pies sąsiadów – prośba o radę

Poradźcie, co mam zrobić. Czy w ogóle w takiej sytuacji mogę cokolwiek zrobić?
Chodzi o to, ze mam sąsiadów, nawet w porządku ludzi, ale… no właśnie, chodzi o to ale: ich psa. Jest to małe, wrzeszcząco-szczekające stworzonko, której rasy nawet nie znam (szczerze mówiąc nie znam się na psach). Całymi dniami albo szczeka, albo wyje. Oczywiście przesadzam, ze całymi dniami, ale z pewnością przez większość dnia. Już kilka razy zdarzyło mu się obudzić Weronikę. Raz zwróciłam uwagę, żeby jakoś “przyciszyli” tego psa, bo mi dziecko budzi, ale oczywiście nic to nie dało. Pies ten jest głośny w ciągu dnia, niezależnie od tego czy są właściciele czy nie. A nocami (czyli od 22-6) jest cisza. Jedynie kilka razy zdarzyło mu się szczekać ok. 1 w nocy. Czyli generalnie nie powinnam mieć o nic pretensji, prawda? Ale ja mam już dość tego szczekania i wycia! A jak wychodzi na spacer, to na całą klatkę się niesie! Dla mnie mieszkanie zawsze miało być miejscem spokoju, gdzie można odpocząc… Nie wiem co mam zrobić.
Może dla niektórych z Was wydaję się przewrażliwiona, ale myślę, ze mam ku temu powody. Jak mieszkałam z rodzicami to pod nimi ludzie mieli psa, którego na czas swojej nieobecności przywiązywali do kaloryfera! I całymi dniami i nocami wył biedaczysko. Po kilku tygodniach oddali tego psa. No i też w bloku moich rodziców jest pies, też mały (te ponoć są najbardziej hałaśliwe), który uwielbia przesiadywać na balkonie i ujadać na całe osiedle. Naprawdę mam już dosyć szczekania i wycia psów! Ludzie, którzy decydują się na posiadanie psa w bloku powinni moim zdaniem dokładniej to przemyśleć. Dla nich to przyjemność, dla sąsiadów udręka.
Pewnie zaraz powiecie, ze Weronika też jest głośna. Otóż nie! Całkiem niedawno jedna z sąsiadek zdziwiona chwaliła Małą, ze jej w ogóle nie słychać (ewidentnie kobieta cieszyła się, ze dziecko nie płacze po nocach…).
Powiedzcie mi, co mogę zrobić w takiej sytuacji?
Dziękuję za wszelkie uwagi.
P. S. Sorki, ze tak się rozpisałam, ale w końcu mogłam to z siebie wyrzucić.

lunea i Weronika (24.09.03)

19 odpowiedzi na pytanie: pies sąsiadów – prośba o radę

  1. Re: pies sąsiadów – prośba o radę

    tez mam ten problem, rozumiem doskonale, ja na razie siedze cicho – pies sasiadów wyje i szczeka za dnia, kiedy oni są w pracy…
    halasuje gdy ktoś idzie po klatce schodowej, gdy usłyszy “koguta” itp…
    tez mam psa, ale moj to szczeknie raz na tydzien albo wcale…
    mam tez problem z synem sasiadki vis a vis, który ma 6 lat i biega po klatce schodowej jak tornado a jak trzepnie drzwiami to u mnie sciany chodzą:( do tego jeszcze wydaje z siebie jakies krzyki:(
    poniewaz na razie jeszcze nie wkurza mnie to do czerwonosci, to siedzę cicho, ale jak nie wytrzymam to delikatnioe zwróce uwage – i tym od psa i tym od dziecka…

    Chyba to Ci radzę – spróbuj delikatnie zaznaczyc sprawe swoim sasiadom…


    VICHY i LA ROCHE POSAY

    • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

      Hmmmmm……..
      Skoro zwracalas juz na to uwage to marne szanse widze 🙁
      Bo zdaje sie ze takiego psa zakneblowac sie nie da
      Rozumiem Cie, ze moze to byc problem, nawet duzy. Sasiedzi mieszkajacy pod nami tez maja psa szczekacza, ale to brytan, wiec i szczek ma “brytanowy” (mniej uciazliwy niz tych malych jazgotow), na szczescie Maja przzwyczajona i nie budzi jej to.
      Ale tak mysle ze jesli ci sasiedzi to jacys normalni ludzie, to mozna by sie dogadac zeby np. zwrocili szczegolna uwage chociaz w czasie drzemek Weroniczki (o ile takowe sa w miare o stalych porach).
      niestety nic madrzejszego do glowy mi nie przychodzi
      i…. cierpliwosci

      Edyta i Maja (14.05.2004)

      • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

        Nie wiem czy w mocy sąsiadów jest uciszenie psa….
        Moi rodzice ( z ktorymi mieszkamy) mają psa – też jest bardzo hałaśliwy, potrafi szczekać z byle powodu, nawet nocą i nad ranem, wiem jakie to uciążliwe, wiele razy budził Ninę, niespecjalnie mi sie to podoba ale autentycznie nie da się tego poskromić. Jak coś go bardzo zaaferuje to i tak będzie szczekał, niezależnie od tego czy ktoś go ucisza czy nie 🙁

        • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

          U sasiadów obok mnie też była taka sytuacja – pies szczekała prawie cały dzień (w nocy nie). Sasiadka z dołu wezwała policję, a oni wlepili mandat. Pies już nie szczeka.

          Pozdrawiam,

          Marta i Adaś 15.11.2004

          • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

            Też mam psa który czasem szczeka (taka już psia natura) ale to bokser więc szczeka bardzo mało i tylko kiedy ma powód – a że mieszkamy na parterze i łatwo nam wleźć na taras to nawet się cieszę jak wieczorem zasygnalizuje że ktoś się kręci pod oknami 🙂 Ale również wiem że każdego psa można uciszyć – jeśli właściciel tego nie potrafi to znaczy ze pies jest nie wychowany i tyle. Moja sunia jest głupkowata ale takie proste polecenia jak “bądź cicho” jakoś rozumie 🙂
            Ale też mnie wkurzaja te wrzaskliwe szczekające co nie widać a słychać.
            Mamy takiego pecha ze mieszkanie nad nami jest mieszkaniem przechodnim – wynajmowanym – poprzednio mieszkali ludzie z taką rozwrzeszczaną suką i teraz niedawno też się wprowadzili ludzie z DWOMA psami na 48 m kwadratowych – w tym jeden pies mały a drugi to owczarek berneński (wielki pies) + 2 dorosłych + 2 dzieci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Ostatnio była sytuacja że usypiałam małą w wózku na tarasie bo ją na drzemkę południową zawsze wystawiam – i już mi przysypiała jak wypuścili tego małego na balkon – oczywiście zaczał się drzeć. Ja tam się nie szczypię wieć krzyknęłam na niego “zamkniesz ty mordę?!?!” to zaraz drzwi balkonowe się uchyliły i pies został zawołany do domu. Teraz się jakoś pilnują bo narazie nie mam problemów z przebywaniem Ani na tarasie 🙂
            A Tobie radzę:
            1. Rozmowa z sąsiadami – grzeczna ale stanowcza.
            2. W razie braku reakcji – zgłoszenie do administracji
            3. W razie braku reakcji – Straz Miejska lub Policja (przyjdzie dzielnicowy i wlepi mandat 500 zł lub ostrzeżenie).
            To ze szczeka tylko w dzień to nie ma znaczenia – jeśli tobie to przeszkadza – masz prawo mieć spokój w ciągu dnia.

            Agata i Ania (7.09.2004)

            • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

              a moi sąsiedzi maja dwa takie psy 🙁

              • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                No tak, ale ja juz im grzecznie zwracałam uwagę. Chyba zrobię tak jak radzi shibaa; ale jeszcze trochę poczekam…

                lunea i Weronika (24.09.03)

                • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                  No właśnie tego się obawiałam: że będę musiała przez najbliższe kilkanaście lat znosić tego kundla

                  lunea i Weronika (24.09.03)

                  • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                    jeszcze niedawno mieszkalismy z moimi rodzicami. tam w bloku bylo tez pare takich “ujadaczy”. Dwa mieszkaly na spacerze i wyly cale dnie kiedy wlasciciele byli w pracy…wyly tez i szczekaly jak ktos przechodzil kolo drzwi… A ze mieszkali na parterze to ciagle ktos przechodzil kolo ich drzwi…mnie nosilo za kazdym razem kiedy je slyszalam…
                    drugi pies mieszkal na tym samym pietrze co my…ciagle siedzial na balkonie i na wszystkich szczekal…Goska nieraz przez niego sie obudzila… A mnie lapala znowu nerwica…
                    nie widzialam co mam robic wiec poprzestalam na klnieciu pod nosem i wyzywaniu tez pod nosem psow i wlascicieli….

                    teraz sie przeprowadzilismy i o dziwo na osiedlu na ktorym mieszkamy nie ma “wyjcow”… Nawet nie wiesz jak odzylam….

                    nie wiem co Ci poradzic bo sama na to rady nie znalazlam…tylko klnac jak szewc sie nauczylam przez te psy…

                    • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                      Oj, kląć jak szewc to ja już świetnie umiem
                      Tylko ze ja się wyprowadziłam od jednego wyjca do drugiego… Do mojego wymarzonego i wyczekiwanego mieszkanka…

                      lunea i Weronika (24.09.03)

                      • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                        Nie wydaje mi się że jestes przewrażliwiona.
                        Tez byłabym wsciekła gdyby taki ujadający pies budził mi dziecko. Powinny być przepisy zakazujace posiadania psów w blokach, z róznych względów.
                        Niestety ja mieszkam w domku i tu prawie każdy ma psa na podwórku,szczekaja na okrągło.Wyobraz sobie spacer ze spiacym dzieckiem po takich uliczkach na osiedlu.

                        Poza tym nie przesadzaj że ktoś moze ci zarzucic że Weronika jest głosna.Weronika jest dzieckiem a pies to zwierze i chyba ma inne przywileje niz człowiek.

                        LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

                        • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                          Rozumiem Cię doskonale- sąsiedzi obok mają dużego psa, który wyje codziennie, oprócz sobót i niedziel, od 6.40 rano, bo wtedy oboje wychodzą do pracy, a kończy o 15.20… Nic dodać, nic ująć. Oczywiście, nie wyje cały czas, robi sobie przerwy… Jak sąsiad wraca do domu, to pies zaczyna wariować na dżwięk zamykania samochodu pod blokiem, dostaje świra, rzuca się na drzwi aż całe chodzą, ujada i szczeka dopóki pan nie wejdzie łaskawie na trzecie piętro, a jak otwiera drzwi to z ujadaniem wypada na klatkę. Pies, nie sąsiad 🙂
                          Normalnie nie mamy się gdzie schować- mamy mieszkanie dwupoziomowe, którego część znajduje się niestety nad mieszkaniem sąsiadów, jesteśmy więc atakowani z każdej strony. Latem jest jeszcze gorzej, bo zostawiają otwarte okna, więc drzemka na balkonie ze względów oczywistych odpada.
                          Czasami jestem wkurzona maksymalnie! Po kiego grzyba duży pies w bloku gdy właściciele cały dzień są poza domem???
                          Do tej pory nawet nie rozmawialiśmy z nimi na ten temat- mieszkamy tu 2 lata a tych ludzi widzieliśmy zaledwie kilka razy, sąsiad odpowiada na “dzień dobry” a ta stara pinda, jego żona, już nie… Bardzo trudno jest ich spotkać na dworze, bo pies praktycznie nie wychodzi na spacery.
                          Oto, co zamierzam: przydybać ich na dworze jak będą wracać po południu i porozmawiać, zwłaszcza o tym, że zaczynamy mieć dość codziennych pobudek o 6.40, bo nie musimy wstawać o tej porze, a zwłaszcza nie musi robić tego Antoś…
                          Z tą policją czy strażą miejską to chyba ostateczność- wrogów narobić jest sobie łatwo a my mamy zamiar jeszcze trochę tu pomieszkać. Już widzę jak nasyłają na nas policję przy pierwszej lepszej imprezie… Pozdrawiam.

                          Antoś (24.11.2003) i mama

                          • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                            współczuje….

                            • grzecznie porozmawiaj

                              Czesc lubie psy sama mam jednego ale uwazam ze masz racje. To meczace. Nie winic nalezy psa ale wlascicieli ktorzy tak go nauczyli badz pozwolili. Teraz to oni beda musieli zatroszczyc sie o to by pies zamiast wyc i szczekac mial inne hobby. Podejrzewam ze ten maly pies jest po prostu znudzony i sfrustrowany. Porozmawiaj grzecznie z tymi ludzmi powiedz im ze to jest bardzo meczace i ze osobicie nie masz nic do zwierzac ale w tym przypadku pies jest dla ciebie udreka w ciagu dnia. Popros ich by starali sie chociaz podczas dnia utrzymac zwierze w ciszy.(nie mam na mysli kneblowana hihi)Pozdrawiam

                              • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                                Ups………chyba mamy tych samych sąsiadów, u nas jest podobnie uwagi nie zwracałam bo sąsiad obok mnie ma córeczkę starszą od mojej Kami i nie raz zwracał im uwagę ale to nic nie dało wiec ja sie nie odzywam bo to i tak nic nie da tacy to juz ludzie ze nic z sobie z tego nie robia ze są małe dzieci wiec nic ci nie doradze bo nawet nie wiem co………… moze twoi sąsiedzi są skłonni do rozmowy wiec najpierw spokojnie porozmawiaj z nimi a jak nie pomoze to juz nie wiem .
                                Pozdrawiam

                                • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                                  no ja jestem straszna fanka psów, mam dużą suke, która ujada jak ktos puka o naszych drzwi lub dzwoni domofonem, jestem zła bo budzi mi moja 2miesieczna corcie, i troszkę szczeka z podniecenia przed spacerem, no cóż ale takie one już sa – to ich sposób mówienia, skarżenia się, tak ogólnie sunia jest grzeczna, i staramy sie z mężem żeby codziennie sie wybiegała to wtedy jest spokojna przez resztę dnia. a sąsiedzi wątpie zeby cos zrobili musieli by albo zwolnić sie z pracy albo wynając osobe do towarzystwa psu lub wynając tresera który pomógł by tej sytuacji opanować psu emocje, ale co ich to obchodzi oni nie sluchaja jak psy tęsknią podczas ich nieobecnośći

                                  • Re: grzecznie porozmawiaj

                                    taaa, kilka dni temu porozmawiałam, grzecznie poprosiłam, ona przeprosiła, powiedziała, ze się postarają… I co? Dzisiaj paniusia udawała, ze mnie nie widzi…
                                    Chyba cała rodzinka z psem włącznie jest niereformowalna.

                                    lunea i Weronika (24.09.03)

                                    • Re: pies sąsiadów – prośba o radę

                                      Tak, tylko że ten pies jest głośny nawet ja sąsiedzi są w domu…

                                      lunea i Weronika (24.09.03)

                                      • Re: grzecznie porozmawiaj

                                        Jedno jest pewne- baba juz wie ze komus to sie nie podoba tylko pytanie czy oni potrafia tego psa nieco uciszyc,jesli to stara psina to niestety ale jej nawyki sa prawie nie do zmienienia,teraz wszystko zalezy w sumie od ich dobrej woli ale nie ma co sie poddawac.Gdybym byla na Twoim miejscu pewnie stalabym sie nieco upierdliwa i coraz pytala sie czy nic sie nie da zrobic. Pozdrawiam Cie i zycze wytrwalosci i cierpliwosci.Wspolczuje bo wiem jak pies potrafi wyc i szczekac godzinami. Niemniej jednak,szukajac winnych 😉 to ci panstwo ponosza ja w calosci-nie pies.Oni sa tez za niego odpowiedzialni a Ty masz prawo prosic o troche spokoju-nic w tym chyba dziwnego? Pa

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: pies sąsiadów – prośba o radę

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general