papuga nimfa…..

chyba kupimy sobie nimfę

mieliśmy tydzień 2 papużki faliste w domu na przechowaniu i wpadlismy na pomysł kupić sobie papużkę.chyba padło na nimfę….
w życiu nie miałam papugi(inne ptaszki owszem) i wydawało mi się że są hałaśliwe i niekontaktowe… po tygodniu obcowania z falistymi zmieniłam zdanie…. a jak pooglądalam filmiki na yt z udziałem oswojonych nimf to padłam z wrażenia….

marcin zadowolony,obserwował sobie flirtująca parkę i bardzo mu się podobało “coś żywego w domu ” bo nigdy nie miał….
nie przejawiał alergii (choć pewnie tydzień to za mało żeby zareagował…) ale jak nie spróbuje to się nie przekonam…..

macie jakieś doświadczenie w hodowli nimfy?
ogólnie wiem ze obowiązki, sprzątanie klatki,fruwające piórka itp… Ale jak się “żyje” z nimfą pod jednym dachem??

to mnie rozbroiło :

130 odpowiedzi na pytanie: papuga nimfa…..

maduxia Dodane ponad rok temu,

ja kiedyś miałam, dwie, dziewczęciem będąc. Skrzeczały strasznie głośno
miałam je krótko, nie wiem nawet, ile te ptaszyska żyją…. moje zostały zjedzone

o wiele milej wspominam żako- gadało toto jak najęte, i dziobało też…

alice82 Dodane ponad rok temu,

hej hej
SUPERBASIEK ma nimfę
ja czekam bo mojej psiaspióły szwagra kumpel ma nawydanie nimfe z klatą bo ja też choruje na nimfę 🙂 🙂

poczytaj sobie tutaj
[Zobacz stronę]

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alice82:hej hej
SUPERBASIEK ma nimfę
ja czekam bo mojej psiaspióły szwagra kumpel ma nawydanie nimfe z klatą bo ja też choruje na nimfę 🙂 🙂

poczytaj sobie tutaj
[Zobacz stronę]

hehe,fajne ptaszki:)
ja wolałabym młodziutką,takie się szybko przyzwyczajają,chyba że już starszą oswojoną:)

wiem że żako sa extra ale cena mnie powaliła,,,,,i dużo większe są,klatka by mi pół pokoju zajęła

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Mój luby jeszcze przed ślubem miał nimfę. Na szczęście zwiała jeszcze zanim razem zamieszkaliśmy (latała wolno po domu i przestraszyła się robotnika w kombinezonie i poszła przez okno). Strasznie się rano darła i załatwiła mi wszystkie kwiatki (dałam lubemu na przechowanie na wakacje kwiatki z akademika) – bluszcze poucinała przy samej ziemi…
Ja nie lubię ptaków, ale skoro Ty już miałaś to taka nimfa da się lubić (chyba ).
Trzeba tylko uważać bo to uczuciowe jest: może na zawał z radości paść (np. jak właściciele po wakacjach wracają)

Z rad mojego: należy ptaka, którego zamierzasz kupić poobserwować przez kilka dni jeszcze w sklepie, najlepiej zacząć go oswajać jeszcze przed kupnem. Wtedy będzie wiadomo, czy taki się nadaje… Bo można trafić na papugę z traumą i wtedy to kiepsko z oswajaniem…

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:).
Trzeba tylko uważać bo to uczuciowe jest: może na zawał z radości paść (np. jak właściciele po wakacjach wracają)

.

słyszałam i czytałam że są bardzo towarzyskie i nie lubią samotności…
jak mój mąż był dzieciakiem to jego ojciec hodował kanarki/faliste/nimfy i miał woliere na pół strychu…. podobno przestali z czasem już nad tym panować i nie sposób je było zliczyć….
do teraz wspomina “swoją ” nimfę która siadała na ramieniu jak tylko wracał do domu i punktualnie o 7 imitowała budzik….

[QUOTE=kurczak ]Bo można trafić na papugę z traumą [/QUOTE]

o kurcze z tym będzie problem,wiadomo jak to w hodowli ptaki się stresują jak ktoś przychodzi i ogląda…. i jak tu poznać czy któryś nie ma traumy wg mądrych artykułów kilka tygodni musi upłynąć w domu żeby nawiązać jakiś kontakt z papugą….

ale będzie dobrze.póki co poszukujemy klatki….od tego musimy zacząć:)

superbasiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:

macie jakieś doświadczenie w hodowli nimfy?
ogólnie wiem ze obowiązki, sprzątanie klatki,fruwające piórka itp… Ale jak się “żyje” z nimfą pod jednym dachem??

a więc:
mój Antek to młoda nimfa, wykluta 07/07/2011, od pisklęcia głaskany i przytulany, straszna z niego przylepa, pieszczoch, uwielbia jak go smyrać po czubie… to nie jest moja pierwsza nimfa….

… nie jest specjalnie hałaśliwy, często wyśpiewuje “la donna mobile”, uwielbia makaron, lata sobie wolno po domku ale tylko w określonych porach, na noc wraca do klatki, pluska się w miseczce z wodą, obdziobuje skórki przy paznokciach, piór nie gubi…. jest kochany choć czasem broi i rozrabia, często mam wrażenie, że robi to specjalnie i z pełną premedytacją…

…. jakby ktoś miał jakieś pytania to chętnie odpowiem….

Pozdrówki 🙂

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:

…. jakby ktoś miał jakieś pytania to chętnie odpowiem….

Pozdrówki 🙂

dziękuje za cenne info:)

tez planuje nabyć młodego ptaka żeby go oswajać:) wiem że to pracochłonne ale ile w tym przyjemności:)

szukam akurat klatki,teść poleca prostokątna,żadne “pagody”,”rotundy” ani “daszki” ponoc w tych zwykłych prostokątnych papuga czuje się najlepiej.wielkość tez ma znaczenia-planuje wolno fruwający egzemplarz ale wiadomo -na czas naszej nieobecności lepiej żeby była w klatce.masz jakieś zdanie na ten temat?

czy nimfa szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem? wiadomo że nie od razu będzie siadała na ręce,czy powinno się mimo wszystko dotykać wbrew jej woli czy poczekać aż sama zechce się zbliżyć? tu czytałam w necie sprzeczne opinie:)

chcemy kupić od hodowcy, nie z żadnego marketowego zoologicznego,raz że taniej a dwa chyba pewniej….tak sądzę

superbasiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:dziękuje za cenne info:)

tez planuje nabyć młodego ptaka żeby go oswajać:) wiem że to pracochłonne ale ile w tym przyjemności:)

szukam akurat klatki,teść poleca prostokątna,żadne “pagody”,”rotundy” ani “daszki” ponoc w tych zwykłych prostokątnych papuga czuje się najlepiej.wielkość tez ma znaczenia-planuje wolno fruwający egzemplarz ale wiadomo -na czas naszej nieobecności lepiej żeby była w klatce.masz jakieś zdanie na ten temat?

czy nimfa szybko nawiązuje kontakt z człowiekiem? wiadomo że nie od razu będzie siadała na ręce,czy powinno się mimo wszystko dotykać wbrew jej woli czy poczekać aż sama zechce się zbliżyć? tu czytałam w necie sprzeczne opinie:)

chcemy kupić od hodowcy, nie z żadnego marketowego zoologicznego,raz że taniej a dwa chyba pewniej….tak sądzę

miałam już egzemplarz dziki (Dżyli) nie wiem skąd, może nawet z przemytu, to było dość dawno, dużo minęło za nim zaczęła jeść z ręki, siadać na dłoń ale nigdy nie dała się pogłaskać, nie przytulała się, potrafiła z premedytacją ( w zasadzie chyba dla obrony, była bardzo nieufna) dziobnąć do krwi i bardzo boleśnie, w końcu była dzika… przy niej zaczynałam oswajanie od podawania na otwartej dłoni różnych smakołyków…

gdzieś między Dżyli a Frizą miałam małe stadko wrzaskliwych papużek falistych, wszystkie jadły mi z ręki, zawsze siadały w tej samej kolejności 🙂 hierarchia była zachowana

miałam egzemplarz z dużej hodowli, powiedzmy półdziki (Friza) szybko jadła z ręki, przesiadywała na plecach na głowie, ramionach, nie dziobała jakoś specjalnie choć potrafiła mocno wbić dziób, była dość ufna, ale nie pozwalała się głaskać, można ją było bez obaw trzymać na dłoni 🙂

… no i Antek, cudowne pisklę wychowane na rękach, przytulaśny, ufny jak niemowlę, nie musiałam się nawet starać żeby mi zaufał, 29 października staliśmy się jego rodziną i od tego czasu ufa nam bezgranicznie, daje się czochrać, wszędzie lata, nie dziobie, bo nawet tego nie umie, nie wie że może 🙂 lekko łapie dziobem jak mu się coś nie podoba :)… żadne moje zwierzę poza psem nigdy nie było aż tak oswojone 🙂

… papugi nie powinny mieć okrągłej klatki, ja jestem zwolenniczką drewnianych żerdek, klatka powinna być duża i dobrze wyposażona ( karmidełko, poidełko), dieta nimfy to nie tylko ziarenka, to też gotowane jajka, makaron, warzywa i owoce ( antek lubi płatki śniadaniowe 🙂 )….

…. i w ogóle uważam, że lepiej mieć jedną (wtedy domownicy stają się jej stadem i jest większa szansa na zżycie się i oswojenie) chyba, że chce się hodować na sprzedaż…

jak ktoś chce coś jeszcze wiedzieć to piszcie 🙂

Pozdrówki 🙂

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:do teraz wspomina “swoją ” nimfę która siadała na ramieniu jak tylko wracał do domu i punktualnie o 7 imitowała budzik….

Elvis (a jakże ;)) mojego męża zaczynał się rzucać po domu jakieś 5 minut przed tym jak P. wracał – niezależnie od pory dnia. Nikt nie wie, jak on to wyczuwał
W sumie jak tak pomyślę, to fajne było ptaszysko: przychodził się kapać jak ktoś mył naczynia, podkradał ziemniaki z żuru (z talerza: podlatywał, łapał ziemniaka i zwiewał. Jak się oparzył to się obrażał ;)), jak graliśmy w karty to podlatywał i kradł… Gwizdał “Love me Tender” w zwolnionym tempie…
Na ramię przylatywał, ale tylko do P. i do teścia. Kobietami gardził ;). Jak kiedyś wleciał za szafę, to żeby go wyciągnąć obwiązali mopa koszulą P. i wtedy na nią usiadł. Nie dziobał, jak kogoś nie lubił (np. mnie i z wzajemnością) to na niego syczał.

Ale i tak jak bladym świtem zaczynał koncert miałam ochotę rosół z niego zrobić ;). Klatki się nie dało przykryć, bo w klatce nie siedział. No i te qpy na wszystkich meblach…

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Elvis

super imię:)

[QUOTE= kurczak] No i te qpy na wszystkich meblach…[/QUOTE]

miałam w swoim życiu kilka razy ptaszki (zięby australijskie,mewki japońskie,szczygła,kanarka) i wszystkie były “latające “…owszem qpy się zdarzały ale nie jakoś strasznie….każde z ptactwa miało jakieś swoje miejsce ulubione gdzie siadało i wtedy wystarczała gazeta…. kanarek (Hopsi) upatrzył sobie półkę gdzie stała nasza fotografia i zawsze tam siadał stukając dziobkiem w ramkę, zięby kochały drzwi i tam tez siedziały -za drzwiami gazeta i po problemie…

🙂

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:.każde z ptactwa miało jakieś swoje miejsce ulubione gdzie siadało i wtedy wystarczała gazeta…. 🙂

Teoretycznie Elvis też miał “ulubione” miejsca – z tym, że to było wszystko wyższe niż 2 metry.
Praktycznie obfajdane były wszystkie drzwi, biblioteka (teściowa ma taka wielką na całą ścianę), wszystkie wyższe kredensy… Praktycznie cały dom był w gazetach.

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Teoretycznie Elvis też miał “ulubione” miejsca – z tym, że to było wszystko wyższe niż 2 metry.
Praktycznie obfajdane były wszystkie drzwi, biblioteka (teściowa ma taka wielką na całą ścianę), wszystkie wyższe kredensy… Praktycznie cały dom był w gazetach.

ło kurde to faktycznie hardcor…chyba że miał taką przemianę materii
u nas papuga mieszkałaby w jednym pokoju(naszym dużym-tam toczy się całe nasze życie i nie byłaby samotna nigdy ),tam miałaby klatkę i do dyspozycji przestrzeń na fruwanie. nie wiem jak nimfy ale moje byłe ptactwo nie opuszczało “swojego “pokoju mimo zawsze otwartych drzwi.u teściów 2 faliste tez mają swoje miejsce w jednym pokoju i nie opuszczają go,czasami przefruną przez przedpokój do kuchni ale zaraz wracają na swój teren…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:. nie wiem jak nimfy ale moje byłe ptactwo nie opuszczało “swojego “pokoju mimo zawsze otwartych drzwi.

Elvis latał po całym, dwupoziomowym domu.
Zresztą dlatego zginął: normalnie nie wylatywał za okna (jedynie siadał na parapecie i sobie świat oglądał), ale wleciał do łazienki w której wymieniali okno – ziała dziura. Wtedy wszedł robotnik w jaskrawym kombinezonie i ptak tak się przestraszył, że wyfrunął. Akurat P. nie było w domu i nikt nie umiał go przywołać z powrotem :(.
Ale pewnie da się nauczyć, żeby w jednym pomieszczeniu siedział.

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Zresztą dlatego zginął

oj biedaczek….:(
jak byłam mała to na naszym balkonie w bloku siedziała kiedyś pół dnia piękna wielka papuga, jaskrawo-zielona…. pewnie komuś zwiała… nie dało się jej jednak zwabić do mieszkania….poszła w świat i pewnie inne ptaki ja załatwiły…:(

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

…. Nabyłam klatkę…. następnym zakupem będzie papuga

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

no i jest….. Pan Baltazar (chyba pan,to się za jakis czas okaże:))


sorry za jakość fotek ale nie chcę ptaszyny stresować zanadto… bo jeszcze nieśmiały i osowiały…

telimena Dodane ponad rok temu,

Witamy Pana Baltazara 🙂 I czekamy na relacje z postępów w nauce 🙂

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:Witamy Pana Baltazara 🙂 I czekamy na relacje z postępów w nauce 🙂

hehe, na razie czekamy aż się zadomowi bo jest strasznie spanikowany…. Nie potrafi się w klatce rozeznać, zjada własne qpy i dzis pierwszy raz wzniósł się z dna klatki na żerdkę:) dźwięków nie wydaje,jedynie jak usłyszy inne papugi (puszczałam mu filmiki na yt) to popiskuje…
myślę że kilka dni taki będzie i zaczynamy loty po pokoju:)

telimena Dodane ponad rok temu,

To dla niego pewnie szok taka przeprowadzka – za szybkie zadomowienie się Pana Baltazara 🙂

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Ładny pan B jest

Znasz odpowiedź na pytanie: papuga nimfa…..

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
zwolnienie lekarskie
na chwilę proszę zostawić plisssssss pracownik był w piątek u lekarza, lekarz dał zwolnienie od soboty ponieważ pani stwierdziła, że jeszcze dzisiaj idzie do pracy czy lekarz może dać zwolnienie od soboty?
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Autoagresja u 16 - miesięcznego dziecka
Od jakiegoś czasu zauważyłam że mój synek, bije się. Uderza się rączką w buzie. Nie robi tego mocno ale i tak jego zachowanie trochę minie niepokoi. Przeważnie zachowuje się tak
Czytaj dalej