otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

prawdziwe zdarzenie..

ubierajac sie wypadl mi z ucha kolczyk, wkrecany, ciemna niebieska, prawie ze kolory olowianego perla.
zaczelam poszukiwania…
JEST
wzielam pewnie do reki…..
ide z tym do lazienki, do lustra z powrotem ubrac moj “kolczyk” na ucho….
patrze
cos nie tak
…..

…%%%%[email protected])(*&&^^&%
to nie kolczyk, tylko tulow kleszcza
przed kilkoma dniami musial sie psu wkrecic kleszcz, i urosl do rozmiarow perly. pies drapiac sie wykrecil go sobie, strzepal go poprostu na dywan
ja przeszukujac pokoj naszlam na to g…o, podnioslam i chcialam sobie wlozyc na ucho. bleeeeeeeeeeeeeee. nie wiem czy widzialyscie ale z tego malego pajaczka po paru dniach ssania krwi wyrasta niezly potwor!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zdarzylo sie wam cos obrzydliwego w zyciu??? chetnie poczytam wasze przezycia

pozdrawiam cieplo!

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

  1. Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

    o kurde, doszlam do bigosu dalej nie moge….

    Gaba i Marysia + Fasola! (23 tyg.)

    • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

      Ja też w kilmatach zoologicznych:
      Piątek. Wróciłam ze szkoły mijając się niemal w drzwiach z mężem, który wyjeżdżał na weekend do teściowej z chłopakami (tzn. synami naszymi). Oni mieli zjeść obiad u mamuśko-babci, a ja poszłam na łatwiznę i obmyślałam jakieś grzankowe pożywienie. Przygotowałam spożywkę i sięgam do wtyczki opiekacza dyndającej w kąciku nad jedną z szafek kuchennych, ale coś mi się nie zgadza w krajobrazie tegoż kącika… No, tak – myślę sobie – któryś flejowaty synek nie zjadł jabłka, tylko upchnął nadgryzione w zakamarku, żebym go nie objechała. I to dobrych parę dni temu, bo resztka zdążyła się pokryć szarą pleśnią…
      Wkurzona wyciągam rękę, coby wyrzucić paskudztwo łapiąc za ogonek, ale ten ostatni jakiś nadzwyczaj długi! MYSZ!!!! Nieżywa! Mało nie padłam zimnym trupem z obrzydzenia..
      Zadzwoniłam po męża siostry (mieszkają tuż obok), bo przecież 3 dni bym ze zwłokami nie wytrzymała, a on rozbawiony tą historyjką stwierdził, że szkoda, że to piątek, bo miałabym mięsko na obiad.
      Okazało się wkrótce, że to moja mama postanowiła wytruć dzikich lokatorów sprowadzających się jesienią (mieszkamy razem – na wsi), a jedna z jej ofiar wybrała sobie akurat moją kuchnię na miejsce zgonu.
      Okropność, co? Chociaż, jak pomyśleć o Popielu, to ja i tak miałam szczęście.
      Życzę mocnych wrażeń czytelniczkom tego wątku.

      Ola Przemo(8) Wojtek(5) i Lucynka(23.12.2003)

      • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

        O matko, dziewczyny!!!!!!!!!!!!. Nie moge tego nawet czytac. Zmykam stad bo mi sie na wymioty zbiera, naprawde. Nie myslalam ze takie rzeczy luzi spotykaja. Fuuuuuuuuuuuuuuuj.

        Pozdrawiam.IwonaN

        • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

          Chorowałam 10 lat temu na boreliozę. Przypałętał się malutki kleszcz na moją nogę, nawet się nie opił za bardzo.Zauważyłam go przy wieczornej kąpieli i myślałam, że to jakiś strupek po zacięciu się. Potem pojawił się rumień na nodze, a że byłam na miesięcznych wakacjach za granicą, to nie udałam się do lekarza. Jak wracałam do Polski promem, to poszłam do lekarza, a lekarz powiedział, że to zakażenie nogi i nieleczone może skończyć się amputacją. Po wizycie w Szpitalu zakaźnym podano mi antybiotyki, a nawet chciano mnie jako królika doświadczalnego dla studentów, bo wówczas to była nowa choroba.

          ,

          • Re: czytać na własną odpowiedzialność!

            wstretne, bleeeeeeeeee
            ale przypomnialas mi jak w przedszkolu do ktorego chodzilam byly dzieciaki ktore uwielbialy jesc…. strupy!!!!! Wiadomo ze dzieciaki czesto sa poobijane i jak ktos mial strupa to byl gosc! Inne dzieciaki (ja nie, nigdy) prosily: daj mi, daj prosze swojego strupka, wlasciciel odrywal i rzucal, a chmara dzieciakow rzucala sie w kierunku strupa.
            fuuuuuuuuujjjjjjjj!!!!!!
            A mojej kolezanki wychowawczyni z przedszkola – to byl pedagog!!!!!!!! W starszakach zamiast lezakowania pani czytala dzieciom bajki. I zawsze przed czytaniem wybierala dwie lub trzy osoby, dawala po malym grzebyczku i kazala wyczesywac sobie z glowy lupiez. Dzieciaki uwielbialy to robic,codziennie zglaszalo sie mnostwo chetnych do wyczesywania lupiezu!!!!!!!!! Klocily sie przy tym, kto byl wczoraj a kto juz nie byl wybrany przez tydzien.
            🙂

            • Re: czytać na własną odpowiedzialność!

              łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!
              coraz drastyczniej bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

              Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

              • Re: ciut łągodniej

                Basia miała wtedy miesiąc. położyłam ją na przewijaku, rozpakowałam i odkryłam w pampersie wielką rzadką kupę, lekko mnie cofnęło, ale zebrałam się w sobie, wrzasnęłam tylko do męża “chodź no tu mi pomóc, bo mi kupa wycieka!”. Na to oczywiście zjawił się nie mąż, tylko nasz pies, wpadając do pokoju zaczął rzygać na odległość, ja zbaraniałam, na to moja córka mnie osrała “odrzutowo”, a w końcu na to wszystko dotarł mąż i widząc zieloną, osraną żonkę, osraną córkę i zarzyganego psa…………………..pokrył to wszystko własnymi rzygami…dostałam ataku śmiechu

                Monika i Basia (22.09)

                • Re: wazki to nic, kARALUCHY ZA TO…

                  o rany gdzie Ty mieszkasz?! proszę zdradź, to będę uważać, żeby mnie tam nigdy nie zawiało 😉

                  Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

                  • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

                    w przedszkolu chłopcy robili zawody, kto zje więcej kupy… Niestety, pani przedszkolanka ukróciła ten proceder

                    Monika i Basia (22.09)

                    • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

                      🙂

                      Musieli mieś super świeże oddechy ;))))))

                      Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

                      • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

                        he he he nie wiem, nie całowałam sie z nimi

                        Monika i Basia (22.09)

                        • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

                          oj ja bym tu mogła przytoczyć wiele historyjek… ale napiszę pierwszą jaka mi się przypomniała….
                          swego czasu jeździli autobusami do Katowic ohydni, brudni i strasznie śmierdzący Rumuni. Pewnego razu jechała matka z 2 dzieci. Siedziała na fotelu trzymając na ręku tak na oko 6 miesięczne dziecko, a obok stała córeczka…. i ta starsza dziewczynka wpychała palec do noska tego mniejszego dziecka, wyciągała mu kozy i je jadła! i tak całą drogę! że nie zwróciłam to cud… ale obiadu nie mogłam przełknąć…. fuuuuuuuuuuuuuuuuj

                          Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

                          • Re: ciut łągodniej

                            O ja …. Mogłaś złapać kamerę – wszystkie nagrody “śmiechu warte” byłyby wasze!

                            Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

                            • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

                              o Jezuniu….

                              Monika i Basia (22.09)

                              • Re: ciut łągodniej

                                a kto to pozniej sprzatal? 🙂

                                ania (11.02.2004)

                                • Re: ciut łągodniej

                                  O fuj, co za szczyt obrzydliwości… ale z drugiej strony – jacy wrażliwi ci mężczyźni

                                  ,

                                  • Re: ciut łągodniej

                                    no któż by… Najmniej winna czyli ja! reszta rodzinki nie była w stanie targana torsjami lub… No wiesz…

                                    Monika i Basia (22.09)

                                    • Re: czytać na własną odpowiedzialność!

                                      o matko.!!! FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUJ

                                      Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

                                      • ale fajny wątek!!!

                                        przeczytałam calutki i płaczę ze śmiechu! Nad piętami, bigosem, pająkami i historią Moniki PJ
                                        REWELACJA!

                                        Kaśka z Natusią (22 miesiące 🙂

                                        • Re: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

                                          o matko!!! co za mrożące krew w żyłach historie…..

                                          jak będę chciała zjeść coś w stylu drugi wafelek, to sobie przypomnę coś z tych opowieści. efekt murowany:-) jedno jest pewne chipsów już nie ruszę!!!

                                          ja sobie nic takiego nie przypominam. ale mój brat hodował kiedyś patyczaki i jak się za bardzo rozmnożyły, to je łamał:((((((((((

                                          Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: otwieram nowy cykl dla ludzi o mocnych nerwach

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo