Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Dziewczyny – powiedźcie mi jak to jest, że co kraj to inaczej podchodzi się do ciężarnych… Zastrzegam, że wiedzę swoją opieram na wiadomościach ze stron i for internetowych, więc mogę się czasami mylić.
Mam wrażenie, ze w Polsce ciążę często traktuje się jak chorobę – częste badania przez lekarza, usg – co ma wspaniałe rezultaty – uratowały niejedną ciążę. Z drugiej strony jest np. taka Holandia, Anglia – gdzie do 12 tygodnia to prawie jak byśmy nie były w ciąży, dostęp do prywatnego ginekologa jest własciwie niemożliwy, bo ich nie ma 🙂 Za to tam wykonuje się o niebo więcej badań prenatalnych.
Takich róznic jest bardzo dużo. Holenderskie połozne nawet nie zalecają witamin dla ciężarnych – twierdzą, że dobre odżywianie wystarczy.
Nie umiem rozstrzygnąć jakie podejście do ciąży jest właściwsze. Po prostu zaskakuje mnie ta róznica w prowadzeniu ciąży i nie mam pojęcia skąd wynika. Czy dostosujemy się do “zachodu”, czy moze oni do nas?

Ania, Bartek(06.95) i Michał(04.04)

65 odpowiedzi na pytanie: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

ja jestem zadowolona z polskiego stylu opieki i nie wyobrażam sobie być w ciąży w UK czy NL

ze stron bardziej egzotycznych tzn. Kolumbii zaobserwowałam również szokujące jak dla mnie rzeczy; nie wiem dokłądnie jak jest z prowadzeniem ciąży ale chyba nie ma zbyt wielu wizyt i badań, wiem natomiast ze (w tych uboższych sferach) kobietę po cc wypisują do domu następnego dnia, co mnie kompletnie zszokowało, dwa przypadki takie znam, moje koleżanki

w takich warunkach to bym tam albo ciążę straciła wcześniej lub później, albo by DoDo w końcówce mógł się udusić albo ja bym umarła bo miałam powikłania po cc

DoDo 27 m

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Fakt, w porownaniu do tego co czytam tu na forum, moj ginekolog w USA podchodzi do sprawy bardzo jakby malo inwazyjnie. Na pierwsze usg skieruja najwczesniej w 8 tygodniu, a na pierwsze wizyte ginekologicza trzeba czekac do 10. Rutynowe wizyty polegaja na nasikaniu do kubka, zmierzeniu cisnienia i posluchaniu serduszka. Drugie usg przypadnie kolo 20 tygodnia i jesli sie nie ma komplikacji to ostatnie usg jakie mi przysluguje. Na badania prenatalne kieruja jesli sie jest w ryzykownym wieku. Ja sobie zazyczylam Quad Screen, ale podobno niewiele kobiet to robi.
Nie ma rutynowego sprawdzania szyjki, nie ma podawania zadnych pomagaczy (nospy, progresteronu). POd koniec ciazy sprawdzaja na obecnosc tego gornkowca (Strep B) i ja przy tej okazji poprosilam o spradzenie rozwarcia, ale moj gin sam na to by nie wpadl. Oczywiscie tak to wyglada jak nie ma zadnych komplikacji. W tej ciazy np. mam cukrzyce ciazowa, wiec mialam robione dodatkowe usg, zostalam wyslana wyklad o diecie itp. i teraz monitorujemy moj cukier. Ale poczatki ciazy sa pozostawione woli nieba. Do 10 tygodnia ciaza nie jest oficjalna.

Luiza, Sophie (3 latka)… i siostrzyczka (30tc)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Dziewczyny urodzilam w Nl i jestem zadowolona. Fakt jest inaczej pomimo tego rodza sie zdrowe dzieci i wszystko jest oki 🙂 Na poczatku bylam w lekkim szoku jednak takie podejscie poloznej bardzo pomoglo zwlaszcza ze w Polsce okazalo sie za mam krwiaki i bralam kupe lekow, tu kazano mi tego nie brac — tlumaczono ze ciaza prawidlowa utrzyma sie sama bez wspomagaczy —moze to glupie ale gdybym poronila w Polsce to bym miala straszne poczucie winy i bolu a tu jakos lagodniej mozna przejsc takie rzeczy. Robi sie tu tez inne badania, ktore sa obowiazkowe np na hiv.Opieka swietna zarowno podczas ciazy jak i po porodzie. I co najwazniejsze nikt nie jest dla Ciebie mily i przepisuje ci leki tylko po to aby miec dodatkowy przyplyw gotowki. Moja polozna to prawdziwa polozna z powolaniem 😉 przy Klarci porodzie byla tez asystentka poloznej – mloda dziewczyna, ktora dopiero zaczynala ten zawod i widac bylo jak bardzo sie wszystkim przejmowala jak chciala pomoc. Nie powiem, ze w Polsce wszedzie jest do d…y np w takim Cieszynie bardzo mi pomogli ( w siodmym miesiacu z Klara strasznie bolal mnie brzuch, zatrucie ) wszyscy byli tak pomocni, ze bylam mile zaskoczona, jednak chyba tylko dlatego ze bylam w ciazy, bo juz facet prawie bez reki czekal bite 2 godziny a 2 niepytomny lezal w recepcji i nie wiedzieli co z nim robic bo czegos sie nabral !

pozdrawiam

Klara

lauidz Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Mieszkam w Stanach i dzis wlasnie moja przyjaciolka stracila dziecko – byla w 9 tyg. kiedy 3 dni temu poszlam z nia do lekarza ten stwierdzil ze do 12 tyg wszystko sie moze zdarzyc. Nawet nie zalecil je lerzenia. Tu takie zalozenie. pozniej faktycznie opieka jest calkiem niezla. No i przestrzegaja duzo wiezej rzeczy – jak kompletna abstynecja od alkoholu, witaminki obowiazkowo. I faktycznie, nie tak jak w polsce – tu 99% kobiet pracuje prawie do ostatniego dnia. Sama tak pracowalam.(mam swoja firme wiec to troche inaczej). Rowniez latanie samolotami to nic wielkiego u ciezarnych. Wiem ze w Polsce jest tysiac teori na ten temat.
Pozdrawiam

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Adama udalo mi sie urodzic dopiero w trzeciej ciazy i poczatek ciazy to okres przyjmowania przeze mnie masy progesteronu. poprzednie ciaze stracilam – prawdopodobnie – przez zdbbyt niski poziom tegoz, wiec ciarki mnie przechodza, jak czytam o praktykach np. w USA.
z drugiej strony ciąża Majkowa zaczela sie od diagnozy poronienia zatrzymanego i byla b. dlugo pozostawiona sama sobie (tzn. mialam czekac na zakonczenie poronienia), nie bralam zadnych lekow. gdy bobo podroslo i wcale nie chcialo sie ronic (ok. 7-8tyg.) dostalam mase lekow “progesteropodobnych” + na krwiaki, ktore zdazyly sie zrobic.

z moich obserwacji wynika jednak, ze powoli, bardzo powoli, ale jednak wszystko zmierza do wprowadzenia u nas systemu “ratowania po 10 tyg.”. tak mi sie wydaje, chociaz w zestawieniu z polityka i ogolną swiadomośćia w panstwie wydaje sie to conajmniej dziwne.

k8, Adaś i Maja_Z_Brzucha

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Wynika stad, ze niektorym krajom sie nie oplaca ratowac wczesnych ciaz, bo jest to bardzo kosztowne a w sumie nie zalezy im ak bardzo na przyroscie naturalnym. W Usa i Angli poronieniem jest utrata dziecka do 28 tygodnia!. do 20 – 25 tygodnia nie robia nic zeby ciaze podtrzyamc, nie podaja zadnych lekow. Jakie podejscie jest lepsze? no coz, stracilam juz ciaze pod “opieka” amerykanskiego szpitala. Co z tego ze maja wiecej badan prenatalnych? Trzeba sie zastanowic po co maja te badania? czy zeby leczyc nienarodzone dziecko czy zeby dac kobiecie mozliwosc wczesniejszego przerwania ciazy?
Co do witamin i USG to i w Polsce niektorzy lekarze ani nie robia czestych usg ani nie zalecaja brania witamin ponad te konieczne ( folik, magnez itp)

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Anastazja jestes zadowolona bo wszystko dobrze sie skonczylo, ale ja pamietam Twoje posty z okolo 20 tygodnia ciazy jak mialas skurcze. I nikt Ci tam nie pomogl. Dziewczyn z Polski pytalas jakie leki mozesz brac.

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

tak bo myslalam ze rodze i nie wierzylam poloznej ze takie skurcze mozna miec od zapalenia pecherza a jednak tak bylo. Bralam wtedy antybiotyk i przeszlo. BYlo to chyba troche pozniej i dziwilam sie ze tu nie staraja sie przeciwdzialac wczesniejszym porodom do chyba nawet 28 tyg. Niestety nie wiem czy gdybym urodzila dziecko duzo wczesniej i okazaloby sie ze ma duze wady to czy bym byla wtedy zadowolona i szczesliwa widzac wlasne “wegetujace dziecko “.

Klara

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

No to ja tak troszkę na obrone polskich lekarzy.

I u nas znajdziesz gina który na pierwsze USG kieruje w 10tc, drugie w 22, trzecie w 32 – taki jest standard USG w prawidłowej ciąży

Badania prenatalne są w zasadzie dostępne dla kobiet powyżej 35 lat co nie wydaje mi sie dobrym podejściem

Część polskich lekarzy nie uznaje też wspomagaczy ciążowych, L4 w ciąży- wszystko ok jak kobieta nie ma problemów, ale jak babeczka straci jedną ciąże, dwie to chyba już nie jest to takie fajne

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (34tc)

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

nie wiem Anastazja czy bys byla, ale czy bys byla szczesliwa jakby Ci nie chciali ratowac dziecka ktore mialo duza szanse zeby jednak nie byc wegetujaca roslina. Nie kazde poronienie jest spowodowane wadami plodu. Moje nie bylo a i tak nikt nic nie zrobil

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

ano wlasnie, trzeba by sie zastanowic nad tym “nieratowaniem” dziecka przed 28 tyg (wiem, ze do niedawna w holandii nie ratowano wczesniakow z waga ponizej 1000 gramow)
mojej by juz nie ratowano, jak i wielu wielu innych maluchow, ktore z wczesniactwa wyszly BEZ KOMPLIKACJI…
dla mnie to szok.

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Ja w sumie mam mieszane uczucia co do takiego luzackiego podejscia lekarzy w USA do ciazy. Tzn. chyba odpowiada mi ich maloinwazyjnosc na poczatku ciazy, wierze ze silna ciaza sama sobie poradzi… chociaz po moim wczesnym poronieniu, w nastepnej ciazy sama wymusilam badania bety i jak najwczesniejsze usg. A teraz np. brakuje mi badania szyjki, skoro widze ze tylu dziewczynam sie za wczesnie skraca itp, ani ja ani lekarz nie mamy pojecia w jakim stanie jest moja szyjka. Poza tym generalnie czuje sie troche zaniedbana przez lekarza, bo wizyty moje trwaja gora 5 minut, sluchanie serducha 3 sekundy doslownie… a taka wizyta kosztuje ponad $100! Ale pamietam mojego gina przy porodzie Sophie i wiem ze w szpitalu staje sie zupelnie innym czlowiekiem, dowcipnym, zainteresowanym, troskliwym.. i zawsze, bez wzgledu ma okolicznosci odbiera dzieci swoich pacjentek. Dlatego i tak go lubie.

Luiza, Sophie (3 latka)… i siostrzyczka (30tc)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

W odpowiedzi na:


wiem ze w szpitalu staje sie zupelnie innym czlowiekiem, dowcipnym, zainteresowanym, troskliwym.. i zawsze, bez wzgledu ma okolicznosci odbiera dzieci swoich pacjentek


no i tego chyba najbardziej brakuje polskim lekarzą, zwłaszcza jak kobieta chodzi państwowo to na niewiele może liczyć (oczywiście są wyjątki)

Wszystkiego dobrego życzę

Pozdrawiam
Ania
Mati (kwiecień 2004) i drugi SYNek (34tc)

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

W Niemczech jest podobnie jak w POlsce, przynajmniej z tego wnioskuje, co czytam tutaj. Z reguly przeprowadza sie 3 USG refundowane, reszte mozesz sobie zrobic na zyczenie za oplata. Cizeko jest generalizowac, bo wydaje mi sie, ze tez duzo zalezy od tego, jakie podejscie ma lekarz prowadzacy. Moja lekarka ma swoje zasady, ale robi w szystko, by kobieta miala komfort psychiczny i byla zadowolona, i oczywiscie spokojna o maluszka. Bardzo zaskoczylo mnie pytanie przy pierwszej wizycie w ciazy, zarowno przy pierwszej jak i drugiej ciazy, czy wogole jest po mojej mysli, ze jestem w ciazy, czy chce byc w ciazy!! Wydaje mi sie, ze widac to po kobiecie, czy jest szczesliwa z tego powodu, czy nie, ale podobno tak to juz jest tutaj, ze lekarz pyta, dajac tym samym kobiecie szanse wyboru. W Polsce jest to chyba niedopomyslenia, prawda? Co jeszcze, acha, przy pierwszej wizycie lekarz robi cytologie, badaniem USG potwierdza ciaze, sprawdza stan macicy i jajnikow, badanie na hiv, chlamydie, w tej chwili na tokso nie jest juz refundowane, w zwiazku z tym jest na zyczenie. W 28 miesiacu rowniez na zyczenie jest badanie na poziom cukru. zalecane jest branie kwasu foliowego i jodu. Jesli chodzi o witaminy, to juz wybor kobiety. Moja lekarka powiedziale, ze jezeli jem wszystko, to nie musze brac dodatkowo witamin, ale ja na wlasna reke biore. Ogolnie dla kobiet w ciazy jest duzo plusow, w zasadzie od kiedy jestes w ciazy, niewazne ktory tydzien, masz przywileje w pracy, nie mozesz pracowac po 20-stej, podnosic wiecej niz 5 kg, stac dluzej niz 6 godzin itd. A jesli chodzi o podejscie do poronien, to wydaje mi sie, ze kazdy lekarz uswiadamia w jakis sposob kobiete, ze w pierwszym trymestrze zawsze moze sie stac cos “niepozadanego”, bo niestety w dzisiejszych czasach jest to bardzo nagminne. Wiem tylko, ze ja, bez wzgledu na to, czy b to poczatek, czy koniec, mialam mozliwosc zglaszac sie do lekarki, jak tylko mnie cos zaniepokoilo. Poza tym, w trzecim trymestrze mozna sobie wybrac polozna, z ktora ma sie czas do “zapoznania”, ktora asystuje przy porodzie i pozniej przychodzi po, chyba 10 razy. Taka polozna jest rowniez refundowana przez kasy chorych. Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04 i marcowa fasolka

dorotusia Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Witajcie
Urodzilam Kacperka we Francji. Pierwsza wizyte mialam dopiero w 8 tc( wczesniej “kazano”mi zrobic badanie krwi czy, aby napewno jestem w ciazy)z lekarzem,ktory skierowal mnie na badanie(rowniez na hiv,toksoplazmoze,badania prenatalne mimo ze mialam 28 lat).Kazda nastepna wizyta prowadzona przez polozna obowiazkowo co miesiac. Podczas owych spotkan,rozmowy, badanie oraz usg( posluchanie jak bije serduszko malenstwa). Mialam robione rowniez trzy standartowe usg w 12 tc,23tc i ostatnie miesiac przed porodem. Oczywiscie mialm badany poziom cukru( tutaj tez obowiazkowe)Co do witamin to nie bralam zadnych.Opieka podczas ciazy,porodu rewelacyjna!
pozdrawiam serdecznie

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

tu raczej chodzi o podtrzymywanie ciazy a nie samo ratowanie dziecka, jesli juz taki wczesniak sie rodzi i lekarz widzi jakie ma szanse to oczywiscie, ze ratuja dziecko, no nie jest tak, ze maja to gdzies i im wszystko jedno – bez przesady…. czesto przeciez ciaze mnogie rozwiazuje sie duzo wczesniej – dzieci maja sie dobrze.

Klara

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Nie, o badanie szyjki specjalnie nie zabiegam… bo nie chce sie rozbierac do naga przy kazdej wizycie. W sumie nie mam zadnych niepokojacych symptomow, skurczy czy tego typu sensacji, wiec mysle ze z szyjka tez wszystko OK… tylko czasem mnie schizy dopadaja, czytajc na forum o czyichs szyjkach i sie zastanawiam czy moja jest oby na pewno OK. Ale generalnie za caloksztalt z opieki, przywileje w pracy, a szczegolnie z traktowania w szpitalu jestem bardzo zadowolona.

Luiza, Sophie (3 latka)… i siostrzyczka (30tc)

lauidz Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

To byl trzeci dzien kiedy krwawila. Ponad to miala straszliwe bole podbrzusza. na USG wyslano ja po 2 dniach i wtedy juz bylo po wszystkim…. Nik za bardzo sie tym nie przejal – chodzi mi o personal szpitala. Po prostu poinformowano ja co ma robic by zajsc w ciaze ponownie, czego powinna przestrzegac. Nikt sie nad nia nie rozczulal. Nie wiem moze to i lepiej. Nie przezywala tego tak straszliwie. Wiadomo ma dola, ale pociesza sie slowami lekarza ze jest mloda ze bedzie z nastepnym dziecoatkiem w ciazy… Pamietam dawno temu moja bratowa w Polsce stracila dziecko, byla straszliwie przylamana a lekarze wcale tego nie ulatwiali. Wiele zalezy od chrakteru i ale slowa lekarza w takiej sytuacji sa bardzo znaczace dla kobiety. Moja bratowa bardzo sie obwiniala ze to jej wina ze jest zla matka – lekarz powiedzial jej ze to pewnie dlatego ze wieszala firanki… Fakt ze porobili jej duzo badan. W przypadku Korneli badali tylko krew…

magdasz Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Kanada:
-pierwsza wizyta w 11/12 tygodniu-badanie krwi na rozyczke, syfilis, HIV, toksoplazmoza
-pierwsze USG (na zyczenie, ale nadal za darmo) w 12 tyg.
-obowiazkowe (i jedyne jesli wszystko jest OK) USG okolo 28 tyg
-do 30 tyg wizyta raz w miesiacu i obowiazkowo-siusianie do kubeczka, wazenie, sluchanie serca maluszka, mierzenie wielkosci brzucha i rozmowa z lekarzem; od 30-35tyg wizyty co 2 tyg, a potem raz w tyg do konca ciazy
-w 35 tyg. badanie na Strep B
Poza tym badanie na cukrzyce ale nie pamietam w ktorym tygodniu. I tutaj ten plyn do wypicia (glukoza) jest super-smaczny, a ja sie “nastawilam” po przeczytaniu gdzies (po polsku), ze to paskudztwo
Kaza brac folik przez 3 mies. Potem jak sie chce. To samo z innymi witaminami.

Porod, i opieka w szpitalu bardzo “po ludzku”. Bylam naprawde mile zaskoczona jak wszystko bylo “dyskretnie” zalatwiane. Przy normalnym porodzie wypisuja do domu w ciagu 24 godzin, przy cc w ciagu 48. Oczywiscie jesli nie ma zadnych komplikacji. Daniel urodzil sie w 35 tyg. i bylismy razem w szpitalu przez tydzien. Bylismy na dwoch innych odzialach (to samo pietro) i ja moglam isc do domu okolo 12 godzin po porodzie. Zapytali mnie czy chce jeszcze zostac, wiec oczywiscie chcialam. Zaznaczyli tylko, ze jezeli “zwali” im sie mnostwo rodzacych to beda mnie musieli wypisac. Po 3 dniach na odziale wczesniakow zwolnil sie pokoik z lozkiem dla rodzicow, wiec sie tam przenioslam i wypisali mnie z mojego oddzialu. Pielegniarki i lekarze byli super.

Ogolnie to ciaza tutaj jest traktowana normalnie, nie jako choroba.Warunki pracy zaleza glownie od szefa i u mnie bylo wspaniale. Pracodawca musi dac kobiecie w ciazy platny dzien wolny na wszystkie badanie, ktore sa robione w ciazy (i te obowiazkowe i te na zyczenie). Kobieta moze zaczac “urlop macierzynski” najwczesniej 12 tyg przed data porodu. Oczywiscie jesli cos jest nie tak to idzie na zwolnienie lekarskie wczesniej. Urlop trwa 12 miesiecy i dostaje sie zasilek dla bezrobotnych. Pracodawca nic nie doplaca, ale musi przyjac kobiete z powrotem na to samo stanowisko. Kobieta decyduje po ilu miesiacach wraca.

Wydaje mi sie ze polskie podejscie do ciazy, a potem niemowlakow jest bardzo stresujace. Z drugiej strony tutaj niektore sprawy sa “olane”.

Magda&Daniel

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

na podstawie informacji z amerykanskiego szpitala. Informacji udzielonej mi osobiscie przez lekarza, wiec dosc wiarygodne zrodlo. I myslke ze w kontekscie moich doswiadczen stwierdzenie ze we wczesnej ciazy NIC sie nie robi – jak najbardziej na miejscu. Weglug pani doktor z amerykanskiego szpitala do 20 tygodnia nie podaja zadnych lekow na podtrzymanie ciazy. Wedlug ich definicji poronienia – do 28 tygodnia utrate dziecka uwaza sie za poronienie. A o ciaze wysokiego ryzyka i owszem walczy sie, ale do 12 tygodnia ciaza praktycznie nie istnieje o walczy sie o POZNE ciaze wysokiego ryzyka.

dodam jeszcze ze nie kwestionuje w ogole opieki zdrowotnej w wersji amerykanskiej, kozystam z uslug niektorych lekarzy, wiele dobrego slyszy sie tez o opiece podczas porodu, pewnie tez oddzialy neonatologiczne sa w porzadku. Ale jak ma sie problemy we wczesnej ciazy to mozna sie niestety o tym ne przekonac. I jestem pewna, ze w moim przypadku z moimi problemami pod opieke ginekoloofa amerykanskiego nie wrocilabym bedac w ciazy ponizej 28 tygodnia.

Edited by elik on 2006/09/09 08:30.

Znasz odpowiedź na pytanie: Opieka nad ciężarną – w róznych krajach

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
100 zabaw dla dzieci 3 letnich - nowy link
poniewaz w tamtym pokazywał sie błąd wstawiłam od nowa....ostatni raz:) https://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid=F7A781940FAF1FA4 ILONA i [img]https://i6.photobucket.com/albums/y201/teodor76/mikserekfotekpodpis.jpg[/img]
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
jak to jest z ta szyjka macicy
Jestem w 38 tygodniu ciazy,moja szyjka macicy jest bardzo krotka, w zasadzie nie do wyczucia i miekka. Czy to znaczy ze wielki dzien tuz tuz? nie mam kogo sie zapytac bo
Czytaj dalej