Pies i dziecko. Częsty dylemat i problem

Witam serdecznie. Mam na imię Daria i jestem wielką fanką psów, szczególnie ras myśliwskich. Posiadam spore doświadczenie w wychowywaniu i socjalizacji zwierząt. Aktualnie posiadam 8 letniego kundelka, uratowanego od pewnej śmierci, który od samego początku sprawiał wiele problemów wychowawczych: był agresywny, lękliwy, niepewny. Aktualnie jest świetnym kompanem zabaw dla mojego 5 letniego brata. Od 3 lat jestem wolontariuszką jednej Fundacji pro zwierzęcej oraz od ok. 4 lat pomagam psiakom ze schroniska w Sosnowcu. W mojej okolicy pomogłam wychować nie jednego psa, który sprawiał właścicielom problemy. Obserwując, czytając wiele stron o dzieciach natknęłam się na stale narastający problem odnośnie kupna psa, gdy w domu jest dziecko, czy doborze odpowiedniej rasy dla dziecka. Doszłam do wniosku, że być może to ja będę w stanie udzielić Wam rzeczowych odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Mam spore doświadczenie, jestem petsitterką, miłośniczką zwierząt i oczywiście posiadam ogromne chęci, by pomagać rodzicom z takimi dylematami, gdyż wiem, że przy rozsądnym prowadzeniu psa, może on być świetnym kompanem i „nauczycielem” dla dorastającego brząca. Jeśli Państwo mają jakiś dylemat bądź problem dotyczący układu pies- dziecko bardzo proszę o wiadomość na tym wątku. Postaram się pomóc. Pozdrawiam serdecznie i czekam na pytania
Daria 🙂

38 odpowiedzi na pytanie: Pies i dziecko. Częsty dylemat i problem

jane Dodane ponad rok temu,

Witam,
ja mam pytanie. Moze nie dotyczace relacji z dziecmi, ale mam z psem jeden problem. Otoz on notorycznie kopie dziury w ogrodku i wykopuje mi cebulki kwiatkow. Jak go tego oduczyc? Nie ukrywam, ze to dla mnie problem, bo mi kwiaty nie chca potem rosnac. Pies to kundel. Pozdrawiam 🙂

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Psy, szczególnie samce często mają takie zapędy. Napisz mi ile psiak ma lat i jak wyglądają wasze codzienne spacery. Jak często z psem wychodzicie, na ile, czy szkolicie psa etc.

ginger-84 Dodane ponad rok temu,

Witam..
ja wlasnie mialam taki dylemat.. zastanawialam sie nad rasa ktora bylaby odpowiednia dla mojego 17miesięcznego synka.. i w kazdej cos mi nie pasowalo..
Wczoraj zaadoptowalam 12miesiecznego kundelka ze schroniska w Gliwicach i jak narazie uwazam ze byl to dobry wybor..
Dotychczas mialam juz dwie sunie obie byly kundelkami (jedna mialam 16lat a druga 13)
Sunia ktora mamy teraz jest swietnym towarzyszem dla nas i mojego synka.. nie odstepuje nas na krok, ma wesole i mile usposobienie.. i jest ogromnym pieszczoszkiem.. ciesze sie z tego wyboru bo przynajmniej w ten sposob moglam sie przyczynic do szczescie przynajmniej jednego niechcianego pieska:) i co mnie zdziwilo zed taki malu piesek a naprawde jest usłuchliwa..

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Świetnie. Bardzo lubię takie posty :Hura!:
Jednak należy pamiętać o tym, żeby psiakowi ze schroniska od początku przebywania u was w domu wyznaczyć granice. Czyli co mu wolno, czego nie. Pamiętajcie również o szkoleniu, przynajmniej podstawowych komend. I próbujcie angażować w wychowanie psa, waszego malucha. To zbliży ich do siebie, a psiak będzie miał miłe skojarzenia z dzieckiem. Znam taką fajną zabawę. Idź z dzieckiem i psiakiem na dywan, daj dziecku smakołyk i wydaj psu komendę „siad” jeśli psiak ją wykona, każ aby dziecko dało psu smakołyk, albo zabawkę. Życzę powodzenia i czekam na kolejne pytania

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Daria_16:Psy, szczególnie samce często mają takie zapędy. Napisz mi ile psiak ma lat i jak wyglądają wasze codzienne spacery. Jak często z psem wychodzicie, na ile, czy szkolicie psa etc.

To suczka, ma poltora roku. Na spacery nie chodzi, zyje we wspomnianym ogrodku (duzy ogrod wraz z sadem) razem ze swoja starsza przyjaciolka. Obie sa adoptowane z ulicy. Na noc zamykam je w domu, ale nie mieszkaja z nami, siedza w pralni. Nie szkole, nie mam na to czasu. Ta, co kopie dziury, pewnie to robi, bo slyszy tam jakies robale. Nie ukrywam, ze to malo inteligentny pies, maksymalnie nastawiony na jedzenie. Probowalam juz z tej beczki, ze pokazywalam jej rozkopana dziure z grozna mina, po czym dawalam psie smakolyki tej drugiej, a winowajczyni nie. Tylko czy ona rozumie, ze nie dostala, bo sie zle zachowala?

klucha Dodane ponad rok temu,

psa trzeba karcić gdy przyłapiesz go na danej czynności
5 minut póxniej nie ma sensu

nie sądzę aby pies rozumiał twój przekaz :), poprzez dawanie smakołyków innemu psiakowi.

Spróbuj ją obserwować i przyłapać na kopaniu
znegować kopanie, postarać się aby przestał a jak już przestanie i wtedy nagrodzić
i tak za każdym razem

mój 6-miesięczny szczeniak też rozkopuje jak wpadnie do ogródka dziadków
uważa to za świetną zabawę
a nie daj boże go odgonić
ucieka wtedy a jak człowiek odejdzie to wraca rozpędzony i zaczyna od nowa
świetna zabawa 😀

ale nie pozwalam

calineczkaa Dodane ponad rok temu,

W schroniskach znajduje się wiele psów porzuconych przez właścicieli i takich z którymi właściciele nie dali sobie rady z powodów wychowawczych.

Biorąc takiego psiaka moim zdaniem powinno się to dobrze przemyśleć,nie wiem czy w schroniskach zezwalają na spacery,czy wydają psiaka na spacer z być może przyszłymi właścicielami,jest to dobry sposób na poznanie psa poza kratami schroniska.

Ja kiedyś pomagałam psiakom,potem już niestety nie miałam na to czasu,teraz tymbardziej nie mogę ze względu na małe dziecko,bo ja miałam styczność z psami agresewynymi i mam doświadczenie z takimi i z dużą skłonnością do dominacji.
(amstaf,pitbull,rottweiler)miałam też psiaka rasy Akita inu i powiem Wam śmiało,że raz behawiorysta był w szoku jak mu powiedziałam,że ja z psem śpie(był zdziwiony,że pies tak się zmienił) wcześniej pies rzucał się na każdego.

Wystarczy konsekwencja,doświadczenie i nagrody bądź kary…

Zauważyłam,że wszystko nie dzieje się bez przyczyny.Kiedyś pies mojej koleżanki kopał dziury i kopał :Hyhy: okazało się,że wystarczyło wychodzić z nim na dłuższe spacery,bo pies miał w sobie dużo energii:Hyhy:

dobrze się sprawdza stara metoda,puszka i coś w środku,kamyki,jakieś monety.Przy przyłapaniu psa na gorącym uczynku można rzucić puszką w jego stronę,ale nie w psa 😉 Czasami pies łapie odrazu,czasami jest madrzejszy i kopie dziury jak nie ma człowieka w pobliżu,więc warto wykonać to też w takiej sytuacji jak pies nas nie widzi 🙂
Ja w ten sposób oduczyłam kiedyś psa notoryczne załatwiania się w domu w jednym miejscu i dobierania się do fotela,oczywiście też w jego ulubionym miejscu 🙂

klucha Dodane ponad rok temu,

a to się zgadza
duży ogród nie wystarczy, pies potrzebuje spacerów, nawet ten co nie w domku z dużym wybiegiem
moja najbardziej kopie z rana
po półgodzinnym spacerze nie ma na to ochoty

ale jak zbierze siły zaszywa się w kąt ogrodowy i tylko po czarnym pysku i lapach widać co robiła
ale czysta jest kobieta
po ostatnim kapaniu wymyla sie w oczku wodym 😀

daria-16 Dodane ponad rok temu,

No to ja już nie mam wątpliwości co jest przyczyną kopana psa w ogródku. To młody pies, posiadający w sobie dużo energii. Sam ogródek takiemu psiakowi nie wystarczy do zmęczenia fizycznego. Co z tego, że suczka ma ogródek? sama ma po nim biegać? Z psem należy wychodzić min. 3 razy dziennie z tego jeden spacer powinien być dłuższy trwający ok. 2 godzin. Spacer nie powinien być dla psa nudny. Powinna zostać zmuszona do myślenia, aportowanie, bieganie czy skakanie to świetny sposób na zmęczenie psa. Dodatkowo codziennie przynajmniej przez 10-15 minut powinnaś uczyć suczkę chociaż podstawowych komend typu: siad, podał łapę, leżeć, zostać etc. Suczka z nudów znalazła sobie rozrywkę w postaci kopania, co niekoniecznie musi się podobać właścicielowi. Pies nie rozumiał tego co robiłaś. Spróbuj psa nauczyć komendy „FE” albo „zostaw” i kontrolować to. Gdy widzisz, że suczka zabiera się za kopanie dziury głośno wypowiedz powyższe słowo, musi to być głośnie, konsekwentnie wypowiedziane. Znajdź psu rozrywkę, poświęć mu więcej czasu. On to robi, bo się nudzi!

klucha Dodane ponad rok temu,

To moze któraś mi podpowie

suka, 6-miesięczna
bez problemów wytrzymuje bez załatwiania od 6 rano do 16

zaś w nocy jak ostatnio wczesniej wstaje słońce, skubana budzi się o 5 rano i piszczy na siku
a jakiś czas temu to ja o 6.30 zwlekałam ją z pod wyrka na dwór
teraz ona mnie zwleka
i tu pytanie czy nie przyzwyczaję psa że wychodzimy co rano o tej porze
jak nie mam siły wstać to idzie i nasiusia na matę medyczną, która cały jest rozkładana na noc i podczas naszej nieobecności tak na wszelki wypadek
w dzień mata służy do zabawy, ale rano zdarza się że nasiusia

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Aha i jeszcze jedno: nie polecam karcenia, lepsze jest ignorowanie psa, jak coś źle zrobił. Dla psa największą karą jest ignorancja ze strony człowieka niż bicie czy straszenie. Sposób na puszkę jedynie pogorszy sprawę, bo pies stanie się lękliwy, a chyba nikt z nas nie chciałby męczyć się na spacerach z lękliwym psem, który będzie bał się drażniących dźwięków. I pamiętajcie za dobre zachowanie psa nagradzamy, za złe ignorujemy lub wydajemy głośną, stanowczą komendę ” zostaw”, „FE” lub „nie wolno”

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Klucha nie masz powodów do zamartwiania się. Pies jest jeszcze młody, wszystkiego można się po nim spodziewać. Suczka musi się przestawić do zmiany trybu życia. Wcześniej słońce wschodziło później, teraz jest inaczej. Ona nie rozumie co się dzieje. Ignoruj piszczenie psa i czekaj do pory o której zawsze z nią wychodzisz. Polecam jeszcze, abyś wychodziła z suczką na dłuższy spacer wieczorem

klucha Dodane ponad rok temu,

a to wychodzę
pies jest że tak powiem tetrany codziennie
na spacery wychodzi rano na ok. 20 min
ok. 16 na 30 minut
ok. 19-20 na godzine półtorej – tu to nie tylko spokojny spacer ale też biegi, rzucanie piłki i główna atrakcja ciąganie pani za spodnie (na które oczywiście nie pozwalam)
i po 22 na 20 minut

nawet weterynarz nie moze się nadziwić żywiołowości mojego psa
nazywamy go małym adhd 🙂
bolończyk – maly kanapowiec 😉
śmiejemy się ze pies ma charakter Zuzanki

własnie jak ignoruję to biedaczka idzie na matę
ale nie martwię się tym
bo jak jeszcze jakiś czas temu załatwiała się w domu podczas naszej nieobecnosci (wszystko było na macie + gazety), tak nagle z dnia na dzień przestała – przez pierwsze dni to na kolanach chodziłam i patrzyłam czy gdzies indziej nie zrobiła 🙂

bardziej się zastanawiałam czy jak ulegam tym piszczeniom o 5 rano to czy nie przyzwyczaję jej do wychodzenia o tej porze
a tego bym nie chciała 🙂

jeszcze jedna kwestia
chodzenie na luźnej smyczy
nie ma problemu jak pies zmęczony pod koniec spaceru
ale na poczatku to wariactwa, ja wiem to młody pies
ale nie chciałąbym aby nabrała złych nawyków

niestety na osiedlu nie mam za bardzo jak spuścić szceniaka
szałaput boję się że wybiegnie na ulicę
lub podleci do obcego psa
ostatnio wyrwała mi się ze smyczy i pobiegła do duuuużego boksera
nie każdy pies jest przyjazny
a ta jeszcze głupio ufna jest
łasi się do wszystkich
a wszystcy chcą ją głaskać i zachwycają się pieskiem
nie zawsze mnie posłuchają aby nie głaskać psa

w weekendy jeździmy z nią do parku i tam na wolności biega do woli
a ja przy okazji uczę ją przybiegania na zawołanie
a w nagrody dostaje przysmaki
do tego na obcym terenie bardziej się nas pilnuje
na obwąchanym osiedlu czuje sie jak u siebie

daria-16 Dodane ponad rok temu,

To prawda, że gdy będziesz ulegać, to pies się przyzwyczai.
A jeśli chodzi o ciągnięcie psa na smyczy, to polecam sprawdzoną metodę „na drzewko”
tutaj poczytaj ten artykuł:
[Zobacz stronę]

lolaliciouse Dodane ponad rok temu,

Też mamy dylemat.
Odnośnie wyboru rasy.
W domu mieszka z nami mój ukochany stary kot. Pan Salem. lat 11.
Córka ma 15 mc.
Myślę nad West Highland White Terrier’em, lub Labradorem.
Tego drugiego mają moi teściowie- ukochany psiak!
Ale myśląc o naszej Tusi ,chyba jednak skłaniam się za mniejszym „modelem”.
Czy to dobry wybór?

andina Dodane ponad rok temu,

No to i ja sie poradze….

Tesciowie maja bokserke. Jakos 3 lata ma juz. Generalnie i siada, lape podaje, wie co to „zostaw” (tego ja ja nauczylam) i takie tam. Ale… jak widzi pilke na ulicy to dostaje amoku i jest nie do zatrzymania!! Nie dziala na nia wtedy nic! „wylacza” sie i nie da sie jej przemowic do rozsadku. Niestety klaps tez nei dziala, bo ona wtedy jest wlasnie wylaczona. Oczywiscie nei jest grozna, biegnie do pilki bo to dla niej najlepsza zabawa. Dzieci oczywiscie uciekaja, bo dla 12latka widok rozpedzonego boksera z wytrzeszczonymi zebami (bokser tak wyglada) jest przerazajacy. Na szczescie jak na razie ucierpialy osiedlowe pilki, ale jakby chciala sie „pobawic” z takim 12latkiem trzymajacym pilke, to dziecko mogloby zostac powalone na ziemie.

Dodam tylko, ze w domu ma pilki – male i duze. I potrafi sie nimi normalnie bawic. Tzn. wtedy „zostaw” dziala, „przynies” tez. A na dworze tak, jakby cos w nia wstapilo….

mause Dodane ponad rok temu,

To ja poproszę o jakieś wskazówki.
Dwa lata temu przybłąkała się do nas młoda suczka (miała wtedy jeszcze zęby mleczne) szczenna. Teraz ma ok. 3 lata. Pies jest po przejściach. Widać to po jej reakcjach. Na głośniejszy głos ucieka, jak biorę patyk w rękę, żeby jej porzucać kuli się i ucieka, zawołana zatrzymuje się metr od człowieka i nie podejdzie bliżej. Nie daje się głaskać. Nie można się z nią pobawić. Czasami jak się siedzi spokojnie na ziemi to podejdzie, merda wtedy ogonem i trąci nosem, ale pogłaskać się nie da.
Próbujemy ją przekonać, żeby podchodziła do nas, trzymając w ręce smakołyki, ale minęło już dwa lata, a pies nadal się nas boi 🙁 Niby się cieszy, bo merda ogonem, ale kuli się. Dla nas jest to duży problem. Niestety wszystkie zabiegi (szczepienia, zapuszczanie kropli od kleszczy itp) są ogromnym stresem dla niej. Zapięta na smycz, dostaje amoku 🙁 Nie ma mowy o wspólnych spacerach.
Nigdy z naszej strony nie spotkało ją nic złego.
Raczej jest spokojna, nie psoci, w przeciwności do swojej córki – Buntuna 🙂 Ma wesołe usposobienie, lubi się bawić z Buntunem. Nigdy nie przejawiała wobec nas agresji.
Mieszka w ogrodzie, wraz ze swoją córką.

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Ok, więc odpowiadam:
lolaliciouse:
Do rosnącego dziecka nie polecam psiaków ras małych, aczkolwiek nie zawsze jesteśmy w stanie utrzymać i zapewnić odpowiednią dawkę ruchu psom ras dużych. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest wybranie rasy powyżej 6kg, łatwej do ułożenia i nie wymagającej ogromnej ilości ruchu jak i szkolenia. Odradzam westa, gdyż jest to terrier, pies wymagający sporo ruchu, szkolenia, zajęcia. Posiadający jedną wadę- zamiłowanie do szczekania, co przy małym dziecku może być kłopotliwe. Polecam takie rasy jak:
cavalier king charles spaniel- kosztuje on ok. 1200-1600zł, należy do psów bardzo łagodnych i nie wykazujących agresji. Wymaga częstej pielęgnacji. Jest psem towarzyskim, uwielbiającym kontakt z człowiekiem, kochającym inne zwierzęta. Codziennie musi pobiegać przynajmniej godzinkę + do tego szkolenie, chociaż w zakresie podstawowych komend.

buldożek francuski- cena podobna co cavalier, jest to mały, aczkolwiek radosny piesek, który nie wymaga tyle ruchu co np. west czy labrador.

mops- dokładnie to samo co powyżej

jeśli chodzi o większe rasy to świetny będzie:
owczarek szkocki collie- cena ok. 1000-1500zł. Jest psem należącym do grupy owczarków, więc jest bardzo opiekuńczy i łagodny. Uwielbia kontakt z ludźmi, zwierzętami i dziećmi. Wymaga codziennie przynajmniej 2 godzinki ruchu i do tego jakieś zajęcie, szkolenie.

jeśli chodzi o labradora, to jest to samo co bokser. Fajny pies, ale wymagający mnóstwo uwagi i zajęcia, dodatkowo są one bardzo temperamentne i energiczne, mają dużo siły. Mogą przez przypadek zrobić dziecku krzywkę, dlatego odradzam.
Proszę pamiętać o akcji RASOWY=RODOWODOWY
tutaj można poczytać:
[Zobacz stronę]

andina:
Polecam zakup linki treningowej, która ma ok. 10-15m a cena to ok. 20zł. I naukę „odczulania” suczki na piłkę. To wszystko wymaga systematyczności i zaangażowania, ale codziennie będą pojawiać się jakieś postępy.
Podam jedno ćwiczenie, które może pomóc
zapinamy psa na takową linkę, kładziemy piłkę przy suczce i wydajemy komendę „zostaw” gdy suczka będzie chciała ją wziąć, po czym nagradzamy psa smakołykiem. Codziennie dajemy dalej piłkę i robimy to co powyżej, czyli komenda „zostaw” + do tego smakołyk. Głównym problemem waszej suczki jest to, że jest nakręcona na piłkę, a powinna być nakręcona na was. Nauka skupiania suczki na swojej osobie się kłania, musicie być dla niej bardziej interesujący niż piłka, coś trzeba wymyślić, żeby ją nie interesowała piłka, tylko wy:
tutaj sposób na skupienie psa na swojej osobie:
[Zobacz stronę]

Mause:
Suczka ma ogromne problemy, to widać po opisanych reakcjach. Z takim psem trzeba bardzo dużo i często pracować. Trudno w takiej sytuacji coś radzić. Polecam kontakt z dobrym behawiorystą z twojej okolicy
Poczytaj sobie to:
[Zobacz stronę]
i napisz mi skąd jesteś, to postaram ci się podać kontakt do dobrych behawiorystów, którzy pomogą i Wam i suczce. Bo pies się bardzo męczy, to pewne i wy również, a nie jest to miłe i komfortowe

Mam nadzieje, że pomogłam i czekam na kolejne pytania

klucha Dodane ponad rok temu,

sąsiad ma westika i jeszcze nigdy nie słyszałam żeby szczekał
i jak mijam wszystkie westy na osiedlu to są bardzo spokojne psy, żaden mnie nie obszczekał
natomiast strasznie mnie obszczekują sznaucery 🙂

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Dlatego też nie polecałam sznaucera. Ogólnie każdy terrier ma tendencje do szczekania. Jest to nieuniknione, bo tak zostały stworzone. Ja tutaj mówię o psie rasowym z rodowodem,który odpowiada opisowi wzorcowemu westa. Podejrzewam,że opisane psiaki to pieski bez rodowodu, a więc nie odpowiadające charakterowi jak i wyglądowi westa.Chociaż zdarzają się wyjątki, nie przeczę. Ale jak sami wiecie o wyjątki bardzo trudno, więc w takiej sytuacji nie powinno się ryzykować

mause Dodane ponad rok temu,

Jestem z Płocka.

lolaliciouse Dodane ponad rok temu,

dziękuję za obszerną odpowiedź:)
Jeszcze jedna z ras mniejszych psów jest brana u nas pod uwagę, mianowicie shih tzu. Czy to też nie najlepszy wybór?

Z westem też się zdziwiłam;) Chyba właśnie znam taki wyjątek, i naczytałam się trochę że to świetna rasa do „współistnienia” z maluchem..

iwona0303 Dodane ponad rok temu,

To ja też się przyłączę do rozmowy 😉

Ja z kolei mam problem podobny do Mause, tzn. w marcu wzieliśmy z domu tymczasowego, właśnie odpań,które pomagają psom w schronisku, suczkę, wiekdokładny nieznany, ale lekarz określił na ok. 3 lata, jest to kundelek (przegłubowiec) nieduży. Jest to bardzo miła sunia, uwielbiająca głaskania, mogłaby cały czas leżeć i żeby tylko ją głaskać. Uwielbia nasze córeczki, młodsza robi z nią co chce, a ta nic (jak widzę to nie pozwalam na męczenie psinki), starsza to jej ulubienica, pilnuje jej na każdym kroku.

Jednak mamy z nią taki problem, że:
1. na spacerach jak ktoś przechodzi zbyt blisko nas to rzuca się na niego bez ostrzeżenia nawet na dzieci się rzuca (do domu wpuści każdego, witając go butami naszymi,albo zabawkami),
2. gdy ją zawołam na dworze (bo np. biega luzem i chcę ją przypiąć na smycz) zatrzymuje się metr przede mną i kładzie potulnie na ziemi,
3. nie bawi się, gdy rzucimy patyk, lub coś innego kuli się, jedynie pobiega za starszą córcią spuszczona ze smyczy
4. w domu też się nie bawi, jak rzucę piłkę (nawet delikatnie i spokojnie) to skulona kładzie się obok mnie, merda ogonem wtedy, ale bawić się nie bawi, jakiś czas temu widziałam że miała ochotę na zabawę i nawet raz piłeczkę przyniosła, ale za drugim razem już nie chciała, mimo, że pochwalona,pogłaskana i nagrodzona
5. strachem reaguje na normalne zachowania do psów np. ktoś zapuka do drzwi, idę otworzyć, Fruzia idzie ze mną, otwieram drzwi, ona chce wylecieć na klatkę, więc zastawiam drzwi nogą, a ona się kuli przestraszona
6. na krzyki reaguje strachem, gdy już zdarzy jej się wybiec na klatkę, ja ją wołam, a ona nie chce przyjść, ale nie ucieka, gdy podchodzę do niej żeby zaprowadzić ją do domu, ze strachu sika pod siebie.
7. rzuca się na inne psy

Zaznaczam, że suczka w schronisku została dotkliwie pogryziona, a spędziła w nim 2 lata. Gdy trafiła do schroniska też była pogryziona.

To rzucanie się na przechodzących zbyt blisko ludzi tłumaczę tym, że chce nas bronić, ale czasami jest to uciążliwe, a opaski na pyszczek nie chce nosić.

Od nas żadnej agresji nie zaznała,jest to przesympatyczny piesek,przekochany i bardzo potrzebuje miłości od nas, ale żeby jeszcze czasami chciała się pobawić 😉

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Shih-tzu to dobry wybór, tylko proszę pamiętać o zakupie psiaka z rodowodem:)

Iwona0303 suczka ma ewidentnie problem z agresją lękową. W takim przypadku pomoc może jedynie dobry behawiorysta, przez internet nie widząc suczki i jej reakcji nie chce nic proponować, żeby nie pogorszyć sprawy

Mause:
tutaj poszukaj dla psa behawiorysty:
[Zobacz stronę]

są naprawdę świetni, polecam

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Daria_16:No to ja już nie mam wątpliwości co jest przyczyną kopana psa w ogródku. To młody pies, posiadający w sobie dużo energii. Sam ogródek takiemu psiakowi nie wystarczy do zmęczenia fizycznego. Co z tego, że suczka ma ogródek? sama ma po nim biegać? Z psem należy wychodzić min. 3 razy dziennie z tego jeden spacer powinien być dłuższy trwający ok. 2 godzin. Spacer nie powinien być dla psa nudny. Powinna zostać zmuszona do myślenia, aportowanie, bieganie czy skakanie to świetny sposób na zmęczenie psa. Dodatkowo codziennie przynajmniej przez 10-15 minut powinnaś uczyć suczkę chociaż podstawowych komend typu: siad, podał łapę, leżeć, zostać etc. Suczka z nudów znalazła sobie rozrywkę w postaci kopania, co niekoniecznie musi się podobać właścicielowi. Pies nie rozumiał tego co robiłaś. Spróbuj psa nauczyć komendy „FE” albo „zostaw” i kontrolować to. Gdy widzisz, że suczka zabiera się za kopanie dziury głośno wypowiedz powyższe słowo, musi to być głośnie, konsekwentnie wypowiedziane. Znajdź psu rozrywkę, poświęć mu więcej czasu. On to robi, bo się nudzi!

Nie ma takiej opcji 😉
Nie zamierzam chodzic z psem na spacery, bo mam w domu poltoraroczne dziecko, ktore bez reszty pochlania moja uwage. Psy sa dwa, wiec nie uwazam, by sie nudzily. Ogrod jest olbrzymi, wiec miejsca na szalenstwa sporo. Psy zostaly zabrane z ulicy, gdzie gdyby zostaly, to pewnie juz by ich nie bylo. Uwazam, ze i tak sporo dla nich zrobilam. Dostaly normalny dom, regularne jedzenie, odrobaczneie, szczepienia oraz opieke (rowniez gdy wyjezdzamy). Nie zamierzam spacerowac, sorki. Nie mam gdzie. Na najblizszy spacer trzeba podjechac samochodem – mieszkam na zadupiu, ktore wyklucza poruszanie sie z psem i wozkiem dla dziecka). Jesli musi kopac, trudno, sprobuje metode z puszka, jak dopadne na goracym uczynku 😉

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Ja tylko doradziłam.Jakie podejmie Pani kroki w celu wyeliminowania kłopotów z psiakiem to już nie moja decyzja i sprawa. Psom nie wystarczy duży ogród i zabawa ze sobą, aby były szczęśliwe i spełnione. Zrobiła pani dużo dla psiaków, to na pewno, ale sama pani zauważyła, że ma problemy ze swoim psem, więc ja doradziłam co może pomóc i pomogło by na pewno. Znam takie przypadki i moje metody były skuteczne. Doradziłam również te metody ze względu na pani dziecko. Sposób ” na puszkę” znam i wiem, że powoduje, iż psiak staje się lękliwy. Spotkałam wiele przypadków, że lękliwość psa przeradzała się w agresje lękową. Jeśli nie jest pani w stanie zapewnić regularnych spacerów psom, to chociaż raz w tyg. dobrze byłoby je gdzieś zabrać, aby ich świat i życie nie kończyło się jedynie na ogrodzeniu ogrodu. Dodatkowo przecież można na ogrodzie szkolić psiaki w towarzystwie dziecka. To zbliży ich do siebie, niech pani wydaje pieskom komendy, a pani dzidziuś niech je nagradza za wykonanie zadań. Pies automatycznie będzie kojarzył,że ten mały brzdąc to coś fajnego, bo mnie karmi, jak zrobię coś dobrego. A i na dziecko dobrze to wpłynie, gdyż w późniejszym okresie życia będzie posiadać miłość do zwierząt. Można ustawić w ogrodzie prowizoryczne przeszkody i razem z dzieckiem uczyć pieska pokonywania tych przeszkód. Jest wiele sposobów na zorganizowanie takiej rozrywki, aby i dziecko i pies były szczęśliwe
Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania 🙂

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Daria_16:Ja tylko doradziłam.Jakie podejmie Pani kroki w celu wyeliminowania kłopotów z psiakiem to już nie moja decyzja i sprawa. Psom nie wystarczy duży ogród i zabawa ze sobą, aby były szczęśliwe i spełnione. Zrobiła pani dużo dla psiaków, to na pewno, ale sama pani zauważyła, że ma problemy ze swoim psem, więc ja doradziłam co może pomóc i pomogło by na pewno. Znam takie przypadki i moje metody były skuteczne. Doradziłam również te metody ze względu na pani dziecko. Sposób ” na puszkę” znam i wiem, że powoduje, iż psiak staje się lękliwy. Spotkałam wiele przypadków, że lękliwość psa przeradzała się w agresje lękową. Jeśli nie jest pani w stanie zapewnić regularnych spacerów psom, to chociaż raz w tyg. dobrze byłoby je gdzieś zabrać, aby ich świat i życie nie kończyło się jedynie na ogrodzeniu ogrodu. Dodatkowo przecież można na ogrodzie szkolić psiaki w towarzystwie dziecka. To zbliży ich do siebie, niech pani wydaje pieskom komendy, a pani dzidziuś niech je nagradza za wykonanie zadań. Pies automatycznie będzie kojarzył,że ten mały brzdąc to coś fajnego, bo mnie karmi, jak zrobię coś dobrego. A i na dziecko dobrze to wpłynie, gdyż w późniejszym okresie życia będzie posiadać miłość do zwierząt. Można ustawić w ogrodzie prowizoryczne przeszkody i razem z dzieckiem uczyć pieska pokonywania tych przeszkód. Jest wiele sposobów na zorganizowanie takiej rozrywki, aby i dziecko i pies były szczęśliwe
Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania 🙂

dziekuje bardzo za odpowiedzi i rady. Niestety, w moim przypadku nie do zastosowania jesli chodzi o kwestie spacerow. Zabawy i nagradzanie chrupkami uskuteczniamy jak najbardziej 🙂

agaz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Daria_16:Witam serdecznie. Mam na imię Daria i jestem wielką fanką psów, szczególnie ras myśliwskich. Posiadam spore doświadczenie w wychowywaniu i socjalizacji zwierząt. Aktualnie posiadam 8 letniego kundelka, uratowanego od pewnej śmierci, który od samego początku sprawiał wiele problemów wychowawczych: był agresywny, lękliwy, niepewny. Aktualnie jest świetnym kompanem zabaw dla mojego 5 letniego brata. Od 3 lat jestem wolontariuszką jednej Fundacji pro zwierzęcej oraz od ok. 4 lat pomagam psiakom ze schroniska w Sosnowcu. W mojej okolicy pomogłam wychować nie jednego psa, który sprawiał właścicielom problemy. Obserwując, czytając wiele stron o dzieciach natknęłam się na stale narastający problem odnośnie kupna psa, gdy w domu jest dziecko, czy doborze odpowiedniej rasy dla dziecka. Doszłam do wniosku, że być może to ja będę w stanie udzielić Wam rzeczowych odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Mam spore doświadczenie, jestem petsitterką, miłośniczką zwierząt i oczywiście posiadam ogromne chęci, by pomagać rodzicom z takimi dylematami, gdyż wiem, że przy rozsądnym prowadzeniu psa, może on być świetnym kompanem i „nauczycielem” dla dorastającego brząca. Jeśli Państwo mają jakiś dylemat bądź problem dotyczący układu pies- dziecko bardzo proszę o wiadomość na tym wątku. Postaram się pomóc. Pozdrawiam serdecznie i czekam na pytania
Daria 🙂

witaj -moj pies jest ze schroniska w Sosnowcu ,ale mam go 5 lat (najmądrzejszy terierowaty na swiecie) 🙂

elza29 Dodane ponad rok temu,

To i ja poprosze o rade.
Problem sprawia 10 letni pies. Matka owczarek niemiecki (bez rodowodu) ojciec nn 😉 Piesek kundelek ale na swoj sposob bardzo madry. Zna komendy takie jak siad, lezec, zostaw (moge polozyc mieso na podlodze, wyjsc z domu a po powrocie bedzie lezec :Hyhy:), szukaj, przynies, noga, zostan… i pewnie jeszcze by sie cos znalazlo. Wszystkiego uczyl sie blyskawicznie ale jest posluszny tylko w domu. To moj pierwszy pies i wiem ze popelnilam wiele bledow wychowawczych. Nigdy nie przejawil zadnej agresji wobec ludzi, je z jednej miski z kotem za to atakuje wszystkie osiedlowe psy. Tak jak tu jeden piesek na widok pilki nie widzi nie slyszy wlascicieli tak moj pies na widok innych psow. Wina za to moze byc zabyt malo ruchu ale nie moge mu dostarczac wiecej gdyz boje sie go ze smyczy spuszczac, mimo ze zawsze ma kaganiec wlascicele innych psow sie denerwuja gdy dopadnie jakiegos ich malego psa bo on do malenstw nie nalezy a ja juz mam dosyc tlumaczenia sie i przepraszania. Bledem bylo napewno to ze wychodzil jako pierwszy z domu :Hmmm…: Pies zostal wykastrowany 3 lata temu ale po za tym ze stal sie bardziej osowialy w domu na spacerach biega za psami jak biegal. Myslalam ze choc z wiekiem mu to przejdzie ale nadal atakuje. Jak nie ma psow w zasiegu wzroku przychodzi do nogi na kazda komende, jak gdzies zobaczy psa leci a ja moge sobie gardlo zdzierac, jak juz psa potarmosi wraca skruszony ze spuszczona glowa i ogonem bo doskonale wie ze zle zrobil a mi juz nie raz nerwy puscily i obrywal za takie zachowania. Jest szansa na oduczenie takich glupich zachowan juz tak wiekowego psa?

elza29 Dodane ponad rok temu,

Jeszcze dodam ze pies od malego byl nie do zdarcia. Zdarzalo mi sie go zabierac nad wode gdize plywal i biegal za pilka w goracu od samego rana do wieczra i nie moglam usiasc bo szczekal chcac jeszcze. Biegal i biegal i nigdy nie mial dosyc. Nie moglam go zabierac ze soba przed blok zeby posiedziec z kolezankami bo szczekal i upominal sie zabawy z nim. Pies nie do zdarcia, napewno sie marnowal w blokowisku, w Sylwestra bawil sie pileczka na dworze nie zwracajac uwagi na petardy i sztuczne ognie, uczyl sie komend blyskawicznie, chetny zawsze do zabaw i nauki ale nie wykorzystalam potencjalu do konca no i cos poszlo nie tak. Po kastracji tez stracil jakas taka energie i radosc zycia, pewnie tez dlatego ze przytyl troche po zabiegu. Szkoda mi psa bo agresja do innych psow zgotowal sobie marny los, tj spacerkki przy nodze na smyczy choc jeszcze chetnie by pobiegal za pilkami.

andina Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Daria_16:Ok, więc odpowiadam:
andina:
Polecam zakup linki treningowej, która ma ok. 10-15m a cena to ok. 20zł. I naukę „odczulania” suczki na piłkę. To wszystko wymaga systematyczności i zaangażowania, ale codziennie będą pojawiać się jakieś postępy.
Podam jedno ćwiczenie, które może pomóc
zapinamy psa na takową linkę, kładziemy piłkę przy suczce i wydajemy komendę „zostaw” gdy suczka będzie chciała ją wziąć, po czym nagradzamy psa smakołykiem. Codziennie dajemy dalej piłkę i robimy to co powyżej, czyli komenda „zostaw” + do tego smakołyk. Głównym problemem waszej suczki jest to, że jest nakręcona na piłkę, a powinna być nakręcona na was. Nauka skupiania suczki na swojej osobie się kłania, musicie być dla niej bardziej interesujący niż piłka, coś trzeba wymyślić, żeby ją nie interesowała piłka, tylko wy:
tutaj sposób na skupienie psa na swojej osobie:
[Zobacz stronę]

Dzieki wielkie za odpowiedz 😀
Co prawda pies nie jest moj, wiec nie wiem czy tesciowie skorzystaja, ale przekaze jak „naprawic” Pume 😀
No i jak my kupimy psiaka to na pewno nam sie przydadza Twoje rady 😀

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Przepraszam, że nie odpisywałam, ale miałam małe problemy z komputerem.
Elza27: Cieszę się, że wykastrowaliście psa, to na pewno go choć troszkę uspokoiło, ale sama kastracja nie rozwiąże problemu. Nie widzę psa i nie wiem czy atakuje on z powodu dominacji czy z powodu lękliwości. Podejrzewam, że jednak to pierwsze. Psiak jest już starszy i pozbycie się tych nawyków będzie bardzo trudne, ale możliwe. Potrzeba jednak dużo pracy i cierpliwości. Musicie być na to przygotowani. Myślę, że na tym etapie agresji nie jest możliwe, aby psiak nagle po tylu latach polubił psiaki. Chodzi głównie o to, aby przestał się nimi interesować i je ignorował. Wasz pies ma być skupiony na was na spacerze, macie go wy interesować, a nie latające wolno psy. Kłania się nauka skupiania psa na swojej osobie. Jeśli twój pies to mieszaniec z owczarkiem to musi mieć zapewnioną rozrywkę, jakąś prace na spacerze. Zacznijcie od kupienia linki treningowej i założenia psu kagańca ( polecam ten [Zobacz stronę]) i najpierw wychodzimy z psem w miejsca, gdzie psiaków jest niedużo. Zacznijcie od nauczenia psa skupienia na sobie tutaj sposób:
[Zobacz stronę]

Staraj się chodzić na spacery z psem w obrębie innych psów i jak widzisz innego psa to odwracaj uwagę swojego. Czyli np. idzie jakiś pies to ty automatycznie wołasz swojego, zaczynasz z nim zabawę, nagradzasz go, robisz wszystko, aby nie zobaczył innego psa. Chodzi o to, żeby twój pies był zajęty zabawą z tobą, szkoleniem a nie innymi psami. Miałam ten sam problem ze swoim psem i choć już jest on niezauważalny, to mimo wszystko nadal jest. Polecam jeszcze kontakt z behawiorystą. Przepraszam za chaotyczną wypowiedź. Jeśli masz jeszcze jakieś pytanie to proszę napisz na moje gg- 9997512. Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania

elza29 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Daria_16:Przepraszam, że nie odpisywałam, ale miałam małe problemy z komputerem.
Elza27: Cieszę się, że wykastrowaliście psa, to na pewno go choć troszkę uspokoiło, ale sama kastracja nie rozwiąże problemu. Nie widzę psa i nie wiem czy atakuje on z powodu dominacji czy z powodu lękliwości. Podejrzewam, że jednak to pierwsze. Psiak jest już starszy i pozbycie się tych nawyków będzie bardzo trudne, ale możliwe. Potrzeba jednak dużo pracy i cierpliwości. Musicie być na to przygotowani. Myślę, że na tym etapie agresji nie jest możliwe, aby psiak nagle po tylu latach polubił psiaki. Chodzi głównie o to, aby przestał się nimi interesować i je ignorował. Wasz pies ma być skupiony na was na spacerze, macie go wy interesować, a nie latające wolno psy. Kłania się nauka skupiania psa na swojej osobie. Jeśli twój pies to mieszaniec z owczarkiem to musi mieć zapewnioną rozrywkę, jakąś prace na spacerze. Zacznijcie od kupienia linki treningowej i założenia psu kagańca ( polecam ten [Zobacz stronę]) i najpierw wychodzimy z psem w miejsca, gdzie psiaków jest niedużo. Zacznijcie od nauczenia psa skupienia na sobie tutaj sposób:
[Zobacz stronę]

Staraj się chodzić na spacery z psem w obrębie innych psów i jak widzisz innego psa to odwracaj uwagę swojego. Czyli np. idzie jakiś pies to ty automatycznie wołasz swojego, zaczynasz z nim zabawę, nagradzasz go, robisz wszystko, aby nie zobaczył innego psa. Chodzi o to, żeby twój pies był zajęty zabawą z tobą, szkoleniem a nie innymi psami. Miałam ten sam problem ze swoim psem i choć już jest on niezauważalny, to mimo wszystko nadal jest. Polecam jeszcze kontakt z behawiorystą. Przepraszam za chaotyczną wypowiedź. Jeśli masz jeszcze jakieś pytanie to proszę napisz na moje gg- 9997512. Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania

Dzieku wielkie 🙂
U mnie jeszcze ten problem ze pies pozostal u mojej mamy a ja sie wyprowadzilam, mam swoja rodzine i poki co nie na reke mi jest zabieranie go do siebie :Wstyd: Pies zreszta jest juz bardziej mamowy niz moj ale chcialabym wiedziec co z nim zrobic aby byl grzeczniejszy i aby mame sluchal. Jutro oboje przyjezdzaja do mnie na wakacje, wezme go w obroty a pozniej pokaze mamie jak z nim cwiczyc :Cwaniak:
Mam nadzieje ze nie okaze sie sprytniejszy ode mnie 😉 On wie doskonale ze nie wolno mu biegac do psow ale instynkt silniejszy. Bawi sie ze mna, popatrzy na jakiegos psa z daleka ale nadal sie bawi i wydaje sie nie byc nim niezainteresowany a nagle szybki zwrot i do niego biegnie 😉 Gdy jest na smyczy nie wyrywa sie do innych psow, wie ze zle sie to dla niego zawsze konczy gdy jest w moim zasiegu :Wstyd: Co do powodow to te z dominacji chyba sa coraz rzadsze dzieki kastracji, ale sa psy na osiedlu juz znienawidzonych od wiekow i te atakuje raczej z lekliwosci bo pamieta ze mial juz znimi starcia, albo jak jakis pies niepewny do niego podejdzie pokazujac swoja uleglosc no to takiego tez nie daruje Ciekawa jestem wlasnie jak bedzie sie zachowywal jak do mnie przyjedzie, na obcym terenie gdzie nie posiada „jeszcze” wrogow 😉
A moge klikiera zastapic gwizkiem? mam nadzieje ze jesli zalapie o co chodzi w patrzeniu na mnie i w nagrodach na klikniecie ( gwizdniecie) to biegnac do jakiegos psa gdy gwizdne to uslyszy i moze zawroci wiedzac ze czeka smakolyk, klikniecia chyba nie uslyszy w „amoku” :Hmmm…:

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Twój pies ma ogromny potencjał. Myślę, że możesz zastąpić klikera gwizdkiem.
tutaj masz jeszcze pomocne filmiki, które pokażą ci o co w tym wszystkim chodzi
[Zobacz stronę]

bocian201 Dodane ponad rok temu,

jestem właścicielką suczki foksterier szorstkowłosy tricolor,pies był przeznaczony do uśpienia
Ale że kocham psy zabraliśmy go do siebie i było okej do momentu kiedy na świecie pojawiła się nasza córka teraz 3 letnia nie możemy psa okiełaznać nie chce spać na swoim legowisku skacze na wszystkich nie słucha nic a nic
jestem po prostu wykończona i nie mam na niego pomysłu
Zaznaczam że za domem mam łąkę i pies jest wybiegany

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Z jakiego powodu pies był przeznaczony do uśpienia?
To dobrze, że psiak jest wybiegany, ale każdy terrier od początku powinien być prowadzony bardzo konsekwentnie. Czyli od szczeniaka szkolenie, bieganie, zabawa i socjalizacja. Sądzę, że dobrym sposobem na okiełznanie psiaka będzie szkolenie posłuszeństwa. Psiak nie ma w was oparcia, wie, że może sobie na wszystko pozwolić. Każdy pies, a szczególnie terrier to wykorzysta w odpowiednim momencie. Najlepszym wyjściem byłoby udanie się z psem na szkolenie posłuszeństwa do profesjonalnego szkoleniowca, który pokaże wam jak pracować z psem i jak egzekwować od niego komendy. Jeśli jednak coś stoi na przeszkodzie szkoleniu u szkoleniowca, to sami możecie zacząć pracować z psem. W szkolenie psa musi być zaangażowana cała rodzina, gdyż jeśli tylko Ty będziesz pracować z psiakiem, to on będzie słuchał tylko ciebie, a przecież nie o to nam chodzi.
Spanie psa na legowisku:
*Gdy tylko twój pies położy się na legowisku, nagradzaj go smakołykiem, lub zabawką. Jeśli pies wskakuje na łózko, to za każdym razem, konsekwentnie wydaj psu komendę ” zejdź”. Pamiętaj, żeby nie szarpać i nie ścigać na siłę psa z łóżka.

* Jeśli ktoś do was przychodzi a pies po nim skacze, to wydajcie mu komendę „siad”, przywitajcie spokojnie gości i nagrodźcie psa smakołykiem.Za każdym razem, gdy przychodzi do was Gość: wydajecie psu komendę siad, witacie gości i nagradzacie psa smakołykiem. Pies musi kojarzyć, że jeśli przychodzi ktoś obcy a on jest spokojny to dostaje coś dobrego.

* Kłania się przed wami nauka posłuszeństwa, przynajmniej podstawowych komend. Starajcie się najpierw uczyć psa w domu takich rzeczy jak: Siad, leżeć, zostań, podaj łapę etc. Kiedy psiak będzie miał już to wypracowane do perfekcyjności, to zacznijcie z psem szkolić się na łące, potem w parku, na ulicy. Czyli tam, gdzie psiak jest rozproszony, a mimo to, ma wykonać komendę. Szkolenie powinno odbywać się codziennie przynajmniej przez 10-15 minut dziennie.

bocian201 Dodane ponad rok temu,

dzieki
Pies wszystkie te komendy umiał i wykonywał nagle nastąpił zwrot o 180 stopni
No cóż wrócimy do szkolenia
Do uspienia pies wzięty z hodowli najsłabszy z miotu najdrobniejszy jest to suczka która nawet nie ma cieczki więc hodowca nie był nią zainteresowany

daria-16 Dodane ponad rok temu,

Witam państwa serdecznie!
Jako,że jestem od lat na jednym z największych forów o psach, oraz czytam również to forum chciałabym zapytać się Was- mam o to jakie jest wasze zdanie na temat posiadania rasy psa trudniejszej do wychowania, na którą w media powstała swego rodzaju nagonka, mam tu na myśli takie psiaki jak: amstaffy, pitbulle, bullteriery, kaukazy, rottweilery etc. Co sądzicie o tych psiakach? Jak reagujecie na te psy? jakie emocje w was wyzwalają?
Jeśli chodzi o mnie:
Jako wielka miłośniczka każdej rasy psa również uwielbiam i te trudniejsze do wychowania. Miałam okazje szkolić powyższe rasy,miałam z nimi kontakt i moje spostrzeżenia są takie: to psy trudniejsze do wychowania, niż przeciętny Burek pana Kowalskiego, wymagają poświęcenia większej ilości uwagi, czasu, należy z większym naciskiem przy tych rasach przyłożyć się na szkolenie posłuszeństwa. Przede wszystkim jednak, jeśli planujemy zakup rasy powyżej wymienionych TRZEBA kupić psa rasowego, z rodowodem, z dobrej hodowli, gdzie rodzice byli zdrowi fizycznie i psychicznie, nie kupować wielkiej niewiadomej, bo geny w 50% odpowiadają za charakter psa, dlatego jest to tak bardzo ważne. Od samego początku psy trzeba socjalizować z otoczeniem, zapewniać długie, intensywne spacery, bawić się i uczyć komend. Swego czasu wyciągnęłam ze schroniska suczkę Cane corso, rasa wpisana na listę ras psów uznanych za niebezpieczne ( osobiście śmieszna jest dla mnie ta lista i kompletnie nie wiem jakimi kryteriami kierowali się ludzie ją wypisujący) była to suka no cóż… lękliwa i wycofana, a jak wiadomo lękliwosć może przerodzić się w agresje. Po intensywnym szkoleniu Salma była cudowną kompanką zabaw dla mojego małego brata, po 3 miesiącach pobytu u mnie znalazła nowy, dobry dom u odpowiedzialnej rodziny… z dziećmi i sprawuje się świetnie. Strasznie mnie boli to, że powstała medialnie taka nagonka na te rasy. To ludzie zrobili z nich potwory. Uważam,że brakuje często zdrowego rozsądku. Każdy pies ma zęby i każdy pies może ugryźć, dotkliwie pogryźć (mnie 2- krotnie zaatakowały psy, raz kundel, drugi raz owczarek+ nie liczę małych yorków :P) dodatkowo do każdego psa należy mieć ograniczone zaufanie, do każdego bez wyjątku. Sama widziałam, na własne oczy, jak matka wypuszcza na spacer swoją 7 letnią córkę z dużym, potężnym labradorem, który fakt- akurat agresywny nie jest, ale jego siła, energia, niewychowanie i roztrzepanie przewracały dziecko, dziewczynka kompletnie nie panowała nad psem, takich przykładów jest mnóstwo. Mogłabym mnożyć i potęgować takie przykłady, bo to niestety temat rzeka, ale podsumowując:
Jeśli pragniemy psa musimy zdawać sobie sprawę z tego co to za rasa, do czego została wyhodowana, mierzyć siły na zamiary, czytać, dowiadywać się, po czym zakupić psa ze sprawdzone, dobrej, związkowej hodowli, od samego początku przywiązywać dużą wagę na szkolenie, zabawę i przede wszystkim socjalizacje psa, zapewnić mu dużą dawką ruchu i być odpowiedzialnym człowiekiem, przy takim podejściu nawet największy „potwór” będzie wspaniałym towarzyszem rodzinnych spacerów i eskapad, a jestem tego żywym dowodem 🙂 i jeszcze jedno: nie bierzmy na poważnie tego co piszą w brukowcach, podchodźmy do tego z dystansem, akurat mam o tym troszkę pojęcia, gdyż piszę artykuły,interesuję się dziennikarstwem. Często zawarty rzekomo w artykule amstaff, to zwykły kundel, który może z pyska przypomina amstaffa. To często psy, które zaatakowały, bo nie zostały odpowiednio wychowane, bo były odizolowane od rodziny, od społeczeństwa, bo zostały tak wyszkolone, że miały atakować, bo… ludzka głupota nie zna granic. Zdrowy psychicznie, dobrze wychowany duży pies nie atakuje z prostej przyczyny- nie czuje potrzeby pokazywania swojej siły względem słabszej istoty( dziecka).

Znasz odpowiedź na pytanie: Pies i dziecko. Częsty dylemat i problem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
co porabiać z dziećmi w wawie latem
witam dziewczynki, może poradzicie gdzie zabrać dzieciaki w warszawie żeby miło spędzić czas?? jadę na parę dni do rodziców z dziećmi i dobrze byłoby mieć jakiś plan poradźcie coś, proszę
Czytaj dalej
Atrakcje dla dzieci Ustroń
USTROŃ-noclegi
Dziewczyny naprawde polecam, jak ktoras wybiera sie wokolice: [url]http://www.eholiday.pl/noclegi-ku1670-galeria.html#xtabs[/url] Centrum Ustronie, jakies 200 m do rynku, ale przy bocznej uliczce wiec zupelna cisza i spokoj, do centrum tez mozna dojsc boczna
Czytaj dalej