PCO

Staram się rok lekarz stwierdził pco moim jedynym objawem są długie cykle.zdjagnozował to po usg dopochwowym i pomimo że wiedział że staram się zajść w ciąże nie zlecił innych badań kazał przyjść po wakacjach jeśli dalej nie będę w ciąży no i nie jestem.zaraz po @ wybieram się innego lekarza.proszę,podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami.jakie badania na początek?czy tabletki na wywołanie na owulacje coś dają?i jak to wszystko wygląda.Ale to nie jedyny powód dla którego założyłam ten wątek.PCO-wiczki WSPIERAJMY SIĘ!!!!!

352 odpowiedzi na pytanie: PCO

kinga84 Dodane ponad rok temu,

Hej!Też mam pco!Napoczątek zbadaj hormony
TSH, LH, FSH, Testosteron, estradiol, prolaktynę na początku cyklu w 3 dc. I znajdź pożądnego lekarza!Pozdrawiam!! Wiem że pco nie ułatwia zajścia ale jest sporo dziewczyn które mimo tego paskudztwa zachodzą!!!Mi narazie się nie udaje ale mam nadzieję że niedługo ….trzymam kciuki!

amberlight Dodane ponad rok temu,

Też mam PCO. Miałam od 15 r.ż. Dokładne zdiagnozowane jak miałam 19 lat. Od tego czasu jestem pod opieką profesora endo-gin.
Leczyłam się głównie Dianą 35. Po kilkuletnim takim leczeniu, kiedy jajniki wielkością zaczęły przypominać jajniki kobiety, a nie słonia przeszłam na zwykłą antykoncepcję.

Zaszłam w ciążę bez wspomagania farmakologicznego, w 3 cyklu po odstawieniu antyków!!

Powodzenia!!

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kinga84:Hej!Też mam pco!Napoczątek zbadaj hormony
TSH, LH, FSH, Testosteron, estradiol, prolaktynę na początku cyklu w 3 dc. I znajdź pożądnego lekarza!Pozdrawiam!! Wiem że pco nie ułatwia zajścia ale jest sporo dziewczyn które mimo tego paskudztwa zachodzą!!!Mi narazie się nie udaje ale mam nadzieję że niedługo ….trzymam kciuki!

Dzieki!a długo się staracie?

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ambicja:Też mam PCO. Miałam od 15 r.ż. Dokładne zdiagnozowane jak miałam 19 lat. Od tego czasu jestem pod opieką profesora endo-gin.
Leczyłam się głównie Dianą 35. Po kilkuletnim takim leczeniu, kiedy jajniki wielkością zaczęły przypominać jajniki kobiety, a nie słonia przeszłam na zwykłą antykoncepcję.

Zaszłam w ciążę bez wspomagania farmakologicznego, w 3 cyklu po odstawieniu antyków!!

Powodzenia!!

To gatuluję!:Hura!:Ja właśniej jak miałam 19 lat poszłam pierwszy raz do lekarza bo miałam okres co 3 mc on pow tylko tyle że jak urodzę dziecko to się wynormuje i tak to zostawiłam uwieżyłam pierwszemu lepszemu na słowo i proszę,teraz są efekty.

kinga84 Dodane ponad rok temu,

Hej staramy się ponad 2 lata!Miałam jedną inseminację do drugiej nie doszło bo nie mogliśmy dojechać z mężem!Teraz zmieniłam lekarza i mam go prawie w miejscu zamieszkania!Nie jest specjalistką w leczeniu niepłodności ale staraz się i teraz w następnym cyklu będę miął stymulację clo!!!Pozdrawiam i trzymam za NAS wszystkie pco-wiczki!!!

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kinga84:Hej staramy się ponad 2 lata!Miałam jedną inseminację do drugiej nie doszło bo nie mogliśmy dojechać z mężem!Teraz zmieniłam lekarza i mam go prawie w miejscu zamieszkania!Nie jest specjalistką w leczeniu niepłodności ale staraz się i teraz w następnym cyklu będę miął stymulację clo!!!Pozdrawiam i trzymam za NAS wszystkie pco-wiczki!!!

Uda nam się!inseminacja?a brałaś coś na wywołanie owulacji i nic z tego nie wyszło?znalazłam wczorej innego lekarza,jest jeszcze na urolpie i kazała zadzwonić w niedzielę żeby się umówić na przyszły tydzień.teraz w niej moja nadzieja z gadki wydawała się naprawdę konkretna odrazu spytała o co chodzi i jakie miałam robione badania.

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Hej Kochane!!
Ja także mam PCOS – pomimo, że mam 30 lat zdiagnozowany nie dawno, w związku z ignorancją lekarza w przychodni, u którego „kontrolowałam” się ponad 10 lat!!
Przez 10 lat brałam antykoncepcję (Mercilon) i przez cały czas słyszałam, ze nie musze robić żadnych przerw, wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Gdy samowolnie robiłam sobie przerwy zawe miałam problemy z miesiączką, która musiała być wywoływana. Lekarz nigdy nie zaproponował mi żadnych badań. Z mężem staramy się o dzidziusia od października i pomimo, że w związku z długimi cyklami byłam u paru lekarzy dopiero 3-ci z kolei zasugerował PCO. Zrobiłam badania hormonalne i rzeczywiście mam podwyższony testosteron (119 ng/dl), zaburzony stosunek LH (12,40) do FSH (6,6) – co z pęcherzykami w jajnikach świadczy o wzorcowym PCOS.. Na szczęscie pęcherzyków nie ma strasznie dużo, a jajniki są małe. Swoje już się wyryczałam i załamałam, ale jestem dobrej mysli w szczególności, że mam wysoką rezerwę pęcherzyków i koniec końców jest z czego stymulowac (mam nadzieję…). Dzisiaj byłam w poradni gin-endy (cudem tam się dostałam, bo już nie ma przyjęć na ten rok – wstyd!) i mam skierowanie na oddział, żeby mnie zbadać porządnie. Generalnie nie wiem co sądzić o tej wizycie – z jednej strony lekarz od razu dał skierowanie na oddział, powiedział, że moje wyniki wcale nie są takie złe itp., ale z drugiej strony „przyczepił” się do wyników badania nasienia męża, które określił jak bardzo złe i zasugerował prywatną wizytę, żeby podleczyć mojego misia.. Dziwi mnie to o tyle, że w wcześniej byłam u 2-óch lekarzy (mamy z mężem opiekę med z jego pracy, więc korzystamy..) i każdy potwierdził, że wyniki męża nie są idealne, ale jeśli ze mną byłoby wszystko ok, to powinno dojśc do zapłodnienia…
Boję się powiem szczerze ingerować w zdrowie męża, bo wiem, że łatwiej jest coś nieprzemyślanymi lekami zawalić, niż potem to odkręcić… A jednak plemniczki są baaaardzo wrażliwe i wiem, że łatwo jest w tej sferze zawalić niepotrzbną chemią.
POmóżcie mi – zgodnie z Waszym doświadczeniem, myslcie że te wyniki są takie złe?
Objętość ejakulatu 3,3
ph 8,0
ruch plemników – szybki postępowy (typ a) 10%
ruch plemników – wolny postępowy – 15%
ruch plemników – nieprawidłowy 20%
ruch plemników – brak ruchu 55%
aglutynacja – brak
żywotnośc – 48%
liczba plemników w 1 ml – 13,75
liczba plemników w ejakulacie – 45,37
liczba leukocytów w 1 ml – 1,0
liczba plemników o prawidłowej budowie – 12%
Będę wdzięczna za wszystkie Wasze rady i porady. Tak jak wiele z Was jestem na początku drogi i wiem, że będziemy musiały więcej przejść niż normalne starające się, ale mam nadzieję, że droga ta zakończy się skucesem.
Dodatkowo dołuje mnie jeszcze bardziej fakt mojego wieku – tej nieszczęsnej bariery 30 lat – wiele osób mnie pociesza, że i po 30-tce z PCOS dziewczyny zachodzą w ciążę, ale ja mam permanetne wrażenie, ze mi wiatr w oczy wieje na każdym kroku.

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olcia78:Hej Kochane!!
Ja także mam PCOS – pomimo, że mam 30 lat zdiagnozowany nie dawno, w związku z ignorancją lekarza w przychodni, u którego „kontrolowałam” się ponad 10 lat!!
Przez 10 lat brałam antykoncepcję (Mercilon) i przez cały czas słyszałam, ze nie musze robić żadnych przerw, wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Gdy samowolnie robiłam sobie przerwy zawe miałam problemy z miesiączką, która musiała być wywoływana. Lekarz nigdy nie zaproponował mi żadnych badań. Z mężem staramy się o dzidziusia od października i pomimo, że w związku z długimi cyklami byłam u paru lekarzy dopiero 3-ci z kolei zasugerował PCO. Zrobiłam badania hormonalne i rzeczywiście mam podwyższony testosteron (119 ng/dl), zaburzony stosunek LH (12,40) do FSH (6,6) – co z pęcherzykami w jajnikach świadczy o wzorcowym PCOS.. Na szczęscie pęcherzyków nie ma strasznie dużo, a jajniki są małe. Swoje już się wyryczałam i załamałam, ale jestem dobrej mysli w szczególności, że mam wysoką rezerwę pęcherzyków i koniec końców jest z czego stymulowac (mam nadzieję…). Dzisiaj byłam w poradni gin-endy (cudem tam się dostałam, bo już nie ma przyjęć na ten rok – wstyd!) i mam skierowanie na oddział, żeby mnie zbadać porządnie. Generalnie nie wiem co sądzić o tej wizycie – z jednej strony lekarz od razu dał skierowanie na oddział, powiedział, że moje wyniki wcale nie są takie złe itp., ale z drugiej strony „przyczepił” się do wyników badania nasienia męża, które określił jak bardzo złe i zasugerował prywatną wizytę, żeby podleczyć mojego misia.. Dziwi mnie to o tyle, że w wcześniej byłam u 2-óch lekarzy (mamy z mężem opiekę med z jego pracy, więc korzystamy..) i każdy potwierdził, że wyniki męża nie są idealne, ale jeśli ze mną byłoby wszystko ok, to powinno dojśc do zapłodnienia…
Boję się powiem szczerze ingerować w zdrowie męża, bo wiem, że łatwiej jest coś nieprzemyślanymi lekami zawalić, niż potem to odkręcić… A jednak plemniczki są baaaardzo wrażliwe i wiem, że łatwo jest w tej sferze zawalić niepotrzbną chemią.
POmóżcie mi – zgodnie z Waszym doświadczeniem, myslcie że te wyniki są takie złe?
Objętość ejakulatu 3,3
ph 8,0
ruch plemników – szybki postępowy (typ a) 10%
ruch plemników – wolny postępowy – 15%
ruch plemników – nieprawidłowy 20%
ruch plemników – brak ruchu 55%
aglutynacja – brak
żywotnośc – 48%
liczba plemników w 1 ml – 13,75
liczba plemników w ejakulacie – 45,37
liczba leukocytów w 1 ml – 1,0
liczba plemników o prawidłowej budowie – 12%
Będę wdzięczna za wszystkie Wasze rady i porady. Tak jak wiele z Was jestem na początku drogi i wiem, że będziemy musiały więcej przejść niż normalne starające się, ale mam nadzieję, że droga ta zakończy się skucesem.
Dodatkowo dołuje mnie jeszcze bardziej fakt mojego wieku – tej nieszczęsnej bariery 30 lat – wiele osób mnie pociesza, że i po 30-tce z PCOS dziewczyny zachodzą w ciążę, ale ja mam permanetne wrażenie, ze mi wiatr w oczy wieje na każdym kroku.

kochana,ja Ci nie pomogę po jestem świeża w tym temacie jedyne co miałam co usg dopochwowe i na tej podstawie stwierdzone pco dobiero czekają mnie inne badania.Ale inne dziweczyny napewno Ci pomogą.Własnie po to założyłam ten wątek,musimy się wspierać i mam nadzieję że każda z Nas wcześniej czy póżniej będzie wklejać zdj pozytywnych testów ciążowych.Ja też trafiłam na partacza jak miałam 19 lat pisałam o tym wcześniej.I tak się zastanawiam co jest z tymi ginami?ja rozumiem można trafić raz na pacana ale to jest jakaś plaga!kiedyś slyszałam od znajmego lekarza że jak lekarz się żle zapowiada to przerzucają go na dematologie lub ginekologie chyba jest coś w tym prawdy!też będę miała przeboje z wynikami mieszkam za granicą język znam dobrze ale takie słownictwo jest dla mnie czarną magią jak szłam pierwszy raz go gina to jedyne co wiedziałam po grecku to slowo macica he he potem siedziałam w necie szukałam tłumaczeń i już wiem więcej mam nadzieję że wyniki też jakoś dam radę przetłumaczyć na polski.

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Sara27:kochana,ja Ci nie pomogę po jestem świeża w tym temacie jedyne co miałam co usg dopochwowe i na tej podstawie stwierdzone pco dobiero czekają mnie inne badania.Ale inne dziweczyny napewno Ci pomogą.Własnie po to założyłam ten wątek,musimy się wspierać i mam nadzieję że każda z Nas wcześniej czy póżniej będzie wklejać zdj pozytywnych testów ciążowych.Ja też trafiłam na partacza jak miałam 19 lat pisałam o tym wcześniej.I tak się zastanawiam co jest z tymi ginami?ja rozumiem można trafić raz na pacana ale to jest jakaś plaga!kiedyś slyszałam od znajmego lekarza że jak lekarz się żle zapowiada to przerzucają go na dematologie lub ginekologie chyba jest coś w tym prawdy!też będę miała przeboje z wynikami mieszkam za granicą język znam dobrze ale takie słownictwo jest dla mnie czarną magią jak szłam pierwszy raz go gina to jedyne co wiedziałam po grecku to slowo macica he he potem siedziałam w necie szukałam tłumaczeń i już wiem więcej mam nadzieję że wyniki też jakoś dam radę przetłumaczyć na polski.

Hej słońce! Ojejuniu – rzeczywiście będzie Ci jeszcze trudniej z obcym słownictwem. No ale po takiej naukce, grecki nie będzie stanowił dla ciebie trudności :Kciuki: W każdym bądź razie trzymam kcikuki, abyś trafiła na dobrego fachowca, który wyprowadzi Cię na prostą.
Ja nie dość, że idę na oddział w październiku, gdzie mnie przebadają, ale także mam umówioną wizytę w Provicie – jednej lepszych z kliniki na Śląsku. Będe tak długo szukała, aż znajdę fachowca, któremu wierze.
Gorące uściski i powodzenia!!
Pisz jak tylko będziesz chciała i wiedziała cokolowiek więcej!

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olcia78:Hej słońce! Ojejuniu – rzeczywiście będzie Ci jeszcze trudniej z obcym słownictwem. No ale po takiej naukce, grecki nie będzie stanowił dla ciebie trudności :Kciuki: W każdym bądź razie trzymam kcikuki, abyś trafiła na dobrego fachowca, który wyprowadzi Cię na prostą.
Ja nie dość, że idę na oddział w październiku, gdzie mnie przebadają, ale także mam umówioną wizytę w Provicie – jednej lepszych z kliniki na Śląsku. Będe tak długo szukała, aż znajdę fachowca, któremu wierze.
Gorące uściski i powodzenia!!
Pisz jak tylko będziesz chciała i wiedziała cokolowiek więcej!

Nic się nie martw,będzie dobrze.Musimy myśleć pozytywnie!!!!!!!!przynajmnie się starać.teraz to mówię,a 2 dni temu kiedy zobaczyłam że @ przyszła przepłakałam cały dzień.Z jakiej jesteś miejscowść?ja z Sosnowca.

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Sara27:Nic się nie martw,będzie dobrze.Musimy myśleć pozytywnie!!!!!!!!przynajmnie się starać.teraz to mówię,a 2 dni temu kiedy zobaczyłam że @ przyszła przepłakałam cały dzień.Z jakiej jesteś miejscowść?ja z Sosnowca.

Ja szczerze mówiąc jak widzę, że przyszła @ to się cieszę.. To znaczy nie ciesze się, że nie ma dzidziusia, ale cieszę się, ze przyszła @ sama, bez wywoływania. Nastawiam sie na stymulację, nie sądzę abym sama miała owulację i raczej czuję, że tak sami przez się bez lekarzy z moim mężem za dużo nie zdziałamy :-(( Mierzę sobie temperaturkę i raczej skoku nie widzę… A jak u Ciebie?
Jesteś z Sosonowca – fajnie :-)) No to jesteśmy blisko siebie (teoretycznie, bo chyba siedzisz cały czas w Grecji, tak?). Ja jestem z Katowic.

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny – ponawiam swoją prośbę względem interpretacji wyników mojego męża. Czy uważacie, że jest bardzo źle ??
Z góry dziękuję za odpowiedź!!

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olcia78:Ja szczerze mówiąc jak widzę, że przyszła @ to się cieszę.. To znaczy nie ciesze się, że nie ma dzidziusia, ale cieszę się, ze przyszła @ sama, bez wywoływania. Nastawiam sie na stymulację, nie sądzę abym sama miała owulację i raczej czuję, że tak sami przez się bez lekarzy z moim mężem za dużo nie zdziałamy :-(( Mierzę sobie temperaturkę i raczej skoku nie widzę… A jak u Ciebie?
Jesteś z Sosonowca – fajnie :-)) No to jesteśmy blisko siebie (teoretycznie, bo chyba siedzisz cały czas w Grecji, tak?). Ja jestem z Katowic.

Doskonale Cię rozumiem ja też kiedyś wywoływałam prinolutem raz skończyłam w szpitalu miałam okres 11 dni i każdy dzień był jak pierwszy zaczynało mi się kręcić w głowie.teraz mam co 33-38 ost w tamtym roku nie miałam 2 mc.
Tak,niestety tylko teoretycznie jestem tu już 10 lat.

amberlight Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olcia78:Dziewczyny – ponawiam swoją prośbę względem interpretacji wyników mojego męża. Czy uważacie, że jest bardzo źle ??
Z góry dziękuję za odpowiedź!!

Zrób z wyników osobny wątek.
Są dziewczyny, które się znają na wynikach, ale nie wchodzą na PCO, bo ich to nie dotyczy.
Były też wcześniej wątki o normach nasienia, więc możesz podbić z prośbą o pomoc z interpretacji.

kinga84 Dodane ponad rok temu,

Hej Saro brałam clo, menopur na wzrost pęcherzyków, a potem ovitrelle na pęknięcie ale niestety nigdy nie miałam potwierdzonej przebytej owulacji!!!Bo po inseminacji juz i nawet tuż przed nią nie miałam monitoringu!!W tym cyklu miałam obserwację cyklu ( u tej nowej doktorki)i okazało się że bez leków to nie mam owulacji bo do 26 dc miałam tylko 9 mm pęcherzyk zero dominujących mam powiększone jajniki całe w pęcherzykach!Teraz mam mieć stymulację clo właśnie odstawiłam duphaston bo bez niego nie mam okresu!A szkoda gadać !!!Grunt to się poddawać!!!!Buziaki!!!

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kinga84:Hej Saro brałam clo, menopur na wzrost pęcherzyków, a potem ovitrelle na pęknięcie ale niestety nigdy nie miałam potwierdzonej przebytej owulacji!!!Bo po inseminacji juz i nawet tuż przed nią nie miałam monitoringu!!W tym cyklu miałam obserwację cyklu ( u tej nowej doktorki)i okazało się że bez leków to nie mam owulacji bo do 26 dc miałam tylko 9 mm pęcherzyk zero dominujących mam powiększone jajniki całe w pęcherzykach!Teraz mam mieć stymulację clo właśnie odstawiłam duphaston bo bez niego nie mam okresu!A szkoda gadać !!!Grunt to się poddawać!!!!Buziaki!!!

Hej słoneczko! No to rzeczywiście trafiłaś chyba na „dobrych” lekarzy na początku swojej drogi.. szkoda gadać… Najbardziej nie rozumiem, jak można stymulować owulację, przeprowadzić inseminację i nic nie monitorować? Mam nadzieję, że nowa doktorka okaże się skuteczna i fachowa w swoich działaniach!!!
A jak długie masz cykle (w przypadku gdy nie wywołujesz miesiączki)? Leczysz się z NFZ czy prywatnie?
Trzymam za Ciebie kciuki z całych sił :Kciuki:

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ambicja:Zrób z wyników osobny wątek.
Są dziewczyny, które się znają na wynikach, ale nie wchodzą na PCO, bo ich to nie dotyczy.
Były też wcześniej wątki o normach nasienia, więc możesz podbić z prośbą o pomoc z interpretacji.

Masz rację – dzięki za poradę. Miałam nadzieję, ze któraś z „doświadczonych” starających się zajrzy także na ten wątek, gdyż wiem, że nie jedna z nas czyta wszyściutkie wątki (nawet jeśli nas nie dotyczą).
I serdecznie gratuluję brzuszka!! :Przytulam:

kinga84 Dodane ponad rok temu,

Olciu!!Miałam monitorowane do momentu otrzymywania leków clo menopur a potem jak pęcherzyki urosły to juz ovitrelle i dalej niech się dzieje co chce tak mi się wydaje!!!Cykle teraz nie wiem przed rozpoczęciem leczenia nie miałam nawet 3 miesiące okresu!!! Teraz wywołuję okres duphastonem!!A leczę się cały czas prywatnie bo państwowo wszędzie bagatelizowano moje problemy i olewano!!!!Pozdrawiam serdecznie!!!!Jeśli chodzi o Twoje wyniki to parametry są poniżej norm podawanych ale nie wykluczają niczego!!Niektóre pary przy takich i słabszych parametrach zachodzą!!!Nie ma na nic reguły!!!!Wystarczy przecież jeden żołnierzyk!!!Będzie dobrze!!!!!

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kinga84:Hej Saro brałam clo, menopur na wzrost pęcherzyków, a potem ovitrelle na pęknięcie ale niestety nigdy nie miałam potwierdzonej przebytej owulacji!!!Bo po inseminacji juz i nawet tuż przed nią nie miałam monitoringu!!W tym cyklu miałam obserwację cyklu ( u tej nowej doktorki)i okazało się że bez leków to nie mam owulacji bo do 26 dc miałam tylko 9 mm pęcherzyk zero dominujących mam powiększone jajniki całe w pęcherzykach!Teraz mam mieć stymulację clo właśnie odstawiłam duphaston bo bez niego nie mam okresu!A szkoda gadać !!!Grunt to się poddawać!!!!Buziaki!!!

Symulacja owulacji bez moniotoringu????no poprostu brak mi słów.Z tego co czytałam,a czytałam wiele(stwierdziłam że teraz to ja będę pilnować lekarza)to zawsze musi być monitoring.mam nadzieję że teraz Wam się uda,trzymam mocno:Kciuki:i że trafiłaś na dobrego lekarza.Właśnie się wybieram do koleżanki która urodziła 2 dni temu.Nie należę do osób zazdrosnych bardzo się cieszę razem z nią,ale nie wiem czy wizyta na oddziale nowordków mi nie zaszkodzi…no cóż trzeba myśleć pozytywnie i wieżyć że którego dnia każda z nas tam się znajdzie.A monitoringi i tabletki dopiero przedemną.

asia1983 Dodane ponad rok temu,

Witam:) Chętnie zapiszę się do Wszaego wątku. Również mam PCO stwierdzone po raz pierwszy w 2005 roku. Przez parę lat brałam tabletki anty, odstawione w czerwcu ubiegłego roku. Od września 2008 biorę reularnie luteinę na uregulowanie cykli, niestety bezskutecznie. W tym roku potwierdzone cykle bezowulacyjne, o dzidziusia staramy sięz mężem od roku, ani razu się nie udało. Obecnie jestem w trakcie leczenia clostibegydem, zakończyłam pierwszy cykl, w którym wystąpiła ładna owulacja bez wspomagania pregnylem (cykl monitorowany). Przytulanko było dwa dni przed owu, w dniu owu i jednen dzień po owu. NIESTETY nie przyniosło efektów, wczoraj 12 dzień po owu betaHCG <5, dziś zaczyna się @:Płacz: Wyniki męża są bardzo dobre, robiliśmy badanie przed przystąpieniem do leczenia. Będę rozpoczynać drugi cykl z clo. Muszę uzbroić się w mega cierpliwośc, a u mnie z tym ciężko. Mam nadzieję, że laparoskopia nie będzie konieczna.
Pozdrawiam Was Dziewczyny i :Kciuki: mocno za Was. Buziaki

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asia1983:Witam:) Chętnie zapiszę się do Wszaego wątku. Również mam PCO stwierdzone po raz pierwszy w 2005 roku. Przez parę lat brałam tabletki anty, odstawione w czerwcu ubiegłego roku. Od września 2008 biorę reularnie luteinę na uregulowanie cykli, niestety bezskutecznie. W tym roku potwierdzone cykle bezowulacyjne, o dzidziusia staramy sięz mężem od roku, ani razu się nie udało. Obecnie jestem w trakcie leczenia clostibegydem, zakończyłam pierwszy cykl, w którym wystąpiła ładna owulacja bez wspomagania pregnylem (cykl monitorowany). Przytulanko było dwa dni przed owu, w dniu owu i jednen dzień po owu. NIESTETY nie przyniosło efektów, wczoraj 12 dzień po owu betaHCG <5, dziś zaczyna się @:Płacz: Wyniki męża są bardzo dobre, robiliśmy badanie przed przystąpieniem do leczenia. Będę rozpoczynać drugi cykl z clo. Muszę uzbroić się w mega cierpliwośc, a u mnie z tym ciężko. Mam nadzieję, że laparoskopia nie będzie konieczna.
Pozdrawiam Was Dziewczyny i :Kciuki: mocno za Was. Buziaki

Hej Asiu! Witaj na forum 🙂
Jeśli masz stymulowaną owulację, wyniki męża są super to tylko pozazdrościć. Jestem pewna, że jesteście na dobrej drodze i jest to tylko kwestia czasu kiedy będziesz tulić dzidziusia w ramionach :-))
Powodzenia i pisz do nas!! :Kciuki:

lusi80 Dodane ponad rok temu,

Hej Dziewczyny,
po 7 miesiącach bezowocnych starań chciałam wreszcie dojść o co chodzi. I okazało się ze moje jajniki są policystyczne. Zaczęłam o tym sporo czytać i tak naprawdę same policystyczne jajniki nie są mega problemem. Problem zaczyna się jak zdiagnozują zespół policystycznych jajników (struktura + złe wyniki hormonów + brak owulacji). Zrobiłam więc wszelkie badania i hormony wyszły ok, oprócz testosteronu, który był za wysoki. Testosteron najlepiej zbić redukcją wagi (a ja tak lubię słodycze:). Zawzięłam się i schudłam 6 kg, czym obniżyłam poziom testosteronu i w następnym cyklu byłam w ciąży! Niestety szczęście skończyło się po 9 tyg. Jednakże myślę, że każda dziewczyna z policystycznymi jajnikami MUSI zrobić badania hormonów i zacząć działać na podstawie ich wyników. Od tego cyklu znów zaczynam starania, więc Trzymam za Nas kciuki:)

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lusi80:Hej Dziewczyny,
po 7 miesiącach bezowocnych starań chciałam wreszcie dojść o co chodzi. I okazało się ze moje jajniki są policystyczne. Zaczęłam o tym sporo czytać i tak naprawdę same policystyczne jajniki nie są mega problemem. Problem zaczyna się jak zdiagnozują zespół policystycznych jajników (struktura + złe wyniki hormonów + brak owulacji). Zrobiłam więc wszelkie badania i hormony wyszły ok, oprócz testosteronu, który był za wysoki. Testosteron najlepiej zbić redukcją wagi (a ja tak lubię słodycze:). Zawzięłam się i schudłam 6 kg, czym obniżyłam poziom testosteronu i w następnym cyklu byłam w ciąży! Niestety szczęście skończyło się po 9 tyg. Jednakże myślę, że każda dziewczyna z policystycznymi jajnikami MUSI zrobić badania hormonów i zacząć działać na podstawie ich wyników. Od tego cyklu znów zaczynam starania, więc Trzymam za Nas kciuki:)

Lusiu – jeśli miałaś jajniki policystyczne + podwyższony testosteron to miałaś zespół jajników policystycznych (PCOS), nie tylko jajniki policystyczne (PCO). Do stwierdzenia PCOS należy potwierdzić conajmniej 2 charakterystyczne czynniki (jest ich parę), a jest to zarówno powyższony poziom hormonów męskich (testosteronu lub andosteronu) oraz charakterystyczny obraz jajników z licznymi pęcherzykami do 8 mm. Produkcja testosteronu jes ściśle powiązana z poziomem cholesterolu, więc poprzez zmniejszenie cholesterolu (dieta) także można doprowadzić do zbicia testosteronu (choć nie zawsze, gdyż znaczna częśc testosteronu jest produkowana przez jajnki, więc jeśli jest to patologia jajników, to nie jest to już takie łatwe i oczywiste).
Zgadzam się z Toba, że bez badań hormonalnych przeprowadzonych w odpowiednim czasie absolutnie nic nie można zdziałać z PCO/PCOS – w szczególności, że bardzo często w takim przypadku jest podwyższona prolaktyna. Trzeba wiedzieć co jest nie tak aby móc dalej działać.
A jaki był u Ciebie stosunek TSH do LH na początku cyklu?
Dziewczyny – nie wiem jak u Was z wagą, ale warto także zrobić poziom glukozy na czczo oraz krzywą cukrową. Przy PCOS bardzo często występuje cukrzyca spowodowana insulinoodpornością. No i warto także sprawdzić hormony tarczycy. Jesli macie możliwośc zrobić takie badania na zlecenie NFZ to radzę, gdyż niestety sa one drogie (ok 20-25 zł jeden hormon).

Lusiu – bardzo się cieszę, że zbiłaś testosteron i jest u Ciebie owulacja!!! Mam nadzieję, że następny cykl przyniesie Ci upragnione szczęśćie. :Kciuki:

lusi80 Dodane ponad rok temu,

Olciu78 – zgadzam się z Tobą w 100% we wszystkim co piszesz. Przede wszystkim chciałam podkreślić jak wazne jest zrobienie badan hormonalnych u osób z jajnikami policystycznymi. U mnie wszystkie inne wyniki badan byly w normie: FSH-7,12, LH – 7,13, prolaktyna 15,24 ng/ml, poziom glukozy i test insulinoodpornosci takze. Od przyszlego cyklu bede chodzic na monitoring cyklu, aby miec pewnosc, ze owulacja sie pojawia. Ja takze mocno :Kciuki::Kciuki:

maraki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Sara27:kochana,ja Ci nie pomogę po jestem świeża w tym temacie jedyne co miałam co usg dopochwowe i na tej podstawie stwierdzone pco dobiero czekają mnie inne badania.Ale inne dziweczyny napewno Ci pomogą.Własnie po to założyłam ten wątek,musimy się wspierać i mam nadzieję że każda z Nas wcześniej czy póżniej będzie wklejać zdj pozytywnych testów ciążowych.Ja też trafiłam na partacza jak miałam 19 lat pisałam o tym wcześniej.I tak się zastanawiam co jest z tymi ginami?ja rozumiem można trafić raz na pacana ale to jest jakaś plaga!kiedyś slyszałam od znajmego lekarza że jak lekarz się żle zapowiada to przerzucają go na dematologie lub ginekologie chyba jest coś w tym prawdy!też będę miała przeboje z wynikami mieszkam za granicą język znam dobrze ale takie słownictwo jest dla mnie czarną magią jak szłam pierwszy raz go gina to jedyne co wiedziałam po grecku to slowo macica he he potem siedziałam w necie szukałam tłumaczeń i już wiem więcej mam nadzieję że wyniki też jakoś dam radę przetłumaczyć na polski.
Witam.mam na imie Maria.Moj maz pochodzi z Grecji.Znam jezyk grecki bardzo dobrze,ale z tym tez mialabym problemy…
Mieszkamy w Niemczech,chociaz teskna nam za sloneczna Grecja.
U nas problem jest z nabojami mojego meza…Jestem po pierwszym ISCI i we wtorek tj.01.09.09 mam mic test ciazowy.Mam wszelki objawy ciazy,ale po tylu hormonach i lekach moge sie tak czuc a nie byc…skutki uboczne.
Pozdrawiam Cie goraco i trzymam kciuki.
Aha,w jakiej miejscowosci jestes?

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maraki:Witam.mam na imie Maria.Moj maz pochodzi z Grecji.Znam jezyk grecki bardzo dobrze,ale z tym tez mialabym problemy…
Mieszkamy w Niemczech,chociaz teskna nam za sloneczna Grecja.
U nas problem jest z nabojami mojego meza…Jestem po pierwszym ISCI i we wtorek tj.01.09.09 mam mic test ciazowy.Mam wszelki objawy ciazy,ale po tylu hormonach i lekach moge sie tak czuc a nie byc…skutki uboczne.
Pozdrawiam Cie goraco i trzymam kciuki.
Aha,w jakiej miejscowosci jestes?

jeden dzień mnie nie było i widzę że jest nas coraz więcej:Wow!:

A kiedy powinnaś dostać@??trzymam :Kciuki:żeby to było to!
Mieszkamy w Atenach mąż też jest grekiem.pozdrawiam!

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asia1983:Witam:) Chętnie zapiszę się do Wszaego wątku. Również mam PCO stwierdzone po raz pierwszy w 2005 roku. Przez parę lat brałam tabletki anty, odstawione w czerwcu ubiegłego roku. Od września 2008 biorę reularnie luteinę na uregulowanie cykli, niestety bezskutecznie. W tym roku potwierdzone cykle bezowulacyjne, o dzidziusia staramy sięz mężem od roku, ani razu się nie udało. Obecnie jestem w trakcie leczenia clostibegydem, zakończyłam pierwszy cykl, w którym wystąpiła ładna owulacja bez wspomagania pregnylem (cykl monitorowany). Przytulanko było dwa dni przed owu, w dniu owu i jednen dzień po owu. NIESTETY nie przyniosło efektów, wczoraj 12 dzień po owu betaHCG <5, dziś zaczyna się @:Płacz: Wyniki męża są bardzo dobre, robiliśmy badanie przed przystąpieniem do leczenia. Będę rozpoczynać drugi cykl z clo. Muszę uzbroić się w mega cierpliwośc, a u mnie z tym ciężko. Mam nadzieję, że laparoskopia nie będzie konieczna.
Pozdrawiam Was Dziewczyny i :Kciuki: mocno za Was. Buziaki

Przykro mi kochana!ale cierpliowści napeweno się uda następnym razem słyszalam że to nawet do 6 mc może zejść zanim się uda więc trzymam mocno kciuki!!!!!

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maraki:Witam.mam na imie Maria.Moj maz pochodzi z Grecji.Znam jezyk grecki bardzo dobrze,ale z tym tez mialabym problemy…
Mieszkamy w Niemczech,chociaz teskna nam za sloneczna Grecja.
U nas problem jest z nabojami mojego meza…Jestem po pierwszym ISCI i we wtorek tj.01.09.09 mam mic test ciazowy.Mam wszelki objawy ciazy,ale po tylu hormonach i lekach moge sie tak czuc a nie byc…skutki uboczne.
Pozdrawiam Cie goraco i trzymam kciuki.
Aha,w jakiej miejscowosci jestes?

Ja także trzymam kciuki za Ciebie i 2 kreseczki! :Kciuki:

asia1983 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Sara27:Przykro mi kochana!ale cierpliowści napeweno się uda następnym razem słyszalam że to nawet do 6 mc może zejść zanim się uda więc trzymam mocno kciuki!!!!!

Nie wiem Słońce czy w tym cylku się uda – raczej marne szanse. Lekarz zabronił mi w tym cylku brać clo, kazał zrobić przerwę bo boi się hiperstymulacji. Także mój cykl raczej bezowulacyjny będzie, niestety… Za jakiś czas jadę do niego na usg, żeby sprawdzić czy nie porobiły się torbiele na jajnikach, a clo być może dopiero od następnego cyklu. Tymczasem mam 2dc i dziś oddawałam krew na badanie: testosteron, LH, FSH, tsh, ft3, ft4. Czekam na wyniki, mam nadzieję że będą ok. A @ rozchulała się na dobre:(

kinga84 Dodane ponad rok temu,

Asiu jesteśmy w tym samym dniu cyklu!!!Dziś moja @ też się rozkręciła i nie daje o sobie zapomnieć!!!A wyniki będą ok!!!Może akurat zdarzy się że cykl będzie owulacyjny i bez wspomagaczy i w tym samym momencie zobaczymy dwie kreski!!!Pozdrawiam i trzymam kciuki!!

maraki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Sara27:jeden dzień mnie nie było i widzę że jest nas coraz więcej:Wow!:

A kiedy powinnaś dostać@??trzymam :Kciuki:żeby to było to!
Mieszkamy w Atenach mąż też jest grekiem.pozdrawiam!

Czesc,
Moj Maz jest z Katerini.Miesiaczke mialam dostac przedwczoraj.Moga miec wplyw leki,ze nie dostalam.Zrobilam test.Wyszedl negatywny.Moze za wczesnie zrobilam ten Test.Jutro powtorze.
Mam objawy jak w ciazy,mdlosci,zapachy sie wyostrzyly,odrzucilo mnie od kawy,piersi nabrzmiale i bolace,miesiaczka sie spoznia.A na poczatku mialam potworny apetyt.
Powtorze test to dam znac.Na sto procent bede wiedziala we wtorek.Wizyta u lekarza..Pozdrawiam Cie serdecznie i Twojego M tez!

sara27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maraki:Czesc,
Moj Maz jest z Katerini.Miesiaczke mialam dostac przedwczoraj.Moga miec wplyw leki,ze nie dostalam.Zrobilam test.Wyszedl negatywny.Moze za wczesnie zrobilam ten Test.Jutro powtorze.
Mam objawy jak w ciazy,mdlosci,zapachy sie wyostrzyly,odrzucilo mnie od kawy,piersi nabrzmiale i bolace,miesiaczka sie spoznia.A na poczatku mialam potworny apetyt.
Powtorze test to dam znac.Na sto procent bede wiedziala we wtorek.Wizyta u lekarza..Pozdrawiam Cie serdecznie i Twojego M tez!

Dobrze zapowiadające się objawy!!!!trzymam bardzo,bardzo mocno kciuki za dwie krechy!!!Daj znać jutro.

marta717 Dodane ponad rok temu,

ciaza a pco

hej dziewczyny:)
chcialam tylko napisac ze tez mam pco mam 29 lat gdy pisze ten post obok w pokoju spi nasz ukochany 1,5 roczny synek moja b dobra kolezanka rowniez z tym cholerstwem (mam na mysli oczywiscie pco) ma sliczna roczna coreczke ale starala sie dluuzej ode mnie zatem sa b duze szanse na bycie mama z pco
trzymam za was kciuki i moge dac dobra rade musicie wierzyc ze sie uda to podstawa pozdrawiam

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maraki:Czesc,
Moj Maz jest z Katerini.Miesiaczke mialam dostac przedwczoraj.Moga miec wplyw leki,ze nie dostalam.Zrobilam test.Wyszedl negatywny.Moze za wczesnie zrobilam ten Test.Jutro powtorze.
Mam objawy jak w ciazy,mdlosci,zapachy sie wyostrzyly,odrzucilo mnie od kawy,piersi nabrzmiale i bolace,miesiaczka sie spoznia.A na poczatku mialam potworny apetyt.
Powtorze test to dam znac.Na sto procent bede wiedziala we wtorek.Wizyta u lekarza..Pozdrawiam Cie serdecznie i Twojego M tez!

Maraki – po pierwsze nie fisiuj, bo zwariujesz. Daj sobie luz do wtorku, nie rób żadnych testów. Jedyne co MUSISZ, to być pozytywnej mysli aby wyczekana fasolka się porządnie zagnieździła.
Wszystko będzie dobrze. Daj nam znać jak u Ciebie :Kciuki:

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marta717:hej dziewczyny:)
chcialam tylko napisac ze tez mam pco mam 29 lat gdy pisze ten post obok w pokoju spi nasz ukochany 1,5 roczny synek moja b dobra kolezanka rowniez z tym cholerstwem (mam na mysli oczywiscie pco) ma sliczna roczna coreczke ale starala sie dluuzej ode mnie zatem sa b duze szanse na bycie mama z pco
trzymam za was kciuki i moge dac dobra rade musicie wierzyc ze sie uda to podstawa pozdrawiam

Hej kochana. Serdecznie gatuluję 1,5 rocznego bąbla!!! A mozesz nam przybliżyć jak wyglądała Twoja walka o dzidziusia, jak wygladało Twoje PCO (masz PCO czy PCOS?). Jestem pewna, że wszystkie rady i porady doświadczonych mogą pomóc nam starającym się z tym świństwem.
Z góry dziękuj i serdecznie pozdrawiam:Przytulam:

maraki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olcia78:Maraki – po pierwsze nie fisiuj, bo zwariujesz. Daj sobie luz do wtorku, nie rób żadnych testów. Jedyne co MUSISZ, to być pozytywnej mysli aby wyczekana fasolka się porządnie zagnieździła.
Wszystko będzie dobrze. Daj nam znać jak u Ciebie :Kciuki:

Witaj,zdazylam zrobic test zanim przeczytalam wiadomosc od Ciebie.
Test jest negatywny…maloprawdopoobne aby po raz drugi zle wyszedl.
Sczerze mowiac nie zalamje sie.Nauczylam sie w zyciu sama sobie byc psychoterapeutka.Wiem jak wazna jest psychika aby sie udalo.
Prawde mowiac,to bylam strasznie zestresowana podchodzac do tego ICSI.
Maz mial problemy z wolnym z pracy.To nowa praca u mojego M,wiec nie mozemy sobie zabardzo pozwalac..jest jeszcze na okresie probnym.Ja prowadze mala letnia kawiarenke i tez musialam sie zoorganizowac.
Rozmawialam dzis z M i przyzeklismy sobie,ze tym razem podejdziemy do tego bez nerwow i zamartwiania sie.Ja bylam w tak psychicznym dolku,ze chyba nic dziwnego,ze sie nie udalo.Troszke w glebi duszy czulam,ze nie uda sie za pierwszym razem.
Strasznie uciazliwy byl plan calej tej terapi.Nie jestem az tak zadowolona z Kliniki tu w Niemczech.Malo konkretne informacje(strasznie duzo personelu)bledne i nie dokladne informacje(kazdy mowil co innego)
O skutkach ubocznych hormonow to bylo tylko tak na marginesie wspomniane.
O Punkcji bylo powiedziane,ze nawet nie poczuje a mialam takie bole po,ze dostalam kroplowke i czopki do domu.Po transferku tez mialam sie dobrze czuc(tak jest na plycie CD,ktora dostajesz do obejrzenia do domu)Mial byc tylko lekki dyskonfort a wcale tak nie bylo.Na szczescie odbylo sie przynajmnie bez wiekszych komplikacj,bo rozne opisy dziewczyn na ten temat czytalam. O terminach dowiadywalismy sie w tak krotkim czasie,ze ciezko bylo zalatwic wolne(Najlepiej to poprostu miec urlop przy takich planach)Malo tego to potrzebowalam kilka podpisow od mojego internisty i ginekologa a dowiedzialam sie o tym na tydzien przed zabiegiem.
Niestety intern. i ginek. byli na urlopie(przynajmniej o tym moglam sie dowiedziec wczesniej)W ogole to czulam sie jakby wszyscy byli nastawieni na czas(w mysl zasady:czas to pieniadz)Po punkcji odprowadzono mnie do lozka na wpolspiaco.Szlam z zamknietymi oczami (dwie osoby bo bokach trzymaly pod pachy)A mozna bylo przeciez te dwie minuty poczekac,az dojde do siebie…Nikt nie wysilal sie,zeby Ci dokladnie cos wytlumaczyc.Jedynie lekarz od narkozy wiecej pytan zadawal,odpowiadal tez na pytania i nie mialas wrazenia,ze ktos go goni.
Jak widzisz nie udalo sie uniknac tego stresu,bo to byl pierwszy raz i nie wiedzialam nic.Nastepnym razem nie bedziemy sie tak denerwowac,poniewaz wiemy juz jak to jest lepiej sie zorganizujemy i zaoszczedzimy sobie stresu,podejde do tego wszyskiego bardziej wyluzowana i napewno sie uda.
Nie sadze,zeby nie mialo to wplywu na moje komorki jajowe i na plemniki mojego M.Pozdrawiam Cie i dam znac we wtorek po badaniach.

sara27 Dodane ponad rok temu,

Maraki,przykro mi że test negatywny.Z tego co piszesz to faktycznie niewesoło,ale masz racje trzeba się uspokić psychika to duży procent powodzenia a stres ipt wcale nie pomagają.tylko jak tu być spokojną…..

vievioorka Dodane ponad rok temu,

ufffffffff dawno nie pisałam w tym kąciku ale chyba czas się odezwać i pocieszyć :Hyhy:

Gdybym miała wystawić sobie taką małą wizytówkę to napisałabym: PCOS, nieregularne i skąpe @, wysoki poziom testosteronu, 3,5 roku starań o dziecko, laparoskopia, 2 IUI i…….. 4-letnia córka 😀

Da się z tym cholerstwem wygrać :Hura!: Tylko najważniejsza rzecz to trafić na dobrego lekarza. Ja zaliczyłam wcześniej 3, którzy mnie „leczyli” i w końcu trafiłam na 4, który stwierdził „teraz kończymy z tym leczeniem, robimy dziecko” :Fiu fiu:
I dokładnie 2 lata po tej wizycie wychodziłam ze szpitala z kwilącym tłumoczkiem – moją córeczką :Wow!:

Jakby co to służę swoją wiedzą, doświadczeniem i toną chusteczek do ocierania łez 😉

olcia78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:ufffffffff dawno nie pisałam w tym kąciku ale chyba czas się odezwać i pocieszyć :Hyhy:

Gdybym miała wystawić sobie taką małą wizytówkę to napisałabym: PCOS, nieregularne i skąpe @, wysoki poziom testosteronu, 3,5 roku starań o dziecko, laparoskopia, 2 IUI i…….. 4-letnia córka 😀

Da się z tym cholerstwem wygrać :Hura!: Tylko najważniejsza rzecz to trafić na dobrego lekarza. Ja zaliczyłam wcześniej 3, którzy mnie „leczyli” i w końcu trafiłam na 4, który stwierdził „teraz kończymy z tym leczeniem, robimy dziecko” :Fiu fiu:
I dokładnie 2 lata po tej wizycie wychodziłam ze szpitala z kwilącym tłumoczkiem – moją córeczką :Wow!:

Jakby co to służę swoją wiedzą, doświadczeniem i toną chusteczek do ocierania łez 😉

Ojejuniu… – tak maleńka tęczka uniosła się nad ziemią :-)) I jest coraz większa!! Oby więcej takich promyczków na pocieszenie skołowanych serduszek :Hura!:

vievioorka Dodane ponad rok temu,

dobrze będzie

tylko ważne, nie tracić czasu u niekompetentnych lekarzy, tylko od razu do konkretnej kliniki się udać.

Jeśli któraś z dziewczyn jest ze Śląska to więcej mogę pomóc 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: PCO?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Witam Wszystkich
Witam wszystkich serdecznie jestem tutaj nowa:) Mam 32 lata, trójkę, a właściwie czwórkę chłopaków (wlicając męża). W tym roku urodziły mi sie bliźniaki Alec i Ariel,ale mam jeszcze 6
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
rytm dnia
Jestem bardzo ciekawa kiedy ustala się rytm dzienny? Mój maluch ma prawie 3 miesiące i dalej jest misz-masz jeśli chodzi o Jego spanie:Niepewny: Pora kąpieli raczej się nie zmienia. Czytałam
Czytaj dalej