,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

Tak, dla zabawy pytam Może któraś jest w 9 mc i nadal pracuje? pracujecie – bo musicie? czy moze tak dobrze się czujecie?
Nie ukrywam, że chciałabym,,do końca”….ze względu chyba tylko na moją psychikę, by,,nie mieć za dużo czasu na myślenie”
Moja matula – mój idol latała do pracy do końca ciąży….poszła na 8.00 o 9.00 karetka zabrała ją do szpitala i urodziła się moja siostrzyczka
Mój lekarz jak narazie nawet nie wspomniał o zwolnieniu i chwała mu za to…wiadomo, że jeśli działoby się cokolwiek dałabym się położyć plackiem do końca ciąży…..tak sobie jednak marzę że nie będę musiała…

Jak to jest u was?

GOSIA i

12 odpowiedzi na pytanie: ,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

  1. Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

    Wiem, że są tu na forum dziewczyny, które chcą pracować tak jak Ty do samego końca ciąży, nawet z pracy pojechać na porodówkę. Podziwiam! Naprawdę!
    Ja zastanawiałam się kiedy iść na zwolnienie i podjęłam decyzję, że siedzę do konca marca, czyli będę w 30 tyg. ciąży. Chyba, że mój lekarz zarządzi inaczej. Pracuję w biurze i w terenie, a moja praca ma taki charakter, że muszę także chodzić na spotkania z klientami po zamknięciu biura i jak trzeba w soboty. Dodam, ze nie dysponuję samochodem. Gdybym miała na te spotkania nie chodzić, to równie dobrze mogłabym do pracy nie przychodzić wcale. Dodam, ze biuro prowadzę sama, nie ma innej osoby, która by mogła mnie zastąpić. Jak pójdę na zwolnienie, to przyjdzie na moje miejsce kobitka z innej filii. Moja szefowa dała mi do zrozumienia,że oczekuje żebym pracowała do samego porodu, ale ja z kolei dalam jej do zrozumienia, że nie zamierzam… Najważniejsze jest dobro mojego dzidziusia, nie ma zamiaru przefosowywać się… A w domku mi bedzie najlepiej 🙂

    Basia i Najukochańsza Kruszynka (12.06.2004)

    • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

      Wprawdzie nie jestem w 9 mc, tylko w polowie 8, ale mysle, ze ten post i mnie sie troszke tyczy. Otoz u mnie nie ma czegos takiego jak zwolnienie przed porodowe. Proste, jak nie bede pracowala, to nie beda mi placic po porodzie. Jak narazie czuje sie wysmienicie. To prawda, ze czasami jest ciezko i potrzebuje wiecej wypoczynku, ale ogolnie to ciaza mi sluzy. Mam zamiar pracowac do samego konca. Prace mam leciutka, wiec to tym bardziej przemawia za tym, zebym zostala. I tak jak TY nie chce siedziec i myslec i czekac… Zwlaszczas, ze moj mezus w ciagu dnia chodzi do szkoly, a w nocy pracuje, czyli caly czas siedzialabym samiusienka jak koleczek i nachodzilyby mnie glupie mysli. Pewnie siedzialabym caly czas i ryczala, jakiz ten los jest okrutny…(czasami jak hormonki zaczynaja skakac, to mam nachodza mnie takie mysli i wtedy rycze z byle czego).

      Takze wszystkie pracujace Mamuski!!! TRZYMAJMY SIE!!!!
      Pozdrowionka

      Ania i Alicja (25 marzec)

      • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

        Ja jestem w 32 tygodniu i nadal pracuję. Mam to szczęście że czuję się dobrze, z dzidziem wszystko w porządku, więc jakoś daję radę. Jestem czasami bardzo zmęczona, bo rzadko udaje mi się wyjść z pracy o 16, a w domu czeka trójka dzieci, dwa koty i pies. Jest więc co robić… ale może dzięki temu jestem tak zmęczona wieczorem, że w miarę szybko udaje mi się zasnąć.
        Pozdrawiam

        Bożena i Franek 01.04.2004

        • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

          Byłam w pracy dzień przed terminem, a w terminie miałam byc przyjeta na patologię (i tak się stało). te ostatnie dni w pracy były bardzo śmieszne, bo codziennie po pare razy słyszałam “o, a Ty jeszcze tu!!!”, a wychodząc mówiłam, że następnego dnia bede, albo i nie…

          Kaśka

          • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

            Ja pod koniec ciazy zdawalam sesje. Przez cala ciaze dreptalam do szkoly:-)
            A to prawie jak praca:-)
            Naprawde polecam.

            • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

              Ja też pracowałam do ostatniego dnia… no prawie bo termin miałam w niedzielę:)
              nie chodziłam na całe 9 godzin, bo nie mogłam wysiedzieć przy biurku, ale jednak:)

              Gosia i Anulka 4.11.2003 🙂

              • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

                ja pracowała do 36 tyg. o 20 wyszłam z pracy a o 5 rano wody mi odeszły. a pracuje w aptece czyli na nogach. i czułam sie świetnie. a dzidziuś urodził sie wczesniej żeby sie na gwiazdke załapac i zeby nie byc koziorożcem. no i zeby mamusi sie łatwiej rodziło 2700 a nie 4000g

                • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

                  • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

                    MNIE PO SKOŃCZONEJ PLANOWO PRACY, ODWIÓZŁ DO SZPITALA KOLEGA BO MIAŁAM JUŻ SKURCZE. TAM JUŻ ZOSTAŁAM I NA NASTĘPNY DZIEŃ WSZYSCY SIĘ DZIWILI JAK MOGŁAM URODZIĆ SKORO JESZCZE WCZORAJ BYŁAM W PRACY?

                    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

                    • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

                      Podziwiam wszystkie mamusie, które pracowały do końca, u mnie zaczął się 7 miesiąc i już mam dość troszeczkę, nogi mi puchną, a brzuszek ciśnie jak siedzę długo. Ale pracuję narazie, myślę, że jeszcze 1 – 1,5 wytrwam, a resztę czasu spędzę w domku.

                      Ania i dzidzi 03-05-2004

                      • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

                        12.01.04 byłam jeszcze w pracy a 13.01 o 4 nad ranem zaczęły się skurcze. Całe szczęście wszyscy się domyślili dlaczego mnie nie ma w pracy 🙂

                        Kaszanna i Gabrysia (18.01.04)

                        • Re:,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

                          jestem w 36 i jeszcze pracuje, ale juz jest mi bardzo ciezko od przyszlego tygodniu ide leniuchowac

                          Erika26
                          +Paulisia-15 marzec

                          Znasz odpowiedź na pytanie: ,,plebiscyt” na najdłużej pracującą mamusię

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general