Oddział Alergologii i immunologii w Chorzowie

Czy ktoś był z dzieckiem na Oddziale Alergologii i Immunologii w Chorzowie dostałam dziś skierowanie do nich. Jade z 16 miesięcznym bąblem (okres oczekiwania wg lekarza to ok 3 miesięcy więc bedzie miał już 19 mies.) Jak wygladaja badania na takim oddziale?

Mam lekkiego stresa :Stres:

37 odpowiedzi na pytanie: Oddział Alergologii i immunologii w Chorzowie

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Czy ktoś był z dzieckiem na Oddziale Alergologii i Immunologii w Chorzowie dostałam dziś skierowanie do nich. Jade z 16 miesięcznym bąblem (okres oczekiwania wg lekarza to ok 3 miesięcy więc bedzie miał już 19 mies.) Jak wygladaja badania na takim oddziale?

Mam lekkiego stresa :Stres:

Hej
I co byliście już ?
my tam odwiedzimy neurologię,ale dopiero w maju :Wow!:

telimena Dodane ponad rok temu,

Mamy termin na 6 grudnia. Tak więc jeszcze trochę czekania przed nami – niby była możliwość zamiany terminu na wcześniejszy ale taką informacje dostaje się z małym wyprzedzeniem, a młody na lekach, które trzeba odpowiednio wcześniej przed wizytą odstawić.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Mamy termin na 6 grudnia. Tak więc jeszcze trochę czekania przed nami – niby była możliwość zamiany terminu na wcześniejszy ale taką informacje dostaje się z małym wyprzedzeniem, a młody na lekach, które trzeba odpowiednio wcześniej przed wizytą odstawić.

no nam też tam mówiono przy umawianiu się na termin,że np.antybiotyki 3 tyg po odstawieniu…to zdaj potem relacje,czy np.nie było problemu by być z dzieckiem 24h… (o ile będziesz)

telimena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:no nam też tam mówiono przy umawianiu się na termin,że np.antybiotyki 3 tyg po odstawieniu…to zdaj potem relacje,czy np.nie było problemu by być z dzieckiem 24h… (o ile będziesz)

O to zapytałam na wstępie – więc juz teraz mogę odpowiedzieć 🙂

Pani SAMA! niepytana przy udzielaniu mi informacji o całokształcie poinformowała mnie ze mam sobie wziąć karimatę lub materac i śpiwór, a także że jest możliwość wykupu wyżywienia dla mnie z firmy cateringowej, która obsługuje oddział 😀

Czyli zakładają że rodzic będzie z dzieckiem chciał zostać i wiadomo że przez te kilka dni spać jakoś musi- to fajne podejście bo czasami istnieje tylko opcja “krzesełko” bo karimaty rozłozyć nie wolno…

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:O to zapytałam na wstępie – więc juz teraz mogę odpowiedzieć 🙂

Pani SAMA! niepytana przy udzielaniu mi informacji o całokształcie poinformowała mnie ze mam sobie wziąć karimatę lub materac i śpiwór, a także że jest możliwość wykupu wyżywienia dla mnie z firmy cateringowej, która obsługuje oddział 😀

Czyli zakładają że rodzic będzie z dzieckiem chciał zostać i wiadomo że przez te kilka dni spać jakoś musi- to fajne podejście bo czasami istnieje tylko opcja “krzesełko” bo karimaty rozłozyć nie wolno…

nie wiem jak na tym Waszym oddziale,ale weszłam ostatnio na neurologię i widziałam matki które dostały łóżko,sale malutkie ale dużo sal miało 2 łóżka,może również się na nie a nie na karimatę 😀 no ja bym tam mojego dzieciaka nie zostawiła samego bo po 1 wyrwie welfron,po drugie nie da się dotknąć obcej osobie a po 3 nie dadzą sobie z nim rady bo będzie wrzeszczał i ryczał 😀

telimena Dodane ponad rok temu,

Miło by było gdybym się załapała na sale z łóżkiem dla mamy 🙂 Będę dzwonić w celu potwierdzenia przyjęcia to dopytam o to łózko bo jak mi powiedziała o tej karimacie to przyjęłam że innej opcji nie ma 🙂

Mój syn jest z lutego 2011 więc to mały bąbel – opcji “bez mamy” w ogóle nie biorę pod uwagę 😉

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Hej
My też wybieramy się na alergologie do Chorzowa,nie wiem na kiedy…może się nawet tam spotkamy,bo mój dopiero co wyszedł ze szpitala i mamy oddział alergologii w zaleceniach więc chyba mamy drogę pierszeństwa wiec zapewne 3 mce nie będziemy czekać,jeśli nasze terminy się zbiegną a usłyszysz wydzierające się okopnie i piszczące dziecko to będziemy my 😀

Wczoraj wyszliśmy z oddziału obserwacyjnego w Chorzowie,łóżka nie dostałam ale spałam z młodym i dałam radę,nawet wygodnie było 🙂 personel był ok ale w tygodniu bo w weekend obchód = konowały 😉 w tygodniu nasz lekarz skakał koło syna jak koło jajka,ordynatorka również,myślę że na każdym oddziale tak jest,a jedzenie bleee alergolog fajny 🙂

telimena Dodane ponad rok temu,

Dzwoniłam w celu potwierdzenia terminu – wszystko nadal aktualne.

Ja mam zamiar zabrać karimatę i śpiwór bo jeśli dadzą nam łóżeczko a nie normalne łózko to będzie ze mną kiepsko 😉 najwyżej niepotrzebnie przejedzie się sprzęt na wycieczkę 😉

Fajnie by było jakby nam się udało zgrać terminy 🙂 My też robimy dużo szumu wokół siebie więc będzie nas łatwo zlokalizować 🙂

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Chyba się nie spotkamy,chyba że coś ruszy wcześniej,my mamy termin na 8 stycznia,no ale czekania mamy tylko 1,5 miesiąca to mam na dobre pocieszenie 🙂 no ale różnie bywa może będziemy szybciej,zobaczymy jak kolejne wyniki wypadną

vieta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Czy ktoś był z dzieckiem na Oddziale Alergologii i Immunologii w Chorzowie dostałam dziś skierowanie do nich. Jade z 16 miesięcznym bąblem (okres oczekiwania wg lekarza to ok 3 miesięcy więc bedzie miał już 19 mies.) Jak wygladaja badania na takim oddziale?

Mam lekkiego stresa :Stres:
nie bylam, ale mamy dzieci w podobnym wieku wiec Cie o cos zapytam. Od jakiego specjalisty dostalas skietowanie?
Jakie objawy ma twoj malutki?
Mal od maja na okraglo kaszel i katar, 4xzapal.spojowek. Lecimy na zyrtecu ale yo nic nie daje. Mam juz maxa

telimena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieta:nie bylam, ale mamy dzieci w podobnym wieku wiec Cie o cos zapytam. Od jakiego specjalisty dostalas skietowanie?
Jakie objawy ma twoj malutki?
Mal od maja na okraglo kaszel i katar, 4xzapal.spojowek. Lecimy na zyrtecu ale yo nic nie daje. Mam juz maxa

Okres oczekiwania był “ciut dłuższy” i jadę dopiero teraz, młody będzie miał 22 miesiące. Skierowanie dostałam od pediatry – ma specjalizacje w chorobach płuc i jest alergologiem. U nas zaczęło się od zapalenia oskrzeli (bez gorączki z antybiotykiem) – gdzieś koło października ub roku, całą zimę co chwile Młody miał katar i kaszel ale bez gorączki. w marcu wylądowaliśmy w szpitalu z podejrzeniem zapalenia płuc (ale nie wykryto tego na prześwietleniu ani w wynikach badań). Wtedy zmieniliśmy lekarza i zamiast syropków i innych czarów zaczęliśmy inhalacje, później lekarka włączyła nam na stałe Singular i aerius i tak powolutku wszystko zaczęło się normować – teraz odpukać od końca sierpnia początku września jest spokój. zobaczymy jak teraz będzie bo odstawiliśmy leki przed badaniami i rano seria a-psik dzisiaj była…
Młody chyba jest uczulony na czekoladę bo ma po niej wysypkę – niby niewielką ale zawsze i skórę która jest bardzo wrażliwa na wszelkie zmiany proszków, mydła.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Okres oczekiwania był “ciut dłuższy” i jadę dopiero teraz, młody będzie miał 22 miesiące. Skierowanie dostałam od pediatry – ma specjalizacje w chorobach płuc i jest alergologiem. U nas zaczęło się od zapalenia oskrzeli (bez gorączki z antybiotykiem) – gdzieś koło października ub roku, całą zimę co chwile Młody miał katar i kaszel ale bez gorączki. w marcu wylądowaliśmy w szpitalu z podejrzeniem zapalenia płuc (ale nie wykryto tego na prześwietleniu ani w wynikach badań). Wtedy zmieniliśmy lekarza i zamiast syropków i innych czarów zaczęliśmy inhalacje, później lekarka włączyła nam na stałe Singular i aerius i tak powolutku wszystko zaczęło się normować – teraz odpukać od końca sierpnia początku września jest spokój. zobaczymy jak teraz będzie bo odstawiliśmy leki przed badaniami i rano seria a-psik dzisiaj była…
Młody chyba jest uczulony na czekoladę bo ma po niej wysypkę – niby niewielką ale zawsze i skórę która jest bardzo wrażliwa na wszelkie zmiany proszków, mydła.

u Nas tak jest ale uczulenie dotyczy głównie kremów,po mydłach itd uczulenie jest mniejsze,ale po kremie wysypuje go najbardziej,teraz doszły problemy z trzustką,jelitami,refluks więc kwalifikujemy się na alergologię 🙂

telimena Dodane ponad rok temu,

Salsa a na kiedy dostaliście termin?

Skóra mnie nie martwi tak bardzo bo to do opanowania gorzej z tymi oskrzelami 🙁 Od niedzieli nic nie bierzemy – odpukać tylko poranne kichanie się ciut nasiliło. Zobaczymy jak będzie dalej – jeszcze tydzień.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

my mamy na 8 stycznia,ale jeśli jutro po zrobieniu kolejnego badania wyniki będą jeszcze gorsze niż tydzień temu,zameldujemy się na ratunkowym w Chorzowie i tam powiemy że mamy skierowanie na oddział ale musimy czekać…może z miejsca tam nas skierują poza kolejnością…zobaczymy.Martwi mnie to i denerwuje zarazem,kolejny produkt do odstawienia to gluten tylko że jak to zrobię to mój nie będzie prawie w ogóle jadł…chociaż tak coś czuję że tak to się skończy,bo jak słyszę i czytam co piszą rodzice dzieci autystycznych to właśnie dieta bm,bg i ograniczenie cukru pomaga ich dzieciom,u nas po odstawieniu laktozy poprawiło się zachowanie syna,po wykluczeniu konserwantów,barwników oraz ograniczeniu cukru syn zaczął mówić pozostał gluten…

Też macie na karteczce informacyjnej by w dniu przyjęcia być na czczo conajmniej 6 godzin i by przynieść ze sobą 2 próbki kału i siuśki ?

vieta Dodane ponad rok temu,

A ja dostałam drugie skier. do alergologa innego, bo ten nam pwoiedział, że w jej wieku za wiele się nie zrobi i przepisała Zyrtec. Bierze go od czerwca i zmian na lepsze nie widzę. Od maja na okrągło ma katar i kaszel. Raz miała zapal. oskrzeli. Z 2 tyg temu miała zmiany atopowe. Smaruję ją 2 x specjalnym kremem i jest poprawa.
Dobrze, ze trafiliście na dobrego lek., bo my się męczymy nadal.
JA nie daję ani czekolady ani cytrusów, bo są silnymi alergenami. Czekam na relację ze szpitala.

telimena Dodane ponad rok temu,

Salsa oby wyniki były lepsze niż ostatnio bo mimo ze chętnie bym Cię poznała to świadomość że będzie się to wiązać z pogorszeniem stanu zdrowia twojego syna skutecznie hamuje radość z wizji ewentualnego spotkania. Mam nadzieje że uda Wam sie jakoś opanować ten jadłospis skoro eliminacja pomaga w ogólnym rozwoju.
Nie mam karteczki informacyjnej bo rezerwowałam termin telefonicznie. Wszystkie zalecenia podała mi kobieta przez telefon. Mam zaznaczone że na czczo ale nic nie mówiła o tych 6h. Mam mieć 2*kał i 1*siuski. Najgorsze że powiedziała że najlepiej by było jakby młody nie pił przed badaniem bo może mieć robiony wymaz z gardła i nosa – jakoś blado to widzę że uda mi się młodego bez jedzenia i picia dowieźć do Chorzowa 😉

Vieta może ten lekarz podejdzie do tego jakoś poważniej bo sam zyrtec to chyba ciut mało – ale ja za bardzo się na tym nie znam – ciągle się uczę czegoś nowego. Może przydałby się alergolog który jest też pediatrą bo oni z tego co słyszałam podchodzą lepiej do takich maluchów.
Młody po cytrusach (a konkretnie kaszce od 9 miesięcy bobovita z cytrusami) miał zaostrzenie skóry tzn jeszcze bardziej przesuszoną – jak tarka. Odstawiliśmy zupełnie. Z czekoladą gorzej bo dzieciaki czasami jak jesteśmy “w gościach” jedzą i młody też “przy okazji” dziobnie, jak mało to nic się nie dzieje, jak ciut więcej to mamy po tym małe kropki pod kolankami – schodzą po ok 2-3 dniach – nie swędzą.

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieta:A ja dostałam drugie skier. do alergologa innego, bo ten nam pwoiedział, że w jej wieku za wiele się nie zrobi i przepisała Zyrtec. Bierze go od czerwca i zmian na lepsze nie widzę. Od maja na okrągło ma katar i kaszel. Raz miała zapal. oskrzeli. Z 2 tyg temu miała zmiany atopowe. Smaruję ją 2 x specjalnym kremem i jest poprawa.
Dobrze, ze trafiliście na dobrego lek., bo my się męczymy nadal.
JA nie daję ani czekolady ani cytrusów, bo są silnymi alergenami. Czekam na relację ze szpitala.

napiszę krótko: szukaj innego lekarza

vieta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:napiszę krótko: szukaj innego lekarza
Wiem, ale teraz czekam żeby jej przeszło!
Oczywiście u nas ciężko z dobrym alergologiem..samo życie.

telimena Dodane ponad rok temu,

Vieta a skąd jesteś? Może ktoś z forum ma sprawdzonego alergologa z Twojej okolicy?

vieta Dodane ponad rok temu,

z Gorzowa Wlkpp.
Chodzę ze sobą do alerg., ale od kiedy Pani przeniosła gabinet to mam wrażenie, że ucina badania.

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieta:Wiem, ale teraz czekam żeby jej przeszło!
Oczywiście u nas ciężko z dobrym alergologiem..samo życie.

nie wiem w jakim jesteście stanie
ale ja jestem taka że nie czekałabym
tylko pokazała dzieciaka innemu lekarzowi
a jak na miejscu ciężko z dobrym alergologiem (choć tu wierzyć mi się za bardzo nie chce :)) to szukać po za miejscem zamieszkania.

vieta Dodane ponad rok temu,

KluchaJutro idziemy do pediatry to Ci powiem w jakim jesteśmy stanie. Mal ma 1,5r., od maja ma na okrągło kaszel i katar, miała kilka razy zapal. spojówek. 3 tyg spokoju były we wrześniu i znów katar i kaszel wrócił.
Laryngologicznie ok w czerwcu było.
Jutro obdzwonię alergologów.

Edit., by dopisać, że na okrągło latam do pediatry i ma często obturacje.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

telimena czekam na Ciebie i na relacje z pobytu w szpitalu

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieta:KluchaJutro idziemy do pediatry to Ci powiem w jakim jesteśmy stanie. Mal ma 1,5r., od maja ma na okrągło kaszel i katar, miała kilka razy zapal. spojówek. 3 tyg spokoju były we wrześniu i znów katar i kaszel wrócił.
Laryngologicznie ok w czerwcu było.
Jutro obdzwonię alergologów.

Edit., by dopisać, że na okrągło latam do pediatry i ma często obturacje.
vieta a ty powiedz co tam powiedział lekarz

telimena Dodane ponad rok temu,

Salsa wróciliśmy ale nie mam optymistycznych wieści… Mam wrażenie że lekarze (przynajmniej Ci z którymi ja miałam kontakt) nie słuchają i traktują wszystkich wg tego samego schematu 🙁 znam swoje dziecko i moim zdaniem moje obserwacje są istotne w momencie stawiania diagnozy czy zlecania badań – niestety byłam w tym poglądzie odosobniona p. doktor była innego zdania…
Wyszła nam alergia na jajko (zarówno żółtko jak i białko) mimo że Młody jajka lubi i nigdy nie dawały one żadnych objawów – ale to do dalszej diagnostyki więc zobaczymy co jeszcze z tego wyjdzie. Nie wyszła nam alergia na kurz mimo że Groszek bardzo źle i gwałtownie reaguje na kontakt z nim. Mamy astmę wczesnodziecięcą – też do dalszej diagnostyki.

Na oddziale jako ze to oddział dziecięcy brak lodówki i czajnika więc nie bierz nic co wymaga tych sprzętów bo nasze herbatki, serki itp wróciły z powrotem do domu 😉

Ogólnie mam wrażenie że ta wizyta (trwała 5 dni) niewiele wniosła do naszego leczenia. Czekamy jeszcze na wyniki badań z krwi więc może wtedy okaże się coś więcej.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

hmm…widzę że teraz znalezienie specjalisty który wie jak badać,słucha pacjenta graniczy z cudem.
Ja nie wyjdę bez diagnozy,bo nie mam zamiaru ciągle biegać do laboratorium i pilnować czy aby trzustka znowu nie nawala czy znowu nie ma leukocytozy.Wydaje mi się że z nami będzie tam ciężko,dziecko mam nietykalne,robienie badań będzie zależało od humoru mojego dzieciaka a nie ich chęci do ich zrobienia,na oddziale pediatrycznym mój ustawił wszystkich,pokazał jaki może być uparty i wredny,po 3 dniach wiedzieli co oznacza dziecko autystyczne bo w końcu dostrzegli w nim takie dziecko,a tak to sobie mówiłam w powietrze że nie mam wpływu na jego zachowanie i to mnie się pytali kiedy robimy i wybierałam ich kolejność. Oj widzę że będzie ciężko,ale zależy mi na skórnych testach i z krwi tego co mój je,niewiele tego jest więc wszystko może przebadają. Kurcze ale jak się czyta takie opinie to człowieka można zdołować,bo kto ma Naszym dzieciom pomagać jak nie lekarze.Chociaż na pediatrii jedna lekarka która prowadziła syna była super,wypytywała o szczegóły i byłam zadowolona z badań jakie zlecili,słuchała mnie,ale ordynatorka spoglądając na mojego syna powiedziała że uczulony na gluten to on nie będzie,bo za papuśny…no to już nie dyskutowałam,bo co ja lekarzowi będę tłumaczyć co to glutenomorfiny,peptydy czy opiaty.Jedna po usłyszeniu że dzieciak zrobił mi się nadpobudliwy po zjedzeniu 2 kajzerek zaprzeczyła temu co inne dodatkowo 2 osoby z sali potwierdziły 😀
Nasza wizyta na pediatrii trwała 7 dni i było to nawodnienie dożylne,wypłukanie żył jak to nazwali,przegłodzenie,wprowadzenie diety,no ale efektem badań było wykrycie refluksu żołądkowo przełykowego.I wszystko pięknie nam się składa w całość tzn.kazeina w żołądku u mojego była rozkładana na kazomorfiny i dawała mojemu poweru,dlatego winny nie był cukier w kupnym jogurcie a mleko w nim zawarte,ale wytłumacz to lekarzowi dla którego to za dużo informacji.

No i mówiłam że syn ma awersję do mięsa a po marchewce go czyści ale on prawie codziennie to dostawał 😀 a nie jadł bo ziemniaki miał ugniecione a on takich nie ruszy hehe więc skończyło się na przynoszeniu mu jedzenia z domu.

A powiedz mi co z tym zaświadczeniem o ubezpieczeniu,zanosiliście to ? bo my mamy termin na 8 stycznia ale od stycznia ma ruszyć elektroniczna weryfikacja ubezpieczeń

telimena Dodane ponad rok temu,

Salsa ja nie jestem przyzwyczajona do tego by lekarz miał mnie w d… Mam pediatrę która jest przy okazji alergologiem ale jak do niej idziemy to ogląda Młodego całościowo – pyta o każde zadrapanie. Gdy przydarzy nam się nagłe pogorszenie muszę opowiedzieć jej o wszystkim co Groszek jadł, gdzie był, w jakich warunkach… pyta i słucha. A tu… szkoda gadać – może akurat źle trafiłam, zły humor czy inne coś…
Pielęgniarki mają dobre podejście do dzieci – szczególnie polecam pana pielęgniarza 😉

Co do ubezpieczenia – przy rejestracji pytali o nie – miałam zaświadczenie od pracodawcy że Groszek jest u mnie zgłoszony do ubezpieczenia i to wystarczyło – nie miałam RMUA bo jestem na wychowawczym (ale nie było chyba potrzebne bo nie chcieli go).

Jedzenie było średnie – ale do przeżycia zwłaszcza jak ktoś od czasu do czasu podrzuci jakieś domowe specjały 😉

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Salsa ja nie jestem przyzwyczajona do tego by lekarz miał mnie w d… Mam pediatrę która jest przy okazji alergologiem ale jak do niej idziemy to ogląda Młodego całościowo – pyta o każde zadrapanie. Gdy przydarzy nam się nagłe pogorszenie muszę opowiedzieć jej o wszystkim co Groszek jadł, gdzie był, w jakich warunkach… pyta i słucha. A tu… szkoda gadać – może akurat źle trafiłam, zły humor czy inne coś…
Pielęgniarki mają dobre podejście do dzieci – szczególnie polecam pana pielęgniarza 😉

Co do ubezpieczenia – przy rejestracji pytali o nie – miałam zaświadczenie od pracodawcy że Groszek jest u mnie zgłoszony do ubezpieczenia i to wystarczyło – nie miałam RMUA bo jestem na wychowawczym (ale nie było chyba potrzebne bo nie chcieli go).

Jedzenie było średnie – ale do przeżycia zwłaszcza jak ktoś od czasu do czasu podrzuci jakieś domowe specjały 😉

no to klapa hehe chyba że przypadnie mojemu,bo ogólnie mężczyzn nie lubi 😀
a jak z spaniem,spałaś na podłodze ? 😀 bo na pediatrii były duże łóżka tzn.długie i spałam z młodziakiem,no i się wyspałam

telimena Dodane ponad rok temu,

Pierwszą noc spałam na podłodze bo Groszek mały i należy mu się łóżeczko a nie łóżko, ale ponieważ młody zazwyczaj w nocy przechodzi do mnie to efekt był taki, że łóżeczko stało puste a my spaliśmy na podłodze. Poszłam i poprosiłam o zamianę – o dziwo mimo ze to niezgodne z regulaminem 😉 dali nam pełnowymiarowe łóżko 😀

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Pierwszą noc spałam na podłodze bo Groszek mały i należy mu się łóżeczko a nie łóżko, ale ponieważ młody zazwyczaj w nocy przechodzi do mnie to efekt był taki, że łóżeczko stało puste a my spaliśmy na podłodze. Poszłam i poprosiłam o zamianę – o dziwo mimo ze to niezgodne z regulaminem 😉 dali nam pełnowymiarowe łóżko 😀

hehe to dobrze,mój duży to może normalne dostanie 🙂

vieta Dodane ponad rok temu,

Oj, nie zauważyłam Twojego posta-przepraszam.
Otóż okazało się, ze u ans jest jeden alergolog dziecięcy – ten u którego byłam wczesniej. Poszłam więc do niej. Przyjęła mnie od razu, bo miałam pilne na skierowaniu.
Powiedziałam jej wszystko. Obejrzała ją. Zleciła panel atopowy i powiedziała, że traktuje ją ja atsmatyka. Miałam jej robić codziennie inhalacje – 1xdź. i przemyśleniu przestałam jej robić, bo Mal nie ma cały czas obturacji i kaszlu tylko w fazie zaostrzenia. Teraz myślę, że źle zrobiłam!

Wizytę mam za kilkanaście dni, ale dowiedziałam się jaki jets wynik.
Otóż wyszło jej białko jaja, mleko, jabłko i orzechy.

Jest wysypana na skórze i tak jak pisałam wcześniej katar od maja na okrągło, poza 2,5tyg. brakiem. Nie zleciła jej innych leków. Wkurza mnie to, ze nic na katar.
Znów ma zaostrzenie: katar ropny, kaszel. Inhalacje robię.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

hmm u Nas ze strony skóry nic się nie dzieje,młody może zjeść dosłownie wszystko a skóra nie zareaguje na alergen :Hmmm…: ale gdy posmaruję go kremem hipoalergicznym czy też zwykłym,na mrozy czy też na słońce,nawet na komary to następnego dnia jest wysypany :Strach: W poniedziałek nasmaruję go kremem na jaki jest uczulony,trochę przegłodzę tzn nie dam chleba haha i w szpitalu dam mu 2 bułki (oczywiście zje je całe nie zostawiając nic) i zobaczą jak reaguje na pieczywo.
Najlepiej młody się czuje gdy nic nie je i nie pije :Strach: w listopadzie gdy jechaliśmy na ratunkowy do Chorzowa był na kroplówkach i zakazali dawać cokolwiek,chłopaczek wspaniały,zaczęło się od zjedzenia 1,5 kajzerki,skakał po łóżkach i biegał.
Modlę się tylko by na oddziale był lekarz mający pojęcie o chorobach układu pokarmowego dzieci z autyzmem i by wiedział co to kazomorfina i gluteomorfina,takiego lekarza chyba wycałuję.Bo na dziecięcym w chorzowie jak mówiłam o pobudzeniu po bułkach przewróciła oczami i powiedziała że to niemożliwe.No cóż przyciągne tam też lekarza który kiedyś tam pracował,ale już nie pamiętam na jakim oddziale,ale podobno jest tam znany,no w końcu czarnoskóry lekarz (z zamiłowania) to rzadkość hehe

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

telimena a jak lekarze z oddziału,mają podejście do dziecka czy nie ?
My jutro jedziemy

telimena Dodane ponad rok temu,

Na to nie mogę narzekać – miło i spokojnie – nic “na siłę” 🙂 Ale przyznam, że z Groszkiem to łatwa sprawa – on jest kontaktowy i nie boi się nowych ludzi. Nawet po testach skórnych mimo łez machał i mówił papa na “do widzenia”.

Trzymam kciuki żeby udało wam sie odnaleźć źródło kłopotów i sposób ich leczenia :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Na to nie mogę narzekać – miło i spokojnie – nic “na siłę” 🙂 Ale przyznam, że z Groszkiem to łatwa sprawa – on jest kontaktowy i nie boi się nowych ludzi. Nawet po testach skórnych mimo łez machał i mówił papa na “do widzenia”.

Trzymam kciuki żeby udało wam sie odnaleźć źródło kłopotów i sposób ich leczenia :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

My już po 😀 poszło szybko bo dalszy pobyt nie miał sensu,mnóstwo testó skórnych i z krwi na niektóre musimy poczekać kilka tygodni na inne 2 miesiące,wszystko pięknie wykonane i to na co liczyłam 😀 o dziwo słuchały co mam do powiedzenia,ale to po tym jak powiedziałam co je i jakie ma zaburzenia :Hyhy: powychdoziły takie rzeczy że szok,wychodzi na to że to co głównie młody je jest na to uczulony i to nie lekko !!! masakra,trafiliśmy na pielęgniarza-myślałam że będzie dramat a mój nawet u niego nie płakał na morfologii tylko stękał :Hyhy: no ale pobyt młody nie wspomina źle i jakoś przeżył

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:My już po 😀 poszło szybko bo dalszy pobyt nie miał sensu,mnóstwo testó skórnych i z krwi na niektóre musimy poczekać kilka tygodni na inne 2 miesiące,wszystko pięknie wykonane i to na co liczyłam 😀 o dziwo słuchały co mam do powiedzenia,ale to po tym jak powiedziałam co je i jakie ma zaburzenia :Hyhy: powychdoziły takie rzeczy że szok,wychodzi na to że to co głównie młody je jest na to uczulony i to nie lekko !!! masakra,trafiliśmy na pielęgniarza-myślałam że będzie dramat a mój nawet u niego nie płakał na morfologii tylko stękał :Hyhy: no ale pobyt młody nie wspomina źle i jakoś przeżył

Salsa, to co wyrzucacie z jadłospisu?
Super, że jesteś zadowolona z pobytu.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Salsa, to co wyrzucacie z jadłospisu?
Super, że jesteś zadowolona z pobytu.

kiedyś robiłam kał na stopień strawienia i było ok,na alergologii również to robiono i wyszły dość liczne ziarna skrobi,wyszło duże uczulenie na pszenice,kurczaka i jajka i jeszcze kilka !!! a to młody zajadał,pieczywo jasne w ogromnych ilościach,parówki,mięso mielone “indycze” które wcześniej dodawałam do lasagne bo ją chciał jeść,okazało się wieprzowo-drobiowo indycze gdzie indyka było najmniej ! kolejna trucizna…jajecznice zajadał…Kazano nam ograniczyć płyny (refluks) i rozszerzyć dietę,z piciem pójdzie łatwo bo jak pozbędziemy się szkodliwych produktów jego pragnienie powinno zmaleć ale mamy wprowadzać 1 produkt tygodniowo :Strach: nie wiem jak to zrobie,musimy pozbyć się zaburzeń SI najpierw.No i musimy robić testy po każdym wprowadzonym produkcie by wiedzieć z czego mu to menu zrobić i przy czym się trzymać.Eh długa i ciężka droga mnie czeka,tak samo mi powiedziano na oddziale…Dzisiaj młody miał pożegnalne ostatnie posiłki czyli pszenne bułki,parówki i jajecznica.Od jutro rygorystyczna dieta

Znasz odpowiedź na pytanie: Oddział Alergologii i immunologii w Chorzowie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
troche winka w ciazy...
tytul troche na wyrost bo nie zamierzam tu wypytywac o picie przyslowiowej lampki ;) chodzi mi o dodanie wiina do potraw. czesto podczas gotowania dodaje kieliszek wina np. do miesa, uwielbiam
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
bocian białystok moja przygoda
witam wszystkie panie. jestem na forum od niedawna. czytam, czasami się udzielam ale w większości to dowiaduję się wielu cennych informacji. na poczatek opowiem może trochę o sobie,:Niepewny: mam 28
Czytaj dalej