladowy? A może to początek utajonej cukrzycy (w ostatnich badaniach cukier w normie)

mdłości-to prawdopodobnie od zbyt dużej ilości jedzenia w danym momencie. a może to ten cholerny, wielki metalowy guzik moich za małych spodni w które ledwo się dziś wbiłam tak uciska mi brzuch? Chyba jednak guzik, bo gdy go odpięłam poczułam się o wiele lepiej;))

piersi sa trochę większe, ale być może powodem jest zbliżający się termin małpy (chociaż brodawki nigdy jeszcze nie były tak wyjątkowo wrażliwe na dotyk jak przez te ostatnie 2 tygodnie-wkurza mnie nawet bielizna)

temperaturka-raz zmierzyłam bardzo wcześnie i było zaledwie 36.6. Gdy jestem w pracy mam wrażenie, ze mam co najmniej 39, ale po zmierzeniu w domu okazuje się,że to tylko 37.0. Oczywiśnie nie wierzę w ten wynik (bardzo chcę mieć troszeczkę wyższą temp) i mierzę jeszcze raz, i jeszcze raz a wynik taki sam i nie chce wyjśc inaczej. A to chyba trochę za niska temperatura by wskazywała ciążę, no nie?

a “humory” mam tylko wtedy, kiedy nie mam już sił 100 razy tłumaczyć to samo.

Tak więc zgadzam się z opinią jednej z koleżanek, że jak się zwraca na to uwagę, to można zaobserwować niemalże wszystkie takie objawy u siebie.
Postanowiłam zebrać sie na odwagę: idę do apteki, kupuję test (nie wytrzymam dłużej tej niepewności) i jutro rano skoro świt sprawdzam efekt przytulania. Jeśli będzie jutro po 15. jakiś rozpaczliwy post to istnieje duże prawdopodobieństwo, że ja będę jego autorem. A może jutro będę najszczęsliwszą osobą na świecie? pozdrawiam

12 odpowiedzi na pytanie: objawy jak wróżba

riiba Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

dobrze to wszystko napisałaś;-))
Będę trzymać kciuki za Ciebie.
Pozdróweczka!

Marysia zwana riibą

asiucha Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Co do złudnych objawów masz rację. Zawsze można je sobie przetłumaczyć, a bedąc w ciaży można ich również wcale nie mieć. Ja nie miałam żadnych objawów typowych dla ciąży, oprócz troszkę większego apetytu, może też troszkę cześciej gościłam w wc – ale to dlatego pewnie, ze wtedy byłam na wyjeździe, dużo przebywałam na dworze ipiłam ciepłych płynów na rozgrzewkę – wiec to jest wytłumaczenie…
No cóż Tobie zyczę, abyś w dniu jutrzejszym zamiast pisać rozpaczliwe posty, szalała ze szczęścia na widok swoich 2 wspaniałych krech.
Pozdrowienia i mocno trzymam kciuki.

Asia
[Zobacz stronę]

asiucha Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Aleśmy sie zgrały czasowo

Asia
[Zobacz stronę]

riiba Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

To prawda! Na serio w ogóle nic Ci nie mówiło, że coś się dzieje? To ja już głupieję….myślałam, że jednak jakiekolwiek odczucia się ma.

Marysia zwana riibą

-edyta Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Gratuluje odwagi i zycze………spełnienia marzeń!
Powodzenia i melduj nam szybko co i jak!!!!

Edyta

aniwa Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

W mojej pierwszej ciąży nie miałam żadnych objawów, był brak miesiączki ale tym się wogóle nie przejmowałam bo miałam strasznie nieregularne cykle wiec prawie 60 dniowe
opóźnienie nie robiło na mnie wrażenia. Wcześniej już tyle kasy wydałam na testy i okazywało się że to tylko kolejna nieregularność powiedziałam sobie koniec zbędnego wydawania pieniedzy i łudzenia się. Stwierdziłam że coś ze mną nie tak i poszłam do gin na badania. Kładę się na fotel a ona mi mówi: jakie badania przecież jesteś w ciąży. Naprawdę nie miałam ani jednego obajwu. Jak widzisz zdarza się to.

Anita

asiucha Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Wiesz jak sobie teraz to wszystko przeanalizuję to było tak.
Testy robiłam w dniu spodziewanej małpy, a później to chyba jeszcze przez 2 dni, jeden po drugim tak dla pewności. wyszły pozytywnie. byłam w ciąży, ale objawów brak.
Piersi normalne, żadnych ciemniejszych brodawek, powiększenia, itp.
Mdłości porannych zero – cały czas mówiłam sobie że na nie jeszcze czas, a może wcale nie przyjda, bo przecież nie jest to zbytnio przyjemne.
Jak pisałam troszkę częściej do wc, ale to tłumaczyłam sobie aktywnościa na powietrzu i zwiąkszonym piciem. Jadłam też kolację bo byłam troszkę wieczorami głodna – ale to też było raczej spowodowane tym, ze byłam na wyjeździe, na dodatek w górach – cały czas świerze powietrze (przez 2 tygodnie) no i te kolacyjki na prawdę pyszne.
Co do bóli, kłucia podbrzusza – to wcale, za wyjątkiem jednego wieczoru – ale wtedy to bardziej myślałam, ze coś jest nie tak bo trochę sobie potańczyliśmy, a nie traktowałam tego jako bólu spowodowanego rozciagajacą sie macicą, itp bo szczerze mówiąc to nie wiedziałam wtedy, ze takie kłócie to rzecz normalna.
Tak więc gdyby nie testy i brak małpy to pewnie wcale nie wiedziałabym o ciąży. No bo te poranne mdłości… wydają sie takie obowiazkowe przy ciąży.
Tak więc przekonuję wszystkie dziewczyny, które zamartwiają sie brakiem objawów – nie ma się czym przejmować. Możecie ich po prostu na początku nie mieć.
Zawsze na nie jest czas. Na pewno przyjdą :))

Asia
[Zobacz stronę]

samyra Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

objawy istnieją, poprzednio zaczęłam sie podejrzewać i sprawdziło się.szkoda, że nie wyszło:((((((((((((( wtedy jk nigdy wrzeszczałam na wszystkich (jeszcze przed testem), nie oszczędziłam nawet mojej ukochanej cioci i ta wypaliła, ze chyba muszę być w ciąży, a ja z natury to taka spokojna rybka jestem, lata euforii mam już dawno za sobą…Bardzo mnie zdziwiły te podejrzenia, a jak się jeszcze potwierdziły to oszalałam z radości. A teraz nie czuję się tak jak wtedy-nigdy nie zapomnę tamtych dni. Tak więc trochę tracę wiarę, że jednak mi się kiedyś jeszcze uda, tym bardziej, że u mnie nie odbywa się to w zgodzie z naturą jak bym chciała, doslownie wszystko muszę mieć indukowane, a przytulanie szczególnie w tych dniach-to przykre-traci swoją spontaniczność. Nie ma tego dreszczyku emocji-a może teraz się uda??-lekarz wskazuje mi czas, więc do roboty. Takie dwa roboty. Nawet pory dnia nie moge sobie wybrać-mam grzecznie leżeć po wszystkim. Czy to nie jest okropne? zawsze tak sobie myślałam, marzyłam, że moje dziecko będzie efektem spontanicznej, dzikiej namiętności, a dzika w tym przypadku jest tylko obsesja-to dziś! to jutro! teraz czas na seks…Nie prokreacja, cudowne dzieło tworzenia, ale przymus, taka marionetka. Boli mnie to cholernie. Jedyny plus, że jak się uda, będę prawdopodobnie dokładnie wiedziała w jakim momencie to nastąpiło. Na szczęście poza tymi dniami jesteśmy całkowicie spontaniczni. Szkoda tylko, że akurat wtedy to wygląda jak jakaś produkcja.

riiba Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Słoneczko, mnie czeka to samo. Zaczynam mieć monitorowane cykle, jeszcze w tym cyklu bez nadziei co z powodu bakterii i szczepionki musimy się wstrzymać, ale lekarz chce zacząć mnie obserwować.
Mam dokładnie te same refleksje, że brak spontany itd. Ale z drugiej strony mówię sobie, że trudno, trudno, tak widać musi być, jeśli to coś ma pomóc. Wolę to , niż kolejne przepłakane dni po nieudanych teście, a potem, kiedy małpa przychodzi.
Ściskam Cię mocno.

Marysia zwana riibą

asiucha Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Wiecie co – ja w przyszłym miesiącu, (jeżeli udało mi sie zwalczyć toxo -o co modlę się codziennie, ale będę wiedzieć dopiero 30.05) też zaczynam przytulanie od nowa, przy pomocy mojego gina. I jestem mu ogromnie wdzięczna i szczęśliwa, że zgodził sie abym przyjeżdżała do niego na ocenę jajeczkowania, i nie widzi w tym problemu, jak co poniektórzy lekarze.
Wczesniej “robilismy” to sami, a i tak nie było to spontaniczne, tylko prawie wymuszone w określone dni, i tak przez 8 miesięcy męczyłam mężusia. A teraz mam ogromną nadzieję, że jeśli gin. dokładnie określi moja ovu to uda sie od razu :-)))
Pozdrowionka i do pracy. A spontanicznie moze być w nastepnych dniach po ovu :-)))

Asia
[Zobacz stronę]

dudeina Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Zgadzam sie z Toba w 100%. Mnie “objawy” mecza szczegolnie pare dni przed niespodziewana malpa, bo wtedy po prostu nie moge sie doczekac, kiedy bedzei cokolwiek wiadome.

Pozdrawiam cieplutko i zycze… tych dwoch upragnionych

Ania

betsi Dodane ponad rok temu,

Re: objawy jak wróżba

Czasami trzega schylić czoła i przyznać że niewiedza szkodzi, ale jeśli chodzi o kobiety chcące zajść w ciążę to chyba zbyt duża wiedza /np. o objawach/ źle wpływa, zwłaszcza na psychikę!!! Wariujemy, a poświadomie możemy sobie wszystko wmówić. Nie wyróżniając objawów ciąży, bo to chyba specjalność wszystkich dziewczyn odwiedzających te strony.

Betsi

Znasz odpowiedź na pytanie: objawy jak wróżba?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Prośba
Dziewczyny, mogłybyście podać mi adres, pod który trzeba wysyłać kody kreskowe z promocji Nestle.... Nie mogę dostać się na ich stronę internetową Kaśka z Natunią (prawie 14 miesięcy :-)
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
po szczepieniu :(((
właśnie wróciliśmy i nie obyło się bez płaczu... posmarowałam nóżkę Emlą, ale Krzyś dostał uczulenia i został zaszczepiony w inną nogę; trochę popłakał, ale krótko, w miarę szybko udało mi się
Czytaj dalej