Odklejanie napletka – maść CUTIVATE ?

Byliśmy dzisiaj na kontroli,

Jasiek ma nieco przewężony napletek, w części przyklejony ale ujście zewnętrzne cewki moczowej jest widoczne…stan na dzisiaj w normie.

Ale generalnie mamy zalecenie zastanowić się kiedy będzie nam wygodnie przyjść na “zabieg” odklejania napletka, narazie mamy smarować się maścią Cutivate w miejscu gdzie napletek jest wyraźnie wąski.

Czy macie doświadczenia z tą maścią?
Czy samo smarowanie pomaga w odklejeniu napletka?

PS. trafiliśmy na fajną chirurg dziecięcą w Warszawie, jakby co to polecam p. dr. Dorota Rybak w CM LIm w Mariocie 🙂

38 odpowiedzi na pytanie: Odklejanie napletka – maść CUTIVATE ?

  1. Hej, a czy ta maść to nie są przypadkiem sterydy?
    My mieliśmy podobny problem i poszlismy do lekarza jak Filip miał 2,5 roki, lekarz znieczulił instrument i delikatnie wszystko poodklejał. Przez dwa dni popłakiwał przy siusianiu, ale dzisiaj jest ok. Polecam to forum

    • Zamieszczone przez KasiaB.
      Hej, a czy ta maść to nie są przypadkiem sterydy?
      My mieliśmy podobny problem i poszlismy do lekarza jak Filip miał 2,5 roki, lekarz znieczulił instrument i delikatnie wszystko poodklejał. Przez dwa dni popłakiwał przy siusianiu, ale dzisiaj jest ok. Polecam to forum

      Tak to sterydowa maść.

      Z tego co wiem mamy ją stosować w celu rozluźnienia napletka coby łatwiej poszło całe odklejanie.

      Dzięki za link do forum, poczytam 🙂

      • Zamieszczone przez kalcz
        Byliśmy dzisiaj na kontroli,

        Jasiek ma nieco przewężony napletek, w części przyklejony ale ujście zewnętrzne cewki moczowej jest widoczne…stan na dzisiaj w normie.

        Ale generalnie mamy zalecenie zastanowić się kiedy będzie nam wygodnie przyjść na “zabieg” odklejania napletka, narazie mamy smarować się maścią Cutivate w miejscu gdzie napletek jest wyraźnie wąski.

        Czy macie doświadczenia z tą maścią?
        Czy samo smarowanie pomaga w odklejeniu napletka?

        PS. trafiliśmy na fajną chirurg dziecięcą w Warszawie, jakby co to polecam p. dr. Dorota Rybak w CM LIm w Mariocie 🙂

        moje dziecko dostało cutivate jak miała na twarzy wyspkę – alergia na białko mleka krowiego – wylazło po całkowitym przejściu na butelkę. Po 2 dniach nie było śladu. Ot i całe moje doświadczenie z tą maścią.
        Piotrek ma też zwęzony napletek. Wy z tego powodu byliście cały czas pod kontrolą jakiegoś specjalisty? czy to jakos przy okazji wyszło że ma być interwencja?

        • Zamieszczone przez kalcz
          Byliśmy dzisiaj na kontroli,

          Jasiek ma nieco przewężony napletek, w części przyklejony ale ujście zewnętrzne cewki moczowej jest widoczne…stan na dzisiaj w normie.

          Ale generalnie mamy zalecenie zastanowić się kiedy będzie nam wygodnie przyjść na “zabieg” odklejania napletka, narazie mamy smarować się maścią Cutivate w miejscu gdzie napletek jest wyraźnie wąski.

          Czy macie doświadczenia z tą maścią?
          Czy samo smarowanie pomaga w odklejeniu napletka?

          PS. trafiliśmy na fajną chirurg dziecięcą w Warszawie, jakby co to polecam p. dr. Dorota Rybak w CM LIm w Mariocie 🙂

          stosowaliśmy u K. dwukrotnie sterydy, po pierwszej serii (2 mies.) ciut zaniedbaliśmy codzinne ściąganie napletka podczas kąpieli i trza było serię powtórzyć;
          co ważne – ściągać po kąpieli, bo wtedy łatwiej idzie; smarować tylko skórkę, a nie żołądź; i z dnia na dzień starać się maksymalnie ściągać; a potem to już tylko CODZINNIE przy kąpieli napletek odciągać; z doświadczenia wiem, że kilkudniowa przerwa powoduje ponowne przyklejanie się napletka i zabawa od nowa

          • Zuzanna miała tą maść przepisaną na zagojenie blizny po rozcięciu brody.

            • Cutivate jest sterydem.
              My z ciasnym napletkiem poradziliśmy sobie sami, bez żadnego lekarza i bez żadnych leków. Po prostu systematycznie próbowaliśmy go odciągać w kąpieli. Oczywiście, na początku nie było lekko i dziecko protestowało. Obecnie natomiast w kąpieli, na hasło “otwórz siusiaka” młody sam sobie odciąga napletek. Potem siada w wodzie i bawi się w robienie mu fali (płucze go). Kiedyś go szybko chował z powrotem, a teraz to nawet czasem zapomina, że ma odciągnięty i się bawi w najlepsze 😉

              • Zamieszczone przez Ewa
                moje dziecko dostało cutivate jak miała na twarzy wyspkę – alergia na białko mleka krowiego – wylazło po całkowitym przejściu na butelkę. Po 2 dniach nie było śladu. Ot i całe moje doświadczenie z tą maścią.
                Piotrek ma też zwęzony napletek. Wy z tego powodu byliście cały czas pod kontrolą jakiegoś specjalisty? czy to jakos przy okazji wyszło że ma być interwencja?

                No właśnie, do tej pory ta maść kojarzyła mi się z problemami skórnymi, a tu nagle taki numer 😉

                My kontrolujemy głównie jąderka (cofają się) i to przy okazji.
                Piotruś jest jestszcze malutki i u niego zwężony napletek to norma 🙂

                • Zamieszczone przez EwkaM
                  stosowaliśmy u K. dwukrotnie sterydy, po pierwszej serii (2 mies.) ciut zaniedbaliśmy codzinne ściąganie napletka podczas kąpieli i trza było serię powtórzyć;
                  co ważne – ściągać po kąpieli, bo wtedy łatwiej idzie; smarować tylko skórkę, a nie żołądź; i z dnia na dzień starać się maksymalnie ściągać; a potem to już tylko CODZINNIE przy kąpieli napletek odciągać; z doświadczenia wiem, że kilkudniowa przerwa powoduje ponowne przyklejanie się napletka i zabawa od nowa

                  No to mnie nie pocieszyłaś 😉

                  Ale sama maść wam pomagała…
                  … Nie trzeba było jakoś specjalnie ingerować?

                  • Zamieszczone przez Mata_Hari
                    Cutivate jest sterydem.
                    My z ciasnym napletkiem poradziliśmy sobie sami, bez żadnego lekarza i bez żadnych leków. Po prostu systematycznie próbowaliśmy go odciągać w kąpieli. Oczywiście, na początku nie było lekko i dziecko protestowało. Obecnie natomiast w kąpieli, na hasło “otwórz siusiaka” młody sam sobie odciąga napletek. Potem siada w wodzie i bawi się w robienie mu fali (płucze go). Kiedyś go szybko chował z powrotem, a teraz to nawet czasem zapomina, że ma odciągnięty i się bawi w najlepsze 😉

                    To my jesteśmy już po tym etapie i nam niestety nie pomogło 🙁
                    Jasiek sam w kąpieli odciąga skórkę, ale ta w pewnym miejscu jest przyklejona i ani rusz…stąd zapewne ta maść.

                    ps. lekarka kazała spokojnie podchodzić do tematu, coby dziecku psychiki nie skrzywić, że coś z jego siusiakiem może być nie tak…żeby w przyszłości mu się nie przypomniało 😉
                    Bardzo delikatnie o tym rozmawiała, ale serio…podobało mi się to, że zwróciła na to uwagę 🙂

                    • Zamieszczone przez kalcz
                      To my jesteśmy już po tym etapie i nam niestety nie pomogło 🙁
                      Jasiek sam w kąpieli odciąga skórkę, ale ta w pewnym miejscu jest przyklejona i ani rusz…stąd zapewne ta maść.

                      Nas każdy wysyłał do chirurga i cieszę się, że się udało przejść przez to bez niego, bo już tyle się naczytałam o nawrotach i komplikacjach, że bardzo się bałam tego, co się z chirurgiem wiązać może.

                      • Zamieszczone przez Mata_Hari
                        Nas każdy wysyłał do chirurga i cieszę się, że się udało przejść przez to bez niego, bo już tyle się naczytałam o nawrotach i komplikacjach, że bardzo się bałam tego, co się z chirurgiem wiązać może.

                        to tak jak i ja się boję 😉

                        ALe lekarka na serio bardzo delikatna,
                        decyzja o odklejaniu ma być moją decyzją,
                        jeżeli się zdecydujemy to mam sobie zaplanować to tak abym mogła kilka dni poświęcić na pielęgnacje obolałego siusiaka…lojalnie uprzedziła, że trzeba potem trochę popracować.

                        Dlatego chcę spróbować z tą maścią,
                        może obejdzie się bez interwencji.

                        • Zamieszczone przez kalcz
                          to tak jak i ja się boję 😉

                          ALe lekarka na serio bardzo delikatna,
                          decyzja o odklejaniu ma być moją decyzją,
                          jeżeli się zdecydujemy to mam sobie zaplanować to tak abym mogła kilka dni poświęcić na pielęgnacje obolałego siusiaka…lojalnie uprzedziła, że trzeba potem trochę popracować.

                          Dlatego chcę spróbować z tą maścią,
                          może obejdzie się bez interwencji.

                          to ja dorzuce jeszcze cos od siebie 🙂
                          co prawda nie na temat w/w masci, ale…

                          u nas starszy syn mial przyklejony napletek – bylismy u 3 roznych chirurgow i kazdy z nich powiedzial nam to samo!
                          na przyklejony napletek zadna masc sterydowa nie pomoze, trzeba go poprostu odkleic, natomiast na zwezony napletek najpierw zalecaja masci i tu loteria pomoze/nie pomoze.

                          Dawid mial odklejany napletek pod koniec sierpnia tego roku (czyli mial juz 4,4). Zniosl to swietnie! Na godzine przed zabiegiem wysmarowalismy siusiaka mascia emla, na to gazik i obwiazalam bandazem, zeby mu nie spadalo i w gabinecie u chirurga NIC NIE CZUL
                          pan doktor mial tylko troszke utrudnione zadanie, bo po tej masci troche mu sie wszystko “slizgalo”.
                          przez kolejne 4 dni, musielismy rano i wieczorem sciagac skorke do samego konca, a na czubek wlewalismy jakas kropelke (moge poszukac i spr nazwe), no i tu niestety trzeba bylo robic to na sile, bo Mlody sie wyrywal, ze hej! ale dziecki temu, w 5 dniu juz sam sobie sciagal do oporu w kapieli, a potem sam kladl sie na lozku, odciagal i pozwalal zakraplac

                          a i bolalo go tylko chyba pierwsze siusianie, po zabiegu!

                          Z mlodszym synem tez bylismy u chirurga, tylko u niego nic kompletnie nie mozna bylo samemu odciagnac – widac bylo tylko dziureczke do siusiania i nic wiecej!
                          lekarz powiedzial, ze jeszcze jest za maly i zeby spokojnie czekac do ukonczenia 2r.z., przy czym mimo wszystko kazal po kazdej kapieli prubowac odciagac.
                          Szczerze powiem, ze czesto gesto zapominalam o tym, az po zabiegu starszaka, wzielam sie do roboty i z Malym – i sama sie zszokowalam, w koncu i u niego cos sie ruszylo i teraz na moje “chlopskie” oko wyglada bardzo podobnie, jak u starszego przed zabiegeim

                          cieszy mnie to ogromnie, bo jesli dobrze pojdzie to obejdzie sie bez szpitala i moze skonczy sie tylko na odklejeniu, a to to juz pestka

                          upss to sie rozpisalam

                          • Zamieszczone przez tysiaczek
                            to ja dorzuce jeszcze cos od siebie 🙂
                            co prawda nie na temat w/w masci, ale…

                            upss to sie rozpisalam

                            No i dobrze, że się rozpisałaś 😉

                            Wydaje mi się, że Jasiek ma napletek i przyklejony i zwężony…
                            …tak mi coś chodzi po głowie, po tym jak przeczytałam TWojego posta.

                            Lekarka powiedziała, że sama maść nie pomoże (pewnie dlatego, że jest przyklejony w części) ale pomoże pewnie na rozluźnienie/rozszerzenie co potem ułatwi odklejenie 😉 a ja się łudzę, że może jednak samą maścią coś osiągniemy ;)… stąd moje pytanie.

                            Schemat zabiegu mamy przewidziany podobny co opisałaś,
                            smarowanie maścią znieczulającą, oklejenie przez lekarza,
                            w domu odciąganie i kurowanie…

                            • Zamieszczone przez kalcz
                              No to mnie nie pocieszyłaś 😉

                              Ale sama maść wam pomagała…
                              … Nie trzeba było jakoś specjalnie ingerować?

                              tak, pomogła sama maść
                              i do znudzenia powtórzę – systematyczne ściąganie

                              • Zamieszczone przez kalcz

                                PS. trafiliśmy na fajną chirurg dziecięcą w Warszawie, jakby co to polecam p. dr. Dorota Rybak w CM LIm w Mariocie 🙂

                                Witam!
                                Mam ogroną prośbę – dopiero co przeprowadziłam się do Warszawy, a poszukuję właśnie chirurga dziecięcego – masz może jakiś numer tel do tej pani doktor, ile czeka się na wizytę?

                                Pozdrawiam serdecznie
                                Agnieszka

                                • Zamieszczone przez okruszek
                                  Witam!
                                  Mam ogroną prośbę – dopiero co przeprowadziłam się do Warszawy, a poszukuję właśnie chirurga dziecięcego – masz może jakiś numer tel do tej pani doktor, ile czeka się na wizytę?

                                  Pozdrawiam serdecznie
                                  Agnieszka

                                  P.dr. przyjmuje w CM LIM w Mariocie (al.Jerozolimskie)
                                  nr do rejestracji to 22 458 70 00

                                  na stronie

                                  powinny być godziny przyjmowania /szukaj w dziale lekarze/

                                  Nie wiem ile się czeka na wizytę ani ile kosztuje,
                                  my jesteśmy ubezpieczeni od M. z firmy i wizyty mamy w ramach ubezpieczenia za darmo.
                                  Wizyta była z marszu, przy okazji więc nie czekaliśmy z terminem.
                                  W tym zakresie nie pomoge, ale informacje napewno uzyskasz na stronie albo pod numerem tel.

                                  • Właśnie dziś byliśmy u chirurga- Jeremi ma do zoperowania wodniaka- ale też ma przyklejony napletek a tam sporo mastki.

                                    Popróbuje poodklejac to w kąpieli- ale generalnie jeśli sie nic nie zmieni to zabieg w narkozie i tak go czeka na to jądro, to wtedy mu odkleją.

                                    I co dalej? jakoś specjalnie pielęgnowac ten siusiak po takim zabiegu odklejenia? na ból co dac? czym smarowac?

                                    • Zamieszczone przez ahimsa
                                      Właśnie dziś byliśmy u chirurga- Jeremi ma do zoperowania wodniaka- ale też ma przyklejony napletek a tam sporo mastki.

                                      Popróbuje poodklejac to w kąpieli- ale generalnie jeśli sie nic nie zmieni to zabieg w narkozie i tak go czeka na to jądro, to wtedy mu odkleją.

                                      I co dalej? jakoś specjalnie pielęgnowac ten siusiak po takim zabiegu odklejenia? na ból co dac? czym smarowac?

                                      a on jeszcze nie za mały na operację?

                                      Jasiek jak był młodszy też miał wodniaka,
                                      lekarze kazali czekać, ale już nie pamiętam jak długo…wchłonął mu się i zabieg co do wodniaka okazał się nie konieczny.

                                      Ale jak już to domyślam się, żę po zabiegu konieczna jest specjalna pielęgnacja coby napletek się znowu nie przykleił.
                                      Doświadczenia jeszcze nie mam, co widać w wątku 😉

                                      Ale chyba polega to na codziennym odciąganiu i przemywaniu rivanolem tudzież innym cudem.

                                      • Zamieszczone przez kalcz

                                        Ale chyba polega to na codziennym odciąganiu i przemywaniu rivanolem tudzież innym cudem.

                                        prawie zgadlas 😉

                                        u nas to wygladalo tak, ze dwa razy dziennie (rano i po wieczornej kapieli) trzeba bylo dokladnie odciagnac, na czubek wlac kropelke “Betadine” (ja tam lalam 2-3krople) i sciagnac skorke spowrotem do konca (lekarz nas uswiadomil, ze to bardzo wazne, zeby nie pozostawiac odciagnietej skorki, bo mozna w ten sposob ponoc wiele zlego poczynic u malego facecika – szczerze mowiac juz nie wnikalam co z tego moze byc, ale zalecenie scisle wykonywalam)

                                        a i u nas Dawid za zadne skarby swiata w pierwszych dniach nie dawal sobie umyc siusiaka normalnie w kapieli!

                                        wiec madra mamuska wziela sie na sposob

                                        mialam zawsze i rano i wieczorem przygotowany taki oto zestawik:
                                        – szklanka z woda i z rozpuszczonym mydlem
                                        – szklanka z czysta woda
                                        – recznik
                                        – betadine

                                        kladlismy go na lozku (pod tylek grubo zwiniete 2 reczniki), odciagalismy siusiaka (maz trzymal Mlodego za rece, ja mu siadalam na nogach), plewalam woda z mydlem, potem sama woda, lekko osuszalam i na to krople i po zabiegu!

                                        przy czym tak naprawde widzialam po Mlodym, ze tylko pierwsze 2 takie zabiegi byly dla niego bolesna, potem darl sie i wyrywal z przyzwyczajenia i po prostu ze strachu!

                                        az w koncu chyba 4-tego dnia sam sciagnal siusiaka, ja tylko polalam i pozniej juz nie bylo problemu

                                        p.s.
                                        pomogl jeszcze w miedzy czasie (i chyba dzieki temu sam sie wzial za sciaganie) dokladny instruktaz wraz z pokazem urzadzonym przez malza, ze wszyscy faceci tak maja i tak myja siusiaki

                                        no, ale Dawid mial 4,4r w momencie zabiegu, nie wiem jak u mlodszych

                                        • jeremi ma 16 miesiecy- ale bardzo brzydko ten wodnioak wygląda!:( jest olbrzymi!
                                          A napletek- no ma tam już sporo tej mastki-przydałoby się to usunąc, by nie zaczęło ropiec itd.

                                          Mimo, że malutki- jednak już czekac się nie powinno. Zresztą każdy lekarz tak mówi.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Odklejanie napletka – maść CUTIVATE ?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general