PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

Hej dziewczyny, ja też zaczynma powoli myśleć” realnie” oporodzie. szczególnie, że znajome wokół zaczynają rodzić…
Powiem wam,że się zaczynam bać, chociażpoprzedni poród poszedł szybko,bo 3,25:) Zastanawiam się nad znieczuleniem zewnątrzoponowym, ale samanie wiem?Ciągle mam jakieś wizje, żeodejda mi wody w sklepie albo coś. I też jestem niezdarna-Alya.. Czuje sie jak słonik i z tej drugiej strony już bym chciała,żeby Mały się urodził…

Pozdrawiam,
Ania, Nati (15.04.02) iOlivier 36tc

Anulka56

Strona 6 odpowiedzi na pytanie: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

  1. 25.10.2007r.- mój Oliwier przyszedł na świat:))

    W końcu forum zadziałało i mogę się wam pochwalić
    Dnia 25.10.2007r. o godz. 1:20 urodził się mój kochany synek- Oliwier Poród sn w 39 tg, maluszek ważył 3570g i 53dł. punktów dostał 9 bo wymęczyłam go przy parciu, tak w skrócie wam opisze co i jak:
    24.10 o 15:00 odeszły mi wody, nie całkiem wszystkie na raz tylko stopniowo sie sączyły. Pojechalismy do szpitala. Ale byłam przejęta w domu płakac mi sie chciało, jeszcze w aucie byłam troche zdenerwowana, ale jak dojechalismy to juz wszystko było ok. Na izbie przyjęć wszystko szybko poszło, przewiezli mnie na porodówke. Żadnych skurczy jeszcze nie było. Położne spisały wszystkie dane. Koło 17 pojawiły się pierwsze skucze. Skurcze przybierały na mocy ale rozwarcie tak jak na ostatniej wizycie u gina 2,5 i długo, długo nic, po czasie doszło do 3. Jak mi powiedziała położna że tylko 3cm to myslałam że sie załamie, tyle czasu mineło a tu tylko 3cm. I znów po długim, długim czasie doszło do 5cm i staneło. Jak staneło tak się niechciało nic ruszyć. Cały czas chodziłam,a na skurcze kucałam przy łóżku. Skurcze juz były takie mocne że na wymioty mnie zbierało. A rozwarcie stało. Połozna dała mi piłkę, a moje słońce masowało krzyż. Naprawde bardzo mi pomógł. Ja czułam juz mocne skurcze a na ktg dochodziły do 50% szlag mnie trafiał, najwyżej dochodziły do 80%. Podali mi oksytocyne, ale ta jakos dziwnie na mnie podziałała. Może dali odrazu zniedczulenie i dlatego, juz sama niewiem.(W książeczce nie mam wpisanych żadnych leków, żadnego znieczulenia )Co prawda rozwarcie w końcu doszło do 10, ale skurcze tak osłabły że były takie jak na początku. Przed oksytocyną były silnie przezemnie odczuwane a na ktg słabo wykazywało, a po oksytocynie na odwrót. Skurcze słabe a na ktg silne Jak miałam przeć to nieczułam kiedy silny skurcz idzie, a poozne sie niecierpliwiły. Co nieczujesz skurczy? Jakaś odporna na ból? Ale wkońcu udało się, ale 3 razy podchodziłam do parcia. Przez to jak mały się urodził powiedziały że wymęczony. Dlatego dostał 9 punktów wg Apgar za zabarwienie skóry. Na szczęście maluszek zdrowy. I tak miałam na 24.10 termin z ostatniego USG co prawda pospieszyłam troche maluszka, bo zaczełam sprzatać i chyba to przyspieszyło wszystko.

    Bardzo się ucieszyłam jak dotarłam do szpitala bo mój lekarz prowadzący akurat miał dyżur i był przy porodzie. Jak zobaczyłam że przyszedł do porodu to odrazu mnie to podbudowało.

    W szpitalu w 2 dobie mały zaczął żółknąć i musiał być w 1/2 naświtlany. Ale żółtaczka zeszła i w 3dobie moglismy wyjść do domku Po powrocie do domu w 2dniu znowu ja miałam problem, wysoka gorączka 40stopni na szczęście miałam umówiona wizyte u gina i się okazało że jeszcze skrzepy w macicy są oczyścił, przepisał antybiotyk i powiedział że jak temperatura do nastepnego dnia do godz 9-10 niespadnie to do szpitala. Smutno mi sie zrobiło bo jak bym mogła mojego maluszka zostawć w domu, ale jakby trzeba było to bym poszła do szpitala. Na szczęście temp. spadła.

    Dziś Oliwierek skończył 2 tygodnie Zmienia się z dnia na dzień. A ja zakochana jestem w synku do szaleństwa.

    Jak mi się uda to wkleje zdjęcia, ale ja mam z tym zawsze problem to niewiem czy napewno.

    Kama i mały chłopczyk – październik

    • Re: Wizyta

      Hej Anulka i co u ciebie? Maluszek wyszedł w końcu na świat? Już dzisiaj 8.11 a mały siedzi w brzuszku.

      My daliśmy na imię tak jak wy wybraliście Oliwier, tylko przez W nie V, w końcu po długich poszukiwaniach zdecydowalismy że zamiast Kacpra czy Patryka bedzie Oliwier. Bo problem troche mielismy.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki, za szybki poród, oby Olivierek wkońu chciał się wydostać na świat.

      Kama i mały chłopczyk – październik

      • Daga_j23 urodziła 🙂

        widzę że jej tu jeszcze nie było więc pozwolę sobie przekazać te super wieści – Olaf przyszedł na świat 29 października

        pozdrawiam 🙂

        • Zdjęcia Oliwierka

          2 dni przed porodem

          1 dzień w szpitalu


          w domku

          po wieczornym karmieniu

          Kama i mały chłopczyk – październik

          • Re: Zdjęcia Oliwierka

            Gratuluję jeszcze raz! Może dziś jeszcze zaktualizuję tabelkę, albo w najbliższym czasie, bo muszę się wykapać, a Olafek śpi, ale wiadomo, obudzi się jeszcze nie raz na karmienie 🙂
            I przygotuję też nasze zdjęcia do pokazania.
            Natomiast Oliwierek taki spokojny w wyglądzie, ciemne woski ma, no fajniutki 🙂

            Dagmara i synek w październiku

            • Re: Daga_j23 urodziła 🙂

              Tak, dzięki Kata, fajnie, że forum działa!
              Opiszę przyjście na świat Olafa wraz z pokazaniem jego zdjęć, ale muszę je przygotować, uaktualnić tabelkę, więc niedługo…
              W każdym razie zdrowy chłopak, urodzony 9 dni po terminie 🙂

              Dagmara i synek w październiku

              • Ostałam się ino tylko ja:(

                Hej Dziewczęta, no tak, płakać mi sie chce, bo żeście wszystkie porodziły,tulicie już swoje dzieciaczki a ja? Jaksłoń,chodze, chodze i nic!!! Wponiedziałek byłam w szpitalu, a oni przebadali mnie i maluszka istwierdzili, że wszystko ok, mam przyjsc jutro na kotrole:( Jutro kończe 42 tydzień ciąży. Mam nadzieje,że mnie zostawią już i się za mnie wezmą! Rozwarciemiałam na 1palec,a skurcze? są słabe,ale zanikają. Męczę sie niemiłosiernie, bo opuchły mi strasznie stopy (śmieje się, że mam jak moja babcia:), dostałam wysypki na brzuchu i nogach, sprawdzałam w necie to sie nazywa: osutka ciężarnych, niestety nic mi na nia nie pomaga,swedzi jak cholera, ale stram sie nie drapać. Swiruje jużpowoli. Dam wam znac, jak coś sie wykluje, napewno:) Bądźcie dobre myśli Kochane, żeby wszystko szybko i sprawnie poszło:)
                Pozdrawiam Was i Wasze prześliczne Maleństwa (Kamiś, super facet!)
                Ania, Nati i Olivier 42tc

                Anulka56

                • Re: Daga_j23 urodziła 🙂

                  Wielkie gratulacje Daga, niech maluch rośnie zdrowo!

                  Pozdrawiam mocno i przesyłam buziaki dla Olafka od Majeczki

                  • Re: Zdjęcia Oliwierka

                    Gratulacje Kamiś !!!

                    Sliczny maluch, przystojniak z niego będzie na pewno.
                    Niech rosnie bezproblemowo i duzo słoneczka w te jesienne dni Wam życze.
                    Pozdrowionka K i M.

                    • Re: Ostałam się ino tylko ja:(

                      Anulka, też sie doczekasz i to juz tuż tuż….

                      Trzymam mocno kciuki za Ciebie i za maluszka!! Powodzenia Wam życzę:)
                      K i M.

                      • Jak pojawił się Olaf + zdjęcia

                        Oto mój kochany Synuś Olaf. Przyszedł na świat 29 października w poniedziałek, gdy i tak byłam umówiona, że idę już do szpitala – 9 dni po terminie! A tymczasem nocą przed poniedziałkiem zaczęłam odczuwać skurcze co 10 minut. Rano mąż odprowadził Emilkę do przedszkola, bo ja już miałam skurcze co 5 minut. Przygotowałam się i pojechaliśmy do szpitala po 9. Tam miałam już skurcze co 2-3 minuty, przystawałam idąc do szpitala. Ale zanim mnie przyjęli (pytania, badania, nst) to była 10, ale skurcze były już regularne, rozwarcie na 3cm i poszłam na porodówkę rodzinną. Poród postępował bardzo dobrze, o 11 było już 5cm rozwarcia, i położna “pomogła mi” masażem szyjki mówiąc po tych paru minutach “już jest więcej”. Tuż przed południem poczułam nieco inaczej i zbadała mnie, okazało się, że to już 9cm. No i pozwoliła mi już przeć, bo zanim łóżku przygotowali czy co to pewnie było te 10cm. Urodziłam synka przy 3 skurczu! Bardzo się postarałam, choć było ciężko, ale gdy “wyskoczył” poczułam takie szczęście i ulgę. Położyli mi go na brzuchu (na jakimś ręczniczku), mąż przeciął pępowinę. To była godzina 12:15. Olaf ważył 3100g, mierzy 50cm, dostał 10pkt. Odpoczywałam potem jak to zwykle 2 godziny, a na sali poporodowej dostałam Olafka po kolejnych 2 godzinach jakoś. Przystawiłam go do piersi, ładnie ssie. OD razu zauważyłam jaki jest podobny do Emilki, jako noworodka, tak samo ułożone opuchnięcia (poza krzywym noskiem – który miała po urodzeniu Emi), te same grymasy, podobne włoski, okrągła główka – no śliczny mój synek 🙂 Bardzo go pokochałam od razu. W szpitalu byłam do czwartku (1 listopada), a Emilka odwiedziła nas w szpitalu w środę. Ale na nią czekałam! Usłyszałam ją już w korytarzu, przytuliłam, a ona taka ucieszona. Dałam jej drobiazg, ale od razu kazała go schować do plecaka, a sama była zainteresowana dzidziusiem. Patrzyła na niego z uśmiechem i mówi “jaki fajny, spójrz jaki ma mały nosek”. A nagle mówi do mnie “Mamo chcę Ci coś powiedzieć: Mamo mamo coś Ci dam, tylto jedno sejce mam a w tym sejcu jóży ttat (kwiat), Mamo mamo żyj sto lat!” – ale się wzruszyłam i łzy mi poleciały. Moja duża dziewczynka! Wtedy pierwszy raz poczułam – mam dwójkę dzieci. Objęłam ich razem, niesamowite uczucie. A w czwartek Emilka z mężem po nas przyjechali, Emi równie entuzjastyczna, pojechaliśmy do domu. Olaf jest taki spokojniutki, włożony do fotelika samochodowego od szpitala do domu nie pisnął nawet, spał sobie. W ogóle ma takie fazy 2 godzinnego snu co jest dla mnie nowością, bo Emilka jako noworodek tyle nie przesypiała. Ona ciągle chciała być przy cycu, a Olaf najje się i sam puszcza brodawkę. Można go odbić, odłożyć. I zależnie czy się najadł porządnie budzi się szybciej lub później, ale rzadko płacze, raczej postęka, posapie, pomruczy i człowiek wie, że coś mu trzeba, a jak jest ok to śpi. No jak mówię – “zamówiłam” sobie takie grzeczne dziecko i mogę sporo w domu porobić, mogę odpocząć gdy Emi jest w przedszkolu – no fajne to podwójne macierzyństwo 🙂 Problem był (ale się zmniejsza) z Emilką, bo zaczęła płakać przy odprowadzaniu do przedszkola, ten tydzień tak, ale już ostatnie dwa dni nie płacze, tylko “trochę nie chce iść”, ale przyzwyczaja się chyba do nowej sytuacji. Jak mogę to ją odprowadzam (ktoś zostaje przy Olafku), a zabiera ją z przedszkola raz ciocia (której córka jest też w Emi grupie), a teraz moja Mama. Od połowy listopada “zostanę sama”, mąż pracuje, a ja jakoś zorganizuję to odprowadzanie Emilki do przedszkola. Teraz werandujemy Olafa przy balkonie i zastanawiam się kiedy iść z nim na pierwszy spacer, bo pogoda taka okropna, pada, wilgotno i zimno..
                        No to pora bym pokazała tego mojego facecika, prawda? Kiedyś zamieszczę porównawcze zdjęcia Emilki dzidziusia i zobaczycie ich podobieństwo, a tak to na razie kilka zdjęć z pierwszych dni Olafa:

                        Tu ziewa:





                        Dagmara i synek w październiku

                        • SYNEK ANULKI 56 JUZ JEST !!!

                          Wczoraj o godzinie 12.40 przyszedł na swiat synek Anulki 56. Oliwier Aleksander ważył 4510 g i mierzył 59 cm.
                          Mama i maleństwo czują sie dobrze.

                          Alina i Klaudia 23.02.1999

                          Edited by Alina78 on 2007/11/10 16:02.

                          • Re: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                            oo gratulacje 🙂 o boze taki duzy dzieciak z pazdziernikowe j:) i waga tez duza ale nie zle 🙂
                            a gdzie jeszcze reszta??

                            Edited by Nikusia21 on 2007/11/10 09:41.

                            • Re: Jak pojawił się Olaf + zdjęcia

                              Ogromne gratulacje !!!!!!!!!!
                              Olafek jest słodkim bobaskiem :-))) poród także miałaś znośny, wnioskuję z opisu ma się rozumieć.
                              Życzymy Wam dużo zdrówka i radości!

                              Marta i Patryczek (29.09.2007)

                              • Re: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                                No właśnie, gratulujemy Anulce, czekamy na jej powrót, a szkoda, że inne dziewczyny dopisane do listy nie pokazują się i nie informują, przecież na pewno już urodziły! Za jakiś czas stworzymy nową listę na “chcę nawiązać kontakt z innymi mamami”, co? Jeśli wpiszę tam tylko dziewczyny, które poinformowały o porodzie to będzie nas mała garstka…

                                Dagmara i

                                • Re: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                                  daga czemu nie?? chce nawiazac z mamusiami, ale najlepiej zeby bylo napisane Pazdziernik 2007 jakas tak i tam bedziemy kontaktowac i zdjecie pokazac nasze dzidziusiowie 🙂 co wy na to????

                                  • Re: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                                    Hej mysle ze to niezly pomysl trzeba sie przeniesc! A ja mam taki problem ze maly ma bezdechy jak placze 🙁 cos slyszalyscie o tym? Buziaczki

                                    Pozdrawiam

                                    Ania i Wiktorek

                                    • Re: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                                      Hej
                                      Słyszałam ( i wypróbowałam), że najlepszą metodą, przy bezdechu u dziecka podczas płaczu, jest silne dmuchnięcie dziecku w twarz. Patryk mi się tak zapowietrzał podczas kolek i zawsze działało! Tylko nie stosuj przy lekkim wstrzymaniu oddechu, bo wówczas wystraszysz maluszka.
                                      Pozdrawiam!

                                      Marta i Patryczek (29.09.2007)

                                      • Re: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                                        Dzięki! Mały zaczyna łapać bezdechy jak jest głodny> A jak tam Patryczek już mu kolka przesza. Ja mialam proble ze maly byl pobudzony bardzo i placzliwy to na dwa dni odstawilam go od piersi i dawalam nan 1 w sloiczku ( to jest gotowe mleczko tylko podgrzac ) i zobaczylam czy to przypadkiem nie moj pokarm, teraz wiem ze to byl moj pokarm a nie kolka ( a nic takiego nie jadlam co moglo mu zaszkodzic )

                                        Pozdrawiam

                                        Ania i Wiktorek

                                        • Re: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                                          No i co zrobiłaś, odjęłaś sobie coś z diety, wróciłaś do karmienia piersią?

                                          Dagmara i

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: PAŹDZIERNIK 2007 – RODZIMY!!!

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general