Odszedł w 12 tyg.

Nosiłam go trzy miesiące. Czułam, że to będzie chłopiec. Miał się nazywać Szymon. 27 października trafiłam do szpitala z krwawieniem. Bardzo się bałam, na drugi dzień zobaczyłam na USG moje martwe dziecko. Ból rozdziera mnie od środka, brakuje mi bardzo mojego maleństwa. A 28 października w kalendarzu są imieniny Szymona i Tadeusza. To znak. To był mój chłopiec. Bardzo go kocham, mimo, że go już nie ma. W szpitalu miałam bardzo dobra opiekę, jestem wdzięczna lekarzowi i pielęgniarkom za troskę jaka mi okazali. Jednak z mężem nie poddamy się, chcemy mieć dziecko. Jak tylko mój organizm wróci do normy będziemy starać się o następne maleństwo, choć w środku czuję lęk, boję się kolejnej straty. Staram się byc silna. Mam nadzieję, że następnym razem nam się uda.

21 odpowiedzi na pytanie: Odszedł w 12 tyg.

  1. Re: Odszedł w 12 tyg.

    bardzo mi przykro :(((……….

    badz silna, z czasem bol po stracie bedzie mniejszy….trzymam za Was kciuki

    Aga i dzieciaki

    Edited by Olinja on 2006/12/14 22:17.

    • Re: Odszedł w 12 tyg.

      Bardzo mi przykro, że tak się stało. Sama niedawno doświadczyłam tego uczucia. Czy było (i jest) ono takie same jak u Ciebie nie wiem. Każda z nas przeżywa to inaczej. Nie możecie się poddawać. My się nie poddajemy i zaczynamy próbować dalej. To jest tylko przegrana bitwa, a do wygrania jest cała wojna. Jedyne co nas może ratować to optymizm i uśmiech – na początku jest wymuszony, ale z czasem staje się zwykłym, nie wymuszonym. U nas minęły już dwa miesiące. Serduszko naszego maleństwa przestało bić w zasadzie w trakcie akcji porodowej, już byłam w szpitalu, miałam pierwsze regularne skurcze, a następnego dnia wypadał termin porodu. 40 tyg. – tyle było mu dane. Wspominamy cały okres ciąży z uśmiechem, bo tyle nam pozostało i nie rozpaczamy, bo to nic nie zmieni, a może tylko pogorszyć.

      Życzę Wam owocnych starań o następne maleństwo. Nie poddawajcie się, bądźcie dalej razem i walczcie. Ja też jestem pełna obaw, ale wzbogaciłam się o wiedzę, która pomoże mi w przyszłości zawalczyć o pozytywny finał.

      Pozdrawiam gorąco i ściskam Was przekazując pozytywną energię :-)))

      Rojiza – Magda

      • Re: Odszedł w 12 tyg.

        hejka !!!
        ja podobnie jak ty poronilam w 11 tygodniu tylko ze u mnie nie bylo zadnego krwawienia tylko brunatny sluz co oznaczalo obumarcie plodu. poronilam 13 czerwca juz troche czasu minelo. od ponad trzech miesiecy sie staramy i zabardzo tego pragniemy i nic nam nie wychodzi, ale z mezem sie nie poddamy bedziemy sie starac do skutku. z jednej strony jest chec miec dziecko a teraz jeszcze po stracie dochodzi strach zeby sie ten scenariusz nie powtorzyl ale trzba miec nadzieje. glowa do gory duzo usmiechu i pozytywnego myslenia
        pozdrawiam

        • Re: Odszedł w 12 tyg.

          Agnieszko, bardzo mi przykro… ale wszystko jeszcze przed Wami. Szymuś na pewno będzie Wam kibicował. Nasz synek jest drugim dzieckiem. Nie mam pewności, ale czuję, że pierwsza była dziewczynka…
          Teraz możemy cieszyć się właśnie Szymkiem…
          …życzę, byście jak najszybciej postarali się o rodzeństwo dla waszego synka i by był Waszą radościa…

          Przytulam mocno

          Kansia i Szymek 6.05.2005

          Edited by Olinja on 2006/12/14 22:17.

          • Re: Odszedł w 12 tyg.

            Kochana, jak Cię pocieszyć?
            bądź dzielna i nie bój się następnej próby!

            Edited by Olinja on 2006/12/14 22:18.

            • Re: Odszedł w 12 tyg.

              bardzo mi przykro 🙁

              Edited by porky on 2006/10/31 20:47.

              • Re: Odszedł w 12 tyg.

                bardzo mi przykro :(( wiem co czujesz,boli cholernie, w głowie pytanie dlaczego?? ale będzie dobrze,wiem brzmi banalnie ale będzie, ja w pewnym momencie straciłam nadzieję,odpuściłam, niemiałam siły ale moje dwa aniołki dały mi kopa i nie poddałam się, dziś mogę się cieszyć buntem dwulatka mojej córeczki Natalci i dziękuję im za to.
                trzymajcie się !!

                pozdrawiam cię bardzo serdecznie

                violes +Natalia 11.12.04

                • Re: Odszedł w 12 tyg.

                  bardzo mi przykro 🙁

                  Amelka Aniołek 2.04.2004 i Błażej 26.04.2006

                  • Re: Odszedł w 12 tyg.

                    Bardzo smutna wiadomość…. Moje wyrazy współczucia. Rozumiem Twój smutek, bo przeżyłam to dwa razy. I jest mi źle z tym, że tyle dziewczyn musi przez to przejść. Dbaj o siebie tak żebyś za kilka miesięcy była gotowa do następnej ciąży. Tego co się stało juz nie zmienimy, musimy być silne żeby nastepnym razem wygrać ze złym losem!!!!!

                    • Re: Odszedł w 12 tyg.

                      Bardzo mi przykro ale bądź dzielna i już myśl o następnym dzidziusiu. Będe trzymać mocno kciuki…
                      Pozdrawiam i mocno przytulam.

                      Motylek i aniołek 05.08.2006

                      • Re: Odszedł w 12 tyg.

                        Gdy czytam takie posty łzy stają mi w oczach. Przypomina mi się moja historia.
                        Bardzo mi przykro:-((
                        Będę trzymała kciuki za ciebie. Mam nadzieję, że następnym razem Ci się uda. Bądź dzielna i zawsze dobrej myśli.

                        Ivona + Aniołek ( 16.10.2003) + Filipek ( 10.08.2004)

                        • Re: Odszedł w 12 tyg.

                          mój dzidziuś też odszedł ode mnie w 12 tc i nic tego nie zwiastowało 🙁 to wielka tragedia i życzę Ci dużo siły. Nie rezygnuj z kolejnych prób! Ściskam

                          Edited by Marti1 on 2006/11/02 15:49.

                          • Re: Odszedł w 12 tyg.

                            moj corunia odeszla od nas w 15 tygodniu.wiem co to znaczy..stracic swoje dzieciatko.. rozgoryczenie i zlosc powoli przejda.zycze Ci naprawde duzo sily i wsparcia ze storny najblizszych.
                            Magda,Natalka.

                            • Re: Odszedł w 12 tyg.

                              bylas czyszczona?nie za szybko sie staracie..przeciwz musi sie odbudowac endometrium..gospodarka hormonalna musi sie wyrownac.
                              Magda,Natka

                              • Re: Odszedł w 12 tyg.

                                tak bylam czyszczona. bylam u lekarza i lekarz powiedzial ze wszystko jest wporzadku i mozemy sie starac. ja poronilam 5 miesiecy temu juz po doch cyklach lekarz mi powiedzial ze mozemy sie strac. ale my sie starali po trzech. mam nadzieje ze niedlugo cos z tego bedzie a jak nie to nic nie poradze bede cierpliwa..

                                • Re: Odszedł w 12 tyg.

                                  Agnieszko, zajrzałam na Twoj post bo straciłam swoje pierwsze dzieciątko w 13 tyg. Dowiedziałam sie, gdyz poszłam wykonac badanie przezierności karkowej. Niestety serduszko nie biło 🙁
                                  Świat się dla mnie zawalił. Mysłałam o moim Szymonku (bo tez miał tak miec na imię). Miałam zal do Boga dlaczego akurat mnie tak ukarał i za co? Pewnej nocy miałam sen. Przysnił mi sie Szymonek, ze zył ale ze musial odejsc. Śniło mi sie moje dziecko. Po tym śnie jakbym sie uspokoiła, moze dlatego ze utwierdził mnie w przekonaniu, ze był to synek Szymonek.
                                  bardzo sie bałam, ze nie bede mogła mic dzieci, ze moze cos jest nie tak, ale zaczelam starania równo pol roku pozniej z testami na owulacje. I udało sie, za pierwszym razem zaszłam w ciążę (pierwsza po 7 miesiacach starania) i 26 września 2005roku urodziłam ślicznego synka Jakuba.
                                  Tulimy Cie mocno i wierzymy, ze następnym razem się uda.

                                  Edyta i Jakub ur. 26.09.2005r i Aniołek 16.06.2004r

                                  • Re: Odszedł w 12 tyg.

                                    JA TĘŻ STRACIŁAM SWOJE PIERWSZE DZIECIĄTKO(zaszłam w ciążę po 13 miesiącach starań).WPRAWDZIE W 4TYGODNIU CIĄŻY ALE JUŻ ZDĄŻYŁAM BARDZO JE POKOCHAĆ. Cztery miesiące później zaszłam w drugą ciążę i 10 sierpnia 2005 roku urodziłam Marysię. Będzie dobrze, musi być dobrze, zobaczysz. Nie poddawaj się. Trzymam kciuki. Pozdrowionka.

                                    Mariola z Wojtusiem i Marysią (1 roczek i 3 miesiące) oraz ANIOŁEK (czerwiec2004)

                                    • Re: Odszedł w 12 tyg.

                                      Jak czytam twoj post przypominam sobie, że tak samo sie czułam. Dziewczynki odeszły 2.08.2003 w 25tc po normalnym porodzie. W 9tc trafilam do szpitala z krwawieniem, bardzo mocnym. Myśłam że to koniec nawet odrazu nie dałam sie zbadać, krzyczałam nie pozwoliłam sie dotknąc. Zrobili mi usg okazało się że są dwie miałam przeczucie,że to będą dziewczynki i były i żyły.Leżałam 3 tygodnie wszystko się uspokoiło, nadal żyły i wróciliśmy do domu, ale najgorsze było dopiero było przedemną. Wszystko było w porządku, myślałam jak to będzie jak się urodzą. I przyszedł 25tc ciąży coś zaczeło sie dziać pojechałam do szpitala, odchodziły wody plodowe urodziły się i zmarły. Myślam że mi serce pęknie,chciałam umrzeć, ręce mnie bolały chciałam je przytulić a nie mogłam, siedziałam tylko na cmentarzu,.chciałam się tam położyć i zostać Az pewnego dnia przysnił mi się PAN JEZUS jak trzymał je za ręce i powiedział że jest im tam dobrze a do mnie już ktoś idzie. Po 1,5 roku po śmierci dziewczynek przyszedł na świat KACPEREK jest wszystkim co mam.Do ciebie też niedło ktos zawita i będziesz tak szczęśliwa jak ja teraz. Pozdrawiam i całuję.

                                      maża i najwspanialszy synek na świecie KACPEREK ur. 18.01.2005. g 9.20

                                      • Re: Odszedł w 12 tyg.

                                        Mój synek urodził sięw 32 tc żył 2 tyd. Niestety Go straciłam. Do tej pory zadaje sobie pytanie dlaczego? Mineły już 2 lata ja mam 25 lat i zawsze o Nim myślę..
                                        Bardzo Ci współczuję… Czas goi rany
                                        Pozdrawiam Cieplutko
                                        Renia

                                        • Re: Odszedł w 12 tyg.

                                          Bardzo mi przykro dobrze, że nie poddajecie się, lęk pozostanie i może towarzyszyć przez całą kolejną ciążę 9w moim przypadku tak było) ale trzeba myśleć pozytywnie. Trzymam za Was kciuki na pewno następną ciążę donosisz do końca, macie teraz aniołka który nad Wami czuwa

                                          Edited by Olinja on 2006/12/14 22:19.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Odszedł w 12 tyg.

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general