“Pijany” noworodek…

Pewnie czytałyście… dla tych, które nie czytały, daję linka. Był “pijany” jeszcze zanim się urodził
No po prostu wierzyć się nie chce :-((, tak mi szkoda tego maluszka…

57 odpowiedzi na pytanie: “Pijany” noworodek…

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Już chyba coraz mniej rzeczy mnie zaczyna szokować. Ten świat po prostu robi się coraz gorszy :-(((((
tragedia 🙁

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Boziu…Jak mi szkoda tego malusiego groszka…
Jak tak można 🙁

Ania & Mati & Wojtek

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

W odpowiedzi na:


Jest siódmym dzieckiem swojej matki.


Ja chcę tylko [aż] drugie [trzecie] i nie mogę, a tam tyle dzieci;-((((( i o co tu chodzi?!?!?!?!?!?!

Biedny maluszek, a matka do sterylizacji!

Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

No właśnie… gdzie tu sprawiedliwość???

viking Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Koszmar ! ! !
Strasznie żal mi tego maluszka

Kinga

figa Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

I to jest kolejny dowód na to, że najwyższy czas zacząć pilnować kobiety w ciąży :/
Coraz częściej myślę, że kobiety ciężarne powinny przechodzić obowiązkowo nie tylko dotychczasowe badania, ale też te na obecność alkoholu, nikotyny i narkotyków.
Tym, którym coś wykryto powinny mieć ograniczane prawa rodzicielskie z zamykaniem w ośrodkach medycznych do rozwiązania włącznie.

To co spotkało to dziecko oburza nas.
Ale widok ciężarnej z papieroskiem już nie wywołuje żądnej reakcji – bo ona musi, bo nie może rzucić palenia, bo nie jest w stanie wytrzymać, bo lekarz pozwolił, bo ona w ciąży i nie można jej denerwować i takie tam.

Do piany mnie doprowadzają takie palące mamy, które po urodzeniu dziecka rozpaczają, że ich dziecko chorowite, że nie śpią po nocach tylko nasłuchują czy dziecko oddycha.
Normalnie trafia mnie coś.
Bo najprawdopodobniej same zafundowały swoim dzieciom taki chorowity los.
A wystarczyłoby rzucić palenie na początku ciąży.

PS. Dla rozjaśnienia mojego stanowiska dodam, że nie widzę różnicy między dzieckiem nieurodzonym i po urodzeniu.
Dla mnie to jest to to samo dziecko i należy mu się taka sama ochrona i przed urodzeniem i po – np. przed zatruwaniem sunstancjami toksycznymi.
Matka która wprowadziłaby do organizmu dziecka już urodzonego narkotyki, alkohol lub nikotynę odpowiadałąby za przestępstwo.
Matka dziecka nienarodzonegho może to robić kompletnie bezkarnie.

Figa z Ptylą
[obrazek]dziś mam lenia – foty brak[/obrazek]

joassia Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Az sie plakac chce nad tym maluszkiem…

11.09.05

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

W odpowiedzi na:


I to jest kolejny dowód na to, że najwyższy czas zacząć pilnować kobiety w ciąży :/
Coraz częściej myślę, że kobiety ciężarne powinny przechodzić obowiązkowo nie tylko dotychczasowe badania, ale też te na obecność alkoholu, nikotyny i narkotyków.


Ty wierz w to, że to babsko by się czemuś takiemu poddało, bo ja mam 100% pewności, że NIE! ja nawet śmiem wątpić czy ona jakiekolwiek badania robiła, ba! może to było jej pierwsze i ostatnie spotkanie z ginem w tej ciąży!!!!

Normalnie czuję się jakby mi ktoś obuchem przez łeb pierdalnął, tacy ludzie mają tyle dzieci, rynsztok się mnoży jak króliki, a tu tyle dziewczyn tak bardzo pragnie tego szczęścia i nic;-(

helenb Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Nawet nie wiem co napisac :((((((((((
co to za kobieta…

figa Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Nie, nie wierzę.
Ale jakby były rozwiązania prawne to i ludzie by donieśli do opieki społecznej lub innego organu, że jest taka pani w ciąży, co pije/ćpa/pali i że trzeba jej się przyjrzeć uważniej – zabrać do szpitala i wykonać badania. Jak pozytywne – tyo zamknąć w ośrodku medycznym do rozwiązania.

Ja bym donosiła.
Teraz na takie kobiety nie ma sposobu.

Figa z Ptylą
[obrazek]dziś mam lenia – foty brak[/obrazek]

olivka76 Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Zgadzam sie z Toba w 100%.
Cała ta historia jest tak tragiczna, ze aż nie do pojęcia jak dla mnie.

figa Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

A pomijając na chwilę przypadek tej “matki” – jest mnóstwo kobiet, które piją i palą w ciąży – a bywają to kobiety wykształcone, które robią badania regularnie.

Nie będę tu pisać co usłyszałam od laski w bardzo zaawansowanej ciąży, która paliła sobie przed budynkiem mojej uczelni (studentka, lat około 27) i której zwróciłam uwagę, że palenie szkodzi dziecku.
Uszy więdną :/

I jest tych palących ciężarnych naprawdę sporo – albo ja mam pecha i się ostatnio często na nie natykam.

Figa z Ptylą
[obrazek]dziś mam lenia – foty brak[/obrazek]

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Nie doczytałam do końca. Nie mogę…
Głupota i bezmyślność tej “matki” mnie powaliła.
Człowiek chuchał, dmuchał a są takie france, które mają swoje maleństwa zwyczajnie gdzieś. W głowie się nie mieści.
Żal mi tego maluszka

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Na rozwiązania prawne nie ma co liczyć, zresztą pomimo tego, że nigdy nie paliłam nie jestem za takim donoszeniem na kogoś, bo od tego tylko krok pro ekologiczny by ktoś mi sprawdzał czy w domu do podcierania używam papieru z przemiału czy ekskluzywnego;-)

Co da zabranie do szpitala, nota bene za pieniądze podatników, przecież nawet w szpitalach popalają. Ostatnio miałam wątpliwą przyjemność uskuteczniać turystykę szpitalną i szok jacy nałogowcy są pomysłowi by sobie tylko w płucko dmuchnąć. Sposób zawsze się znajdzie, szkoda naszych pieniędzy na walkę z wiatrakami. Może można by zainwestować w większe uświadamianie, tylko to już trzeba zacząć w gimnazjum i szczerze powiem, że wątpię by przyniosło efekty na szeroką skalę,w końcu zawsze lepiej młodych upchać w mundurek niż z nimi rozmawiać;-)

Ale mi długie wyszło

figa Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Sorry, ale moim skromnym zdaniem donoszenie na kogoś, kto truje swoje dziecko ma się nijak do donoszenia w kwestii papieru toaletowego 🙂

Donoszenie na przestępców nie jest przecież niczym złym – prawda?

Ja wolę donosić na podtruwające matki niż spokojnie przyglądać się jak niszczą zdrowie swoich dzieci.

A co do rozwiązań prawnych:
kampanię “stop pneumokokom” zatrzymały matki, które pisały mailem protesty do ministerstwa zdrowia (podobnie chyba było z kampanią szczepiuonek przeciw HPV).
Chcieć to móc – matki mogłyby stanowić potężne lobby.

Na razie jednak prawie wszyscy, kiedy o tym mówię, uśmiechają się z przekąsem.
Pewnie – lepiej nie donosić, powiedzieć “to nie moja sprawa”i potem użalać się nad lkosem biednego dziecka niż cokolwiek zrobić.

Cóż, obecnie nie umiem podejść do tematu lekko :/

Co do edukacji – pewnie to i prawda, tylko sensownych i dobrze przygotowanych kadr brak.

Co do popalania w szpitalach – w psychiatrycznych dobrze pilnują 😛

Co do kosztów – więcej kosztuje leczenie takiego dziecka niż przetrzymanie ciężarnej mamuśki kilka miesięcy w szpitalu psychiatrycznym. I też z naszych podatków 🙂

Figa z Ptylą
[obrazek]dziś mam lenia – foty brak[/obrazek]

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Nie zrozumiałaś mojej myśli – czemu trudno się dziwić Chodziło o to, że takie donosicielstwo może doprowadzić do przesady i pierdnąć -za przeproszeniem- nie będzie można we własnych 4 ścianach.
To o czym piszesz jest nie do zrealizowania z wielu przyczyn.
A kampania “stop pneumokokom” nie została wstrzymana – zmieniono tylko reklamę;-)

W odpowiedzi na:


Co do edukacji – pewnie to i prawda, tylko sensownych i dobrze przygotowanych kadr brak.


Bingo! Choć pewnikiem katecheci z przyjemnością by te tematy przejęli i zamiast konkretów o życiu była by szklanka mineralki – zamiast;-)

figa Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Czyli pozostaje nam tylko rozpaczać nad losem dzieci?

Kampania została wstrzymana z powodów etycznych i dlatego zmieniono reklamę, bo zabroniono jej w dotychczasowej formie (między kampanią w starej formie a tą nową była przerwa, bo trzeba było przygotować nowe spoty). To jednak czy nazwiemy to wstrzymaniem czy zmianą nie ma w zasadzie znaczenia – ważne jest to, że cel został osiągnięty.
To moim zdaniem sukces matek właśnie.
Nie miałyśmy wtedy nic przeciwko samej kampanii, protestowałyśmy przeciwko reklamie opartej na lęku matek o dzieci – a to jest nieetyczne i zostało wyegzekwowane 🙂

W odpowiedzi na:


To o czym piszesz jest nie do zrealizowania z wielu przyczyn.


Jakieś konkretne przyczyny masz na myśłi?
Jeśli tak to dawaj, chętnie nad tym porozmyślam na wakacjach 😉

Figa z Ptylą
[obrazek]dziś mam lenia – foty brak[/obrazek]

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Zgadzam sie z Tobą, ze ochronę zycia poczętego powinno sie konsekwentnie roztoczyc w pełnym zakresie.
Czyli skoro mówi sie “A” to powinno powiedzieć sie”B”.
Zastanawia mnie jak to jest, czy w każdym kraju jest tak, że politycy na jakimkolwiek szczeblu ciagna “do siebie’, wpływy, pieniadze itp. Im wyzej tym wiecej.
Oczywistym jest, że potrzebne sa zmiany systemu, generalnie w Polsce we wszystkich dziedzinach życia.
No i co z tego.
To co sie robi to są małe kroczki albo wręcz mydlenie oczu.

Tak matka powinna od momentu poczęcia byc matką.

Jonatan

figa Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

Politycy (a właściwie ludzie pod nich podpięci) ciągną do siebie wszęzie tam, gdzie się da – nie tylko w Polsce.
Ale to w zasadzie nie jest związane z tematem.

Bo ja wyobrażam sobie to tak: poseł to tylko zwykły człowiek, czasem fachowiec w swojej jakiejśtam dziedzinie i temat matek podtruwających swoje dzieci nawet do głowy mu nie przyjdzie

Tu powinni wkraczać ludzie, którzy widzą problem – można np. wyszukać posłów lekarzy i przekonać ich, że trzeba zastosować jakieś metody, żeby zjawisko ukrócić.
Możnaby zaproponować jakieś pomysły, a taki poseł jeden z drugim mają możliwość wyegzekwowania od stosownych ministerstw oceny takiego pomysłu i wyjaśnienia, co ewentualnie stoi na przeszkodzie żeby pomnysł wprowadzić w życie i co jeszcze trzebaby zmienić, żeby taki to a taki projekt wcielić w życie..
Ale trzeba się do nich dobijać, bo sam nikt do nas nie przyjdzie 🙂

PS. Edytuję, bo piszę tak, że sama nie rozumiem o co mi chopdzi i poprawić to trzeba 😉

Figa z Ptylą
[obrazek]dziś mam lenia – foty brak[/obrazek]

Edited by Figa123 on 2007/07/13 12:55.

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: “Pijany” noworodek…

W odpowiedzi na:


Jakieś konkretne przyczyny masz na myśłi?


Najprostszą jest nasza władza, oni nie potrafią naprawić już istniejących ustaw, gdzie wiadomo gdzie są luki, a co dopiero stworzyć porządny system od podstaw; bo my nie umiemy czerpać śmietanki z dorobku innych państw, choć nie wiem czy gdzieś jest takie prawo chroniące nowe życie od samego początku pod każdym względem.
Zresztą jakby stworzyć grupę nacisku matek, to i tak nic nie zwojujemy w tym temacie, jak dla mnie to jest pewne.

Znasz odpowiedź na pytanie: “Pijany” noworodek…

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
centyle
Witam, bardzo proszę o interpretację- bilans 2-latka: 25 centyl wzrost i 50-25 centyl waga- powiedziano mi że to jednka i tak norma ale martiwe się szczególnie o ten wzrost. Z
Czytaj dalej
Karmienie
za mało pokarmu
Dziewczyny, może znacie jakieś metody by mieć więcej pokarmu??? U mnie niestety pokarmu nie starcza na całą dobe dla mojego miesięcznego synka :( a tak bardzo chciałabym go karmic piersia jak
Czytaj dalej