oczekujące na starania co u Was słychać?

Cześć dziewczyny. Pomyślałam sobie, że może założymy sobie taką grupę wsparcia w oczekiwaniu na możliwość planowania dzidziusia. Ciekawa jestem, ile z Was planuje nowe starania na wiosnę? (marzec kwiecień) Napiszcie co u Was słychać i jak radzicie sobie z tym ciągnącym się w nieskończoność czasem? Ja już “wychodzę ze skóry” i korci mnie, żeby już zacząć starania, ale rozsądek podpowiada mi żeby jeszcze poczekać. Od mojego zabiegu minęły dopiero albo już 3 m-ce. Na szczęście tak samo jak mnie korci, tak samo paraliżuje mnie strach przed przedwczesną próbą. Ale wiecie co? Coś tak czuję, że tym razem będzie dobrze. Niewiele kobiet świadomie planuje ciążę jak my i tak sumiennie się do niej przygotowuje a mimo to rodzą zdrowe dzieci, więc nasze szanse są teoretycznie większe niż całej populacji kobiet;-) Pozdrawiam Was gorąco.

Ninka

38 odpowiedzi na pytanie: oczekujące na starania co u Was słychać?

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

U mnie od zabiegu mija ponad 2 tyg., zaczynam starania z koncem kwietnia, ile Tobie zalecono czekac ?

co do klubu wsparcia nie mam nic przeciw, pragne na razie jednego : pierwszego okresu !

trzymaj sie zdrowo !
zaczynam zaraz po Tobie !

malinka

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

zapomnialam dodac, ze tez mam przeczucie, ze tym razem tez bedzie szybko ! nie wiem skad to sie wzielo : z pragnienia bycia w ciazy, z tego, ze juz bylam i bylo latwo zajsc, czy po prostu kobieca intuicja ??? jak myslisz ???

malinka

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Sila i wiara x 1000000000000000 Niektore dziewczyny pisza, ze nie beda odwiedzac forum bo za bardzo sie “nakrecaja” w staraniach. A ja uwazam, ze bedac tutaj jestem blizej tego czego pragne teraz najbardziej. A poza tym mnie niepowodzenia zawsze najpierw pograzaly prawie na dnie (na szczescie ta faze mam juz za soba) a potem dostawalam ogromnego kopa do dzialania, ktoremu zawsze towarzyszyl optymizm.
Malinko startujemy chyba razem. Wyliczylam sobie, ze jesli nic mi sie nie przesunie to w polowie kwietnia mam owu i ……..zobaczymy. Moze przeniesiemy sie hurtem na “oczekujace”?

goraco nam tego zycze

Ninka

Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Cześć !
Nareszcie ktos poruszył nasz temat. Wchodzę na to forum od trzech dni i zastanawiam sie jakby tu napisać widomośc i prosze dzisiaj czytam twoją i piszesz w niej dokładnie to co chciałam napisać. Ja miałam zabieg 27.09 teraz jestem juz w 4 cyklu, też ciagle mnie korci aby już zaczać (jeden lekarz mówił, że już można szaleć a nawet trzeba bo ja dość wcześnie straciłam swoja kruszynkę ok. 5 tyg., ale w szpitalu po zabiegu az 3 lekarzy mi powtarzało że najlepiej odczekać 6 -mcy) Boję się że gdybym teraz zaczeła a potem coś by sie stało to miałabym sama do siebie pretensje. Wiem że tak nie należy myśleć ale ja jakoś nie potrafię.
Fajnie, że ktoś pomyślał o wymianie doświadczeń i może nawet zrobimy ranking starajacych się hi, hi.
Pozdrawiam gorąco i z niecierpliwością oczekuje na marzec

Kiska

ika Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Bardzo się cieszę, że podjełyście dziewczyny ten temat. Na tym forum nic się nie dzieje, przybywa jedynie nas i cichutko ubywa, a przeciez przyjemnie jest z kimś pogadać, komuś sie wyżalić lub czymś pochwalić. Cóż czasem już potrafię zajrzec na forum dla oczekujących, ale bardzo trudno mi jest gdy widze wątki kwietniowe. Podobnie jak kiśka miałam zabieg 27 września, ale ja wtedy byłam juz w 12 tygodniu ( jak się okazałao w 9 maleństwu przestało bić serce). Chciałabym już poznac przyczynę tego co się stało, przebadać od A do Z, tym bardziej, że zdarzyło mi się to już drugi raz i bardzo mnie denerwuje, że tkwię nieruchomo w jakimś zawieszeniu. Szpital, do którego chodzę jest obecnie w remoncie i moja lekarka nie może dać mi skierowań na wiele badań ( nie przelewa mi się finansowo i chcemy jak najwięcej zrobić na kasę chorych). Brrr chcę juz skończyć z tym czekaniem i koło czerwca, lipca zrobic nastepne podejście ( mam nadzieję, że zakończone POZYTYWNIE) . Cóż znowu jestem pełna nadzieji i wierzę w happy end, a do tego czasu postaram się pozbyć swojego strachu przed kolejną straszną powtórką. Nie chcę ładować maleństwa moimi obawami.
Trzymajcie / trzymajmy się dziewczyny razem będzie nam raźniej
serdecznie pozdrawiam
Ika

marchewka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Czesc Ninka!

Dziekuje Ci bardzo za list i wspaniały pomysł! Po Tym jak przeczytałam Twoja propozycje pomyślałam sobie, że miło, że któras z nas myśli nie o tym co było, ale o tym co będzie! Poczytałam sobie Twoje inne posty i widzę, że często zaglądasz na stronę dla oczekujących. To fajnie, ja jeszcze nie mam odwagi tam zaglądnąć. Boje się, że jak poczytam listy od dziewczyn, które czekają na swoje upragnione dzidziusiue, to będzie mi przykro. Ja póki co czekam na okres po zabiegu (miałam 1 grudnia zabieg) i juz zaczynam sie troche martwić, bo ciągle nic. Dostałam nawet zastrzyki z progesteronem na wywołanie, ale minał już tydzien i dalej nic. ALe coż, póki co siadam dzisiaj z optymistycznym nastawieniem do pracy – po Twoim liscie. Chcialabym zacząć starania pod koniec kwietnia…. ale nie wiem co z tego bedzie, skoro nie dostałam nawet jeszcze okresu. Zawsze miałam z tym problem (co 40-50 dni), byłam leczona na wysoki poziom prolaktyny, ale w ciążę udało mi się zajsć za pierwszym razem…. szkoda tylko,że tak krótko się cieszyłam….
Ale sie rozpisałam, właściwie, to chciałam Ci tylko podziekować za ten list i pozdrowić Was wszystkie oczekujące na starania (podoba mi się to stwerdzenie…) 😉

Marchewka

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Ika, mój przypadek był dokładnie taki sam jak Twój z tą tylko różnicą, że mam już 3,5 letnią córeczkę;-)). Mi tak samo jest ciężko jak widze wątki kwietniowe i uświadomiłam sobie to właśnie teraz, że nigdy ich nie otwieram. Miałam termin na 21 kwietnia (lany poniedziałek). Tak cichutko sobie marzę, że może już wym czasie znów będę w ciąży…

Ninka

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

No Marchewko widzę, że u Ciebie znaczna poprawa nastroju. Twoje piersze posty przygniatały do ziemi, ale nie ma się co dziwić. W końcu każda z nas tak miała, ale kiedy przeczytałam Twój post, w którym pocieszałaś Kasię to się nawet ucieszyłam, że tak szybko wracasz do formy;-)
Generalnie widzę, że wszyskie jesteśmy pełne wiary i optymizmu. W końcu idzie wiosna;-))

I jeszcze jedno. To może być ostatnia wiosna “na luzie”. Bo wiecie jak to później jest. Obowiązki i dziecko. … ;-))Brak czasu na rozrywki. Wierzcie mi na początku jest ciężko z wolnym czasem, ale za to jakie miłe zajęcie;)))

pozdrawiam wszystkie oczekujące na starania

Ninka

achen Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

To naprawdę fajny pomysł . Ja miałam zabieg 28 października . Jak miesiąc później byłam w szpitalu bo okazało się że to zaśniad to trzech lekarzy powiedziało mi jak mnie wypisywali, że dobre wyniki B-hcg nie potwierdzają diagnozy o zaśniadzie i że mogę się zacząć starać za 3 m-ce, ale później spotkałam się z kilkoma opiniami o 6 miesiącach. Czyli jak byk wychodzi kwiecień (chociaż bardzo mnie korci żeby zacząć wcześniej-i może dzięki wam jakoś uda mi się wytrzymać do kwietnia). Jest to trochę smutne dla mnie bo 21 kwietnia miała urodzić się moja dzidzia. Ale najlepszy numer jest taki w kwietniu odbędzie się mój ŚLUB !!!!

ika Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Cóż, ja wiem, że w kwietniu raczej w ciąży nie będę ( no chyba, że mimo zabezpieczenia maleństwo samo tak zechce) a mój termin był na 11 kwietnia.. pamiętam jak w duchu się śmiałam, że pewnie jak więkoszść dziewczyn”przenoszę) i urodzę w niedzielę wielkanocną..
Cóz, będzie dobrze..

ika Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Gratulacje , gratulacje oby to był Wasz wspaniały dzień i pocztątek jeszcze wspanialszego życia spełniajacego wasze marzenia
pozdrawiam
Ika

Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

I ja też przyłanczam się do życzeń Wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia i spełnienia marzeń a w szczególności tych maleńkich 2 kreseczek. Oj jak ja się cieszę, że w końcu coś ruszyło na tym forum.
Pozdrowienia

Kiska

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Oj chcialabym, chciala…szczegolnie hurtem !

Dziewczyny !
Trzymajcie sie !

a u mnie sloneczko !

malinka

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Jutro minie dokładnie tydzień od mojego zabiegu. Prawdę mówiąc jakoś nie mogę jeszcze myśleć o staraniu się gdyż przytłacza mnie ta cała sytuacja i to okropne wydarzenie. Wczoraj przyznam, że złapał mnie straszy dół, nie wiem – zrobiło mi sie bardzo smutno i zaczęłam mysleć o mojej kruszynie. Z tydzień mam odebrać wynik badania histopatologicznego i zobaczymy. Pozdrawiam Was gorąco,

Kasia

Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Kasiu , wiem że twoja rana jest jeszcze świerza ale zobaczysz czas leczy rany u jednych szybciej u innych później. Teraz musisz przestac się zadreczac i zasmucać. Któraś z dziewczyn gdzieś napisała że lekarz kazał jej nad tym wszystkim przejść do porzadku dziennego i ani sie obejrzała była znowu w ciąży i urodziła zdrowego dzidziusia. Więc jest to możliwe i nam się kiedys uda zobaczysz. Póki co życzę ci wiecej optymizmu i aby czas uleczył twoje rany.
Pozdrowienia

Kiska

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Pewnie tak jest ale jak wczoraj usłyszałam takie pytanie:” a czy Ty bedziesz mogła jeszcze mieć dzieci” to aż mnie zamurowało; wpadłam w kiepski nastrój i tak mi zostało do rana. Dziś jest już troche lepiej ale to dzięki mojemu kochanemu mężowi.

Kasia

Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Wiesz co nie matrw się ludzie poprostu nie zdają sobie sprawy ile jedno głupie pytanie powoduje przykrości. Mnie one też nie omineły. W pracy nie wiedzieli co mi sie przytrafiło, na to wszystko okazało się ze dwie koleżanki są w ciaży i kiedyś była taka gadka ze jeszcze tylko ja zostałam bez dzidziusia i do mnie z pytaniem kiedy ja się zdecyduję . Ależ to bolało, tak bardzo że az miałam im ochotę powiedzieć zeby następnym razem uważali na to co mówią ale tylko głupio się uśmiechnełam i powiedziałam, że ja muszę czekać no bo kto będzie pracować jak wszystkie zaciążymy.
Głowa do góry.

Kiska

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Kasiu nic się nie martw. Mnie dzisiaj kolega zapytał (przez telefon) jak się czuję? No bo do rozwiązania tylko 3 m-ce. I wiesz co? Nie wiedziałam jak najdelikatniej mu powiedzieć, że nie jestem w ciąży bo wiem, że zrobi mu się głupio z powodu tego pytania. Przecież dawno mnie nie widział i nie wie co się stało.

No dobra przyznam się wam wszystkim, że czasami łapie mnie zły nastrój i popłynie kilka łez, ale to najczęściej jak jestem sama w domu wieczorem. Ale nie dam się. Mój mały aniołek patrzy na mnie z góry i pewnie już pilnuje żeby tym razem nie stało się już nic złego.

Ninka

achen Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Ninka !
Miałyśmy termin na ten sam dzień. Ja też chciałabym 21 kwietnia być znowu w ciąży bo inaczej chyba tego dnia nie przeżyję.
Achen

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Widzisz Ninka, mnie łapie ten nastrój najczęściej jak jestem sama (też wieczorem), jak nikogo nie ma – ja zostaje sama z myślami. Staram się być silna ale czasem mi to zwyczajnie nie wychodzi.

Kasia

achen Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Dzięki za życzenia!
Tak naprawdę to ślub miał się odbyć w grudniu ale po tym jak straciliśmy naszego dzidziusia zrobiło się pomiędzy nami naprawdę źle i już myślałam że nie da się uratować tego co prawda nieformalnego ale już 8 letniego związku i odwołaliśmy ślub 2 tyg przed terminem (afera rodzinna jak w filmie amerykańskim). Teraz jest znowu super. I mam nadzieję że tak już pozostanie!!!
( ciekawa jestem czy wy miałyście podobne doświadczenia- czy utrata dziecka była u którejś z was powodem jakiegoś kryzysu małżeńskiego)
achen

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Hmmm, trzymam za Wasze starania kciuki. Ja będę czekac pewnie do lata bo wcześniej to chyba nie mam szans na staranie – nawet jaki lekarz pozwoli za jakiś 3 miesiace. Niestety, mam do zbadania swoje zdrowie i wole nie ryzykować. Nie wiem co z ta moją bilirubina będzie (mam nadzieję, że to nie żóltaczka) ale wizyte w szpitalu zakaźnym mam dopiero 27 marca – jeśli wszystko będzie ok z moim zdrowiem to będę próbowała Was dogonić dziewczyny a jeśli nie – to nie chce teraz o tym myśleć i denerwować się niepotrzebnie (co ma być to będzie).

Kasia

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

U mnie tak troche było–chociaż raczej nie groziło to rozstaniem (choć zapewne padły jakieś słowa o rozwodzie, niestety daję się zbyt szybko ponosic emocjom).
Mój mąż ma niestety tendencję do odcinania się od trudnych sytuacji, zamyka się w sobie i zachowuje jakby nic się nie stało. Mysle ze tak bardzo go zabolalo to co sie stalo ze nie chcial tego do siebie dopuscic. I trochę zabrakło mi jego wsparcia w tych najtrudniejszych chwilach… Musiał wyjechać służbowo i nie wpadł na pomysł że mogę go potrzebować (to było tuż po zabiegu), po prostu uciekł od tego problemu. Na szczęście wydaje mi się że sprawdziło się przysłowie “co cię nie zabije to cie wzmocni”–po wielu burzliwych awanturach a potem probie wyjasnienia i analiz naszych zachowan wydaje mi sie ze nasz zwiazek jest teraz bogatszy, poznalismy sie lepiej, jestesmy silniejsi w obliczu trudnych chwil.

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Achen, na pocieszenie powiem Ci że byłam wczoraj u lekarza i pwiedział, że już mogę próbować. Myślałam, że go wycałuję ze szczęścia. Nie wiem jak to będzie z tym moim planowaniem, ale jego przyzwolenie nosi mnie na skrzydłach do dzisiaj. Ale się cieszę!!! On mi właśnie powiedział, że to generalnie organizm sam decyduje czy już można i tak na prawdę to nawet po 6 m-cach nie zyskamy pewności czy już można. Niestety nie wiem jak to jest po zaśniadzie. Na recepcie napisał mi wit. a+e 3 x dziennie, folik 1 x dziennie i DUŻO SEKSU!!!!. Niezła recepta co?

Ninka

achen Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Ninka! Trzymam kciuki! Czym więcej czytam te wasze posty tym bardziej mnie korci żeby już zacząć (gdyby nie ten zaśniad to pewnie już próbowała ). W końcu tyle jest przypadków, zachodzenia w ciążę zaraz po poronieniu i jest dobrze pomimo zakazu. A ty masz pozwolenie!!! Super ! I pamiętaj żeby sumiennie wypełniać polecenia pana doktora-te z recepty(szczególnie to ostatnie)
achen

achen Dodane ponad rok temu,

Re: do brevski

breskva
To fajnie ,że to nie przydarzyło się tylko mi. Bo już myślałam, że z tym moim facetem coś nie tak. My chyba mieliśmy ten problem, że każde z nas przeżywało to inaczej- on uciekał od problemu np. dużej zostając w pracy, a ja potrzebowałam rozmawiać o tym 24h/dobę. Ale teraz jest naprawdę super i już nie możemy doczekać się kolejnego maluszka w brzuszku.
Achen

lidus Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

My też niebawem zamierzamy zacząć starania, ale najpier badania. Chcemy dobrze się do tej ciąży przygotować, żeby maksymalnie wykluczyć jakieś problemy. Co prawda lekarka pozwoliła nam próbować już po odstawieniu tabletek, ale zaczynamy próby po wszystkich badaniach. Cieszy mnie, że jest coraz więcej kobiet odpowiednio przygotowujących się do ciąży. A propos jakie badania robisz? Ja badam hormony, choroby odzwierzęce, różyczkę już przechorowałam, na żółtaczkę się zaszczepiłam, drożnoś jajowodów mam już zbadaną.
Oczywiście też bardzo się niecierpliwimy.
pozdrawiam

kasiafl Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Witam, czy ten 27 września to jakiś feralny dzień? Też miałam wtedy zabieg :((( I też ciąża była ok. 12 tygodnia….. Potem powiedziano mi że to był nieprawidłowy rozwój łożyska…. Termin miałam na połowę kwietnia. Z badań mam kontrolować poziom bHCG bo był za wysoki. Co do reszty lekarz powiedział że mam nie wyszukiwać problemów i odczekać co najmniej pół roku. No to czekamy…. Oby do wiosny!

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Kasiu a skąd oni wiedzieli, że to żle wykszałcone łożysko? Robiłaś jakieś specjalne badania? I po co kontrolujesz teraz bHCG? Sorki za tyle pytań ale trochę mnie zaniepokoiłaś tymi badaniami. Ja w podobnym wieku ciążowym miałam zabieg, ale nikt mi nie powiedział dlaczego tak się stało.

pozdrawiam

Ninka

kasiafl Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Wynik badania histopatologicznego….. Przeważnie nic na nim nie wychodzi (tzn. brak przyczyny) ale u mnie akurat wyszło. I tak z opisu nic nie zrozumiałam, a lekarz nie chciał nic powiedzieć tylko powtarzał że mam się nie denerwować. No a ja przeciwnie – buszowałam po internecie i jeszcze bardziej się przestraszyłam, bo opis wyglądał na zaśniad. I ta kontrola bHCG też się zgadza, bo przy zaśniadzie poziom jest wysoki. (to hormon który określa ciążę i tylko w ciąży ma być wysoki). U mnie był wysoki po zabiegu, potem spadł i lekarz powiedział że już jest ok. ale mam go stale sprawdzać.
Jeśli badanie his-pat nic ci nie wykazało, to się nie martw, powodów poronienia może być tysiące…..

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Dziękuję Kasiu. Wiesz jak to jest. Człowiek ciągle czegoś szuka i próbuje porównać do siebie. No ale już się trochę uspokoiłam.
pozdrawiam

Ninka

ika Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Kasiu nie wiem czemu sie tak zafiksowałam na tego 27 wrzesnia. Zabieg miałam 24 września. Ech chyba się nie chce pamiętac tych dat. Ja za bardzo boje się teraz ciąży. Chcę i boję sie utraty. Zapewne dopuki nie poznam przyczyny to bedę jednak odwlekała decyzje o zajśćiu w ciąże.
Serdecznie pozdrawiam
Ika

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

A do mnie dzisiaj zadzwoniła koleżanka i powiedziała, że jest w ciąży. Nawet nie wiedziałam, że tak mnie to rozstroi. Ona planowała tą ciążę za jakieś pół roku ale zdarzyło się wcześniej. Siedziałam właśnie w firmie na szkoleniu a jak odebrałam jej telefon to myślałam, że się poryczę. Musiałam to gdzieś napisać. Wybaczcie, że Wam tu smucę ale tak jakoś wyszło.

Ninka

italia Dodane ponad rok temu,

Rea dla ninki

czesc!
wiem co czulas.ja po poronieniu moich blizniakow,bylam u znajomej i okazalo sie ze ona jest w ciazy.moje dzidzie mialy sie urodzic w listpodzie 2002roku a jej malenstwo przyszlo na swiat 1 grudnia.zawsze jak ja odwiedzalam widzialam coraz wiekszy brzuch.a teraz widze jak malenka rosnie jak na drozdzach i ciagle mysle moje by tez takie juz byly:(!jescze troche poczekam planujemy z mezem probowac w pazdzierniku jescze raz.pozdrawiam ciebie!

violes Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

U nas akcja DZIECKO już poraz trzeci jak dobrze wszystko pójdzie zacznie się w maju,ale najpierw badania i to bardzo szczegółowe.stwierdziłam że nie będe czekać tak jak poprzednim razem pół roku tylko trzy miesiące.Juz tak strasznie bym chciała mieć znów kropeczke.Trzymam kciuki za wszystkie starajace sie dziewczyny.Pozdrawiam.

Violes

achen Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Cześć wszystkim oczekującym na starania !
Długo mnie tu nie było bo dużo się w moim życiu dzieje min. szukałam nowego lekarza. Załamałam się gdy jedna pani dr. Powiedziała mi że muszę czekać 2 lata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale postanowiłam ją olać i iść tam gdzie powiedzieli mi że wystarczą 3 miesiące czekania. Pomimo moich błagań , narzekań i różnych innych min pan dr. nie chciał ustąpić i powiedział że bez 6 miesięcy po zaśniadzie się nie obędzie! Pociesza mnie jedynie fakt że moje papugi (nimfy) znowu zniosły jaja i wysiadują . Dobrze że chociaż ktoś w tym domu może się rozmnażać!!!!!!!!!!!
WŁAŚNIE SOBIE UŚWIADOMIŁAM ŻE JAK BĘDĘ MUSIAŁA CZEKAĆ ZE STARANIEM O DZIDZIĘ DO KWIETNIA TO BĘDĘ MIAŁA PRZYNAJMNIEJ ŚLUBNĄ DZIDZIĘ!
POZDROWIENIA
ASIA

violes Dodane ponad rok temu,

do ninki!

Oj widze że nie tylko ja jestem bombardowana takimi wiadomościami,wczoraj naprzykład byłam u mojej koleznki która ma za 10 dni juz urodzic ,patrząc na jej brzuch myślałam ze umrę niewiem z bólu,zazdrości.wykańcza mnie takie coś ,ale naprawde co chwilę słyszę że albo któraś w rodzinie albo koleżanka właśnie zaszły w ciąże i jest wszystko wspaniale.Tak sobie myślę że jakby moja pierwsza kropka urodziła się to dzis miałaby juz pół roczku,druga zaś jakies 7 tygodni ,az mi sie chce płakać.Bezsensu.Pozdrawiam

Violes

edith Dodane ponad rok temu,

Re: oczekujące na starania co u Was słychać?

Co słychac? Własnie wrócilam od lekarza z kilkoma skierowaniami na specjalistyczne badania.
Po dwóch obumaralych ciązach koniecznie musimy sie przebadac i dzis juz poczynilismy pierwsze kroki w tym temacie. Niestety do wyjasnienia przyczyny moich poronien mamy zakaz zachodzenia w ciaze – tak ze starania o potomka narazie odpuszczamy (moze do wiosny/lata…). W pierwszej kolejnosci robie przeciwciala na toxo, przeciwciala antyfosfolipidowe i badania genetyczne (ja+mąż).Jesli tu nic nie wyjdzie beda kolejne – mówił np. o hsg. Wulkanem radosci po dzisiejszej wizycie u nowego lekaraza nie jestem. Moze zbyt duzo od niego oczekuje -liczylam na slowa otuchy, nadziei. A uslyszalam, ze jesli nie widzi wynikow wszystkich badan nie może nic powiedzieć o szansach na zdrowa, donoszona ciąze…
Psychicznie generalnie sie pozbieralam, choc czasem jeszcze mnie skreca na widok slicznych niemowlakow moich przyjaciolek…
Pozdrawiam i zyczę upojnych nocy zakonczonych sukcesem dla tych ktore sie juz starają.
Edith

Znasz odpowiedź na pytanie: oczekujące na starania co u Was słychać??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
PRACA -pół etatu
Czytałyscie ta nowele Kodeksu Pacy. Ja mam szefa ok i nie mial nic przeciwko mojemu powrotowi na pol etatu. A dla mnie to super rozwiazanie. Tylko 4 godzinki dziennie poza
Czytaj dalej
Imiona dzieci
Nowa Stara Moda
Mamusie obecne i przyszłe!!! Każda z nas boryka się z takim samym problemem jak wybór imienia dla własnego dziecka. Ja mam codziennie inny pomysł i nie mogę się zdecydować co
Czytaj dalej