OMC doktor czyli bawienie sie w lekarza

Tak czytalam wlasnie posta Anek i odpowiedzi na niego, i jestem ciekawa dlaczego choc tak naprawde zadna z Was nie osluchiwala chlopca, nie widziala jego stanu pisze antybiotykom NIE.
Zaskoczyl mnie post Bruni cytuje:
potrzebujesz recepty na :
– Acc 200 – 2 razy dziennie tabletka – rano i ok 17:00 – lek osuszajcy i wykrztusny.
– claritine – tabletki na katar 2 razy dziennie po 1/2 tabl (rano i przed spaniem)
– do nosa – sulfarinol – natłuszcza śluzówke i dziala p/ bakteryjnie, mozewsz dodatkowo Euphorbium S compositum (homeopatycznie)…
oprócz tego – coś z Rutinem i wapnem (rutinacea, rutinoscorbinum)…

Brzmi to tak, jakby wszystko wiedziala i jakby miala to by recepte juz wypisala.
przeciez lekarz wie co robi, zwlaszcza ze ida swieta, tak jak ktoras napisala.
Poza tym, zielony katar to bakterie, sama pamietam jak dziwilam sie, ze lekarz dal na katar antybiotyk,ale dalam, bo ja nie musze sie znac i to on leczy dziecko. Jakbym miala watpliwosci szla bym do innego lekarza i tyle.
trudno mi niekiedy pojac dlaczego ludzie radza sobie kiedy lekarz juz cos powiedzial, i dlaczego tak stronia od antybiotykow, wiem ze oslabiaja organizm, wiem ze nie pomagaja na wirusy, ale na bakterie tak, zwlaszcza ze czesto i zreszta prawie zawsze katar u dziecka konczy sie oskrzelami lub pliucam.

69 odpowiedzi na pytanie: OMC doktor czyli bawienie sie w lekarza

  1. noooooooooo
    mamy te zapedy
    ja tez czasem [wstyd]

    • ja niestety albo i stety też należę do osób które idąc do lekarza wiedzą wszystko lepiej 🙂

      • Nie wiem czym kierowała sie Bruni.
        Wiem, że zaufanie do lekarza to rzecz unikatowa.
        Takie czasy, tacy lekarze.
        Jednak.
        Nigdy nie podaje leków, sama też nie biorę (mowa o lekach działajacych konkretnie, silnych).
        Jezeli to jest przeziębienie bez gorączki podaje leki podstawowe. Kiedy jednak objawy nasilaja sie, pojawia sie goraczka, katar, kaszel. Idę do lekarza.
        Mam to szczescie, ze do naszego zarówno mojego jak i Jonka mam zaufanie. Kiedy ta kobieta bada Jonatanka wiem, że wie co robi, kiedy ustalamy (razem) leczenie wiem, że mogę jej ufać. Bierze pod uwage moje uwagi na temat reakcji Jonka na leki itp. Podobnie mam ze swoim lekarzem. Naprawdę kobieta jest dzielna. Mam troche do leczenia a ona podeszła do tego systematycznie i naprawdę ma dla mnie czas bo ja go potrzebuje.

        Mówie o lekarzach “państwowych”

        Ginekologa mam tylko “prywatnego”:)

        P. S. i jeszcze jedno, nikt nie każe Ani słuchać dziewczyn 🙂
        Można prosić o radę ale czy sie ją zastosuje to juz inna sprawa 🙂

        • Zamieszczone przez Olinja
          Nie wiem czym kierowała sie Bruni.
          Wiem, że zaufanie do lekarza to rzecz unikatowa.
          Takie czasy, tacy lekarze.
          Jednak.
          Nigdy nie podaje leków, sama też nie biorę (mowa o lekach działajacych konkretnie, silnych).
          Jezeli to jest przeziębienie bez gorączki podaje leki podstawowe. Kiedy jednak objawy nasilaja sie, pojawia sie goraczka, katar, kaszel. Idę do lekarza.
          Mam to szczescie, ze do naszego zarówno mojego jak i Jonka mam zaufanie. Kiedy ta kobieta bada Jonatanka wiem, że wie co robi, kiedy ustalamy (razem) leczenie wiem, że mogę jej ufać. Bierze pod uwage moje uwagi na temat reakcji Jonka na leki itp. Podobnie mam ze swoim lekarzem. Naprawdę kobieta jest dzielna. Mam troche do leczenia a ona podeszła do tego systematycznie i naprawdę ma dla mnie czas bo ja go potrzebuje.

          Mówie o lekarzach “państwowych”

          Ginekologa mam tylko “prywatnego”:)

          P. S. i jeszcze jedno, nikt nie każe Ani słuchać dziewczyn 🙂
          Można prosić o radę ale czy sie ją zastosuje to juz inna sprawa 🙂

          Olinja zazdroszcze lekarza z którym można zrobić coś razem 🙂
          Pamiętam jak kiedyś byłam u neurologa który wypisywał rózne tam specyfiki na kręgosłup – zasugerowałam mu coś od siebie i o mało mnie nie zabił wzrokiem i swoje 5 groszy wtrącił

          • my mamy tez rewelacyjnego pediatre i laryngologa
            reszta jak cie moge 😉

            • Zamieszczone przez karola77
              Olinja zazdroszcze lekarza z którym można zrobić coś razem 🙂
              Pamiętam jak kiedyś byłam u neurologa który wypisywał rózne tam specyfiki na kręgosłup – zasugerowałam mu coś od siebie i o mało mnie nie zabił wzrokiem i swoje 5 groszy wtrącił

              takich też znam, szukałam długo robiłam wywiad środowiskowy 🙂 wsród lekarzy i pacjentów 🙂
              świadoma zjawiska szukałam uparcie 😉

              • No widzisz ja takiego zaufania nie mam, bo jak ufalam to stracilam dwie ciaze…moze wlasnie dlatego jestem troszke przewrazliwiona na punkcie Antosia. Wszystkim dziewczynam dziekuje za rady…wyciagnelam odpowiednie wnioski i skonsultowalam stan Antoska z innym lekarzem, ktory zlecil zrobic wymazy i moim zdaniem jest to dobre podejscie do sprawy…bede miala czysty obraz i zero watpliwosci. Zapewne jak czytalas mojego posta, to wiesz, ze lekarz przepisujacy antybiotyk nie wzbudzil mojego zaufania i dlatego mialam watpliwosci…znany jest z czestego przepisywania kuracji antybiotykowej. Jutro wszystko sie wyjasni…oczywiscie jesli wychoduja sie bakterie w wymazie antybiotyk podam bez zadnego wahania.

                • Zamieszczone przez Olinja
                  takich też znam, szukałam długo robiłam wywiad środowiskowy 🙂 wsród lekarzy i pacjentów 🙂
                  świadoma zjawiska szukałam uparcie 😉

                  my mamy b. zayfana pediatre, ostrozna z antybiotykami…
                  i po 3 tyg. siedzenia w domu i niedoleczonej infekcji w koncu dorobilismy sie dzis antybiotyku (a dzis na oko zdrowy, a w oskrzelach swist);

                  a propos watku – wiem jedno, ze mojemu dziecku infekcja nie przejdzie po ”wspomagaczach”, inhalacjach, eurespalu; jesli juz cos go trafi, to przejdzie tylko i wylacznie po antybiotyku (to juz ktorys raz z kolei zwlekalismy mozliwie dlugo z antybiotykiem, a i tak okazal sie niezbedny); jednyne co z tego mamy to schrzaniony miesiac, dziecko opuscilo wszystkie mozliwe grudniowe atrakcje przedszkolne, zmuszeni bylismy odwolac 2 imprezy urodzinowe 🙁

                  • Zamieszczone przez anek79
                    No widzisz ja takiego zaufania nie mam, bo jak ufalam to stracilam dwie ciaze…moze wlasnie dlatego jestem troszke przewrazliwiona na punkcie Antosia. Wszystkim dziewczynam dziekuje za rady…wyciagnelam odpowiednie wnioski i skonsultowalam stan Antoska z innym lekarzem, ktory zlecil zrobic wymazy i moim zdaniem jest to dobre podejscie do sprawy…bede miala czysty obraz i zero watpliwosci. Zapewne jak czytalas mojego posta, to wiesz, ze lekarz przepisujacy antybiotyk nie wzbudzil mojego zaufania i dlatego mialam watpliwosci…znany jest z czestego przepisywania kuracji antybiotykowej. Jutro wszystko sie wyjasni…oczywiscie jesli wychoduja sie bakterie w wymazie antybiotyk podam bez zadnego wahania.

                    dobrze ze zalecono wymaz; teraz sie wszystko wyjasni;

                    • “przecież lekarz wie co robi”
                      nie zgadzam sie z tym…
                      nie kazdy lekarz wie co robi, a moje dziecko jest tego najlepszym przykladem…
                      gdybym kiedyś posłuchala lekarza, Filip by nie żył.

                      co do antybiotyków, to znam dzieci które są sporo starsze w latach od mojego syna i nigdy nie przeszły kuracji antybiotykowej!
                      ja tu nie mówie o przypadkach skrajnych i chorobach, np takich jak sepsa, gdzie podanie antybiotyku jest jedynym ratunkiem.
                      z pomocą mojej pediatry udaje nam sie Filipa leczyć bez podawania antybiotyku juz od ok. roku. tym razem tez było kiepsko, ale wytrzymałam ile moglam by mu tego antybiotyku nie podać i udało sie.
                      nie robie tego przeciez by zaszkodzic dziecku, ale by mu pomóc. antybiotyk poza tym że pomaga na dane schorzenie (o ile jest trafnie dobrany) to bardzo osłabia organizm…

                      leki, o których pisałam anek79 (użytkowniczka Anek to zupełnie inna osoba) to leki głownie wykrztusne i na zahamowanie kataru… nie antybiotyki…

                      poza tym pisząc ze są na recepte miałam na mysli ze w gre wchodzi kontakt z lekarzem…
                      ps. poza tym pytanie brzmiało co bysmy zrobiły w takiej sytuacji… ja bym zrobiła dokladnie tak jak napisałam:)
                      podałabym te leki… oczywiscie kontrola lekarska jak najbardziej…

                      • Do lekarza trzeba mieć tzw “ograniczone zaufanie” mniej więcej tak jak do innych kierowców jak sie jedzie samochodem.
                        A najlepiej zrobić sobie fakultet z medycyny 🙂
                        Na cmentarzach aż roi się od ufnych pacjentów lekarzy….

                        Cześć Bruni, śledze cię dzisiaj. 🙂

                        • Zamieszczone przez anek79
                          No widzisz ja takiego zaufania nie mam, bo jak ufalam to stracilam dwie ciaze…moze wlasnie dlatego jestem troszke przewrazliwiona na punkcie Antosia. Wszystkim dziewczynam dziekuje za rady…wyciagnelam odpowiednie wnioski i skonsultowalam stan Antoska z innym lekarzem, ktory zlecil zrobic wymazy i moim zdaniem jest to dobre podejscie do sprawy…bede miala czysty obraz i zero watpliwosci. Zapewne jak czytalas mojego posta, to wiesz, ze lekarz przepisujacy antybiotyk nie wzbudzil mojego zaufania i dlatego mialam watpliwosci…znany jest z czestego przepisywania kuracji antybiotykowej. Jutro wszystko sie wyjasni…oczywiscie jesli wychoduja sie bakterie w wymazie antybiotyk podam bez zadnego wahania.

                          dlatego ja mam prywatnego ginekologa, nie mam zaufania do lekarzy
                          do tych o których pisze nabywam je.

                          • U mnie jest to juz w tej chwili kwestia intuicji i poznania własnego dziecka.
                            Moim zdaniem podstwowym błędem jaki połepłniamy jest to, iz traktujemy lekarzy jak bogów, z którymi nie mozna polemizować, tylko sztywno tzrymac się wytycznych. moja lekarka przez kilka pierwszych wizyt patrzyła na mnie jak na wariata, który za duzo czyta/grzebie w necie, ale po paru wizytach zaczeła mnie słuchać. zbuntowałam się pare razy, powiedziałam nie, nie będe podawać antybiotyku, poczekam, i pytałam jak długo moge czekać i co mam robić w razie pogorszenia sie stanu. Przychodziłam z młodym na osłuchiwanie kilka razy ale posżło bez antybiotyku. Podobnie w sprawie suplementacji mamy zupełnie rózne zdania.
                            najwazniejsze jest aby zacząć z lekarzami rozmawiac, pytac, rozwiewać watpliwości, a nie z zaciśnietymi zębami przyjmowac receptę na antybiotyk a potem płakac i błagac o pomoc forumowych laików 🙂 (mam nadzieję, ze to ostatnie zdanie niekt się nie obrazi)

                            • Zamieszczone przez Gablysia
                              Do lekarza trzeba mieć tzw “ograniczone zaufanie” mniej więcej tak jak do innych kierowców jak sie jedzie samochodem.
                              A najlepiej zrobić sobie fakultet z medycyny 🙂
                              Na cmentarzach aż roi się od ufnych pacjentów lekarzy….

                              🙂 dobrze napisane

                              • rozumiem o czym mówisz, ale ona tylko pytała o zdanie inne mamy, nie powiedziane, że nie posłucha lekarza.

                                co do zaufania do lekarzy to lekarz też człowiek i moze bardzo się pomylić.

                                • Zamieszczone przez ciapa
                                  … a potem płakac i błagac o pomoc forumowych laików 🙂 (mam nadzieję, ze to ostatnie zdanie niekt się nie obrazi)

                                  nie no skad :):):)

                                  • ja to mam jakieś ślepe szczęscie stwierdzam – nikt mi nigdy nie wciskał antybiola a jak juz to przepraszali ale stan wymaga

                                    no ale głupi ma szczęście

                                    • Zamieszczone przez szpilki
                                      ja to mam jakieś ślepe szczęscie stwierdzam – nikt mi nigdy nie wciskał antybiola a jak juz to przepraszali ale stan wymaga

                                      no ale głupi ma szczęście

                                      to fakt 😀

                                      • Zamieszczone przez kama28

                                        …lekarz też człowiek…

                                        eee… mam watpliwosci czasem 🙂

                                        • Bruni napisała po własnym doświadczeniu, anek79 swój rozum ma. Każda z nas ma tu jakies doświadczenia z chorującymi dziećmi, ale tak jak któraś z mam napisała każda z nas zna swoje dziecko.

                                          Ja swoje dziecko znam lepiej od lekarza, wie o tym lekarz pierwszego kontaktu wiem o tym ja 🙂

                                          Co do forumowych laików – czytując i to inne fora włos staje mi dęba, zabieranie głosu w temacie w którym kompletnie nie mamy jest dla mnie niezrozumiałe.

                                          A co do porad Bruni trochę bym się przyczepiła do tych leków wykrzuśnych, bo… zaproponowała aż 3 rodzaje. Z czego jeden anek79 już podaje.
                                          Co do lekarza anek79 też bym się czepiła jednego leku…

                                          Przeszłam i przechodzę długą drogę przez lekarzy którym mogę zaufać. I trzeba takiego znaleźć bo kto jak nie oni leczą nam dzieci.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: OMC doktor czyli bawienie sie w lekarza

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          -->
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general