Płacz w wózku podczas spacerów

Moja niunia skończyła 6 miesięcy. Gdy miała jakieś 4 m-ce zaczęła pomarudzać w gondoli na spacerach, dlatego za radą pediatry przerzuciliśmy ją do spacerówki w pozycji półleżącej (jeszcze sama nie siedzi). Ale jest jeszcze gorzej.
Spacer to dla mnie istna męka i stres.
Podczas spaceru raz się zdarzyło, że usnęła, ale wcześniej było straszne darcie.
Teraz wychodzę z nią po drzemce, jest najedzona i przewinięta.
Wygląda to tak, że przez 10-15 min. ogląda sobie świat, potem marudzi, a potem się drze. Wzięta na ręce uspokaja się.
Ok, mogę ją nosić, ale przecież nie na tym mają polegać spacery…..
Dodam, że nie jest uzależniona od noszenia na rękach, bo w domu nie mam tego problemu.

Zastanawialiśmy się nad tym, że może mała nie lubi jeździć po dziurawych chodnikach, bo za bardzo nią trzęsie, ale po równej powierzchni jest podobnie.

Nie mam pomysłu na to o co może chodzić.

Czy któraś z Was miała podobnie? I czy to się kiedyś skończy??? 🙂

Może jak zacznie sama siedzieć?

16 odpowiedzi na pytanie: Płacz w wózku podczas spacerów

halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

Mój młody też tak miał. Nigdy nie zdarzyło mu sie zasnąć w wózku. W samochodzie zreszta też nie, ale tu jest ciut spokojniej. Myślałam, że może choroba lokomocyjna, ale nie. Ten typ widać tak ma.

ztforka Dodane ponad rok temu,

Mój syn całe szczęście darł się krótką chwilę, wyrósł z tego. Ale są dzieci, które po prostu nie znoszą wózków… Wyjściem może być nosidło. Teraz jak jest ciepło możecie iść w nosidle gdzieś na trawkę, rozłożyć kocyk i sobie poleżeć i poobserwować przyrodę.

dracena Dodane ponad rok temu,

W samochodzie przy dłuższej podróży uśnie, ale nawet jak nie śpi to nawet nie marudzi.

Mam nosidło (mała jest przodem do mnie) ale wzięłam ją tak parę razy na dość krótki spacer z psem. Zdarzyło jej się chwilę pomarudzić, ale myślę, że przy dłuższym spacerku byłoby to samo co w wózku.

dracena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ztforka:Mój syn całe szczęście darł się krótką chwilę, wyrósł z tego.

Pocieszające 🙂
Choć nasz horror trwa jakieś 2 miesiące, więc tracę nadzieję, że będzie lepiej :Boje się:

mimbla Dodane ponad rok temu,

Moze marudzi bo nie widzi mamy? Czy spacerówka jest odwrócona na mamę czy do przodu. Mój synek marudził jak mnie nie widział, na szczęście miałam możliwość przekładania. Potem mu się znudziło – jak był starszy to ciągłe oglądanie osoby prowadzącej było już za nudne.
Marudził też jak był przypinany szelkami w wózku. Dlatego ja go rzadko przypinałam. Siedział tylko za barierką i miał przepięcie między nóżkami

dracena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimbla.:Moze marudzi bo nie widzi mamy? Czy spacerówka jest odwrócona na mamę czy do przodu. Mój synek marudził jak mnie nie widział, na szczęście miałam możliwość przekładania. Potem mu się znudziło – jak był starszy to ciągłe oglądanie osoby prowadzącej było już za nudne.
Marudził też jak był przypinany szelkami w wózku. Dlatego ja go rzadko przypinałam. Siedział tylko za barierką i miał przepięcie między nóżkami

Też mam przekładana rączkę i to bez znaczenia jak ją wiozę 🙂

fasolada Dodane ponad rok temu,

u nas byl ten problem tak od 6miesiaca. Syn krzyczal,wiec bralam go na rece. w pewnym momencie w ogole nie wyglupialam sie z branieem wozka na spacer-jezdzil najczesciej na tacie. az pewnego dnia, jak dluugo nie widzial wozka-odkryl go na nowo i pokochal 🙂 tak ok 8,5m-ca
moje zdanie jest takie, ze jak dziecko czegos nie chce to zzmuszac go nie wolno, bo wzmaga to niechec. ale zdaje sobie sprawe, ze to odwazna teoria 🙂

neska1402 Dodane ponad rok temu,

U nas jest podobnie.

Niestety nie moge sobie pozwolić na to, żeby powiedzieć, ” jeśli nie chcesz w wózku to idziemy na rączkach”. Zwyczajnie zrobienie zakupów z małym na rękach i młodą przy boku graniczyłoby z cudem :Boje się:
A niestety jak męża nie ma całymi dniami to na zakupy wyskoczyć trzeba.

Ja wzięłam się na sposób i po prostu usypiam małego przed wyjściem, pakuje do wózka i jedziemy tak, zeby wyrobić się zanim wstanie (niestety czasem się tak nie uaje). No ale wolę to niż szarpać nerwy sobie i jemu.
Czasem zajmie się zabawkami czy po prostu przelezy grzecznie alę rzadko. A najgorzej wpakowac go do wózka jak jest spiący :Boje się: Wtedy to masakra:Boje się: Drze się przez cały spacer a nie usnie:Boje się:

k-j Dodane ponad rok temu,

kurcze dziewczyny,współczuje
my nie mamy takiego problemu,wsadzam do wózka i za 5min śpi,nawet jak nie jest śpiący
nie przypinam go(uwielbia sie przekrecac na boczek gdy uśnie i tak z nim jade),mimo ze juz ładnie siedzi,nie sadzam go,jest w pozycji pół leżącej,sam tez nie próbuje usiąść,wiec robi odlot w takiej pozycjii…
Dracena-a moze mloda jest zbyt zmeczona,albo własnie nie chce jej sie spać,moze chce jej sie pic,jesc,wszystkie sposoby wykorzystałaś??
moze jakas zabaweczka?w sumie to o wszystko moze chodzic…
moze jej za ciepło/zimno,niewygodnie,twardo(ja mam kocyk rozłożony na oparciu)….
mój lubi przytulać sie jeszcze do pieluszki tetrowej,jakos czuje sie bezpieczniej chyba,choc ja sama nigdy go tak nie uczyłam zasypiać,ale gdy tez usnąć nie moze daje pieluszke i odlot w sekunde,przytula/wtula buzie i cisza…

moze jeszcze nie znalazłas sposobu na młodą,a moze jest tak jak pisze fasolada, ze wyrosnie i przekona sie na nowo
powodzonka

aktyde Dodane ponad rok temu,

Nie przejmuj się,większość dzieci w tym wieku tak ma 😀 Trzeba to przeczekać po prostu. Mój ok 10 m-ca zaczął z powrotem bez problemu jeździć w wózku

Dzieci w okolicach 5 m-ca są już ciekawe świata i wiedzą że lepiej go widać z rąk mamy lub taty a nie z wózka 😀
I u mojego w tym wieku też zaczęły się problemy z zaśnięciem w wózku a wcześniej zasypiał od razu po włożeniu go
Nie raz darł się z pół godziny zanim zasnął

tolkaaa Dodane ponad rok temu,

Miałam podobny problem, z tym ze moj mały nie chciał wychodzic w wozku od małego byl problem krzyki, nerwy tak jak u Was na rekach sie uspakajał włozony do wozka znow krzyczał…wiec z nim praktycznie przez pierwsze 3 miesiace nie wychodzilam, w gre wchodziła chusta- to mu odpowiadało był blisko mnie wszystko widzial;o)A teraz od 4 miesiaca znow sprobowałam i jest ok raz dziennie da sie zbarac na spacer i nawet spi w wozku…nie chcialam go zniechcic jak sie bardzo darł to wrwcalismy do domku, teraz juz wie ze o tej samej godz idziemy na spacer i ze bedzie sobie spal…myslam ze nie sie nie prezkona do gondoli a tu prosze miłą niespodzianka…ale zdaje sobie sprawe ze to moze sie znow zmienic…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

nie pocieszę: mojej to nie minęło :(.
Spacery wyglądały tak, że szłam z wózkiem i z nią w nosidełku (niezbyt dobry pomysł – kręgosłup mi siadł dokumentnie). Jak usnęła to kładłam ją do wózka i wtedy wózek musiał jechać. Szybko jechać, bo jak stawał to była syrena. Po pobliskim parku to w kółko chodziłam – już znałam każdy krzaczek i drzewko ;). Jedyne co to szybko schudłam po ciąży :D.
Jak było ciepło to brałam karimatę i siadałyśmy pod drzewkiem.
Trochę lepiej wyglądały spacery jak zaczęła chodzić – szła trzymając się kosza pod wózkiem a jak zasnęła to już w wózku.

Za to syn – bajka. On kochał wózek niezależnie czy stał czy jechał :). Najchętniej to by i do przedszkola w wózku jeździł 😉

zuzel Dodane ponad rok temu,

U nas też ten problem wystąpił.
Najpierw dotyczył leżenia w łóżeczku (mimo że dziecko śpi w nim od początku), potem zaczęły się akcje w wózku.
Postanowiłam fochy zignorować.
Nadal, tak jak wcześniej, konsekwentnie odkładałam do łóżeczka.
Jeśli chodzi o wózek, to opcja brania na ręce nie wchodziła w grę. Jeśli dziecko było najedzone i miało suchą pieluchę, to ignorowałam cyrki w wózku. Musiałam uodpornić się na karcący wzrok ludzi na ulicy, uodpornić na ich dobre rady i komentarze o wyrodnych matkach. Wózek to najwygodniejszy dla mnie środek transportu dziecka, więc nie miało wyboru – musiało polubić.
Problemy przeszły dość szybko.

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dracena:Zastanawialiśmy się nad tym, że może mała nie lubi jeździć po dziurawych chodnikach, bo za bardzo nią trzęsie, ale po równej powierzchni jest podobnie.
No patrz, a już chciałam pisać byś ją wzięła na tor przeszkód…
Pierwsze dziecię totalnie bezproblemowe wózkowo i dość szybko odstawione samoczynnie od tego sprzętu. Drugiemu dziecku w pewnym momencie się poprzestawiało – dobrze było jak jeździłam dookoła domu po wysypanych kamieniach. Sąsiada podobno rodzice po mieszkaniu w wózku po butach wozili – bujało na maxa a dzieciak zadowolony i zasypiał.
Mojej przeszło.

A może daj jej bardzo wychowawczo do wózka coś do ciamkania, kieś żarełko?

mamalaurki Dodane ponad rok temu,

Czasem jak słyszę takie historie, to stwierdzam, że zależy to chyba od szczęścia: albo grzeczne dziecko, albo nie. ja mialam to szczęście, ale czasem i mnie się zdarzały noce, kiedy myślałam, że juz nigdy sie nie wyspie normalnie…

ciapa Dodane ponad rok temu,

Mam taki już 3,5 letni egzemplarz w domu
Wózek był znienawidzony – płacz był od razu, nie zmuszałam
Wyrosła na normalne, inteligentne i dosyć temperamentalne dziecko:)
Podróże wózkiem zaczęła lubić w wieku 3 lat – jak jej się chodzić nie chciało
Nasz wózek to prawie nówka
Miała około roku jak przesiadłyśmy się na dziecięcy rowerek
Teraz jeździ na dwóch kółkach 😀
I kocha ze mną na rowerze w siodełku jeździec

Znasz odpowiedź na pytanie: Płacz w wózku podczas spacerów

Dodaj komentarz

Zdrowie i uroda
Operacja podniesienia piersi?
Jeśli macie jakiekolwiek informacje o tej operacji bardzo proszę o podzielenie się nimi:) Ale nie wyczytane z netu, tylko od osób, które takową miały.
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Goraczka a antybiotyk
Dziewczyny, moja corcia od 2 dni bierze antybiotyk( ospen 750). Wziela juz 6 dawek i goraczka nadal rosnie do 40 stopni:( daje lek przeciwgoraczkowy, mija 6 godzin i znowu 40.
Czytaj dalej