plemniczki….:-(-dziewczyny pocieszcie…

Kochane..
Staramy sie z mezem od szesciu miesiecy…
wczoraj moj Polowek byl na badaniu nasienia. Dzis dzwonil do lekarza i nie powiedziano mu na recepcji, co jest nie tak (a cos jest) tylko kazano powtorzyc badanie…(to nie byla rozmowa na telefon)
Martwimy sie oboje, zwlaszcza, ze konkretow dowiemy sie za ponad tydzien….
A wiecie co- bylam pewna ze to ze mna cos bedzie nie tak…
Niewiele wiec wiem o leczeniu plemniczkow…
a tak szczerze mowiac- ich slabosc kojarzy mi sie z inseminacja…
Czy ktos wie ja w jaki sposob leczy sie jakie ich slabosci?
Lub moze zna jakos strone, gdzie mozna o tym poczytac.
No i wczoraj przyszla jeszcze ta okropna…
I dzisiaj mialam usunietego zeba..
I ponadto…strasznie mi smutno i ryczec mi sie chce ciagle…
Ewa
P. S. Czy ktorejs Polowek mial moze podwojne badanie i jak bardzo moze byc ono mylne….

Pikesz

13 odpowiedzi na pytanie: plemniczki….:-(-dziewczyny pocieszcie…

  1. Re: plemniczki….:-(-dziewczyny pocieszcie…

    witaj Pikeszku:)

    Około sierpnia tamtego roku dowiedziałam się z moim M. że nasionka są w beznadziejnym stanie – woda jak powiedział lekarz 🙁 A wszystko przez świnkę, którą przechodził jak był mały i dziadkowie doprowadzili do jej potwornego przeziębienia, potem było poszerzanie kanalika nasiennego i pobyt w Sylwestra w szpitalu 🙁 on we Wrocławiu ja w Warszawie 🙁 Teraz mija 3 miesiąc od momentu zabiegu, czyli okres kiedy spermatogeneza powinna się odbudować, ale nie liczę na wiele, bo po zabiegu wynik wcale się nie polepszył, nadal tylko pojedyncze plemniki :(, ale trzymam się tych pojedynczych i mam taką malutką nadzieję. Myślę o zmianie lekarza, bo on mi coś strasznie kręci, raz mówi że nasionka są tak słabe, że nawet inseminacja odpada, a drugi raz każe działać intensywnie i dajenadzieję na naturalne starania. Teraz za bardzo nie mamy czasu, bo mieszkanko kupujemy, ale obiecuję sobie i Wam, ze od czerwca najpóźniej biorę się za tego lekarza, a najprawdopodobniej za innego 🙂
    Co do naprawy chłopaków to trudna sprawa, ale najpierw najlepiej poznać przyczynę, także Pikesz nie zamartwiaj się, na pocieszenie powiem Ci że Mart1 mąż miał beznadziejne wyniki, a ostatnio dostałam od niej smsa, ze jest 86 mln chłopaków, także nosek do góry, wszystko będzie dobrze 🙂

    [Zobacz stronę]

    • Re: plemniczki….:-(-dziewczyny pocieszcie…

      W moim przypadku jest podobnie jak u Bambamka – okazałao sie ze moj maz jest bezpłodny w wyniku przejscia dwoch swinek (pierwszy raz jako dziecko, potem w wieku kilkunastu lat). Oczywiscie badanie nasienia powtarzaliśmy, ale potwierdziło ono jedynie kompletny brak plemników, po prostu ani jednego :(( Wiem, że to moze nie brzmi pocieszająco, ale to sie zdarza, w zyciu nie sądziłam ze będę miała jakiekolwiek problemy z zajsciem w ciążę… Na szczescie jestesmy z Połówkiem urodzonymi optymistami i po pokonaniu pierszego szoku, postanowilismy skorzystac z banku nasienia. Właśnie mija prawie tydzien od zabiegu i mam ogromna nadzieje że za tydzien (test mam dokładnie zrobic 3 kwietnia) zobacze dwie kreseczki :)) Na razie przyjmuje Luteinę i zyję nadzieją 🙂 Mam tez nadzieje ze u Was bedzie wszystko w prządku, ze to tylko chwilowe kłopoty z jakoscia nasienia i ze nastepna badanie wykarze ogroooomną ilość pieknych chłopaczków 🙂

      • Re: plemniczki….:-(-dziewczyny pocieszcie…

        Meganku trzymam za Ciebie kciuki z całych sił 🙂

        [Zobacz stronę]

        • swinka i alkohol

          Dziewczyny,

          dzieki serdeczne za odpowiedz.
          Dopiero wczoraj spytalam meza, czy przechodzil swinke-tak, jako dziecko. Ale mowi, ze nie mial przy tym zapalenia jader.
          Myslicie, ze mpgolo to przejsc niezauwazalnie? Ostatnio zapalenie takie mial facet mojej przyjaciolki-i wiem, ze bardzo go bolalo.
          No i wczoraj dowiedzialam sie, ze moj tato tez przechodzil swinke i to w wieku ok 20 lat.Wiec ni kazda swinka musi tak sie konczyc dla plemniczkow–pocieszam sie.

          A wiecie co mam jeszcze pytani-mezu mial badanie we wtorek rano, a w niedziele obchodzilismy jego 30 te urodzinki i wypilo mu sie bardzo duzo 40% -ego alkoholu. Myslicie ze to moze miec mocny wplyw na wyniki?
          ewa

          Pikesz

          • Do Megan27

            Meganku,
            wczoraj wspomnialam o Was mezowi…
            pierwsza jgo reakcja byla: czyjes plemniki…ja bym chyba tak nie chcial…
            To jego chyba daje mi nadzieje, ze jak trzeba bedzie to pomyslimy..
            zwlaszcza, ze na poczatku staran mnie opierniczal, ze przesadzam z tym martwieniem sie a teraz widze, ze naprawde ba sie martwi…

            Tzymam kciuki bardz-zeby WAM sie udalo. Bedzie na pewno dobrze. 3 kwietnia tu zagladam i ciesze sie razem z Wami:-9)
            p.s. Czy Twoj maz przy swinkach wiedzial, ze jaderka tez cierpia, czy bylo to bezowjawowe?

            ewa

            Pikesz

            • Re: swinka i alkohol

              Pikesz, myslę że alkohol mógł mieć wpływ na wynik, dlatego nie zamartwiaj się na zapas ipoczekaj na 2 badanie 🙂
              Trzymaj sie dzielnie 🙂

              [Zobacz stronę]

              • Re: plemniczki….:-(-dziewczyny pocieszcie…

                Rok temu, w styczniu miałam identyczny problem – okazało się, że mój mąż ma mało ruchliwe plemniczki, a do tego nie jest ich za wiele. W tym przypadku przyczyną była infekcja bakteryjna. Mąż dostał na to antybiotyk, a w maju okazało się, że jestem w ciąży… A w rocznicę tych badań, kiedy to tak bardzo się niepokoiłam, czy kiedykolwiek uda mi się zajść w ciążę, urodził się nasz synek! Mam nadzieję, że nasza historia dodała Ci trochę otuchy i nie będziesz się już tak martwić.
                Pozdrawiam i życzę jak najszybciej fasoleczki!!!

                Asia i Dominiczek (ur 07.01.2004)

                • Re: swinka i alkohol

                  Troche za duzo zmartwien jak na jedna glowke..)) Co do swinki to nie pomoge, ale alkohol jak najbardziej moze wplynac negatywnie na plemniczki. takze poczekajcie spokojnie na drugie badanko. Bedzie dobrze….ja tez zaczynam dzis nowy cykl..)))
                  pozdrawiam

                  ania-5 podejscie..))

                  • Re: Do Megan27

                    Prawde mówiac nie pytalam go o to, ale watpie ze cos odczuwal w jądrach chorujac na te cholerne swinki… Te zmany sa nieodczuwalne i tragiczne, bo cofnac ani naprawic sie tego juz nie da. Zdolnosc do produkcji plemnikow zanika raz na zawsze :(( A co do czyichś plemnikow – wole to niz adopcje (poki co do tego nie dojrzalam), poza tym niby wyglad dziecka nie jest wazny, ale ja sie strasznie boje co w tego “wyjdzie”. Z drugiej strony tak sobie mysle ze moze i lepiej ze to “obce” plemniki, bo taki dawca jest badany genetycznie, a Jarka mama jest chora na stwardnienie rozsiane… Tak walczylismy, a im blizej soboty tym bardziej sie boje – ze nie zaciazylam i ze zaciazylam, paranoja… O wynikach powiadomie oczywiscie :))

                    • Re: Do Megan27

                      Megan27,
                      prosze nie martw sie. Bozia da Wam dziecko i bedziecie szczesliwi, bo to bedzie WASZE dziecko-to Wy bedziecie rodzicami. Wszystkie dzieci sa sliczne i kochane, a czy bedzie mialo zadarty nosek, czy nie-nie bedzie gralo roli. Kazdy czlowiek jest indywidualnoscia i jedyna na swoj spsob, niepowtarzalna istota. Nie miej takich smutnych mysli.Walcz dalej. To duzy krok, ktory poczyniliscie-przeznaczenie…wiec MUSI byc dobrze

                      Wiesz, jutro moj Hubert ma to drugie badanie.bardzo sie boje..oboje sie boimy… Ale pewnie to ciagle uczucie przy wszystkich badaniach-tylko ta swiadomosc, ze cos nie tak, ale co…

                      Ale Wasz krok pomaga mi wierzyc, ze sa inne mozliwosci.
                      Trzymaj sie mocno
                      Ja wierze w przeznaczenie i wierze, ze tak, jak w zyciu jest-ma byc i i tak nie mamy zbytniego wplywu na jego przebieg
                      Ewa

                      Pikesz

                      • Re: Do Megan27

                        Własnie przeczytałam na Onecie artykuł o niepłodnych parach i zakonnik który sie w nim wypowiadał powiedział ze bezpłodność to moze obrona organizmów przed przekazywaniem niewłaściwych genów… Hmmm… Wiesz, ja wierze, że wszystko co sie nam przydarza jest nam przeznaczone z góry i jak na razie Bóg nie dał mi zrobić krzywdy, chociaż oczywiscie nie zawsze otrzymywałam to, co bym chciała, ale to pewnie dobrze. Staram sie (choć to trudne strasznie) wierzyć w to, że to, że Jarek nie produkuje plemników i ze nasze geny nie moga sie polączyc w jakąś fajną istotkę ma swoj sens (chociazby to SM teściowej czy nasz konflikt serologoczny na dodatek :(( ) i że na pewno nam sie uda. Jak nie za pierwszym razem to za dziesiątym, ale nie odpuścimy 🙂

                        • Dzisiaj wyniki

                          Dzisiaj moi maz idzie po drugim badaniu do lekarza i mam nadzieje, ze dowiemy sie o co chodzi…..
                          Tak bardzo sie boje, ze to cos b powaznego.
                          A poza tym to czasami nienawidze swoich mysli, ktore mnie nachodza i ktore odganiam, ale ktore wracaja….

                          trzymajcie kciuki, prosze….
                          Pikesz
                          7-my cykl

                          Pikesz

                          • odezwij sie

                            meganku,
                            nie chce byc namolna, ale nie zapomnialam o Tobie i ciagle czekam na jakies wiesc..
                            Pozdrowienia
                            Ewa

                            Pikesz

                            Znasz odpowiedź na pytanie: plemniczki….:-(-dziewczyny pocieszcie…

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general