Parkinson

Właśnie u bliskiej mi osoby zdiagnozowano tą chorobę
Poczytałam,ale może któraś z was ma kogoś w rodzinie, znajomego chorego na parkinsona????i mogłaby udzielić praktycznych rad,wskazówek
Z góry dziękuje.

13 odpowiedzi na pytanie: Parkinson

  1. mój tata ma od jakiś 12 lat

    leczy sie to jako tako – tzn objawowo, z różnym skutkiem
    zalezy ile tan ktoś ma lat
    u taty postępuje stosunkowo wolno ale tata miał 43 lata jak zachorował

    nie ma praktycznych rad
    duuuuuuuuuużo cierpliwości i jak najwięcej zajęć coby si ruszał

    • narazie nie mam czasu ale pytaj odpowiem w miare możliwości

      w wiekszych ośrodkach sa specjaliści od takich chorób- choć leków jakiś rewelacyjnych nie ma a z wszczepieniem implantu każą się wstrzymywać maksymalnie bo to właściwie tylko na chwilę pomaga

      można się zapisać na taki unijny projekt – jakieś leki testują – tacie średnio pomagały ale to u każdego inaczej

      tacy ludzie się izolują od innych – wstydzą się i na to nie ma rady można to jedynie zrozumieć

      • Dzięki
        Tą osobą jest moja teściowa lat 64 w tym roku.
        Nadal pracującą oby jak najdłużej
        Widzę,że jest zdruzgotana tą diagnozą-a nawet powiem więcej nie przyjmuje jej do wiadomości.
        Początkowo myśleliśmy,że to depresja,później dołączyły się drżenia kończyn zwłaszcza rąk
        Mieszkamy w pipidówce więc dostęp do lekarzy ograniczony.

        • a kto wam zdiagnozował tego parkinsona?

          po pierwsze naurolog, do którego będziecie mieli dostęp tak częściej – tak bliżej

          ale gdybyście znaleźli w pobliżu lepszego specjalistę to zawsze coś no i to nie jest tak, ze się jeździ co tydzień- raz na dwa, trzy miesiące, gdybyscie dali radę wcisnąć się na ten unijny program, zwracają koszty dojazdów i kierują na masę badań

          apropo depresji – stany lękowe bardzo silne nawet, mam nadzieję, że dostaliście jakieś leki na te sprawy

          • Oczywiście że neurolog-pobyt na oddziale neurologicznym, zrobiono jej kompleksowe badania włącznie z tomografem głowy i wyszła z diagnozą.
            W środę ma wizytę u neurologa.
            Ona się nie zgadza z diagnozą na wypisie bo to na pewno od zwyrodnienia kręgosłupa ma drżenia itp
            Leki na stany lękowe dostała nie wykupiła wariatki nikt z niej robił nie będzie

            • te lęki i depresje (mysli samobójcze) są gorsze chyba niż to drżenie
              z czasem jak drżenie zacznie się pogłębiać (a to może miec różne tempo) i przestanie sobie radzić z tym czy tamtym robi sie tragedia – ta choroba nie upośledza człowiek jako tako, jest się w pełni świadomym, widzi się siebie w lustrze, widzi się rozlaną kawę czy spojrzenia innych – strasznie trudny czas

              nie powiem ci jak postępować bo sama nie wiem
              tata z jednej strony zamknął się w domu przed spojrzeniami innych, z drugiej strony czeka żeby ktoś do niego przyszedł, pogadał, odwiedził a co najgorsze wiele rzeczy niekoniecznie pozytywnych ze swojego otoczenia tłumaczy sobie swoją chorobą np ktoś przestał go odwiedzać (znaczy ich bo z mamą mieszka) bo coś tam tata od razu widzi to tak, że nie przyjeżdża bo się go brzydzi

              • Tak myślałam,że te lęki i depresja są gorsze niż reszta.
                A u nas problem poważniejszy bo teściowa mieszka sama.

                • o wizycie u psychiatry tez nie ma mowy?????????????????

                  macie już jakieś leki?

                  dopóki będziecie widzieć, że jest ok niech mieszka sama ale na dłuższą metę może być trudno – taki człowiek potrzebuje dozoru i pomocy tak na codzień

                  • Tak ma madopar
                    Niestety reszty leków nie wykupiła recepty wyrzuciła
                    Nawet nie chciała mi powiedzieć co ma na wypisie.
                    Psychiatra mowy nie ma,przecież na siłę jej nie zawleczemy.
                    Nazwę leku znam tylko dlatego,że zajrzałam do apteczki,ao recepty znalazłam podarte w drobny mak w koszu na pytanie dlaczego usłyszałam
                    -nikt ze mnie głupka robił nie będzie
                    i jestem w kropce

                    • na madopar to tak iście na parkinsona ale jest jeszcze masa leków ułatwiających życie przy tej chorobie

                      tak wogóle u taty jest tak, że jak się zdenerwuje to go bardziej trzęsie (skok ciśnienia) a jak jest spokojniejszy to jest o niebo lepiej – teraz sam się dopomina tych innych leków bo się po nich dużo lepiej czuje

                      no duuuuża ta wasza kropa może ktoś powinien z teściową pogadać, że to nie jest choroba psychiczna jedynie stany lekowe i depresje jaj towarzyszą ale dają się farmakologicznie ugłaskać
                      jedynie co mi przychodzi do głowy, to, to, że nikt chory na parkinsona nie powinien mieszkać sam, ktoś musi mieć na niego oko ale na to pewnie też teściowa nie pójdzie

                      • Też zauważyłam,że jak się zdenerwuje to ręka jej mocniej lata.
                        Poczekamy dośrody i zobaczymy co powie lekarz o ile powie.
                        Na propozycję pojadę z Tobą zostałam ofuknieta

                        • nie obraź się ale może ciebie jako synowej się krępuje – nie ma kogos bliższego, nie wiem siostry, syna, córki

                          ktoś powinien pójść z nią a później nawet sam porozmawiać z lekarzem, tak, żeby teściowa nie słyszała

                          inaczej będzie trudno skoro ona będzie rwała recepty i przekazywała jedynie to co jej będzie pasowało

                          • Absolutnie się nie obrażę,każda rada jest cenna.
                            Nie ma córki ma synów.
                            Jeden mieszka z nią w jednym domu ale zero zainteresowania.
                            Mój mąż pracuje w delegacjach więc go nie ma.
                            Zostaję ja,ale podpowiedziałaś mi porozmawiam z jej bratową z którą ma dobry kontakt,może ona da radę ją przekonać.

                            Znasz odpowiedź na pytanie: Parkinson

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general