Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Dziewczyny czy są wsród nas nauczycielki?
Ja pracuję w szkole i jak sie okazało dzis rano dopadło mnie przeziebienie, a własciwie już wczoraj wieczorem. Z nosa leci mi,, zielonkawy” katar i mąż “nakazał” zostac w domu. W szkole juzdwie koleżanki choruja na anginę, a dzieci stanadrtowo choruja na wszystko. Nie jestem pracocholiczką ale dopadaą mnie wyrzuty ze np 3b miala miec powtórzenie, ze niedlugo test, itd.Z drugiej strony jedną ciąże poroniłam, mam kontakt z zapleczem chemicznym ( ograniczyłam to do 1 doswidczenia od poczatku roku szkolnego), dziecmi ktore non stop kichają, kaszlą itd.Dziś siedzę w domu i stwierdzam ze chyba na czas ciąży powinnam byc troszeczke bardziej egoistyczna i myslec o mnie i malej osobce ktorą mam nadzieje zdrową ujrzę w maju.Oczekujące mamy nauczycielki i nie tylko – jak to jest uwas? czy na czas ciązy kazdy dzień staje się dla was przysłowiowym,, dniem dziecka”?

pozdrawiam
gomoku i xxx ( 12.05.2007) i aniolek ( 2004)

12 odpowiedzi na pytanie: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Kochana! Dbaj o siebie! Wcale się nie obawiaj zwolnienia – to Twoje prwo jeśli jestęś chora! Myśl o swoim dziecku a nie o cudzych! Jak się sama nie zamartwisz o siebie to nikt inny tego nie zrobi! Jest coś takiego jak zastępstwa! Pozdrawiam

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja (40 t.c.-CZEKAM!!!!)

aneta--79 Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Witaj. Pracuję w szkole i… od 2 miesiąca ciąży jestem na L4 (będę do porodu). Zaczeło się od przeziębienia, które nie mijało, później bóle podbrzusza, szpital… Bałam się, że stracę pracę ale bardziej o to, że moja nadgorliwość zaszkodzi dziecku (najważniejsza była dla mnie dzidzia). Po przebojach- z pracą wyszło OK, maluch też zdrowo się rozwija. W obecnej sytuacji musisz myśleć bardziej egoistycznie. Pozdrawiam i dbaj o siebie i maleństwo.

Aneta i chłopczyk (27 t.)

luczka Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Też jestem nauczycielką, na razie jeszcze pracuję, ale gdyby coś zaczęło się dziać niepokojącego nie zastanawiałbym się ani chwili i szła na L4. Ja na szczęście mam bardzo wyrozumiałą szefową, która powiedziała że gdybym już nie chciała pracować to mam tylko szepnąć słówko a ona juz szuka zastępstwa do czasu mojego powrotu. Ja pracuję akurat przy komputerach – uczę informatyki.
Myślę, że ty też powinnaś się określić dyrektorowi czy twoje zwolnienie ma być na kilka dni czy decydujesz sie nie wracać już do pracy. Wtedy łatwiej bedfzie zorganizować zastępstwo. Uczniowie nie ucierpią, będą mieli lekcje a ty możesz bez zbędnego zamartwiania się o nich odpoczywać w domu.

lanollina Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Ja pracuję, ale wychodzę z założenia że jeśli coś by się działo nie miałabym oporów iść na zwolnienie. Też przerażają mnie te choróbska dookoła ale od tego się nie ucieknie. Przyszło mi na myśl że już zawsze będziesz się bać 🙁 pamiętam że jak wróciłam do pracy po macierzyńskim to wiecznie panikowałam że przyniosę coś małemu.

Marta i Aleksander(17.07.2004) i 🙂 kwietniowy maluszek

malgan Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

ja uwazam ze szkla to za przeproszeniem nie msce dla kobiet w ciazy bo 1. choroby 2 przerwy i np biegajce dzieci moga Cie uderzyc w brzuch, 3 stres – daj mi przyklad nla ktory nie jest narazony na stres. 4 dla uczniow uwazam ze jest korzystniejsze zastepstwo z 1 nauczycielem niz co jakis czas z kim popadnie. 5. w ciazy powinna kobieta zadbac o siebie odpoczac i pomyslec o malenstwie bo nikt tego za nia nie zrobi.

bogus121215 Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

No kochana, pora na odpoczynek. ja jestem w 13 tyg. ciąży i od 2 jestem na zwolnieniu lekarskim. Będę na zwolnieniu aż do porodu. Bardzo długo starałam się o dzidziusia, w ciągu dwóch lat leczenia co jakiś czas był;am na L 4. Na początku tego roku szkolnego od razu poinformowałam panią dyrektor, że jak tylko mi się uda z maleństwem, idę na zwolnienie. Dyrekcja nie protestowała, zatrudnili nowego nauczyciela (przy okazji ktoś może sobie dorobić), a my sobie odpoczywamy w domku. Dzisiaj rozmawiałam z koleżanką, która też przez całą ciążę była na zwolnieniu i ona powiedziała mi, że to są moje ostatnie chwile odpoczynku, bo potem to będzie różnie. Więc radzę Ci, też w spokoju czekaj na swoją kruszynkę, bo tak naprawdę to ona jest teraz najważniejsza no i oczywiście Ty. Teraz myśl tylko o sobie bo PRZECIEż JESTEś W CIążY, a chyba nie często będziesz to powtarzać. POWODZENIA

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Jak ktoś już napisał… Dla uczniów tak naprawde bedzie lepiej, jesli dostana stale zastepstwo, niz kiedy co jakis czas bedziesz brala zwolnienie z powodu przeziebienia/oslabienia/przemeczenia. Wiec jesli mialabys robic sobie w pracy “dzien dziecka” – to pomysl, dla kogo? Nikt Ci za to nie podziekuje, a tak naprawde sama czujesz, ze jestes mniej wydajna. Ograniczasz doswiadczenia – uczniowie na tym traca. Czujesz sie niezbyt dobrze, jak wynika z posta – pewnie nie masz tyle sil, by np. stac na kazdej lekcji (a wg mnie nauczyciel siedzacy jest znacznie mniej wydajny).
Mam kolezanki, ktore swietnie zniosly ciaze i jak najbardziej nie uwazam, ze ciaza jest od razu wskazaniem do zwolnienia. Ale skoro masz jakies watpliwosci; skoro musisz sie w czyms ograniczac – to zacznij myslec wlasnie w ten sposob – wcale nie jest jakims dobrem to, ze sie starasz wytrwac w pracy, kiedy naprawde czujesz, ze robisz mniej niz przed ciaza.

Jestem nauczycielka. Najtrudniej bylo mi na zwolnieniu przetrwac pierwsze dni, porzucic obowiazki, zobowiazania, ktore wydaja sie niemozliwe do zastapienia inną osobą. Ale wiem, ze uczniowie nie stracili, bo dzieki wiadomosci, ze ide na dluzsze zwolnienie, szybko zatrudniono nowego nauczyciela.
Choc ja nie mialam tak wielkiego dylematu, bo zwolnienie bylo zdecydowanie wskazane – jednak jakas malutka furteczke mialam. Nie chcialam jednak narazac dziecka, a poza tym swiadomosc, ze nie wykonuje pracy na 100 % normy, pozostawia we mnie niedosyt, wiec co to za praca by byla…

toffika Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

a ja jak tylko ujrzałam dwie kreseczki na teście to poszłam na miesięczny urlop, po którym już nie wróciłam do pracy, poniewaz poszłam na zwolnienie. Uważam,że zdrowie mojego Groszka jest najważniejsze! Nie jestem nauczycielką tylko farmaceutką no i praca w aptece też bywa niebezpieczna. Także moim zdaniem nie powinnaś mieć żadnych wyrzutów sumienia! Odpoczywaj, bo należy się to zarówno Tobie jak i Twojemu maleństwu!!!
Pozdrawiam.

Karola i Michałek 7-11.03.07

Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

w wakacje zaszłam w ciążę, od września poszłam na zwolnienie ze względu na to iż uczę klasy 1-3 a tam wiadomo ciągle jakieś dziecko jest chore. nie miałam skrupułów porozmawiałam otwarcie z dyrektorką, zatrudniła na moje miejsce na zastepstwo kogoś nowego. Pamiętaj najważniejsze jest TWOJE dziecko

gomokugomoku Dodane ponad rok temu,

oj działo sie działo

uff jak dawno ropoczynałam ten watek.
Moje dylemty rozwiazała rzeczywistwość tj plamienia, odklejające sie łozysko. Skonczyło sie na leżeniu plackiem i ogromnym strachu. Teraz juz jest prawie dobrze ale i tak nadal musze prowadzic styl,, łózkowy”.Wiem jedno najwazniejsze to dbać o swoja rodzine i dzieci.
Pozdrawiam wszystkiem oczekujace mamy.

gonia, aniłek i majowy dzidziuś

kasiah Dodane ponad rok temu,

Re: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Ja też uczę w szkole. Dziś dowiedziałam się, że w sierpniu zostanę mamą. Jak to będzie z pracą to się okażę, jedno wiem na pewno – najważniejsza jest fasolka!!!

aducha Dodane ponad rok temu,

Re: oj działo sie działo

Hej ja też jestem nauczycielem, na razie czuje się dobrze pracuje 4 dni, ale jak tylko coś będzie nie tak to też idę na zwolnienie. Dbaj o siebie i wypoczywaj.

Adriana z Juleczką (21.08.2001)

Znasz odpowiedź na pytanie: Oczekujące Mamy – nauczycielki?

Dodaj komentarz

Dla starających się
Owulacja bez jakichkolwiek bóli?
Witajcie drogie, starające się forumowiczki. Ja tu już kiedyś bywałam częściej, bez skutków niestety...mam PCO i trafiłam z tym do nieodpowiedniego lekarza, no w każym bądź razie, zaczęłam leczenie u innego
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Kto wybielał zęby?
Myślę o wybieleniu zębów, ale wiem, że dość dużo kosztuje.... No właśnie, ile? Na co zwracać uwagę, czy są jakieś minusy takiego zabiegu? Słyszałam, że zęby są potem bardzo słabe.
Czytaj dalej