palenie

blagam dziewczyny pomozcie ktora z was palila na poczatku ciazy papierosy? jak udalo wam sie przestac? jestem zalamana swoim nalogiem jestem w 8 tyg.i jakos mnie od papierosow nie odrzucilo po prostu mna rzadza i nie pomaga nawet swiadomosc ze 2 razy poronilam nie mam juz sil czy ktos zna jakis sposob?

17 odpowiedzi na pytanie: palenie

kasia73 Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Ja paliłam papierosy w pierwszym miesiącu gdy nie wiedziałam jeszcze, że jestem w ciąży. Potem nie miałam żadnych problemów z nałogiem bo smród fajek działał na mnie jak płachta na byka. Koleżanki w pracy wiedziały, że po papierosie nie mogą do mnie podchodzić bo od razu dostawałam mdłości. Nienawidzę widoku ciężarnej kobiety z papierosem. Palenie w ciąży jest dla mnie niewytłumaczalną głupotą. Może powinnaś gdy czujesz potrzebę zapalenia pomysleć jak bardzo jest to szkodliwe dla dziecka i jakie moga być następstwa Twojego nałogu.
Życzę Ci szybkiego rzucenia nałogu,

Kaśka z Natalką (19.02.97) i Paulinką (20.08.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

witam,
Kobieto to tylko jakies trujace “dziadostwo”.
Mi sie wydaje ze wystarczy troche wyobrazni. Pomysl o tym przecudnym malenstwie ktore tam sobie w tobie rosnie. Jestes dla niego calym swiatem wiec jak mozesz je krzywdzic. Mysl drastycznie!!! Jakby nie bylo papierosy szkodza!!!! a to TWOJE DZIECIATKO nie ma zadnego wyboru. Tym bardziej ze jestes po poronieniach. Mysle ze to pomoze ci przezwyciezyc ta rzadze(jak napisalas). Jeszcze raz! mysl drastycznie!!! Wogole malenstwo jest najwazniejsze, rowniez od mamy a co dopiero od czegos tak byle jakiego-papierosa. Pomysl tez co bys zrobila zeby uratowac zycie-zdrowie dziecka odp.wszystko prawda? wiec rzucenie papierosow powinno wydac sie blahostka.
Mam nadzieje ze to ci pomoze. Pokuse musisz zwalczyc myslami. NIE MA NIC WAZNIEJSZEGO NIZ TWOJE UFAJACE CI DZIECIATKO!!! Bedac mama nie mozna byc egoistka,lepiej wogole nie decydowac sie na dziecko.
Oby ta lawina “…”slow pomogla ci
TRZYMAMY KCIUKI
POZDRAWIAMY

Monika & Piotr i ich cudoGwiazdeczka Lili 25.03.2004

orange Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Hej,

To może bardziej pomogłyby przemówić do Twoich wyrzutów sumienia poprzyklejane zdjęcia ślicznych, różowiutkich bobasków?

Może, gdybyś wiedziała, że takiego właśnie w środku hodujesz, zabrakłoby Ci odwagi aby go systematycznie zabijać?

Może wydrukuj sobie poniższe i czytaj za każdym razem jak przyjdzie Ci ochota na fajkę?

Bezkarne dzieciobójstwo

Kobieta obejmuje dłonią szyję dziecka. Pomału zaciska palce. Dziecko usiłuje złapać oddech, ale bezskutecznie. Zaraz się udusi. Na szczęście ucisk rozluźnia się w samą porę. Maleństwo łapczywie łyka powietrze – udało mu się przeżyć tę napaść. Po chwili jednak kobieta z powrotem chwyta je za szyjkę i powtarza tortury. Potem znów zwalnia uchwyt, pozwalając dziecku zaczerpnąć powietrza… Tak mniej więcej wyglądają cierpienia nieurodzonego dziecka, gdy jego matka pali.

Gdy na palenie papierosów decyduje się kobieta w ciąży, przestaje to być tylko jej osobistą sprawą. Dziecko już w łonie matki odczuwa skutki każdego papierosa. Konsekwencje tej lekkomyślnej decyzji może ponosić przez całe życie.

Prawie 1400 niemowląt każdego roku umiera w Polsce tylko dlatego, że ich matki paliły w czasie ciąży. Po każdym zaciągnięciu się papierosem do krwi matki przedostaje się po kilku minutach nikotyna i tlenek węgla. Tlenek węgla, inaczej zwany czadem, wiąże się na trwałe z hemoglobiną, przez co ogranicza zdolność krwi do przenoszenia tlenu, a nikotyna zwęża naczynia krwionośne w łożysku zmniejszając przepływ „wody życia” aż o 31%. W ten sposób dziecko przez około 15 minut nie otrzymuje normalnej dawki tlenu. Zakładając, że kobieta wypala 20 papierosów dziennie, a każdym z nich zaciąga się 10 razy, to łatwo obliczyć, że w ciągu całej ciąży atakuje płód około 55 tysięcy razy. Obliczono, że wtedy maleństwo nie otrzymuje nawet połowy potrzebnego tlenu. Płód jest niezwykle wrażliwy na jego niedobór, więc jeśli nie otrzyma odpowiedniej ilości O2, może u niego dojść do nieodwracalnych uszkodzeń mózgu. Kobieta ciężarna regularnie paląca papierosy może spowodować trwałe upośledzenie dziecka pod względem fizycznym i umysłowym.

Nikotyna zwiększa ryzyko wystąpienia rozszczepu podniebienia oraz wad rozwojowych mózgu i serca. Dzieci zazwyczaj rodzą się zbyt wcześnie, a jeśli nawet ciąża trwa pełne 40 tygodni, to i tak mają na tyle niską wagę, że nie są zdolne do samodzielnego życia. Średnio z każdym wypalonym papierosem tracą 50 mg masy ciała.

Acha i odpowiedz sobie na pytanie, co jest dla Ciebie naprawdę ważne…

Pozdrawiam i życzę wytrwałości,

Orange

moni75 Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Mi rece opadaja na takie posty…
Palilam kilkanascie lat, przez ostatnie kilka grubo ponad paczke dziennie. Potrafilam w srodku nocy jechac po papierosy i robic tysiac innych rzeczy, ktore dobrze zna kazdy nalogowiec. Papieros calkowicie rzadzil moim zyciem.
Ostatniego wypalilam w dniu, kiedy zrobilam sobie test ciazowy. Napisalam to specjalnie po to, zeby mi tutaj nikt nie zarzucal, ze nie znam sily nalogu.
I nie powiem- nie bylo lekko- ale wiedzialam, ze po prostu NIE MOGE. NIE WOLNO MI PALIC. Tak jak w samolocie- chocby nie wiem jak sie chcialo, nie mozna zapalic i koniec. Tutaj nie ma dyskusji. Jak mozna dyskutowac, jesli chodzi o zdrowie dziecka???? Argumenty, ktore nawet tu na forum wielkokrotnie czytalam, ze tyle kobiet pali i rodzi zdrowe dzieci, sa DELIKATNIE mowiac smieszne. Skutki palenia w ciazy czesto nie sa widoczne od razu. Poza tym tyle w tym logiki, co w stwierdzeniu np: ja nie mam raka tzn ze ta choroba nie istnieje.
Przeciez masz chyba swiadomosc, jak straszliwie trujesz swoje dziecko. Co jest wazniejsze??? Byc moze to brutalne co napisze (ale nie bardziej brutalne od tego co Ty robisz)- czy aby nie pochopnie zdecydowalas sie na dziecko? Skoro nalog az do tego stopnia Toba rzadzi….
Szkoda mi Twojego Malenstwa:(((
Pozdrawiam i zycze szybkiego opamietania.

Monika i Jaś

marta-123 Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Ja przed ciążą wypalałam do 10 papierosów dziennie, był to już nałóg choć cieszyłam sie ze nie pale 2 paczek dziennie…
Był na forum już post o paleniu i dziewczyny tak samo ostro krytykowały palenie, ale mimo to nie udało mi się rzucić w jednej chwili…: cóż nałóg to nałóg!
teraz kończe 16 tydzień ciąży i NIE PALE! na początku ciąży paliłam normalnie i jednocześnie czytałam dużo o paleniu w ciąży i gdzieś wyczytałam, że jeśli się nie rzuci tego świństwa przed 4 miesiącem to będzie z dzieckiem niedobrze.
I nie wiem jak to się stało ale po trochę ograniczałam dzienną dawkę nikotyny, po jakimś czasie zeszłam do 3 papierosów dziennie (to był) duży sukces! przerzuciłam się na super lighty bo mają 0,4mg nikotyny i substancji smolistych i jednocześnie starałam się nie zaciągać tak mocno i często.
efekt był taki, że super lighty przestały mi smakować i wystarczył mi jeden dziennie,którego i tak nie mogłam wypalić do końca i stała się rzecz niesamowita po ukończeniu 3 miesiąca nadszedł pierwszy dzień od kilku lat, w którym nie zapaliłam WOGÓLE! po prostu nie czułam takiej potrzeby! i tak już zostało stwierdziłam, że po co mam się męczyć z ohydną fajką, na którą wogóle nie mam ochoty, a pozatym za te 5 lub 6 złotytych można sobie kupić inne dużo smaczniejsze i zdrowsze rzeczy np: kilo bananów 5 kg jabłel, batoniki, ciasteczka, jogurciki, winogrona itp.
Jeszcze jedna sprawa: ja mam oporny, trudny charakter jestem uparta i nikt i nic nie było w stanie zmusić mnie do rzucenia palenia (nie pomagały nawet prośby kochanego męża) ; mogłam to zrobić tylko i wyłącznie z własnej nie przymuszonej woli, musiała to być MOJA decyzja!
Zazdrościłam dziewczynom, które od samego początku ciąży poczuły wstręt do papierosów, ja tego niestety nie miałam…
Moja koleżanka chodziła w ciąży do takiej pani ginekolog, która na temat palenia powiedziała, że dla dzidziusia o wiele gorszy jest stres jaki przeżywa matka gdy męczy się z chęcią zapalenia niż ten jeden nie wypalony do końca słaby papieros – może wiele forumowiczek się z tym nie zgodzi ale mi, ze względu na móje przekorne usposobienie, to stwierdzienie pomogło w rzuceniu nałogu.
Pozatym unikaj miejsc i okoliczności, gdzie paliłaś, ja np. nie wychodzie wieczorem na balkon, prosze męża żeby podwoził mnie pod sam zakład pracy,żebym nie mogła po drodze wypalić… itp.itd!
Pozdrawiam Cię mocno i trzymam kciuki za Ciebie, żebyś odnalazła swój sposób na zerwanie z nałogiem!
Marta i Kruszynka (22.04.2005?)

Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Ja powiem Ci tylko tyle, że mam podwójną macicę i jak się o tym dowiedziałam poszłam na konsultację do dobrego ginekologa. Spytałam od czego mam taką wadę, skąd się to wzięło i Pani gienkolog powiedziała mi, że moja mama musiała na początku ciąży palić papierosy, bo najwidoczniej nie wiedziała, że jest w ciąży. TY WIESZ…masz wybór, dziecko teraz się kształtuje, w ten sposób możesz mu bardzo zaszkodzić i może mieć podobny do mnie lub inny problem.
Życzę Ci dużo siły.

Kasia+KTOŚ

karola80 Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Najwazniejsze zebys przestala palic do 3 miesiaca ciazy. W moim przypadku bylo tak, ze przed ciaza wypalalm ogromne ilosci fajek ale gdy sie dowiedzialam to staralam sie ograniczyc do min. zeby pozniej calkiem rzucic ale sie nie udalo. Maz pali wiec jest mi trudniej rzucic. Od czasu do czasu ( tak sie nauczylam) ze sobie pociagne troszke, zaciagne sie leciutko. Niby nic ale mi bardzo pomaga.
Rzucenie palenia czy zrezygnowanie z czegos jest o tysiac razy trudniejsze w czasie ciazy niz w innych okolicznosciach ( pomijajac te szczesciary, ktore maja wstret do palenia). Kazdy musi znalezc swoj sposob na rzucenie palenie np. moze sprobuj wypisac sobie lub wydrukowac jakie sa minusy palenia w czasie ciazy moze to ci ulatwi sprawe.
Zycze duzo wytrwalosci:)

jaewa Dodane ponad rok temu,

!!! nie wyobrażam sobie

Ja też uważam, że w drastyczny sposób powinnaś dowiadywać się o szkodliwości palenia, skoro sama nie potrafisz się przekonać, że tak jest.

Popatrz na mój podpis…
Ja nie straciłam dziecka z powodu papierosów, robiłam wszystko co byłoby dla niej najlepsze, żeby żyła. Moja tragedia jest straszna, ale nie wiem, jak przeżylabym ją gdybym dodatkowo wiedziała, że szkodziłam swojemu dziecku, że np. paliłam?

Jeśli kochasz swoje dziecko to pomyśl o tym ile byś dała by je uratować i tak do tego podejdź.

życzę udanego zrywania z nałogiem

Ewa AmelkAniołek2.04.04

jaewa Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

No właśnie, niektóre dziewczyny piszą, żeby nie palić po 3, czy 4 miesiącu ciąży, ale przecież właśnie do tego czasu kształtują się wszystkie organy dziecka tzn, że od samego początku palenie jest bardzo szkodliwe, bo każdy papieros może zakłucić ten proces rozwoju.

Ewa AmelkAniołek2.04.04

bramka Dodane ponad rok temu,

Uda ci sie !

perse, samo to ze tu piszesz o tym swiadczy o tym, ze CHCESZ rzucic, a CHCIEC to MOC, masz motywacje ale brakuje ci troche konsekwencji. Pierwszy krok za toba, najwazniejsze to uswiadomic sobie koniecznosc rzucenia palenia i samemu tego chciec. Drugi krok, w ktorego trakcie jestes to przetrawienie calej tej sterty informacji o szkodliwosci palenia i krzywdzeniu niewinnej istotki ktora przeciez juz kochasz i chcesz dla niej jak najlepiej. Czytaj jak najwiecej o tym jakie skutki w organizmie dziecka moze wywolac palenie matki. Nie kieruj sie objawami krotkoterminowymi, ale zdaj sobie sprawe, ze wiele dolegliwosci moze byc ukrytych i objawiac sie w trakcie zycia dziecka. Trzeci krok przed toba konsekwentne odrzucenie fajek. Mysle, ze ci sie uda, bo widze, ze chcesz. Ja tez bylam palaczka i BALAM sie zajsc w ciaze (idiotyczne nie?) poniewaz sadzilam, ze bede okropna matka, bo nie dam rady rzucic palenia w trakcie ciazy. Pierwszych kilka dni po tescie palilam z coraz wiekszym poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Nigdy wczesniej nie probowalam rzucic, bo z gory stawialam sie na przegranej pozycji, sadzilam ze i tak mi sie nie uda. Ale ciaza to najlepszy sposob, najlepsza motywacja jaka moze istniec, jesli nie uda ci sie zrezygnowac z palenia podczas ciazy to nigdy ci sie nie uda (tak sobie powtarzalam) i udalo sie. Nawet niespecjalnie musialam redukowac, kilka dni i przeszlo.. nie odrzucilo (!) ale jakos przeszlo.. Nie przeszkadza mi zapach dymu, ale tez unikam sytuacji w ktorych palilam i ludzi ktorzy pala.
Trzymam za ciebie kciuki, daj nam znac jak ci sie uda pokonac nalog, bo mysle ze ci sie uda, im wczesniej tym lepiej. A potem bedziesz z siebie TAKA dumna 😉

Pozdrawiam
Bramka

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Ja paliłam przed ciążą ale jakiś miesiąć przed rzuciałm, jednak nie ze względu na to że planowałam zajść w ciążę, po prostu jakoś sobie tak postanowiłam i już. Ale moja teściowa paliła w ciąży po kilka papierosów, paliłą przez całą ciążę i to z każdym dzieckiem. Wszyscy wyrośli na zdrowych mężczyzn i nie mają wielkich problemów ze zdrowiem.
Osobiście nie pochalam palenia w ciąży ale decyzja należy do Ciebie

Ewcia

alex30 Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Doskonale Cię rozumiem. Ja też pierwszy raz poroniłam. Teraz jestem już w 9 miesiącu, ale do dziesiaj jak czuję papierosy to aż mnie skręca. Na to nie ma rady! Gdzies tak w 4 miesiącu zaczęłam trochę zapominać. Pomagało mi to że wyobrażałam sobie że kiedy się zaciągam to maluszek się truje. Trzymam za Ciebie. Napewno Ci się uda!!!

Ala i Igor

motyka Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy, a byl to chyba 4 tydzien, rzucilam palenie. Nie wyobrazam sobie ze mozna truc tak bezbronna istotke jak dzidzia w brzuchu. Mysle ze to kwestia psychiki. W tej chwili nawet nie chodze do knajp w ktorych od dymu mozna w powietrzu siekiere powiesic. Wyobraz sobie ze Twoje dziecko duzi sie za kazdym twoim zaciagnieciem. Naprawde nie ma zadnego wytlumaczenia na palce matki w ciazy. Albo chcesz truc swoje dziecko i masz to tak naprawde w nosie albo wbij sobie do glowy jak mu szkodzisz.

motyka Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy, a byl to chyba 4 tydzien, rzucilam palenie. Nie wyobrazam sobie ze mozna truc tak bezbronna istotke jak dzidzia w brzuchu. Mysle ze to kwestia psychiki. W tej chwili nawet nie chodze do knajp w ktorych od dymu mozna w powietrzu siekiere powiesic. Wyobraz sobie ze Twoje dziecko dusi sie za kazdym twoim zaciagnieciem. Naprawde nie ma zadnego wytlumaczenia na palace matki w ciazy. Albo chcesz truc swoje dziecko i masz to tak naprawde w nosie albo wbij sobie do glowy jak mu szkodzisz i przestan

biedroneczka Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Cześć, rzucić palenie w pierwszych tyg. ciąży pomógł mi mąż. Pilnował żebym nie paliła więcej niż pół papierosa, póżniej 3 zaciągnięcia, 2 i któregoś dnia gdy mąż zapalił w pokoju papierosa wygnałam go na balkon nie mogłam znieść tego smrodu. Nie wiem czy to dobry sposób niektórzy mówią, że trzeba skończyć jednego dnia, ale faktem jest że mi się udało. Powodzenia, musi ci się udać, trzymam kciuki.

kasienia Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

Paliłam papierochy do dnia, w którym zrobiłam test ciążowy i okazało się, z e będę miała moją tycinkę. Rzucenie palenia nie przysporzyło mi najmniejszych trudności, bo cały czas myślałam o moim skarbie, o tym, ze jak ja zapalę, to maleństwo będzie paliło ze mną. I to zwsze pomagało. Nie mogę ścierpieć widoku kobiet w ciąży z papierosem,jak i również matek karmiących!! To wielka krzywda dla dzieci i uważam to za szczyt egoizmu. A już za zupełnie obłudne uważam mamy, których dzieci po urodzeniu mają niewydolność oddechową, a one nie szukają winy w tym, ze całą ciążę paliły jak wściekłe. Wierzę, z e uda Ci zerwać z nałogiem- będę trzymać kciuki !!!!

Kasia i Majenia (20.05.2004)

martyna80 Dodane ponad rok temu,

Re: palenie

boże,,,,,,,,,,,!!!!!!!!!! sorki ale jak przeczytałam twój post to sie za głowę złapałam ! ja tez przed ciążą paliłam ale jak wylądowałam w szpitalu i dowiedziałam sie ze ciąża jest zagrożona to plułam sobie w twarz ze to napewno przez papierosy ! nawet przestałam pić kawe, herbate i napoje gazowane ! aty po dwóch poronieniach i jeszcze…. dziewczyno zastanów sie !!
przepraszam ze taki mój odpis,, ale szkag mnie trawił jak to przeczytałam !!!
rzuc palenie!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: palenie

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
o karmieniu piersią prawie trzylatka
Na podforum "karmienie" jest taki post. Ciekawa jestem waszych opinii. Iwona i Martusia ur. 30.08.2003 [img]/upload/48/4/_357353_n.jpg[/img]
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Ja Listopadówka - jak rodzilam
Witam Was, chcialam opowiedzieć Wam króciutko o swoim porodzie i pierwszych dniach z córeczką. Dlugo trwalo, nim udalo mi się szczęśliwie donosić ciążę. Wiele wcześniej musiałam się nacierpieć, glównie psychicznie, gdyż o
Czytaj dalej