Optymizm ze mnie uleciał…

Wiem,że to uczucie niejednej z Was nie jest obce. U mnie do tej pory było inaczej-każdy nowy cykl rozpoczynałam z nową nadzieją, tłumacząc sobie,że przecież w końcu musi się udać. Teraz- po roku bezskutecznych starań jest mi straaaasznie żle…..

9 odpowiedzi na pytanie: Optymizm ze mnie uleciał…

maja33 Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

witaj
proszę nie załamuj się zaufaj Bogu on ma swój plan i na pewno dla ciebie przygotował niespodziankę też
pozdrawiam serdecznie
Maja

aga1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

witam chce dodac Ci otuchy nie zalamuj sie ktos mi kiedys powiedzial pewnosc siebie to 60% sukcesu. Musisz wziac gleboki oddech i przeczekac (mi pomaga) napewno sie uda ! trzymam kciuki wiem co przezywasz tez mam problemy mama Aniolka 10.2003 czasem waruje. jestem z Toba

aga

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

Mówią, że niektórym udaje się dopiero wtedy gdy stracą wszelką nadzieję, czego Ci z całego serca życzę. I uwierz mi też mam wielkiego doła, bo dzis pierwszy dzień @.

Zresztą nawet u mnie się to sprawdziło. Kiedy pierwszy raz chcialam zajśc w ciążę to byłam przekonana, że skoro wiem kiedy jest owulacja, to nie ma mocnych, ale zajdę w ciążę za pierwszym razem. Nie udało się. Miesiąc później udało sie, ale na bardzo krótko i wtedy stwierdziłam, ze trzecim razem nie uda się już na pewno. Uwierzyłam w to całą sobą. A za kilka dni to moje niedowiarstwo kończy 2 latka:)

mimimosa Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

lepek do gory… Na wszystkie z nas przyjdzie pora…jestem pewna, ze juz niedlugo…ja do wczoraj bylam pewna, ze sie udalo ale niestety moje nadzieje poszly z dymem… dostalam @ i w tym miesiacu mam kolejna nadzieje, ze sie uda…musi sie udac 🙂
trzymam za ciebie kciuki moja droga i nie zalamuj sie!!!

Miki

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

margeritko…. Nie ma co…..
teraz musisz sobie poplakac, porozbijać kilka talerzy, może idz na siłownie, czy co tam lubisz….byle dynamicznie. To minie….za jakiś czas zrobi się lepiej, a potem trzeba zacząć sie badać, ewentualnie leczyć. Czasami tylko pierola przeszkadza i za pomoca kilku tabletek można sobie pomoc.
przytulam

karkoj

emila79 Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

wiem że to brzmi banalnie ale to jest prawda: głowa do góry, nie załamuj się napewno w końcu się uda trzymam kciuki.
pozdrawiam
emila

margeritka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa!!!

sylka26 Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

Skąd ja to znam???
trzymam za Ciebie kciuki ja też należę do tych co chą juz!!!Ale widocznie tak musi być musimy soie jeszcze poczekać.
Trzymaj się cieplutko. Pozdrawiam.
Pa

Dodane ponad rok temu,

Re: Optymizm ze mnie uleciał…

U mnie też stuknął rok i bardzooooooooooo dobrze wiem co czujesz.
Trzymajmy się jednak nadziei tylko ona nas podtrzyma na duchu.
ines

Znasz odpowiedź na pytanie: Optymizm ze mnie uleciał…

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Prezent na 18-kę
Dziewczyny potrzebuję inspiracji. Moja szalona troszkę siostra kończy za kilka dni 18 lat. Zdaje w tym roku maturę i oczywiście wybiera się na studia. Macie jakieś pomysły? Będę wdzięczna za
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Bedzie dziewczynka
Maja bedzie miala siostrzyczke - bedzie Pola albo Sonia ( z tym ze sklaniam sie raczej ku temu drugiemu imieniu) Jestem bardzo szcesliwa po dzisiejszym usg ze wszystko OK, dziecko ladnie
Czytaj dalej