Odpornosc przedszkolaka

Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?

32 odpowiedzi na pytanie: Odpornosc przedszkolaka

  1. Zamieszczone przez Karolcia_81
    Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?

    Jakby istniał złoty środek to chyba połowa mam byłaby wniebowzięta.:)
    W tym oczywiście ja.
    Moim skromnym zdaniem najlepsza metoda to wychorowanie się.
    Braliśmy imunit, na początku były efekty, ale jak choroby zaczęły nas atakować ze zdwojoną siłą(żłobek i przedszkole), przestał byc skuteczny.
    Mi lekarz mowił, ze jesli dziecko bierze częściej niż 4 razy antybiotyk to mozna wziać szczepionki uodporniające, ale czy pomogą to nie wiem.

    • Ja stosuję Profilaktin, tran islandzki i bańki, nawet profilaktycznie, od kilku miesięcy działa 🙂

      • Ja ostatnio próbuję z tranem i kroplami propolisu. Podobno jak byłam dzieckiem mama podawała mi propolis i zaczęłam mniej chorować. Niewiem jaki będzie skutek tego. Narazie próbuję…

        • Zamieszczone przez ulaluki

          Moim skromnym zdaniem najlepsza metoda to wychorowanie się.

          Podpisuje się.
          Niezaleznie od tego ile dziecko ma lat jak zacznie przedszkole przez 1 rok będzie chorowac aż nie nie uodporni.
          Można dawać jakieś środki ale ich skutecznośc tez jest różna.

          • Zamieszczone przez Karolcia_81
            Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?

            PRAWDZIWY soczek malinowy 😉

            • Zamieszczone przez Edysia
              Podpisuje się.
              Niezaleznie od tego ile dziecko ma lat jak zacznie przedszkole przez 1 rok będzie chorowac aż nie nie uodporni.
              Można dawać jakieś środki ale ich skutecznośc tez jest różna.

              Moje chodzi 2 rok i choruje dokladnie tak samo jak w 1 roku.
              U nas listopad-marzec to okres chorób 🙁

              • Zamieszczone przez Devilry
                Moje chodzi 2 rok i choruje dokladnie tak samo jak w 1 roku.
                U nas listopad-marzec to okres chorób 🙁

                Zabiłaś moją resztkę nadziei, ze będzie lepiej.
                Chociaż gorzej z chorowaniem u nas niż jest teraz, chyba nie może być

                • Zamieszczone przez ulaluki
                  Zabiłaś moją resztkę nadziei, ze będzie lepiej.
                  Chociaż gorzej z chorowaniem u nas niż jest teraz, chyba nie może być

                  Przykro mi 🙁
                  Mogę edytować i naspisać, ze kłamałam

                  • Zamieszczone przez Devilry

                    Mogę edytować i naspisać, ze kłamałam

                    Tak poważnie, na pewno np kolejna jelitówka ma u nas łagodniejszy przebieg.
                    Także w jakiś sposób się uodporniają moje dzieciaki, specyfiką naszą jedt ciągłe zapalenie gardła, my rodzice chorujemy i Alek, reszta nie-może już sie uodporniła?!
                    No muszę się pocieszać, bo drugiego takiego roku chorowitego sobie nie wyobrażam

                    • Zamieszczone przez Karolcia_81
                      Czy znacie skuteczne sposoby na uodpornienie przedszkolaka?

                      A co tam pochwalę się
                      Milena – pierwszy rok w przedszkolu- od września nie wzięła antybiotyku, owszem są przeziębienia, katary, kaszle i tyle.
                      Wychorowała się w ubiegłym roku, a pierwszym roku przedszkola Przemka.
                      Z pierworodnym też lepiej w drugim roku przedszkola. Nie każdy katar wchodzi w uszy czy schodzi od razu w oskrzela. Przemek zasmarkany na okrągło.
                      Od września łykamy Ecomer (tran) gdy widzę, że coś się święci serwuję im syrop czosnkowy

                      • A ja dawno, dawno temu spotkałam się z opinią, że najlepiej, jak organizm sam nabiera odporności, bez żadnych wspomagaczy, bo to tworzy błędne koło = organizm czuje się silny jak jest wspomagany, a po odstawieniu wspomagaczy, nie radzi sobie.
                        Przyznam, że chyba się z tym zgadzam. Mój Michał do przedszkola chodzi pierwszy rok i nie powiem, żeby wcale nie chorował. Na początku, do końca października zdarzyło mu się zapaść na grypę, czy zapalenie gardła. Od 27 października jednak, kiedy to wrócił do przedszkola po ostatniej chorobie, jest cisza. Pomimo, że jest alergikiem i teoretycznie powinien wszystko łapać szybciej niż zdrowe dzieci, tak nie jest. Dzieciaki chorowały całą zimę, z grupy chodziła 8-10-tka, w niej mój Michał.
                        Nigdy dziecku nie podawałam żadnych wspomagaczy: zestawów witaminowych, tranu i innych cudactw. Bałam się, że jak zacznę, to będziemy na przegranej pozycji. U nas takie podejście się sprawdziło. Być może jest to kwestią indywidualną każdego organizmu, ale u nas jak widać takie postępowanie się sprawdziło.
                        Jesteśmy dowodem na to, że nie każde dziecko musi przechorować pierwszy rok przedszkola i że nie każde, aby przetrwać musi łykać chemię.

                        • Zamieszczone przez Edysia

                          Niezaleznie od tego ile dziecko ma lat jak zacznie przedszkole przez 1 rok będzie chorowac aż nie nie uodporni.

                          Nie zgodzę się-mój Wiktor nie chorował….

                          • Ja wg zalecenia lekarza zazcelam teraz podawac echinace (jeżówka wąskolistna), pierwszy rok jest w przedszkolu i od stycznia nie wyglada to rozowo.

                            • Zamieszczone przez ulaluki
                              Moim skromnym zdaniem najlepsza metoda to wychorowanie się.

                              Mysle tak samo.
                              Jesli dziecko swojego nie wychoruje w przedszkolu to z niemal 100% prawdopodobienstwem mozna powiedziec, ze spotka je to w szkole albo w nieco starszym wieku (ja jestem przykladem, moj kuzyn, mój mąż – reszty nei ma co wymieniac). W mojej ocenie lepiej to przejsc w przedszkolu (zwlaszcza atrakcje typu ospa), chociaz kazdej matce serce sie kraje gdy dziecie choruje. Pocieszające jest jednak to, ze te choroby w przedszkolu nie zawsze maja ciezki przebieg. Moja córka wlasciwie poza trzema czy czterema zdiagnozowanymi przez lekarza wirusowkami i ospą tak naprawde nie choruje w sensie lezy w domu z wysoka temperatura i antybiotykiem, ale co jakis czas pokasluje, ma katar – innymi slowy cos ja tam bierze. Wspomniane infekcje przeszla w sumie dosyc lagodnie porownując z jej grupą. W trakcie przedszkolowania nie dostala zadnego antybiotyku.
                              W pierwszym i drugim roku przedszkola zaszczepilam ja przeciwko grypie i to chyba sie u nas sprawdzilo. Do tego gdy pojawial sie katar/kaszel dostawala doraznie cos w stylu Ceruvit Junior/Herbapect. Na gardlo Tantuum Verde plus wspomagacze na krtan (alergiczka) i w wiekszosci przypadkow tak wychodzila. W pierwszym roku przedszkola, gdy tylko cos zaczynalo sie dziac zostawialam ją w domu – staralam sie nie dopuszczac do silnego rozwoju choroby.

                              Zamieszczone przez Mata_Hari
                              A ja dawno, dawno temu spotkałam się z opinią, że najlepiej, jak organizm sam nabiera odporności, bez żadnych wspomagaczy, bo to tworzy błędne koło = organizm czuje się silny jak jest wspomagany, a po odstawieniu wspomagaczy, nie radzi sobie.

                              Zgadzam sie. Mam znajoma pediatre pracującą na oddziale szpitalnym – mają na peczki pacjentów z rozjechanym systemem immunologicznym. Efekt zbyt lekko przepisywanych preparatow immunologicznych, bez zadnych badan, co wiecej czasami jeden po drugim albo 2 naraz.

                              • Zamieszczone przez ulaluki
                                Zabiłaś moją resztkę nadziei, ze będzie lepiej.
                                Chociaż gorzej z chorowaniem u nas niż jest teraz, chyba nie może być

                                A panowało u was w domu wirusowe zapalenie płuc? Dwa razy w ciągu niecałych 3 miesięcy? Bo u nas tak
                                JA tam się nastawiam na to że wiosna idzie i że bedzie lepiej. A jesienią, no cóż, zobaczymy….

                                • Zamieszczone przez Bociek
                                  A panowało u was w domu wirusowe zapalenie płuc? Dwa razy w ciągu niecałych 3 miesięcy? Bo u nas tak
                                  JA tam się nastawiam na to że wiosna idzie i że bedzie lepiej. A jesienią, no cóż, zobaczymy….

                                  Współczuję. Ja też mam nadzieję, ze będzie lepiej, mamy mały sukces, dwoxch chodzi bez przerwy trzy tygonie(w jeden weekend mieli jelitówkę, ale szybko przeszła)

                                  My od września przeszliśmy 5 razy jelitówek, zapalenie płuc raz, zapalenie oskrzeli 2 razy, angina 2 razy, zapaleń gardła, spojówek, krtani-zgubiłam rachubę, katar, kaszel, temp to normalka
                                  3 razy lezeliśmy w szpitalu w ciagu 2 lat

                                  • Zamieszczone przez Usianka
                                    Mysle tak samo.
                                    Jesli dziecko swojego nie wychoruje w przedszkolu to z niemal 100% prawdopodobienstwem mozna powiedziec, ze spotka je to w szkole albo w nieco starszym wieku (ja jestem przykladem, moj kuzyn, mój mąż – reszty nei ma co wymieniac). W mojej ocenie lepiej to przejsc w przedszkolu (zwlaszcza atrakcje typu ospa), chociaz kazdej matce serce sie kraje gdy dziecie choruje. Pocieszające jest jednak to, ze te choroby w przedszkolu nie zawsze maja ciezki przebieg. Moja córka wlasciwie poza trzema czy czterema zdiagnozowanymi przez lekarza wirusowkami i ospą tak naprawde nie choruje w sensie lezy w domu z wysoka temperatura i antybiotykiem, ale co jakis czas pokasluje, ma katar – innymi slowy cos ja tam bierze. Wspomniane infekcje przeszla w sumie dosyc lagodnie porownując z jej grupą. W trakcie przedszkolowania nie dostala zadnego antybiotyku.
                                    W pierwszym i drugim roku przedszkola zaszczepilam ja przeciwko grypie i to chyba sie u nas sprawdzilo. Do tego gdy pojawial sie katar/kaszel dostawala doraznie cos w stylu Ceruvit Junior/Herbapect. Na gardlo Tantuum Verde plus wspomagacze na krtan (alergiczka) i w wiekszosci przypadkow tak wychodzila. W pierwszym roku przedszkola, gdy tylko cos zaczynalo sie dziac zostawialam ją w domu – staralam sie nie dopuszczac do silnego rozwoju choroby.

                                    Zgadzam sie. Mam znajoma pediatre pracującą na oddziale szpitalnym – mają na peczki pacjentów z rozjechanym systemem immunologicznym. Efekt zbyt lekko przepisywanych preparatow immunologicznych, bez zadnych badan, co wiecej czasami jeden po drugim albo 2 naraz.

                                    Zgadzam się, że najlepiej jak najmniej ingerować w naturę i nie faszerować przedszkolaka wszystkim czym się tylko da po to by nie łapał nawet kataru. Swoje wychorować musi. Tylko że wg mnie chodzi też o rodzaj chorowania. Jest choroba i choroba. Co innego katar co 2 tygodnie, zaczerwienione gardło a co innego nawracające np. zapalenie ucha, zapalenia oskrzeli itp. Właśnie zgodziłam się na to by córce podać RIBOMUNYL – Alicja w ciągu niecałych 3 miesięcy 2 razy załapała zapalenie płuc. Wg mnie to nie jest normalne i oznacza że układ odpornościowy jest bardzo słabiutki. A skoro słabiutki i skoro są dostępne środki na jego wzmocnienie to ja je córce podam.
                                    I jeszcze jedna rzecz. Najlepiej jak dziecko ma bogatą, różnorodną dietę – wówczas rzeczywiście dodatkowe witaminy nie są potrzebne. Gorzej jeśli mamy w domu niejadki. Mam taki egzemplarz i jestem na 100% pewna że jeśli w jadłospisie Alicji znajdowało sie wiecej niż 5 potraw to byłaby zdrowsza.

                                    • Zamieszczone przez ulaluki
                                      Współczuję. Ja też mam nadzieję, ze będzie lepiej, mamy mały sukces, dwoxch chodzi bez przerwy trzy tygonie(w jeden weekend mieli jelitówkę, ale szybko przeszła)

                                      My od września przeszliśmy 5 razy jelitówek, zapalenie płuc raz, zapalenie oskrzeli 2 razy, angina 2 razy, zapaleń gardła, spojówek, krtani-zgubiłam rachubę, katar, kaszel, temp to normalka
                                      3 razy lezeliśmy w szpitalu w ciagu 2 lat

                                      Bardzo szeroki wachlarz chorób. Robi wrażenie. Też współczuję.
                                      Pozostaje się łudzić że w końcu dzieci się wychorują i nie będą co tydzień znosić coś nowego z przedszkola

                                      • Zamieszczone przez majowamama
                                        u nas raz, w grudniu, ale dopadło dwójkę na raz…

                                        Bo w grudniu była epidemia. Teraz też jest. U mnie też obie sztuki chore.

                                        • Zamieszczone przez ulaluki
                                          Współczuję. Ja też mam nadzieję, ze będzie lepiej, mamy mały sukces, dwoxch chodzi bez przerwy trzy tygonie(w jeden weekend mieli jelitówkę, ale szybko przeszła)

                                          My od września przeszliśmy 5 razy jelitówek, zapalenie płuc raz, zapalenie oskrzeli 2 razy, angina 2 razy, zapaleń gardła, spojówek, krtani-zgubiłam rachubę, katar, kaszel, temp to normalka
                                          3 razy lezeliśmy w szpitalu w ciagu 2 lat

                                          strasznie duzo tego, nawet jak na trojeczke
                                          zdrowia zycze, bo poza tym, ze chorobska sa wstretne, to musisz byc wymeczona takim wiecznym szpitalem (w domu tez)
                                          duuuuzo zdrowia! 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Odpornosc przedszkolaka

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general