Pediatrzy …

Postanowiłam napisać wam co nas wczoraj spotkało… a propos głupich lekarzy.
Kuba mial wczoraj szcezpienie, nieststy nie bylo naszj kochanej pani doktor (super mila, Kuba ja uwielbia, bo nawet do niej sie usmiecha gdy go bada). Przyjela nas starsza pani doktor (okolo 50) i od razu na mnie nakrzyczala, ze nie karmie piersia i ze moj synek za duzo na wadze przybiera (obecnie na 6,5 tygodnia i wazy 4600, dlugi na 62 cm).
Stwierdzila, ze na pewno za duzo mu daje jesc i musze to ograniczyc. Ja jej na to powiedzialam, ze on w nocy zjada dwa razy po okolo 100 ml, a w dzien to wili po okolo 50 – 60 ale co 1,5 godzinki. Ona na to, że tak nie moze byc i musze dziecko nauczyc jesc co 3 godziny po 100 ml. Kazala dawac mu wode z glukoza jak jest wczesniej glodny. Problem w tym ze Kubus od malenkiego tej glukozy nie trawi i pluje nia jak szlony zanoszc sie placzem.
Pani doktor nie omieszkala dodac, ze teraz to taka moda, ze dzieci sa przyzwyczajane do tego aby byly karmione na zadanie juz w szpitalach. Kiedys bylo inaczej, bo jak dziecko bylo karmione co 3 godziny w szpitalu, to jak matka wracala do domu, to miala pewnosc ze dziecko juz jest nauczone.
I co o tym sadzicie.
Moze i wy macie rowienie dziwne doswadczenia z lekarzami. Otwieram nieniejszy nowy watek…

Agnieszka mama Kubusia

14 odpowiedzi na pytanie: Pediatrzy …

  1. Re: Pediatrzy…

    Zostało ci mieć nadzieję że już nie trafisz na tego…lekarza!!!
    Pozdrawiam

    olamini

    • Re: Pediatrzy…

      Mialam szczescie trafiac tylko na milych pediatrow.
      Do takiej baby juz bym nigdy wiecej nie poszla.

      Renia

      • Re: Pediatrzy…

        a ja mialam doswiadczenie……..z ginekologami………..hihi milam ich przez cala ciaze az 4….i dopiero oststnia lekarka sie sprawdzila………. Na szczescie przychodnie mam kolo nosa a w niej wspaniale lekarki (dwie)jedna nawet leczyla mnie jak bylam mala i wcale nie ma przestazalych pogladow…..) polozne sa super….wszyscy znaja ewe i witaja ja z usmiechem i zawsze mowia po imeniu…ewa uwielbia chodzic do lekrzarza…wyjatej szczepienia…..hihi ale to chyba kazdedziecko..

        CZARNA MAMA EWY

        • Re: Pediatrzy…

          Taaaaaaaak, takie baby to wziąć za łeb i wytarmosić, albo im tą glukozę do paszczy wrzucić, żeby się udławił małpiszon!!! Jestem taka wściekła bo niedawno też trafiłam na staruchę, która zapisała mojemu synkowi (9 mies.) ANTYBIOTYK!!!! na katarek i lekko zaczerwienione gardełko!!!! Na moją delikatną sugestię, że może by tak coś innego, bo dla takiego małego dziecka, zreszta dla każdego, antybiotyk to nie najlepszy pomysl, odpowiedziala, ze lepiej dac mu antybiotyk bo takie male dziecko jest bezbronne (???!!!) No, na taki powazny argument ciezko o riposte, wiec poszlam sobie do apteki i kupiłam jakies lekarstwa homeopatyczne, które polecila mi aptekarka, zreszta obie byłyśmy odrobine zaniepokojone postepowaniem pani doktor i nie omieszkałyśmy wyrazic swoich opinii bez ogrodek. Teraz zadaje sobie pytanie (retoryczne) dlaczego tacy lekarze mogą wykonywac swój zawod? Przeciez antybiotyk, jedno z gorszych rozwiązań i może wiecej zrobć złego niż dobrego, chyba że sytuacja jest poważna i nie ma innego wyjścia. A taka pani doktor pediatra zapisuje sobie dzieciom (w tym ośmiomiesięcznym niemowlakom) antybiotyki na katarek i pewnie mamy je aplikuja biednym swoim pociechom, a pani doktor ma oczywiście czyste sumienie, bo tak ja uczyli 20 lat temu, a pewnie o nowinkach czytac jej się nie chce, bo jej malo placa. Co za koszmar.
          Wczoraj poszłam do kontroli, sprawdzić czy wszystko w porządku z synkiem, czekałam 3 dni, żeby nie trafić na tą smaą babę od antybiotyków. Przyznałam się że nie zaaplikowałam Jeremiemu tych cholernych antybiotyków, a Pani doktor (inna, fajna, młoda uff!!) powiedziała, że bardzo dobrze zrobiłam! Okazało się ze wszystko jest w porządku.
          Nic dodać, nic ująć.
          Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek i apel! nie dawajcie dzidźkom antybiotyków na zwykłe przeziębienie, ani nawet na grypę, bo są inne metody leczenia tych chorób, a antybiotyki często są nieskuteczne, bo jak sama nazwa mówi działają tylko na bakterie, a nie na wirusy.
          Aga, mama Jeremiego

          jeremka

          • Re: Pediatrzy…

            po prostu obie pechowo trafiłyście na zatwardziałe betony. Znam lekarkę (ok.60-letnią), która kiedys leczyła moje dziecię wyystrzegając się antybiotyków jak ognia i to własnie od niej często dowiadywałam się o nowinkach ze światka lekarskiego po jej powrotach ze wszelakich seminariów i szkoleń. Myslę, że podejście do pacjenta zależy nie od wieku a charakteru. Dodam również, że wystrzegam się też młodych lekarek, bo wg mnie nie maja tego kilkuletniego doświadczenia i większości przypadków, jak sie im konkretnie nie powie, co nalezy przypisać, to tylko głupawo szperają w książkach i kończą właśnie na antybiotyku na grypę. Co jest oczywiście szczytem niekompetencji lekarskiej.
            A tak swoją drogą takiego niekompetentnego lekarza można zaskarżyć przed kierownikiem przychodni.
            Pozdrawiam

            diki i chłopaczek (10.01.03)

            • Re: Pediatrzy…

              Masz rację, nie należy generalizować i ja staram się tego nie robić, a tu to się stało tylko przez przypadek! Nie miałam najmniejszego zamiaru pisać, że mlode lekarki są wspaniałe, a starsze beznadziejne. Zalezy to tylko od człowieka, czy zna się i chce się znać na tym co robi, czy nie. Nie zalezy to od płci, wyznania, koloru skóry, wieku (no, zakładając, że z wiekiem człowiek nabywa więcej doświadczeń-tylko w tym sensie zależy to od wieku), przynależności partyjnej itp. 🙂
              Pozdrawiam cieplutko, bo zimno tu u nas w Gdańsku!
              Aga

              jeremka

              • Re: Pediatrzy…

                Ja też nie karmię piersią i na żądanie….wolałabym żeby Karolek jadł o stałych porach i chyba będę do tego dążyć, niemniej nie będę tak rygorystycznie przestrzegać godzin karmienia co do minuty……..+_pół godzinki niczego tu nie zmieni…. Ale na razie je jak chce i połowa Nana laduje w zlewie……..
                Co do karmienia o stałych porach….jak synka przestałam karmić piersią i zaczęłam Mu podawać Nana przestał wogole spać…..lekarka powiedziała, że na żądanie karmi się piersią, ale butelką trzeba o stałych porach…..wtedy jej nie posłuchałam, a szkoda…….mniej bym się męczyła z usypianiem malucha…… Na szczęscie teraz Karolek ma już własny rytm i śpi w tych samych godzinach……
                Także staraj się karmić mniej więcej w tych samych godzinach, żeby nie mieć potem problemów z usypianiem szkraba…….

                Julka mama Karolka

                • Re: Pediatrzy…

                  Jejku, a ja 4 miesięcznemu synkowi wczoraj dałam pierwszy w życiu antybiotyk…chciałam porozmawiać ze swoją lekarką, ale akurat miała wyłączoną komórę, a mały ochrypł zupełnie……. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale pamiętam jak córka kolezanki miała nieleczone zapalenie krtani i doszło do obrzęku i zaczęła się dusić…. Na szczęście w porę przywieźli ją do szpitala…….także mam nadzieję, że dobrze zrobiłam……..sama jestem przeciwko antybiotykom, ale cóż… Nie miałam wyjścia…….

                  Julka mama Karolka

                  • Re: Pediatrzy…

                    wyczytałaś w ulotce, że na górne drogi oddechowe?
                    Chyba dobrze zrobiłaś, u niemowląt infekcje b. szybko się rozwijają i bakterie atakują tam gdzie się da. Może to angina?

                    diki i chłopaczek (10.01.03)

                    • Re: Pediatrzy…

                      Tak, ten antybiotyk Ceclor stosuje się przy zakażeniu gornych dróg oddechowych……..lekarka powiedziała, że zapalenie krtani….. Ale niedawno byłam u znajomej, która zapomniała dodac, że jedno z dzieci ma anginę……..

                      Julka mama Karolka

                      • Re: Pediatrzy…

                        Ostatnio Pawełek źle poczuł się w piątek wieczorem, w sobotę jak się obudził to miał okropną chrypę i stwierdziłam, że trzeba z nim pójść do lekarza do dyżurującej przychodni i trafiłam na beznadziejną starą babę. Byłam w gabinecie dwie minuty i to też tylko dlatego, że szybciej nie udało mi się go rozebrać i ubrać. Zero zainteresowania ze strony lekarki. Jak powiedziałm co małemu dolega trochę go zbadała i powiedziała żeby mu dawać Ibufen.
                        – Może jeszcze jakąś witaminę C??
                        – No dobrze może pani podać witaminę.
                        – A może jeszcze coś na gardło okropnie kaszle i ma chrypę?
                        – To pani mu daje TantumVerde.
                        I tyle. Co za baba. Naszczęście nie przyjmuje w tej przychodni do której normalnie chodzimy w tygodniu.
                        Zapomniałam jeszcze dodać, że przede mną była rodzina, która zapłaciła za wizytę i była w gabinecie jakieś 15 minut. Myślicie że to miało jakieś znaczenie?? Że kiedy pacjent płaci to lepiej się przykłada do badania???? Ale przecież ja też płacę składki na ubezpieczenie…..
                        Oczywiście w poniedziałek poszłam do normalengo lekarza.

                        Kasia mama Pawełka.

                        • Re: Pediatrzy…

                          ręce opadają… prawdę mówiąc to ja nie mam pojęcia czy wierzyć lekarzom i ewentualnie którym. sami sobie zaprzeczają,jeden mówi coś a drugi coś zupełnie innego. cholery można dostać! pokrywają braki w edukacji jakimś medycznym bełkotem… konowały! żyję już 29 lat a spotkałam tylko jednego lekarza z prawdziwego powołania i z talentem i miłością do ludzi.
                          pozdrawiam

                          • Re: Pediatrzy…

                            rzeczywiście, znam go jest skuteczny i nie taki ostry, moja mała nie miała po nim biegunki jak po większości innych

                            diki i chłopaczek (10.01.03)

                            • Re: Pediatrzy…

                              A mój Staś karmiony piersią, gdy skończył 6 tygodni ważył 6200…

                              OD

                              Znasz odpowiedź na pytanie: Pediatrzy …

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo
                              Enable registration in settings - general