oświećcie mnie

bo może jestem jakaś ograniczona albo co…

1) czy powinno się oceniać zachowanie ludzi względem siebie?? tzn oceniacie jakąś sytuację i czyjeś zachowanie pod względem tego czy sami byście sie tak zachowali…
bo ja tak robię – nie zawsze komentuję pewne zachowania i sytuację – ale oceniam i oceniam właśnie tak – czy ja bym tak zrobiła i czy jest to słuszne (bo fakt że sma bym postąpiła w jakiś sposób wcale nie oznacza że byłby to słuszny wybór)…
a pytam bo kiedyś podczas jakiejś kłótni moja mama mi powiedziała że to źle że tak robię i że to moja wada jest… że nie powinno się oceniać ludzi względem siebie

2) i tu bardziej zawiła sprawa
załóżmy ż ktoś się wobec was zachowuje w sposób który Was rani, sprawia przykrość; załóżmy też że sa osoby po których by dana sytuacja spłynęła jak woda po kaczce… i mówicei danej osobie że takie a takie zachowanie sprawia Wam przykrośc… po czym nic się nie zmienia; następnie mówicie że czekacie na słowo ‘przepraszam’ a ta dana osoba mówi wam że nie przeprosi bo nie ma za co i że sobie wmawiacie
co jest ważniejsze – intencje nadawcy treści, słów czy zachowania czy to w jaki sposób zostaną one odebrane…

bo może to ja powinnam się zmienić a nie oczekiwać niewiadomo czego

moni i ‘słoniki moniki’

7 odpowiedzi na pytanie: oświećcie mnie

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: oświećcie mnie

Czy ja wiem? jakiś złoty środek?
A że oceniamy wg siebie, to chyba norma;) Bo do czego się odnieść? Oceniamy świat zazwyczaj wg włanych norm, poglądów, wiedzy. Ważne tylko, by nie zapętlić się w tym kompletnie i pozostać nieco elastycznym;)


iMat2,7l

joassia Dodane ponad rok temu,

Re: oświećcie mnie

Napisz o jaka sytuacje konkretnie chodzi, bo tak ogolnie to trudno sie wypowiadac.
Ale z tego, co juz teraz moge napisac, to chyba to normalne, ze sie zachowanie innych ocenia ‘pod siebie’. Ja tez automatycznie mysle, co ja bym zrobila w danej sytuacji.

11.09.05

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: oświećcie mnie

Przeważnie oceniamy innych względem siebie i ja do tej pory tak robiłam.Życie jednak nauczyło żeby nigdy nie mówić NIGDY, bo przynosi nam różńe sytuacje.
Według mnie ktoś mógł postąpić zle,moge też kogoś żąłować lub mu współczuć ale nie oceniać pobudki jakie nim kierowały w danej sytuacji.

Jeżeli ktoś zachowuje sie wobec mnie w sposób który mnie rani i sprawia przykrość mówię mu otym i chce wysłuchać dlaczego tak robi.Jeśłi to przyjaciel możę ma dobre intencje a jeśłi nie po prostu ignoruje taką osobę albo odwdzięczam sie tym samym.

helenb Dodane ponad rok temu,

Re: oświećcie mnie

Przeciez ocenianie sytuacji i zachowanie wzgledem siebie to calkiem normalna sprawa. Chyba wiekszosc tak robi. Slusznie czy nie, tak sie dzieje.

A w drugim podpunkcie,
jesli chodzi o faceta, i ze Cie zranil, i nie ma za co przepraszac, to standard.
Oni sa z innej planety.Kompletnie nie wie o co Ci chodzi.
Przeciez nie zrobił nic za co musi przepraszac.A jesli tak, to absolutnie jego ego nie pozwala mu sie do tego przyznac.
Ba, bedzie to zawsze robil, zeby Ci pokazac, ze to normalna rzecz, tylko Ty jakas dziwna jestes
Sorki, ze taki wywod, ale mam dzis wielki zgryz wlasnie w podobnej sprawie.Z tym, ze napisalas bardzo ogolnikowo i odbieram to pod siebie

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Re: oświećcie mnie

W odpowiedzi na:


Sorki, ze taki wywod, ale mam dzis wielki zgryz wlasnie w podobnej sprawie.Z tym, ze napisalas bardzo ogolnikowo i odbieram to pod siebie


ogólnikowo napisałam bo za dużo trzebaby było napisać i za dużo wątków poruszyć – zupełnie bez potrzeby
a trafiłaś w samo sedno… przykro mi że tez masz taka sytuację… ja odpuściłam i znów jako pierwsza wyciągnęłam rękę… bo wychodzę z założenia że po co szukac problemów na siłę skoro one same tak łatwo nas znajdują…

pozdrawiam cieplutko i uszki do góry

moni i ‘słoniki moniki’

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Re: oświećcie mnie

szczegółowo nie napisałam bo za dużo wątków trzebaby było poruszyć
ale dziękuję bardzo za odpowiedź…
Tobie i wszystkim innym

moni i ‘słoniki moniki’

lauidz Dodane ponad rok temu,

Re: oświećcie mnie

co do pierwszego – chyba nie powinno sie w ten sposob oceniac, bo kazdy ma ina droge w swoim zyciu do przejscia i kazdy reaguje innaczej – moj maz dokladnie robi tak jak Ty:) Chyba czasami jest to nie uniknione – ocena ludzi, sytuacji wzgledem siebie
Co do drugiego – to jest takie powiedzenie – dobrymi intencjami jest pieklo wyslane… Czesto ranimi innych nie zdajac sobie z tego sprawy. Uwazam ze slowo przepraszam jest jak najbardziej na miejscu.

Znasz odpowiedź na pytanie: oświećcie mnie

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Wysiadam albo już wysiadłam
Zacznę od tego, że choć bywam na naszym forum na co dzień i wiem, że część z Was może połapać kim jestem to zdecydowałam się na zmianę nicka, bo nie
Czytaj dalej
Dla starających się
jutro się okarze...
Jutro mam termin @, z całego serca pragnę żeby się nie pojawiła. mam już cały plan jak to będzie jeśli nie dotanę @; jak zrobię test a na nim będą
Czytaj dalej