pięciomiesięczny alergik?

potrzebuję pomocy!
mój pięciomiesięczny synek od dwóch miesięcy ma brzydkie plamy na policzkach (czerwone z krosteczkami). poczytałam coś o atopowym zapaleniu skóry i pediatra potwiedził moje obawy. powiedział też mniej więcej czego powinnam nie jeść (karmię wyłącznie piersią). od narodzin syna co prawda starałam się przestrzegać typowej dla matki karmiącej diety, chociaż zdarzało mi się popijać mleko, zjeść banana. nie zauważyłam żadnych reakcji. w rodzinie nikt nie miał alergii więc byłam dobrej myśli, aż tu nagle… po wizycie u pediatry trzymałam się diety tzn. jadłam z owoców jabłka, wszystkie warzywa, mięso indyka lub królika, kasze, ryż makaron, pieczywo i chyba tyle. ale alergia po miesiącu nie przechodziła na domiar złego pojawiły sie brzydkie kupki: zielonkawe, ze śluzem i z czerownymi nitkami. zrezygnowałam więc z glutenu. jestem na tej diecie już drugi tydzień a efekty mizerne. alergolog zapisała sterydy, których nie wykupiłam i więcej do niej nie pójdę…
na ostatniej wizycie pediatra zasugerowała grzybicę jelit. czy można to jakoś sprawdzić?
czy ktoś ma jakis pomysł co dolega mojemu synowi?

24 odpowiedzi na pytanie: pięciomiesięczny alergik?

  1. moze dziecko ma buzie w takim stanie ze musisz tymi sterydami posmarowac
    nie wiem skad mialaby byc to grzyica
    zbadac mzoesz niosac probke kalu do laboratorium
    wykonujesz badanie na candide albicanis

    rozne moga byc przyczyny
    moze warto wybrac sie do gastroenterologa dzieciecego
    a nie sugerowaly przejscia na nutramigen? moze laktoza go dobija – w tym wzgledzie jednak nie mam doswiadczenia ale na pewno ktos sie odezwie

    • Zamieszczone przez magnes
      po wizycie u pediatry trzymałam się diety tzn. jadłam z owoców jabłka, wszystkie warzywa, mięso indyka lub królika, kasze, ryż makaron, pieczywo i chyba tyle. ale alergia po miesiącu nie przechodziła na domiar złego pojawiły sie brzydkie kupki: zielonkawe, ze śluzem i z czerownymi nitkami. zrezygnowałam więc z glutenu. jestem na tej diecie już drugi tydzień a efekty mizerne. alergolog zapisała sterydy, których nie wykupiłam i więcej do niej nie pójdę…

      Zanim zaczniesz walczyć z alergią, powinnaś wyeliminować inne problemy typu grzyby, pasożyty. Jeśli badania w tym kierunku nic nie ujawnią, wówczas można próbować walczyć dietą. Z tym, że należy pamiętać, że jeśli Twoje dziecko faktycznie ma AZS, to może ono być wcale nie związane z żadną alergią. W większości przypadków jednak się z nią wiąże.

      Co do trzymanej przez Ciebie diety to napiszę coś, co być może Cię załamie, ale jeśli dobrze to przemyślisz i rozważnie wszystko rozegrasz, może Ci pomóc. Otóż – nie ma czegoś takiego jak produkty bezpieczne! Każdy składnik może stanowić potencjalny alergen i fakt, że jednemu organizmowi nie szkodzi nie znaczy wcale, że dla innych też będzie bezpieczny. Może Cię zdziwię, ale np. nasze swojskie jabłko jest obecnie drugim po białku mleka krowiego najczęstszym alergenem pokarmowym. Moje dziecko nie może wielu owoców – w tym i jabłka. Nie może też innych produktów, które uważane są za “bezpieczne” i którymi się pasłam karmiąc małego przekonana, że nie wyrządzam mu tym krzywdy. Szkodzi mu np. ryż i kukurydza (i wiele, wiele innych, ale wymieniać w tym miejscu nie będę).
      Piszesz, że jesz warzywa – seler, por, buraki i pietruszka to są bardzo częste alergeny.
      Prawie każde pieczywo zawiera natomiast białko krowie (o ulepszaczach już nawet nie wspomnę). Podobnie, białko krowie zawiera większość słodyczy.

      Glutenu bym nie odstawiała, bo on raczej rzadko alergizuje tak małe dzieci, poza tym, z tego, co mi wiadomo, jego spożywanie przez karmiącą matkę nie ma na dziecko wpływu. Dziecko samo musiałoby go spożywać, by mu mógł zaszkodzić.

      Pamiętaj też, że dziecko reaguje nie tylko na pokarmy. Równie dobrze mogą mu szkodzić kosmetyki, proszki, płyny do prania oraz, co gorsze, alergeny wziewne. Nie daj sobie wmówić, że dziecko 5-m-czne nie może mieć alergii wziewnej, bo to nieprawda. Wiem, co mówię.

      W tej chwili Twoje dziecko jest jeszcze małe, więc znaleźć winowajcę (szczególnie wśród ewentualnych alergenów pokarmowych) jest znacznie łatwiej niż w przypadku dziecka starszego, którego dieta jest już znacznie bogatsza. Nie panikuj więc.
      Najpierw potwierdź alergię, a dopiero potem zacznij drążyć temat. Nie ma się co martwić na zapas. Porób badania. Jak już będziesz miała wyeliminowane innych podejrzanych, daj znać, to Ci pomożemy. Podpowiemy Ci, co i jak. Póki co, ja bym całkowicie wyeliminowała białko krowie (mięso wołowe też) i jabłka.

      P. S.
      Sterydy też czasem trzeba zaaplikować. Należy tylko wiedzieć jak i gdzie i nie należy przesadzać 😉

      • mata chyle czola
        z masz tyle checi zeby to wszystko opisywac
        bez ciebie bysmy tu byly jak dziei we mgle
        bez ciebie i kluski

        • [dziękuje wam bardzo za odp.
          czy na badanie na tajemniczo brzmiące candide albicanis potrzebuję skierowania od pediatry?

          “Co do trzymanej przez Ciebie diety to napiszę coś, co być może Cię załamie,”
          no cóż…
          przyznam że skakać ze szczęścia nie będę:)
          być może rzeczywiście alergizują go jabłka, bo jem je w ilościach dużych…
          z pieczywa już jakiś czas temu zrezygnowałam a na słodycze nawet nie patrzę. jeśli nie ma potraw bezpiecznych to jak sprawdzić co go alegrizuje? myślałam że “oczyszczę” organizm jedząc tylko tzw. bezpieczne potrawy a potem będę stopniowo wprowadzała nowe i sprawdzała reakcję. ale widać to nie jest takie proste… zaczynam nabireać szacunku dla wszystkich matek alergików:)
          czy z alergii się wyrasta?
          jak długo trzeba czekać na reakcje organizmu na alergen?

          • michal jest uczulony na jablka i to nie jest rzadka alergia
            wyrasta sie najczesciej
            reakcja na alergen zjeedzony przez ciebie moze wyjsc od kilku godzin do kilku dni po zjedzeniu i nakarmieniu dziecka
            czesto tez za pierwszym razem wprowadzenie alergenu do orgaznizmu nie da reakcji dopiero pozniej wychodzi po kolejnym podaniu

            • Zamieszczone przez magnes
              potrzebuję pomocy!
              mój pięciomiesięczny synek od dwóch miesięcy ma brzydkie plamy na policzkach (czerwone z krosteczkami). poczytałam coś o atopowym zapaleniu skóry i pediatra potwiedził moje obawy. powiedział też mniej więcej czego powinnam nie jeść (karmię wyłącznie piersią). od narodzin syna co prawda starałam się przestrzegać typowej dla matki karmiącej diety, chociaż zdarzało mi się popijać mleko, zjeść banana. nie zauważyłam żadnych reakcji. w rodzinie nikt nie miał alergii więc byłam dobrej myśli, aż tu nagle… po wizycie u pediatry trzymałam się diety tzn. jadłam z owoców jabłka, wszystkie warzywa, mięso indyka lub królika, kasze, ryż makaron, pieczywo i chyba tyle. ale alergia po miesiącu nie przechodziła na domiar złego pojawiły sie brzydkie kupki: zielonkawe, ze śluzem i z czerownymi nitkami. zrezygnowałam więc z glutenu. jestem na tej diecie już drugi tydzień a efekty mizerne. alergolog zapisała sterydy, których nie wykupiłam i więcej do niej nie pójdę…
              na ostatniej wizycie pediatra zasugerowała grzybicę jelit. czy można to jakoś sprawdzić?
              czy ktoś ma jakis pomysł co dolega mojemu synowi?

              A może dziewczyny poradzicie Magnes jakiegoś dobrego alergologa lub pediatrę w Warszawie?

              • Zamieszczone przez magnes
                [dziękuje wam bardzo za odp.
                czy na badanie na tajemniczo brzmiące candide albicanis potrzebuję skierowania od pediatry?

                nie potrzebujesz, nie wszystkie laboratoria wykonują takie badania, w moim mieście takie badanie mozna wykonać w stacji sanepidu, płaciłam 30 zł.

                czy z alergii się wyrasta?

                i tak i nie, nie ma reguły

                jak długo trzeba czekać na reakcje organizmu na alergen?

                różnie, są reakcje natychmiastowe, są opóxnione (niektóre alergeny w organiźmie mojej córki muszą sie uzbierać aby zaczęły atakować)

                • Zamieszczone przez ulaluki
                  A może dziewczyny poradzicie Magnes jakiegoś dobrego alergologa lub pediatrę w Warszawie?

                  • Zamieszczone przez Klucha

                    Dzięki Klucha.
                    Czytałam ten wątek. Dużo tego nie ma.

                    Powiedzcie mi, jak matka małego alergika ma się odżywiać?
                    Eliminacja pokarmów rozumiem, ale mleko matki robi się mało wartościowe, mama chudnie, dziecko też otrzymuje chude mleko.
                    Mój synek też alergik, jest na bebilonie pepti nadal, a ma już trzy lat. Nic mu nie przeszło, ale ja aż takiej drakońskiej diety nie prowadziłam

                    • mleko matki az tak niewartosciowe sie nie zrobi od eliminacji i nie chodzi o to zeby wyeliminowac wszystko tylko obserwowac najlepiej zapisywac wszystko i eliminowac
                      a jak nie to przejsc na sztuczny pokarm

                      a twoje dziecko moze niepotrzebnie je bebilon pepti bo on tylko chroni przed alergia na bialko mleka krowiego przed niczym innym

                      • Zamieszczone przez dorotka1
                        mleko matki az tak niewartosciowe sie nie zrobi od eliminacji i nie chodzi o to zeby wyeliminowac wszystko tylko obserwowac najlepiej zapisywac wszystko i eliminowac
                        a jak nie to przejsc na sztuczny pokarm

                        a twoje dziecko moze niepotrzebnie je bebilon pepti bo on tylko chroni przed alergia na bialko mleka krowiego przed niczym innym

                        Dobrze, że to napisałaś, ja też tak uważam.
                        A co do Konradka, to jakie mleko on ma pić?
                        Krowie się nie nadaje, bo zaraz biegunka. Wysypka już nie pojawia się, ale za to biegunka. Żaden lekarz nie kazał mi wyelimonować bebilonu.

                        • Zamieszczone przez ulaluki
                          Dobrze, że to napisałaś, ja też tak uważam.
                          A co do Konradka, to jakie mleko on ma pić?
                          Krowie się nie nadaje, bo zaraz biegunka. Wysypka już nie pojawia się, ale za to biegunka. Żaden lekarz nie kazał mi wyelimonować bebilonu.

                          chodzilo mi o to ze bebilon pepti nie ochroni np przed nietolerancja laktozy bo ja w sobie ma
                          ale mzoe tez byc tak ze jest dobrym mlekiem dla dziecka
                          a biegunka jest spowodowana czyms innym
                          glutenem? alergia na cos innego pszenice? jakis owoc? mzoe trzeba zrobic badanie na grzybice – juz byla o tym mowa
                          i szukac szukac
                          a moze cos sojowego – probowalas? np humane SL? nie zawiera ani bialka mleka ani laktozy

                          nie wiem trzeba szukac

                          • Zamieszczone przez dorotka1
                            mata chyle czola
                            z masz tyle checi zeby to wszystko opisywac
                            bez ciebie bysmy tu byly jak dziei we mgle
                            bez ciebie i kluski

                            Nie przesadzajmy 😉 Poza tym, mnie też nie zawsze chce się pisać epistoły, ale w tym temacie niestety nie da się posługiwać krótkimi gotowcami 😉 Każdy przypadek jest inny, a sama wiem, jak to jest jak człowiek jest bezradny i nie ma mu kto pomóc. Jak mogę to podpowiadam, ale też nie zawsze jestem w stanie 🙁

                            • mam jeszcze kilka pytań.
                              zauważyłam pewną poprawę, tzn od kilku dni kupki syna są w miarę ładne, żółte bez jakiś dodatkowych atrakcji (piszę że w miarę ładne, bo są rzadkie, robi takie wodniste kupki od urodzenia, byłam przekonana że na cycu tak ma być ale ponoć powinna być gęściejsza. czy to może być kwestia tego grzyba?). plamki na buzi też jakby przybladły. czy to może oznaczać że jem mniej produktów alergizujących czy też już nie ma alergenu i organizm się powoli oczyszcz. a jeśli to drugie (mam nadzieję) to jak długo takie oczyszczanie może trwać?
                              droga Dorotko! piszesz że laktoza może go dobijać. to brzmi nieciekawie. to zn. że może mieć alergię na moje mleko? jak to można sprawdzić. bardzo lubię karmić mojego syna, trudno byłoby mi zrezygnować z cyca… zauwazyłam jednak że Janek pod koniec karmienia często się denerwuje. wydaje się być głodny, mleko sprawdzam jest a nerwy nie ustępują. przykładam go wtedy do drugiej piersi i jest spoko. być może ciśnienie nie jest wystarczające nie leci mu tak szybko jak by chciał i stąd ta złość. ale być może w ten sposób pozbawiam go tego najbardziej wartościowego mleka…
                              jeszcze jedno pytanie: czy “zajady” w kącikach ust to też alergia?

                              • co do jego nerwow w czasie jedzenia – tak bywa dzieci maja takie sposoby na wyrazenie niezadowolenia bo np za wolno leci bo cos go uwiera bo che odbic w miedzyczasie tzn w trakcie karmienia itd
                                nie szukaj ciagle powodow do zmartwienia tzn ze np pozbawiasz go wartosciowego mleka czy cos
                                i powiem tak jeslibym wazyla 4o kg z hakiem i dziecko mialao 5 miesiecy to odstawilabym nawet jesli nie mialoby niepokojacych oznak bo dzieku jest potrzeba przede wszystkim zdrowa matka

                                a co do obecnych objawow moim zdanim skoro jest poprawa to mozesz sie cieszyc i obserwowac dalej uwaznie a wtedy sama moze sobie odpowiesz na pytania bo najwazniejsza w diagnostyce alergii jest obserwacja

                                powodzenia trzymam kciuki

                                • Zamieszczone przez magnes

                                  być może rzeczywiście alergizują go jabłka, bo jem je w ilościach dużych…

                                  To ogranicz ilość, zmieniaj gatunki – alergia na jabłka jest bardzo częsta ale równie często można znaleźć gatunek bezpieczny

                                  • Zamieszczone przez magnes
                                    piszesz że laktoza może go dobijać. to brzmi nieciekawie. to zn. że może mieć alergię na moje mleko? jak to można sprawdzić. bardzo lubię karmić mojego syna, trudno byłoby mi zrezygnować z cyca… zauwazyłam jednak że Janek pod koniec karmienia często się denerwuje. wydaje się być głodny, mleko sprawdzam jest a nerwy nie ustępują. przykładam go wtedy do drugiej piersi i jest spoko. być może ciśnienie nie jest wystarczające nie leci mu tak szybko jak by chciał i stąd ta złość. ale być może w ten sposób pozbawiam go tego najbardziej wartościowego mleka…
                                    jeszcze jedno pytanie: czy “zajady” w kącikach ust to też alergia?

                                    Nietolerancja laktozy to nie alergia, dzieciaki z nietolerancją mają bardzo czesto cuchnące (trzeba wietrzyć całe mieszkanie) kupiszony. Mleko początkowe jest najbogatsze w laktozę- czasem warto pierwszych kilka kropel odciągnąć, przy infekcjach może dojśc do czasowej nietolerancji-mija
                                    Wydaje mi się, że JAnek jest po prostu głodny dlatego się denerwuje- jest w wieku kiedy potrzeba najwięcej mleczka- moje opróżniały dwie piersi podczas jednego karmienia

                                    • [QUOTE=aniast;1534691]Nietolerancja laktozy to nie alergia, dzieciaki z nietolerancją mają bardzo czesto cuchnące (trzeba wietrzyć całe mieszkanie) kupiszony.

                                      kopka Janka to perfuma:). taki słodziutki miły zapach…

                                      a jeśli chodzi o moją wagę to ja dopiero ok 7 miesiąca ciąży przestałam mieć niedowagę. jestem po prostu chuda, wyniki mam prawidłowe. ponoć już taka moja uroda…:(

                                      • Zamieszczone przez magnes
                                        mam jeszcze kilka pytań.
                                        zauważyłam pewną poprawę, tzn od kilku dni kupki syna są w miarę ładne, żółte bez jakiś dodatkowych atrakcji (piszę że w miarę ładne, bo są rzadkie, robi takie wodniste kupki od urodzenia, byłam przekonana że na cycu tak ma być ale ponoć powinna być gęściejsza. czy to może być kwestia tego grzyba?). plamki na buzi też jakby przybladły. czy to może oznaczać że jem mniej produktów alergizujących czy też już nie ma alergenu i organizm się powoli oczyszcz. a jeśli to drugie (mam nadzieję) to jak długo takie oczyszczanie może trwać?
                                        droga Dorotko! piszesz że laktoza może go dobijać. to brzmi nieciekawie. to zn. że może mieć alergię na moje mleko? jak to można sprawdzić. bardzo lubię karmić mojego syna, trudno byłoby mi zrezygnować z cyca… zauwazyłam jednak że Janek pod koniec karmienia często się denerwuje. wydaje się być głodny, mleko sprawdzam jest a nerwy nie ustępują. przykładam go wtedy do drugiej piersi i jest spoko. być może ciśnienie nie jest wystarczające nie leci mu tak szybko jak by chciał i stąd ta złość. ale być może w ten sposób pozbawiam go tego najbardziej wartościowego mleka…
                                        jeszcze jedno pytanie: czy “zajady” w kącikach ust to też alergia?

                                        z tego co pamietam oba moje dzieciaczki ok 3-4 miesiąc były całe zsypane na buzi – krosta na kroście. tez wtedy siedziałąm na forum i czytałm o skazie białkowej. Ale jakoś niegdy nic z tym nie robiłam. dieta bezmleczna udał mi sie na 1 dzien. nie jadłąm czekolady i cytrusów. W koncu krost same zlazły bez mojego udziału, karmiłam persią do 8-9 miesiąca. Fakt ze córeczka potem miała epizod alergii ale ok 1,5roku i to prawdopodobnie od soku pomaranczowego. Wiec weż głeboki oddech i nie panikuj i karm spokojnie piersą. dziecko w tym wieku ma krosty i juz. generalnie od kontaktu z całym światem. (dywanem, twoim ubraniem, rozmazaną zupką, zabawkami….) Jedz wszystko ale w umiarze (nawet jak cos jest bezpiecznie a sie zje tego 2 kg to jakoś moze szkodzic)

                                        • Powracam po długiej przerwie.
                                          Nadal walczymy z alergią. Wykwalifikowana pani alergolog za 80 zł zdiagnozowała ze Janka coś uczula;). Ja eliminuję ze swojej diety coraz więcej produktów. Obecnie konsumuję: ziemniaki, ryż, schab pieczony, pieczywo chrupkie ryżowe, od czasu do czasu chleb żytni, sól, cukier, herbatę. Czy ktoś ma jakiś pomysł co jeszcze powinnam robić. Plamy na policzkach są coraz większe, zaczynają go swędzić… Tydzień temu zjadłam kukurydzę, być może od tego. Pojawił się też kolejny problem: suchy duszący kaszel. Byliśmy u lekarza, ponoć w oskrzelach nic nie słychać. Dziś także wodnisty katar. Pediatra twierdzi, że za wcześnie na alergię wziewną. Polegam na Waszym doświadczeniu. Do alergologa oczywiście też pójdę.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: pięciomiesięczny alergik?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general