pilnie potrzebuje pomyslu na…

…cykl zajec dla dzieciakow z osmej klasy

chcialabym zalozyc dzieciakom w szkole klub, taka grupe, ktora spotykalaby sie raz w tygodniu na godzine, moze dwie

myslalam o czyms, co mialoby na celu rozwoj osobowosci, moze jakas prace nad soba samym, swoim charakterem, ale poprzes spedzanie czasu ze soba, wspolne zabawy, projekty, jakies ciekawe zajecia
mam kilka pomyslow: chce zachecic dzieciaki do celebrowania zycia i siebie samego przez proste i nieszkodliwe przyjemnosci: wspolne pieczenie ciasta, jakies skromne wycieczki do lasu, ogladanie wschodu slonca zima, ogladanie filmow na dvd, takie zwykle rzeczy; chce, zeby kazdy szukal w sobie swojego wlasnego talentu, ale nie jakichs takich oczywistych rzeczy, bardziej cos, co je wyroznia sposrod innych: umiejetnosc opowiadania dowcipow, szydelkowanie, karaoke, cokolwiek, co sprawia im przyjemnosc

musze jednak to wszystko ulozyc w jakis sensowny plan, przedstawic dyrekcji jakies wytyczne, jakis konkret

wiem, ze brzmi balaganiarsko, ale mam dobre intencje i chetnie przyjme pomysly na zajecia, na to jak sprawic, zeby dzieciaki mialy frajde, zeby chcialy zostawac w szkole po lekcjach i zeby dyrekcja podpisala mi moj plan

pomozecie?

23 odpowiedzi na pytanie: pilnie potrzebuje pomyslu na…

  1. pomysł mi sie bardzo podoba

    czy mozna sie zapisac;)

    • Dla każdego coś innego – mnie kręciło zostawanie do nocy na kole żywego słowa prowadzonego przez moją polonistkę
      Przyświecały nam słowa Stachury
      “Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz; Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada; Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra Przy otwartych i zamkniętych drzwiach. To jest gra”
      Tworzyliśmy sztuki tatralne, wieczorki literackie, bawiliśmy się tam nie tylko aktorsko ale i tanecznie, muzycznie, pantomimy, sami tworzyliśmy stroje, kukły, występy w domach opieki itp.
      Może fragment tego tematu wcisnąć?
      Powodzenia

      • A ja proponuję metodę harcerską.
        Ja wiem, że się kojarzy może dość staroświecko, ale warto. Mundur może być fajnym elementem tych spotkań.
        Sam prowadziłem kiedyś przez lata drużynę dzieciaków klas VII – VIII. Sama przyjemność. Sporo materiałów mam ze Szkoły Instruktorów ZHP w Załęczu.

        Dopiszę jeszcze, bo mnie na wspominki wzięło.
        Motto, które stamtąd wyniosłem towarzyszyło mi przez całą prawie młodość.

        Nie jest tak, że wszystko zależy od ciebie.
        I nie jest tak, że nic nie zależy od ciebie.
        Na żadnych kamiennych tablicach nie jest napisany scenariusz twojego życia,
        A świat w którym żyjesz, też nie jest taki całkiem gotowy.
        Możesz coś z tym zrobić: SZUKAJ. ODKRYWAJ. SPRAWDZAJ. ZMIENIAJ

        • Kantalupa! Super pomysł! Ja dla dzieciaków prowadziłam tylko zajęcia z zakresu wychowania przez sztukę – poznawanie świata i siebie w trakcie procesu twórczego. Czasem za tym tęsknię i zazdroszczę Ci przedsiębiorczości. Za harcerstwem też tęsknię. Skoro mają to być zajęcia ogólnorozwojowe, nie skupiające się na malowaniu czy gotowaniu – masz przed sobą ogromne pole do popisu. Trzymam

          • Zamieszczone przez Dziej
            A ja proponuję metodę harcerską.

            o to mialam napisac 😉

            ktore zalęcze?

            • Ja nie mam propozycji, ale mam pomysl: moze zadaj pytanie to samym zainteresowanym, napewno podrzuca jakies ciekawe pomysly. Wbrew pozorom tak mlodzi ludzie maja calkiem fajne zainteresowania i chca sie nimi dzielic z innymi.

              • Zamieszczone przez szpilki
                o to mialam napisac 😉
                ktore zalęcze?

                CSI ZHP Załęcze Wielkie.
                Właśnie wczoraj – grzebiąc trochę po sieci dowiedziałem się, że jest . Ale nie dość, że zgłoszenia do 31 sierpnia były to na 10-11 będę na konferencji w Krakowie, więc i tak nie mógłbym jechać.
                Trochę dawne czasy, ale jakże piękne.
                Czyżbyś też tam była?

                • kantalupa super pomysl z tymi malymi przyjemnosciami i czerpaniem z zycia

                  wydaje mi sie ze poukladanie tego jakos po kolei dodanie paru kolejnych rzeczy przyjemnych jak sniezki w zimie itp i juz masz paln gotowy

                  • dzieki za odzew:)

                    wiem, ze najlepiej zapytac samych zainteresowanych, ale plan klubu musze zlozyc do konca przyszlego tygodnia, zanim w ogole spotkam sie z dzieciakami
                    pewnie, ze bym z nimi poharcerzyla, sama jestem ex-instruktorem starego dobrego zethapu, ale tutaj tradycji nie ma
                    a szkoda:(

                    mam ciagle taki plan raczej malo sprecyzowany: mam nadzieje, ze bedzie sie rodzil w trakcie, tylko nie wiem, jak to przedstawic w papierologii (musze miec jakis papier na dzien dobry)

                    zaczne od cyklu: kim jestem – takie male prace i prezentacje tego, co dzieciaki umieja najlepiej robic (to by bylo na jakies 6 tygodni spotkan), zaonczone projekcja filmu Breakfast Club (widzial ktos???)
                    potem cos o cieszeniu sie tym, co mamy (robienie sobie przyjemnosci nawzajem, takie bardziej odgadywanie, czego innym potrzeba, itp)
                    potem mam takie haslo, ktore mi sie szalenie podoba: pilnuj swoich mysli, bo staja sie slowami; pilnuj swoich slow, bo staja sie twoimi nawykami; pilnuj swoich nawykow, bo staja sie twoim charakterem… i chcialam popracowac z tym haslem: cos o tolerancji, zaczynania zmian od samego siebie itp

                    ciagle malo konkretnie, ale wlasnie chcialabym jakies zajecia zwiazne ze sztuka dorzucic, cos z poezja, czytaniem?
                    moze macie jakies konkretne pomysly?

                    no i potrzebuja nazwe dla kursu…
                    nic mi do glowy nie przychodzi

                    • Zamieszczone przez kantalupa
                      dzieki za odzew:)

                      wiem, ze najlepiej zapytac samych zainteresowanych, ale plan klubu musze zlozyc do konca przyszlego tygodnia, zanim w ogole spotkam sie z dzieciakami
                      pewnie, ze bym z nimi poharcerzyla, sama jestem ex-instruktorem starego dobrego zethapu, ale tutaj tradycji nie ma
                      a szkoda:(

                      mam ciagle taki plan raczej malo sprecyzowany: mam nadzieje, ze bedzie sie rodzil w trakcie, tylko nie wiem, jak to przedstawic w papierologii (musze miec jakis papier na dzien dobry)

                      zaczne od cyklu: kim jestem – takie male prace i prezentacje tego, co dzieciaki umieja najlepiej robic (to by bylo na jakies 6 tygodni spotkan), zaonczone projekcja filmu Breakfast Club (widzial ktos???)
                      potem cos o cieszeniu sie tym, co mamy (robienie sobie przyjemnosci nawzajem, takie bardziej odgadywanie, czego innym potrzeba, itp)
                      potem mam takie haslo, ktore mi sie szalenie podoba: pilnuj swoich mysli, bo staja sie slowami; pilnuj swoich slow, bo staja sie twoimi nawykami; pilnuj swoich nawykow, bo staja sie twoim charakterem… i chcialam popracowac z tym haslem: cos o tolerancji, zaczynania zmian od samego siebie itp

                      ciagle malo konkretnie, ale wlasnie chcialabym jakies zajecia zwiazne ze sztuka dorzucic, cos z poezja, czytaniem?
                      moze macie jakies konkretne pomysly?

                      no i potrzebuja nazwe dla kursu…
                      nic mi do glowy nie przychodzi

                      pomolestuj mnie troche, napisz cos przypominajacego na poczte, zebym nie zapomniala, bo mam kociol lekki, to wieczorem przejrze wszelkie dokumenty, moze gdzies jeszcze mam zapisany program dla co prawda troszke mlodszych dzieciakow, ale moze cos tam znajdziesz (?)

                      • Zamieszczone przez Dziej
                        A ja proponuję metodę harcerską.
                        Ja wiem, że się kojarzy może dość staroświecko, ale warto. Mundur może być fajnym elementem tych spotkań.
                        Sam prowadziłem kiedyś przez lata drużynę dzieciaków klas VII – VIII. Sama przyjemność. Sporo materiałów mam ze Szkoły Instruktorów ZHP w Załęczu.

                        .

                        pozwolisz, że się podpiszę?

                        Pomysłów na zajęcia poszukaj sobie też w książkach Klausa Vopela. Świetne są

                        • Wiedziałem wiewiórko, że będziesz “za”. Ciekawe ile jeszcze tu harcerzy incognito
                          Kantalupo – a że nie ma tradycji? Można ją stworzyć – skauting to uniwersalne przesłanie, niezależne od narodowości.

                          • Zamieszczone przez Dziej
                            Wiedziałem wiewiórko, że będziesz “za”. Ciekawe ile jeszcze tu harcerzy incognito

                            🙂
                            chociaz moze niezupelnie inkoguto, bo ja gdzies kiedys tutaj watek o starych dobrych harcerskich czasach zakladalam..

                            • Zamieszczone przez Dziej
                              Wiedziałem wiewiórko, że będziesz “za”. Ciekawe ile jeszcze tu harcerzy incognito
                              Kantalupo – a że nie ma tradycji? Można ją stworzyć – skauting to uniwersalne przesłanie, niezależne od narodowości.

                              niestety, logistycznie nie do przeskoczenia
                              poza tym istnieje tutaj szczatkowa organizacja skautowa (wchodzenie w jakiejs polki w kompetencje tutejszych pewnie nie byloby mile widziane), w zeszlym roku ktos nawet usilowal cos zrobic w naszej szkole, ale zainteresowanie bylo idealnie zerowe

                              niestety, pracuje z dosc specyficznymi dzieciakami: szkola dla dzieci z bogatych domow, ich spanie pod namiotem naprawde nie pociaga (co mi sie w ogole w glowie nie miesci), te dzieciaki dostaja samochod na osiemnaste urodziny, spedzaja wakacje na egzotycznych wycieczkach w mega-wypasionych hotelach, a na czterodniowy weekend jada na ibize
                              moze to brzmi jakbym usilowala tlumaczyc sama siebie, ale przyjmujemy do szkoly czternastolatki – te dzieciaki naprawde juz maja w jakims sensie wyrobiony poglad na swiat i absolutnie nie po drodze im ze skautingiem
                              a szkoda

                              posiedzialam za to wczoraj i wplotlam kilka prostych pomyslow z moich czasow zethapowskich (bo ja bylam w tym mniej lubianym harcerstwie) – troche prostych zajec w terenie, ale nic wyszukanego;
                              razem z kolezanka chcemy im zorganizowac mala lige softballu, dostalam pomieszczenie w piwnicy, gdzie bedzie mozna zorganizowac klub, mamy troche starych mebli w szkole, ktore da sie doprowadzic do porzadku przy niewielkim nakladzie pracy

                              widze wszystko w duzo jasniejszych kolorach:)

                              mam ciagle problem z wpadajaca w ucho nazwa (musi byc, oczywiscie, po angielsku)
                              i konkretnymi pomyslami na to, jak wbic tym dzieciakom do glowy, ze nawet w sofii da sie uniknac hald smieci

                              ale pracuje nad tym

                              dzieci, ze sie odezwaliscie:)

                              • Magda a moze skoro to jest taka nowoczesna mlodziez to trafisz do nich poprzez bardziej wspolczesne “media” Np. robienie reportaży/filmikow dokumentalnych na tematy o ktorych pisalas np. te smieci w Sofii?
                                Ja tam doswiadczenia z dzisiejsza mlodzieza nie mam a i wyksztalcenia pedagogicznego mi brak. Jedyne co to lata temu jako harcerz prowadzilam druzyne zuchowa a potem harcerska ale to byla mlodziez, ktora z usmiechem na ustach, wieczorem przy ognisku liczyla slady na noach po ugryzieniach komarow :). Ale tak sie zastanawialam nad Twoim postem i tak mi te reportaze wpadly do glowy.

                                • Zamieszczone przez ivoonna
                                  Magda a moze skoro to jest taka nowoczesna mlodziez to trafisz do nich poprzez bardziej wspolczesne “media” Np. robienie reportaży/filmikow dokumentalnych na tematy o ktorych pisalas np. te smieci w Sofii?
                                  Ja tam doswiadczenia z dzisiejsza mlodzieza nie mam a i wyksztalcenia pedagogicznego mi brak. Jedyne co to lata temu jako harcerz prowadzilam druzyne zuchowa a potem harcerska ale to byla mlodziez, ktora z usmiechem na ustach, wieczorem przy ognisku liczyla slady na noach po ugryzieniach komarow :). Ale tak sie zastanawialam nad Twoim postem i tak mi te reportaze wpadly do glowy.

                                  a to jest super fajny pomysl, wiesz?

                                  szkola ma nawet taki podstawowy sprzet, czemu nie?
                                  dzisiaj kombinujac doszlam do wniosku, ze dam dzieciakom zalozyc bloga (jak mi szkola pozwoli, oczywiscie), jakies zdjecia z tego nawalu smieci, moze krotkie teksty i gra:)

                                  dzieki:)

                                  • dopiero teraz zaskoczyłam
                                    ekologia, jakieś sortownie śmieci coś jak u nas ścieżka ekologiczna
                                    o ile oczywiście Tobie z taką tematyką zajęć “po drodze”

                                    • To jeszcze gazetkę można założyć – będą pisać, fotki robić, nauczą się składu na komputerze – mnie to kiedyś rajcowało 🙂 Choć teraz świat bardziej “wizualny” i reportaż w TV pewnie bardziej przypadnie im do gustu. Choć obie rzeczy połączyć można i stara dobra metoda zwana pisaniem i czytaniem nie zaginie 😉

                                      • A ja tym bardziej myślę, że skoro oni auta na 18 dostają i weekend na ibizie spędzają to taka odmiana jak ognisko z kiełbaską nabitą na kija lub jak nie bieg to chcoiaż spacer na orientację mógłby być ciekawą odmianą. A może w ramach ekologii i śmieci podejrzeć w lesie przyrodę?- zorganizować spacer w lesie, niech wezmą aparaty (pewnie w tych swoich wypasionych telefonach mają) i ogłosić konkurs fotograficzny.

                                        A blog to fajny pomysł, za moich czasów gazetki szkolne się redagowało, a teraz blog niech młodzież prowadzi 🙂

                                        • Zamieszczone przez Bronia
                                          To jeszcze gazetkę można założyć – będą pisać, fotki robić, nauczą się składu na komputerze – mnie to kiedyś rajcowało 🙂 Choć teraz świat bardziej “wizualny” i reportaż w TV pewnie bardziej przypadnie im do gustu. Choć obie rzeczy połączyć można i stara dobra metoda zwana pisaniem i czytaniem nie zaginie 😉

                                          hi hi…
                                          ja przez gazetkę szkolną w szkole średniej poznałam mojego przyjaciela 😀
                                          znamy sie już…15 lat.. i nadal sie przyjaźnimy :D:D

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: pilnie potrzebuje pomyslu na…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general