Płacz Dziecka zza ściany ?!!

Od dłuższego czasu ok północy +- 1,5h słyszę przeraźliwy płacz dziecka … kiedy usłyszałam ten płacz pomyślałam, że być może mała (wydaje mi się że to dziewczynka) dostaje np antybiotyk w nocy i płacze … ale to już trwa zdecydowanie dłużej niż najdłuższa moim zdaniem terapia antybiotykowa. Nie rozpoznaje słów tej dziewczynki, które słyszę ale wczoraj wydaje mi się, że słyszałam “nie bij”. Dodam, że mieszkamy w nowym bloku z dużą ilością młodych małżenstw, wydawalo mi się bardzo świadomych i aktywnych rodzicielsko i na 100% nie bijących swoich dzieci. Nie wiem co mam zrobić, ponieważ nie znam dziecka które płacze, nie wiem gdzie mieszka itd … blok mam dziwny pod względem akustycznym … wiercą moim zdaniem nade mną a potem jak się okazuje to było w klatce obok 2 pięta nade/pode mną. Więc z lokalizacją płaczu będzie ciężko. Proszę poradźcie co mam zrobić… czy tylko ja słyszę ten płacz?

:Boje się:

190 odpowiedzi na pytanie: Płacz Dziecka zza ściany ?!!

snoopy Dodane ponad rok temu,

może na początek zapytaj sąsiadów
czy też słyszą
tych co “bardziej” znasz

Dodane ponad rok temu,

Porozmawiaj z sąsiadami- tymi najbliższymi ( drzwi obok) może oni też coś słyszeli, może razem do czegoś dojdziecie. Spróbuj zagadać mamy w piaskownicy …rety współczuje…możliwe że dziecko cierpi a człowiek w takiej niemocy…

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry: czy tylko ja słyszę ten płacz?
Jeśli to nie omamy słuchowe :)(zawsze mozesz zapytać męża czy tez słyszy płacz) to pewnie więcej osób w klatce słyszy go również – próbowałabym podpytać sąsiadów jakby mnie to niepokoiło.
Czasami dzieci mają takie nocne schizy/koszmary i reagują płaczemi i to zwykle mija po pewnym czasie. Nie zawsze znaczy, że im się krzywda dzieje.
Teoretyzując jakaś dziwna godzina – środek nocy – jak na bicie/katowanie dziecka.
Ale jeżeli Cię to niepokoi próbowałabym to wyjasnić

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alina24:może na początek zapytaj sąsiadów
czy też słyszą
tych co “bardziej” znasz

To jest jakaś myśl, przejdę się chyba do sąsiadów nade mną (nie maja tam małych dzieci) i pode mną (mają ok3letnia córkę) i przyznam że troszkę się dygam 🙁

Okropna sytuacja 🙁

A może zgłoszę sprawę do zarządu wspólnoty ?

🙁

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:
Ale jeżeli Cię to niepokoi próbowałabym to wyjasnić

Kładę się do łóżka i czekam kiedy pojawi się ten okropny płacz 🙁
Muszę coś z tym zrobić bo oszalałabym gdyby za m-c np dziecku coś się stało i każdy zadawałby sobie pytanie ” a sąsiedzi nicccc nie słyszeli ???”

Tfu Tfu

snoopy Dodane ponad rok temu,

najpierw zrób wywiad wśród sąsiadów
tylko ostroznie byś przypadkiem nie podpytała tych u których “to” się własnie dzieje

poczekaj z tą wspólnotą

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:Spróbuj zagadać mamy w piaskownicy

Nie ma takiej 🙁
Ja swoich sąsiadów nawet w windzie nie spotykam 🙁 Sasiadkę z drzwi obok w ciąży widziałam raz, po ciąży 2 razy a jej córka ma ponad 1rok i 4 m-ce 🙁

A mówią ze na wsi głupio bo się wszyscy znają … w takiej sytuacji zamieniłabym się 🙂

snoopy Dodane ponad rok temu,

tak sobie myślę
skoro to jest codziennie +/- o tej samej porze
i trwa tyle samo czasu
moze to jednak nie jest katowanie dziecka…………
bo jak ciapa pisze to taka troche dziwna pora i tak regularnie :Hmmm…:

a moze rodzicie odzwyczajają dziecko od smoczka, nocnego mleka itp

devilry Dodane ponad rok temu,

Właśnie ustaliłam z mężem, że jak to się dziś powtórzy pójdzie na zwiad. 🙁
Kurcze tylko co to da, dowiemy się gdzie i co dalej … policja?

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alina24:tak sobie myślę
skoro to jest codziennie +/- o tej samej porze
i trwa tyle samo czasu
moze to jednak nie jest katowanie dziecka…………
bo jak ciapa pisze to taka troche dziwna pora i tak regularnie :Hmmm…:

a moze rodzicie odzwyczajają dziecko od smoczka, nocnego mleka itp

Cholera wie 🙁
Mam nadzieję że tak właśnie jest.

snoopy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Właśnie ustaliłam z mężem, że jak to się dziś powtórzy pójdzie na zwiad. 🙁
Kurcze tylko co to da, dowiemy się gdzie i co dalej … policja?

dobry pomysł
niech nasłuchuje spod których drzwi ten płacz dobiega

a jak ustalicie skąd
a moze będzie słychać coś więcej
coś sie wyjasni
i jeśli będzie tak jak podejrzewasz to nic innego jak policja

mimi86 Dodane ponad rok temu,

jeżeli dowiecie się już o jakie dziecko chodzi to należy zawiadomic policję, która na pewno zawiadomi jakieś służby socjalnej. Bez obaw osoba , która zgłasza coś takiego zostaje anonimowa.

taurus Dodane ponad rok temu,

Devirly, może zadzwonić na Niebieską Linię?

(0-22) 668-70-00

“Poradnia działa w dni powszednie w godzinach 14.00 – 22.00;
dyżur prawny w ramach poradni odbywa się w poniedziałki i piątki w godz.: 18.00 – 22.00.
Tam uzyskasz informacje o tym jak znaleźć miejsce, które pomaga ofiarom przemocy w rodzinie na danym terenie i w jaki sposób zawiadomić o tej sytuacji.”

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Milla:Devirly, może zadzwonić na Niebieską Linię?

(0-22) 668-70-00

“Poradnia działa w dni powszednie w godzinach 14.00 – 22.00;
dyżur prawny w ramach poradni odbywa się w poniedziałki i piątki w godz.: 18.00 – 22.00.
Tam uzyskasz informacje o tym jak znaleźć miejsce, które pomaga ofiarom przemocy w rodzinie na danym terenie i w jaki sposób zawiadomić o tej sytuacji.”

Czemu sama na to nie wpadłam 🙂
Dzięki Wielkie, idę poczytać :Kciuki:

aducha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Cholera wie 🙁
Mam nadzieję że tak właśnie jest.

Dziewczyny trochę to dziwne, żeby dzieciaka katować o takiej porze- no ale rożnie bywa. A moze to faktycznie histeria- odzwyczajenie od smoka? Mój synek- prawie 2 latka od jakiegos czasu budzi sie w nocy i płacze jakby go obdzierali ze skóry- ryczy ok 10 minut i zasypia spokojnie, myślę ze to reakcja na zwariowany dzień.
Ale zawsze warto sprawdzić- trzeba to nasz obowiązek!

jaga Dodane ponad rok temu,

Devilry! Z tym mężowskim zwiadem to niezły pomysł. Też bym mojego wysłała. Przede wszystkim dobrze, ze posłuchacie oboje – we dwójkę więcej wyłapiecie ze słów dziecka i może się okaże, że to tylko nocne koszmary 😉 Dla świętego spokoju bym to jeszcze nagrała, żeby na spokojnie odsłuchać, ale to już by trzeba było wiedzieć, skąd dochodzi głos.

Oby to rzeczywiście były tylko nocne koszmary.

kateczka Dodane ponad rok temu,

Mi sie wydaje ,ze to może być to odzwyczajanie od smoczka,od picia nocnego,mleka albo np nauka spania w swoim pokoiku czy lozeczku itp…Dziwne to,ze jakby to bylo znecanie sie nad dzieckiem,to zawsze jest bite w nocy o jednej porze.jakos mi sie to nie widzi.Mojego brata synek pil duzo w nocy,dentystka kazala im calkowicie przestac dawac w nocy pic.przez miesiac mały (ma dwa latka)urzadzal im takie nocne histerie ,ze glowa boli,mieszkaja w bloku,wiec sasdiedzi pewnie tez mysleli Bog wie co…
Najlepiej najpierw sie upenij zanim zawiadomisz policje czy kogos innego.

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kateczka:
Najlepiej najpierw sie upenij zanim zawiadomisz policje czy kogos innego.

A niby jak to mam zrobić?

– Dziendobry czy Pani córka wyje po nocach krzycząc “nie bij” ? – zapytam
– Nie, to nie ona – odpowie sąsiadka
– To super, do widzenia 🙂

taurus Dodane ponad rok temu,

Devirly 🙂

Upewnić się będzie trudno
ale zwiady to bardzo dobry pomysł, coś się może wyklarować

Daj znać jak coś będziesz wiedzieć więcej

kateczka Dodane ponad rok temu,

Tak jak pisza inni,porozmawiaj z sasiadami,przepytaj czy tez slysza nocne placze,moze slysza i wiedza cos wiecej niz Ty.sama pisalas ,ze nie jestes pewna ,ze slyszalas ,ze dziecko krzyczalo “nie bij”…ale oczywiscie jak beda kolejne niepokojace sygnaly zglos to gdzies.Ja bym najpierw troche poszpiegowala…

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kateczka:Mi sie wydaje ,ze to może być to odzwyczajanie od smoczka,od picia nocnego,mleka albo np nauka spania w swoim pokoiku czy lozeczku itp…Dziwne to,ze jakby to bylo znecanie sie nad dzieckiem,to zawsze jest bite w nocy o jednej porze.jakos mi sie to nie widzi.Mojego brata synek pil duzo w nocy,dentystka kazala im calkowicie przestac dawac w nocy pic.przez miesiac mały (ma dwa latka)urzadzal im takie nocne histerie ,ze glowa boli,mieszkaja w bloku,wiec sasdiedzi pewnie tez mysleli Bog wie co…
Najlepiej najpierw sie upenij zanim zawiadomisz policje czy kogos innego.

Dziwne moim zdaniem.
Zu tez miała zalecnie nie picia mleka w nocy.
U nas panuje zasada, że po umyciu zebów w nocy pijemy tylko wodę.

Ps no ale to na inny wątek 😀

kateczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Dziwne moim zdaniem.
Zu tez miała zalecnie nie picia mleka w nocy.
U nas panuje zasada, że po umyciu zebów w nocy pijemy tylko wodę.

Ps no ale to na inny wątek 😀

Mały nie pił mleka ale jak mi brat mowil bardzo duzo soczków,budzil sie tylko po to zeby go wypic.Zaczely sie problemy z zabkami,wiec musieli kategorycznie go tego oduczyc.mieli ciezki nieprzespany miesiac ale juz jest ok.

jasminka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:A niby jak to mam zrobić?

Witaj,

To ja opowiem moją historię: miałam bardzo podobną sytuację w poprzednim mieszkaniu.
Płacz i krzyki zaczynały się od 18.00
Gdyby dziecko było małe podejrzewałabym kolkę, ale to był trzylatek :Niepewny:

Do sąsiadów (po trzecim razie) wybrał się mój mąż.
Powiedział, że ten płacz niepokoi nasze dziecko i czy możemy jakoś pomóc.
Usłyszał, ze “mają małe kłopoty wychowawcze. Dziecko nie chce POŁOŻYĆ SIĘ SPAĆ”. Mąż stwierdził, że to wcale nie dziwne bo jest wcześnie po czym sąsiedzi stwierdzili, że to ich dziecko i ich metody wychowawcze”.
Jednak następnego dnia płacz się nie powtórzył, a nam za to wyostrzyły się zmysły.

Jako że byłam wtedy z córeczką w domu nasłuchiwałam głosów za ścianą, obserwowałam ich na spacerach. Na szczęścio było ok, a dziecko nie wyglądało na zastraszone.

Moja teściowa z kolei sprawdza każdy dłuższy płacz za ścianą (ale ona długo mieszkała w Szwecji 😉 Dzwoni do ludzi i pyta co jest powodem płaczu dziecka.

Devilry, wiem że to niezręcznie badać bezpośrednio sprawę, ale można wymyśleć jakiś pośredni pretekst aby zobaczyć czy jest w porządku…

Pozdrawiam i daj znać
Jaśminka

dorota27 Dodane ponad rok temu,

mam jedynie nadzieje ze nie masz do czynienia z jakims pedofilem!..ta pora..i slowa nie bij..najbardziej mi sie z tym kojarza..i jeszcze wczoraj ogladalam ohydny program na ten temat..gdzie policjant wlasnie mowil na ten temat, ze to moze byc kazdy..czesto rodzina pozornie normalna:(

kantalupa Dodane ponad rok temu,

devilry, mam nadzieje, ze nie jestes moja sasiadka;)

tak na powaznie, ostatnio mielismy taki kilkudniowy okres, kiedy adachu budzil sie w nocy, jakos tak w okolicach 2 w nocy i krzyczal ratunku
przychodzilismy do niego, a lezac buczal przez sen

krzyki po 18 to u nas niemal norma – uparty dwulatek potrafi wprowadzic mega terror – wczoraj nakladl starszemu bratu po glowie, dostal time-out i wyl przez dobre 40 minut, ale autentycznie darl sie jak opetaniec, bo za nic w swiecie nie chcial powiedziec “przepraszam”

czterolatek tez dorzuca swoje wycia

czasami nerwowo wyczekuje ingerencji kogos z zewnatrz

ot, “problemy wychowawcze”

aczkolwiek warto poweszyc troche, nawet jesli dla wlasnego spokoju
usiluje jednak powiedziec, ze to strasznie skomplikowana sprawa, bo latwo komus zrobic krzywde w tej sytuacji
jesli dzieje sie cos zlego – dziecku nie powiadamiajac nikogo
jesli to “roblemy wychowawcze’ – rodzicom, nasylajac na nich policje

chyba po prostu weszylabym intensywnie, podpytywala itp.
moze kiedy juz namierzysz rodzicow, zapytaj, czy nie potrzebuja porady, mozesz np. sklamac, ze identyczna sytuacje przechodzilas z zuza i po czasie przeszlo i czekaj na rekacje?

znajomi maja dziecko z problemamy neurologicznymi (aktualnie w trakcie diagnozowania w kierunku autyzmu); pol roku temu ktos wezwal policje, bo dziecko poznym wieczorem
wiedza, kto wezwal (para mlodych sasiadow, bezdzietnych, wiec i skad moga wiedziec, ze dziecko w ogole moze plakac); niemila sytuacja z tego wyszla:(

snoopy Dodane ponad rok temu,

dev i jak był dzisiaj w nocy?

kate24 Dodane ponad rok temu,

mój mały(2 latka) co noc wyje….wrzeszczy nie wiem dlaczego(moze dlatego że matka o 1 w nocy nie chce na rękach nosic czy butli z mlekiem dac…)dziś wyl od 1 do 4 rano nie znam przyczyny bo sie w koncu uspokoił i zasnął i spi do teraz– nie zawsze znaczy ze sie krzywda dzieje dziecku moze jak mój na nyki bo go odzwyczajam od nocnego jedzenia może jak moj ma refluks i jest alergikiem i go cos swędzi , boli(w nocy nasilaja sie alergie- może dusi sie od czegos-teraz znowu zaczyna sie pylenie np. brzoza pyli)….
podpytaj sasiadów delikatnie postaraj sie wyłapa slowa podczas tego płaczu….
ps. nie bij moze sie odnosic np. tez do oklepywania moj jak go oklepuje by odksztusil wydzieline tez czasm sie tak drze….

elik Dodane ponad rok temu,

u nas byli sasiedzi poweszyc jak syn duzo plakal, i w dzien i w nocy. Niby po cos tam 😉 ale ze bylo to bezposrednio po jednym z atakow histerii, to wiadomo czemu przyszli. I to bylo ok, uwazam ze to dobrze o nich swiadczy. Natomiast jakby mi od razu wezwali policje to bym sie chyba wkurzyla. choc bywaly takie dni, ze tylko czekalam na ta policje i nie bylabym zaskoczona 😉 Sasiedzi byli pare razy, zobaczyli o co chodzi i sie wizyty skonczyly.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

ja bym nawet nie pytałą czy “nie bij” to móź ebyć noewyraźnie mówiące dziecko moźe to być* “nie” i coś*tam “bu bu” czy inne…

… do moich znajomych sąsiedzi przysłali policję*bo dziecko regularnie się*na cały blok darło.. a oni musieli z nim ćwiczyć* rozciągające ćwieczenia, małe dziecko a ćwiczenia trochę*bolesne ale to była konieczność… tam pewnie o północy nikt z dzieckiem nie ćwiczy ale bić teź*by regularnie w nocy niebił.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Od dłuższego czasu ok północy +- 1,5h słyszę przeraźliwy płacz dziecka … kiedy usłyszałam ten płacz pomyślałam, że być może mała (wydaje mi się że to dziewczynka) dostaje np antybiotyk w nocy i płacze … ale to już trwa zdecydowanie dłużej niż najdłuższa moim zdaniem terapia antybiotykowa. Nie rozpoznaje słów tej dziewczynki, które słyszę ale wczoraj wydaje mi się, że słyszałam “nie bij”. Dodam, że mieszkamy w nowym bloku z dużą ilością młodych małżenstw, wydawalo mi się bardzo świadomych i aktywnych rodzicielsko i na 100% nie bijących swoich dzieci. Nie wiem co mam zrobić, ponieważ nie znam dziecka które płacze, nie wiem gdzie mieszka itd … blok mam dziwny pod względem akustycznym … wiercą moim zdaniem nade mną a potem jak się okazuje to było w klatce obok 2 pięta nade/pode mną. Więc z lokalizacją płaczu będzie ciężko. Proszę poradźcie co mam zrobić… czy tylko ja słyszę ten płacz?

:Boje się:
Ja powiem krotko zadzwonic na policje i sie nie martwic, na nas 6 lat temu zadzwonili, Hubert plakal w nocy od 2-6 rano, to nie byl placz to bylo wycie, mial 6 miesiecy, problemy z brzuszkiem-masa badan, gigant zaparcia itd…ale nie wazne, bo nie o to chodzi- bylo lato wiec drzwi balkonowe otwarte, po jakims tygodniu placzu o 3 w nocy zadzwonili do drzwi policjanci i powiedzieli w jakiej sprawie i ze chca zobaczyc dziecko, myslalam,ze sie wsciekne bo dopiero co usnal, no ale coz musialam je obudzic i rozebrac, masakra….bylam wsciekla, ale z drugiej strony cieszylam sie i nadal ciesze, ze sasiedzi choc “wszyscy na ulicy sie znaja od lat”(mieszkam w domku), sa czujni i ta czujnosc polecam.!

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Gdybyś mieszkała koło mnie to na bank byś już do wspólnoty leciała;)

Miałam takie MIESIACE, że mały budził się w nocy i wył przeraźliwie 1,5h! NIC go mnie uspokajało! Stawiam na lęki nocne….nie dawał się dotykać, brać na ręce, każda reakcja wywoływała histerię. Cuda robiliśmy by odwrócić jego uwagę i wytrącić z tego stanu….ale trwało to b. długo. Raz nawet przyszła do nas sąsiadka z dołu czy coś się dziecku nie dzieje…( np. nie jest samo). Ciekawe, co wtedy myśleli sąsiedzi;) że go katujemy?

Potem był chory-płakał na katar a jak już zaczął to nie dawało się go uspokoić.
Nie myślałam CZY dziś będzie płakał w nocy tylko o której tym razem.
Jakby mi ktoś wtedy wspólnotę nasłał to bym się załamała nerwowo chyba….albo bym zaprosiła na noc i kazała sobnie samemu poradzić;)

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly:Ja powiem krotko zadzwonic na policje i sie nie martwic, na nas 6 lat temu zadzwonili, Hubert plakal w nocy od 2-6 rano, to nie byl placz to bylo wycie, mial 6 miesiecy, problemy z brzuszkiem-masa badan, gigant zaparcia itd…ale nie wazne, bo nie o to chodzi- bylo lato wiec drzwi balkonowe otwarte, po jakims tygodniu placzu o 3 w nocy zadzwonili do drzwi policjanci i powiedzieli w jakiej sprawie i ze chca zobaczyc dziecko, myslalam,ze sie wsciekne bo dopiero co usnal, no ale coz musialam je obudzic i rozebrac, masakra….bylam wsciekla, ale z drugiej strony cieszylam sie i nadal ciesze, ze sasiedzi choc “wszyscy na ulicy sie znaja od lat”(mieszkam w domku), sa czujni i ta czujnosc polecam.!

Ja co prawda Policji w domu nie przyjmowałam ale dwie sąsiadki które zainteresowały się płaczem syna. Szły mu jedynki i wył przez tydzień jak nieboskie stworzenie.
Oczywiście byłam wściekła że mogły mnie posądzić o bicie dziecka…ale po jakimś czasie przyznałam im rację. I też cieszę się że zwróciły uwagę na płacz dziecka.
Naprawdę warto coś z tym zrobić:wywiad wśród sąsiadów, może właśnie policja, nie wiem bo temat delikatny.
Bo może to jest odzwyczajanie dziecka od smoczka, butli itp a może właśnie bicie, molestowanie!

Jak było dziś w nocy????

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez annia:Ja co prawda Policji w domu nie przyjmowałam ale dwie sąsiadki które zainteresowały się płaczem syna. Szły mu jedynki i wył przez tydzień jak nieboskie stworzenie.
Oczywiście byłam wściekła że mogły mnie posądzić o bicie dziecka…ale po jakimś czasie przyznałam im rację. I też cieszę się że zwróciły uwagę na płacz dziecka.
Naprawdę warto coś z tym zrobić:wywiad wśród sąsiadów, może właśnie policja, nie wiem bo temat delikatny.
Bo może to jest odzwyczajanie dziecka od smoczka, butli itp a może właśnie bicie, molestowanie!

Jak było dziś w nocy????
mi sie wydaje,ze wywiad wsrod sasiadow nic nie da, bo jesli naprawde cos sie dzieje, to przeciez najgorsze rzeczy zdarzaja sie w najlepszych rodzinach, i zawsze nikt nic nie widzi….
Ja nie wiem kto sie tak martwil o moje dziecko,ale bardzo sie ciesze, i nawet nie ukrywalam przed sasiadami ze byla policja u nas w takiej sprawie…Mlody faktycznie wyl tak,ze masakra…

devilry Dodane ponad rok temu,

Dziś w nocy cisza, na szczęście 🙂

annia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly:mi sie wydaje,ze wywiad wsrod sasiadow nic nie da, bo jesli naprawde cos sie dzieje, to przeciez najgorsze rzeczy zdarzaja sie w najlepszych rodzinach, i zawsze nikt nic nie widzi….
Ja nie wiem kto sie tak martwil o moje dziecko,ale bardzo sie ciesze, i nawet nie ukrywalam przed sasiadami ze byla policja u nas w takiej sprawie…Mlody faktycznie wyl tak,ze masakra…

paskudna sprawa.
Znając siebie nie mogłabym spać w nocy nasłuchując.

devilry Dodane ponad rok temu,
ahimsa Dodane ponad rok temu,

U nas jak zwrócisz uwagę takiej matce to jeszcze cię wyzwie…

Z drugiej strony siostra męża wychowywała dzieci “bezstresowo’. Były koszmarne, rozpuszczone, rozkapryszone ( bo ona ich ich nigdy nie biła ale też chyba wcale nie karała) aż w końcu syn dostał klapsa. Tak się zdziwił, że zapomniał się pobeczeć;)

Generalnie ze starszym da radę pogadać ( 4,5l.) tu klaps w ogóle jest bez sensu ale młodszemu wymierzam czasem “dwa szybkie” na pieluchę. Trudno.

Czytam dalej…ta 13-latka kompletnie rozpuszczona przez matkę, którą teraz bije i to

[quote]– Można poznać, że coś bardzo mocno przeżywa. Małe dzieci często “uciekają w chorobę” – mają torsje, biegunki, skarżą się na różne bóle, a jak się je bada, to się okazuje, że nic się nie dzieje. To nieświadome wołanie: “Zwróćcie na mnie uwagę!”. Inne formy “ucieczki”: autodestrukcja – już małe dzieci się okaleczają, drapią się, uderzają główką o ścianę, obgryzają paznokcie do krwi. Albo niszczą, burzą, smarują, tną. Potem przychodzą wagary, ucieczka z domu, narkotyki, alkohol. I najdramatyczniejsza “ucieczka” – w próbę samobójczą. Nasz najmłodszy samobójca miał pięć lat. Dziecko z tzw. dobrego domu uwikłane w konflikt rodziców. Był porywany, straszony drugim rodzicem, ukrywany. Rodzice mieli pieniądze, więc wynajmowali detektywów, namierzali się nawzajem, wyjeżdżali na drugi koniec Polski i ukrywali dziecko, straszyli tym drugim rodzicem: “matka to suka, która przyjmuje bandytów”, a “ojciec chce mamusię otruć”. W ciągu pół roku chłopiec był porywany i “odporywany” osiem razy. Pięciolatek był przerażony tą sytuacją, kompletnie zdezorientowany, wymęczony. W ciągu paru tygodni dwukrotnie wyskakiwał z okna. Ta druga próba samobójcza skończyła się ciężką psychozą. Odwiedzałam go w szpitalu – kiwające się apatyczne dziecko, które przestało mówić. A rodzice przekonują: ja nie biję dziecka.
[/quote]

Makabra!!!!

[quote]Sześcioletni Daniel został zakatowany pasem, bo nie umiał zawiązać sznurowadeł. Jak się okazało w śledztwie, to był tzw. dobry dom. Ojciec inżynier, macocha – nauczycielka w liceum w Warszawie. Tak długo biła tym pasem, aż go zatłukła. Ze śledztwa wynikało, że sąsiedzi wielokrotnie słyszeli krzyk i płacz tego dziecka, ale funkcjonował stereotyp dobrego domu: czyści, grzeczni, eleganccy, nie ma burd, awantur, a że dzieciak wrzeszczy, to pewnie jest niesforny i trzeba go dyscyplinować. Panie w przedszkolu zeznawały, że Daniel wielokrotnie przychodził posiniaczony, że miał ponadrywane uszy i charakterystyczne siniaki na policzkach: z jednej strony jeden siny krążek, z drugiej strony cztery – od chwytu za twarz z wciśnięciem palców i szarpaniem. Ale dziecko na czas przyprowadzane, na czas zabierane – do głowy im nie przyszło, by kogoś poinformować.
[/quote]
Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:

swietny artykuł.

mimi86 Dodane ponad rok temu,

dlatego należy pamiętac, żeby zawsze reagowac, kiedy podejrzewa się, że u sąsiadów dochodzi do aktów przemocy, bo to może uratowac życie niejednemu maluszkowi

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mimi86:dlatego należy pamiętac, żeby zawsze reagowac, kiedy podejrzewa się, że u sąsiadów dochodzi do aktów przemocy, bo to może uratowac życie niejednemu maluszkowi
dokladnie i nawet jak sie okaze ze dziecko jest chore, czy po prostu ma jakies problemy to my mamy czyste sumienie, a rodzice jesli sa normalni(tak jak JA i Moj maz) nie bede dociekac ktory z sasiadow zadzwonil.

Znasz odpowiedź na pytanie: Płacz Dziecka zza ściany ?!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

STRATA DZIECKA
hej to znowu Ja
mam małe pytanko Czy po stracie dzidziusia w wasze małżeństwa też przechodziły kryzys bo moje się wali z dnia nadzień coraz gorzej już nawet ze sobą nie rozmawiamy POMÓŻCIE dajcie
Czytaj dalej