Perfekcyjna pani domu

Staram się jak mogę,ale daleko mi do perfekcyjnej pani domu…
Mąż bałaganiarz,koty,pies,małe dziecko i mimo mojego ciągłego sprzątania efekty są marne.Albo to ja jestem źle zorganizowana?Urodziłam się na Śląsku,więc bieganie ze szmatą mam we krwi(po mamie).
Nie zasnę,jeśli są jakieś nieumyte naczynia w zlewie…

Macie jakiś”plan” sprzątania domu?
Czy macie wszystko równiutko w szafkach poukładane?(dla mnie to niewykonalne).
Dodam,że dom jest tylko na mojej głowie. Mąż mi w niczym nie pomaga.

Wiecie może jak doczyścić szybę z kominka? i długi wazon po kwiatach( od wody się robi taki osad,którego domyć nie umiem-ręka za krótka:)a czyścik do butelek nie daje rady.
Jak doprać ciuszki(plamy z syropu,jabłka,marchwi)?

378 odpowiedzi na pytanie: Perfekcyjna pani domu

  1. wieczorne zmywanie – należy do męża 😀
    na plamy odplamiacz z lidla W5

    perfekcyjność odpuściłam sobie jakiś czas temu

    poza tym jak córy nie ma przez dwa miesiace w wakacje to mam perfekcyjny porządek 😀

    • Zamieszczone przez Klucha
      wieczorne zmywanie – należy do męża 😀
      na plamy odplamiacz z lidla W5

      perfekcyjność odpuściłam sobie jakiś czas temu

      poza tym jak córy nie ma przez dwa miesiace w wakacje to mam perfekcyjny porządek 😀

      O to to! moje chlopaki mnie do szału doprowadzają z tym w jakim tempie potrafią zrobić totalny bur*el

      • ta

        podłogi błyszczą, naczynia równiutko poukładane, w szufladach wszytsko równiutko, okna dwa razy w tygodniu myte etc

        dom ma być do mieszkania a nie do sprzątania
        to nie muzeum
        nie ma we mnie nic z prefekcyjnej pani domu
        nie da się
        oboje pracujemy, dwoje przedszkolaków na stanie
        nie ma takiej opcji

        • Zamieszczone przez poziomka81
          Staram się jak mogę,ale daleko mi do perfekcyjnej pani domu…
          Mąż bałaganiarz,koty,pies,małe dziecko i mimo mojego ciągłego sprzątania efekty są marne.Albo to ja jestem źle zorganizowana?Urodziłam się na Śląsku,więc bieganie ze szmatą mam we krwi(po mamie).
          Nie zasnę,jeśli są jakieś nieumyte naczynia w zlewie…

          Macie jakiś”plan” sprzątania domu?
          Czy macie wszystko równiutko w szafkach poukładane?(dla mnie to niewykonalne).
          Dodam,że dom jest tylko na mojej głowie. Mąż mi w niczym nie pomaga.

          Wiecie może jak doczyścić szybę z kominka? i długi wazon po kwiatach( od wody się robi taki osad,którego domyć nie umiem-ręka za krótka:)a czyścik do butelek nie daje rady.
          Jak doprać ciuszki(plamy z syropu,jabłka,marchwi)?

          Nie jestem PPD – daleko mi do niej.
          Natomiast odnośnie osadu powstającego po kwiatach to pomoże woda z octem.

          • nie wiem czy jestem perfekcyjną panią do domu, ale staram się utrzymywać porządek.
            owszem dom jest do mieszkania ale lubię mieszkać w czymś czystym, uporządkowanym.
            kuchnia i łazienka jest u mnie zawsze wysprzątana.
            codziennie odkurzam.
            w szafkach mam poukładane.
            itp.

            i pracuję zawodowo.
            i mąż rzadko mi pomaga.
            i mam czas dla dziecka.

            ale to chyba kwestia organizacji;)

            • Zamieszczone przez Klucha
              wieczorne zmywanie – należy do męża 😀
              na plamy odplamiacz z lidla W5

              perfekcyjność odpuściłam sobie jakiś czas temu

              poza tym jak córy nie ma przez dwa miesiace w wakacje to mam perfekcyjny porządek 😀

              Dzięki! odplamiacz zakupię:)
              U mnie błysk jak dziecko śpi i mąż na wyjeździe.

              Zamieszczone przez rena12
              ta

              podłogi błyszczą, naczynia równiutko poukładane, w szufladach wszytsko równiutko, okna dwa razy w tygodniu myte etc
              dom ma być do mieszkania a nie do sprzątania
              to nie muzeum
              nie ma we mnie nic z prefekcyjnej pani domu
              nie da się
              oboje pracujemy, dwoje przedszkolaków na stanie
              nie ma takiej opcji

              Widzisz zależy od charakteru…
              Mnie krew zalewa jak mąż mi chodzi w butach(zawsze jak skończę wycierać) czy pełno kłaków na podłodze. Po tym niby moje dziecko ma raczkować?Odkurzam więc 2 razy dziennie,a podłogę myję raz.

              Pamiętam jak moja mama myła okna co 2 tyg.

              • Zamieszczone przez koleta
                Nie jestem PPD – daleko mi do niej.
                Natomiast odnośnie osadu powstającego po kwiatach to pomoże woda z octem.

                Próbowałam wody z octem,a potem soda oczyszczona. Nie pomogło.

                Zamieszczone przez jbielu
                nie wiem czy jestem perfekcyjną panią do domu, ale staram się utrzymywać porządek.
                owszem dom jest do mieszkania ale lubię mieszkać w czymś czystym, uporządkowanym.
                kuchnia i łazienka jest u mnie zawsze wysprzątana.
                codziennie odkurzam.
                w szafkach mam poukładane.
                itp.

                i pracuję zawodowo.
                i mąż rzadko mi pomaga.
                i mam czas dla dziecka.

                ale to chyba kwestia organizacji;)

                Ja też lubię czyste,posprzątane wnętrza.Gdy jest ogólny bajzel źle się czuję.
                Również pracuję,też zajmuję się dzieckiem. Sprzątam,gotuję,ale “porządkiem”w szafkach się nie mogę pochwalić…
                Muszę chyba nad tą organizacją popracować

                • Jestem perfekcyjną panią domu 😀
                  Kocham porządek, w bałaganie źle się czuję
                  Staram się nie dopuścić do zbyt dużego bałaganu,
                  bo wiadomo – wtedy trudniej się sprząta, zajmuje więcej czasu itp.
                  Przede wszystkim odkładanie wszystkiego na miejsce – zajmuje tyle samo czasu co odłożenie byle gdzie
                  a schowanie czegoś położonego byle gdzie to podwójna strata czasu 😉
                  w trakcie gotowania naczynia, których już nie używam od razu ładuję do zmywarki
                  tak samo przyprawy czy inne produkty już nie potrzebne od razu ladują na swoim miejscu
                  Dzięki temu po obiedzie nie mam całej kuchni do sprzątania 🙂
                  Prasowanie – nie czekam aż mi sie uskłada ogromna sterta, tylko prasuję mniejszymi partiami
                  w utrzymaniu porządku pomaga też mała ilość bibelotów na wierzchu
                  łatwiej wytrzeć kurze nie podnosząc co chwilę wazoników, dzbanuszków czy innych ozdóbek
                  W takie utrzymywanie porządku trzeba włączyć całą rodzinę,
                  nie możesz tylko Ty po wszystkich sprzątać, bo się zatyrasz 🙂

                  • Zamieszczone przez ahimsa
                    O to to! moje chlopaki mnie do szału doprowadzają z tym w jakim tempie potrafią zrobić totalny bur*el

                    Ahimsa-łączę się w bólu;)
                    Dlatego czasem jak chcę posprzątać-wyganiam moich trzech panów np. do Fikolandu i po skończonej pracy napawam się- z filizanką herbatki -widokiem mega wysprzątanego mieszkanka-bo wiem,że jak “szarańcza” wróci to czar pryśnie

                    • Zamieszczone przez jbielu
                      nie wiem czy jestem perfekcyjną panią do domu, ale staram się utrzymywać porządek.
                      owszem dom jest do mieszkania ale lubię mieszkać w czymś czystym, uporządkowanym.
                      kuchnia i łazienka jest u mnie zawsze wysprzątana.
                      codziennie odkurzam.
                      w szafkach mam poukładane.
                      itp.

                      i pracuję zawodowo.
                      i mąż rzadko mi pomaga.
                      i mam czas dla dziecka.

                      ale to chyba kwestia organizacji;)

                      U mnie odkurzanie raz nic nie daje….ostatnio zrobiłam eksperyment- by było czysto cały czas- odkurzałam w jednym dniu 4 x

                      Czary normalnie!!!! JAK oni to robią?! No jak ja sie pytam???

                      • Zamieszczone przez kokunia
                        Ahimsa-łączę się w bólu;)
                        Dlatego czasem jak chcę posprzątać-wyganiam moich trzech panów np. do Fikolandu i po skończonej pracy napawam się- z filizanką herbatki -widokiem mega wysprzątanego mieszkanka-bo wiem,że jak “szarańcza” wróci to czar pryśnie

                        Przyznam, ze mnie to wpędza w mega doła!!!!!
                        I dostaję szału!!! Kiedy za 10min wysprzatane mieszkanie wygląda tak jakby nie było tkniete!

                        Gonię ich do roboty- bo to jasne! ale wieczna entropia mnie rozwala!
                        Massssakra no

                        • Zamieszczone przez ahimsa
                          U mnie odkurzanie raz nic nie daje….ostatnio zrobiłam eksperyment- by było czysto cały czas- odkurzałam w jednym dniu 4 x

                          Czary normalnie!!!! JAK oni to robią?! No jak ja sie pytam???

                          odkurzam raz, bo od 7 do 16:30 nikogo nie ma w domu. nie ma czego odkurzac;)

                          • Zamieszczone przez jbielu
                            odkurzam raz, bo od 7 do 16:30 nikogo nie ma w domu. nie ma czego odkurzac;)

                            Ech no wlasnie- tu jest klucz…jakby ich w domu nie było to luziik….
                            A tak?

                            • Zamieszczone przez Asik.
                              Jestem perfekcyjną panią domu 😀
                              Kocham porządek, w bałaganie źle się czuję
                              Staram się nie dopuścić do zbyt dużego bałaganu,
                              bo wiadomo – wtedy trudniej się sprząta, zajmuje więcej czasu itp.
                              Przede wszystkim odkładanie wszystkiego na miejsce – zajmuje tyle samo czasu co odłożenie byle gdzie
                              a schowanie czegoś położonego byle gdzie to podwójna strata czasu 😉
                              w trakcie gotowania naczynia, których już nie używam od razu ładuję do zmywarki
                              tak samo przyprawy czy inne produkty już nie potrzebne od razu ladują na swoim miejscu
                              Dzięki temu po obiedzie nie mam całej kuchni do sprzątania 🙂
                              Prasowanie – nie czekam aż mi sie uskłada ogromna sterta, tylko prasuję mniejszymi partiami
                              w utrzymaniu porządku pomaga też mała ilość bibelotów na wierzchu
                              łatwiej wytrzeć kurze nie podnosząc co chwilę wazoników, dzbanuszków czy innych ozdóbek
                              W takie utrzymywanie porządku trzeba włączyć całą rodzinę,
                              nie możesz tylko Ty po wszystkich sprzątać, bo się zatyrasz 🙂

                              Widzisz mój M.tego nie rozumie…Dla niego wszystko jest “po co”,”na co”ty to robisz?Zrobi się później…(ale samo to się nawet nie wy..ra).On się dziwi,że nie siądę do obiadu,dopóki nie posprzątam kuchni.Zmywarki niestety nie mam:( Właśnie on mi mówi,że dom to nie muzeum,czym mnie strasznie wkurza,a sam palcem nie tknie. Całe życie wszystko za niego robiła mamusia pranko,sprzątanko,jedzonko… Staram się z tym walczyć,ale chłopa po 30tce ciężko wychować.
                              Jeśli chodzi o wszelkie remonty to też sama jestem. Sama muszę gładź położyć,pomalować. Co prawda uwielbiam malować(ściany),ale pomoc by się przecież przydała.

                              • ale jbielu o której Ty wstajesz?

                                mi daleko do ppd
                                mam mało bibelotów, generalnie nie za dużo mebli,
                                generalne porządki zawsze robi maż, bo on jest dokladniejszy w tym
                                okna zawsze myje nam teściowa na jesień i na wiosnę – ona to lubi a wie, ze my nie mamy czasu więc nie zamierzam się kłócić, ale mając psa opierającego się dupskiem na tarasie o szyby dolne okna długo nie wyglądają perfekcyjnie 🙂

                                pozatym każdy kto do nas przychodzi mówi, ze jest u nas czysto, choć ja to widze inaczej…

                                • Zamieszczone przez poziomka81
                                  Staram się jak mogę,ale daleko mi do perfekcyjnej pani domu…
                                  Mąż bałaganiarz,koty,pies,małe dziecko i mimo mojego ciągłego sprzątania efekty są marne.Albo to ja jestem źle zorganizowana?Urodziłam się na Śląsku,więc bieganie ze szmatą mam we krwi(po mamie).
                                  Nie zasnę,jeśli są jakieś nieumyte naczynia w zlewie…

                                  Macie jakiś”plan” sprzątania domu?
                                  Czy macie wszystko równiutko w szafkach poukładane?(dla mnie to niewykonalne).
                                  Dodam,że dom jest tylko na mojej głowie. Mąż mi w niczym nie pomaga.

                                  Wiecie może jak doczyścić szybę z kominka? i długi wazon po kwiatach( od wody się robi taki osad,którego domyć nie umiem-ręka za krótka:)a czyścik do butelek nie daje rady.
                                  Jak doprać ciuszki(plamy z syropu,jabłka,marchwi)?

                                  u mnie mąż sprząta częściej niż ja

                                  na bieżąco odkurzamy (teraz odkąd jest papuga to i jakieś piórka na podłodze i łupinki prosa więc codziennie),podłogi myjemy co 2-3 dni( w kuchni codziennie bo zawsze upaprane jak gotuje),okna z 4 razy w roku,u marcina w pokoju codziennie bo jakby się zapuściło sprzątanie to nie doszedłby do łóżka…on to ma talent….

                                  karaluchów nie mamy,podłogi się nie kleją,nie zwisają pajęczyny z sufitu a przez okna widać czy jest dzień czy noc. czyli w normie:)

                                  co do wazonu to słyszałam kiedyś metodę żeby rozbić tłuczkiem…. Nie,nie wazon tylko skorupkę z jajka na drobne kawałki,wsypać do wazonu, zalać woda i bardzo energicznie potrząsać…. Nie próbowałam ale zapamiętałam:)

                                  • Bardzo lubię mieć czysto, wszystko na swoim miejscu poukładane.
                                    Niestety na mojej wsi kurzy się strasznie, podłogę mogę myć 2 razy dziennie i to za mało.
                                    Mój mąż i córka to bałaganiarze. Kiedyś chodziłam za nimi i zbierałam, teraz tego nie robię ( służącą nie jestem) Córkę uczę porządku i odkładania wszystkiego na swoje miejsce. Mam nadzieję, że się nauczy 🙂 Mąż po paru awanturach wraca do pionu u sprząta po sobie.

                                    Staram się codziennie myć całą łazienkę, na tym punkcie mam jobla. Musi być czysto i higienicznie. Codziennie odkurzam i myję podłogi. Pranie składam zaraz po zdjęciu, nie lubię jak mi się ciuchy walają po pokoju.

                                    Przy mojej pracy nie da się codziennie na tip top wylizać 140 m2. Czysto mam, ale nie tak jak bym tego chciała.

                                    Nie cierpię brudnej kuchni, jak stoją nie umyte gary i wszystko jest powyciągane z szafek. Kuchnia zawsze musi być czysta.
                                    Mam taki mankament, że jak widzę u kogoś w kuchni brud nie wypiję i nie zjem niczego

                                    • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                                      u mnie mąż sprząta częściej niż ja

                                      na bieżąco odkurzamy (teraz odkąd jest papuga to i jakieś piórka na podłodze i łupinki prosa więc codziennie),podłogi myjemy co 2-3 dni( w kuchni codziennie bo zawsze upaprane jak gotuje),okna z 4 razy w roku,u marcina w pokoju codziennie bo jakby się zapuściło sprzątanie to nie doszedłby do łóżka…on to ma talent….

                                      karaluchów nie mamy,podłogi się nie kleją,nie zwisają pajęczyny z sufitu a przez okna widać czy jest dzień czy noc. czyli w normie:)

                                      co do wazonu to słyszałam kiedyś metodę żeby rozbić tłuczkiem…. Nie,nie wazon tylko skorupkę z jajka na drobne kawałki,wsypać do wazonu, zalać woda i bardzo energicznie potrząsać…. Nie próbowałam ale zapamiętałam:)

                                      o to to 🙂

                                      • Zamieszczone przez Gevalia2006
                                        Bardzo lubię mieć czysto, wszystko na swoim miejscu poukładane.
                                        Niestety na mojej wsi kurzy się strasznie, podłogę mogę myć 2 razy dziennie i to za mało.
                                        Mój mąż i córka to bałaganiarze. Kiedyś chodziłam za nimi i zbierałam, teraz tego nie robię ( służącą nie jestem) Córkę uczę porządku i odkładania wszystkiego na swoje miejsce. Mam nadzieję, że się nauczy 🙂 Mąż po paru awanturach wraca do pionu u sprząta po sobie.

                                        Staram się codziennie myć całą łazienkę, na tym punkcie mam jobla. Musi być czysto i higienicznie. Codziennie odkurzam i myję podłogi. Pranie składam zaraz po zdjęciu, nie lubię jak mi się ciuchy walają po pokoju.

                                        . Czysto mam, ale nie tak jak bym tego chciała.


                                        matko kiedy to robisz?????

                                        • Zamieszczone przez poziomka81
                                          Widzisz mój M.tego nie rozumie…Dla niego wszystko jest “po co”,”na co”ty to robisz?Zrobi się później…(ale samo to się nawet nie wy..ra).On się dziwi,że nie siądę do obiadu,dopóki nie posprzątam kuchni.Zmywarki niestety nie mam:( Właśnie on mi mówi,że dom to nie muzeum,czym mnie strasznie wkurza,a sam palcem nie tknie. Całe życie wszystko za niego robiła mamusia pranko,sprzątanko,jedzonko… Staram się z tym walczyć,ale chłopa po 30tce ciężko wychować.
                                          Jeśli chodzi o wszelkie remonty to też sama jestem. Sama muszę gładź położyć,pomalować. Co prawda uwielbiam malować(ściany),ale pomoc by się przecież przydała.

                                          Mój K. też nie pomaga mi za bardzo,
                                          ale przynajmniej nauczyłam go nie przeszkadzać 😉
                                          Nie wchodzi w butach, odkłada naczynia po posiłku do zmywarki,
                                          myje wannę itp.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Perfekcyjna pani domu

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general