Po lekarzu, przed lekarzem

hej! Nie wiem, czy pamiętacie, jak się wybierałam do nowego ginekologa -trzy tygodnie temu. jestem bardzo zadowolona, chociaż nie mogę powiedzieć, że mnie całkiem uspokoił. Ale po kolei:
1. poronienie w 6 tygodniu – tu mnie uspokoił naprawdę. Przede wszystkim powiedział, że zdarza się wyjątkowo często, i nie było w tym żadnej mojej winy. Po raz pierwszy odetchnęłam z ulgą, udało mi się dojść do wniosku, że taka ciąża biochemiczna po prostu nie mogła się utrzymać, bo nic by się nie rozwinęło, a na pewno nie zdrowy dzieciaczek.
2. Po drugie powiedział, że mam jeszcze sześć miesięcy cieszyć się mężem. Oczywiście mam do niego przychodzić, ale nie pozwalać sobie na żadną panikę (hmmm. Niby zalecenie lekarza, ale jak to wykonać?!!!)
3. I po trzecie, że ma kilkaset przypadków wyleczonej niepłodności!!! A nawet kilka bliźniaków, i jedne trojaczki!
ale
4. Że moja nadwaga i trądzik (naprawdę nie widzę u siebie specjalnych pryszczy!!) kazałyby mu się domyślać, że może być PCOS. Będziemy sprawdzać. YYYY. nic fajnego, ale w przyszłym tygodniu się wybieram na USG.
Czyli dziewczyny – powiedział, żeby się przez ROK nie przejmować!!! jak wpadnę na pomysł, jak to zrobić, to dam znać 🙂
bardzo Was serdecznie pozdrawiam – i mam nadzieję, że już teraz będę mogła wspierać częściej.

Starania radosne – choć niecierpliwe – od 3 miesięcy

8 odpowiedzi na pytanie: Po lekarzu, przed lekarzem

  1. Re: Po lekarzu, przed lekarzem

    Hey Gosia
    Widze, ze jestes z Krakowa i ze znalazlas calkiem fajnego lekarza, podziel sie ze mna ktory to…)) Gin naprawde podchodzi z glowa to tego wszystkiego… moze sie wybiore..
    pozdrawiam

    ania-5 podejscie..))

    • Re: Po lekarzu, przed lekarzem

      Hej, witaj Krakusko:))
      ten ginekolog nazywa się Kolka, ja do niego poszłam do przychodni prowadzonej na Piaskach przez Polsko – Włoską Fundację im. św. Rafała – mają podpisany kontrakt z NFZ, a to dla mnie ważne. Tyle tylko że są potworne kolejki, czeka się chyba po kilka tygodni – ale na pewno jeszcze gdzieś przyjmuje.
      W każdym razie przychodnia jest super nowoczesna – polecam!!

      Starania radosne – choć niecierpliwe – od 3 miesięcy

      • Re: Po lekarzu, przed lekarzem

        hey
        bylam kiedys w tej Fundacji, faktycznie poziom niezly..)) To super, ze znalazlas normalnego lekarza..)) Ja na mojego raczej narzekac nie moge-chodze do Ludwina do Scanmedu i poki co to chyba jedyny lekarz ktoremu moge zaufac, a to bardzo wazne!
        Oj chcialabym juz miec ta fasolke, a obawiam sie, ze drogi jeszcze troche przede mna….
        sciskam

        ania-5 podejscie..))

        • do zabulijki

          Hej,

          no to jedziemy na tym samym wózku…..ja też 04 kwietnia wstraciłam ciążę biochemiczną…6tydzien – poronienie samoistne. Czy dobzre rozumiem, ze lakarz zaleciła Wam czekac 6 miesięcy? Pytam, bo nam pozwolił działać odrazu…

          trzymak kciuki, aby nastepnym razem ciaza zakończyła sie bezbolesnym porodem i przyniosła upragnionego maluszka:-)

          • Re: Po lekarzu, przed lekarzem

            Aniu, może ta droga jest krótsza, niż myślisz…
            nie poddawajmy się załamkom…Ja już mam też powoli dosyć, dałam sobie jeszcze ze dwa – trzy cykle czekania i starań, a potem uznam, że mam nie mieć dziecka. Trudno, ale nie chcę wpaść w taki dołek, z którego wyjście jest tylko w totalną frustrację i zakręcenie…
            Ale póki co możemy się “powspierywać”…
            buziaczki

            Starania radosne – choć niecierpliwe – od 4 miesięcy

            • Re: do zabulijki

              Hej Lilka, akurat jak się wpisywałam po raz pierwszy, to Ty się wypisywałaś, więc Cię pamiętam. ODczekać mieliśmy 3 – 4 miesiące, potem badania, a potem moja lekarka powiedziała mi, że najlepiej się zachodzi w ciąże po lecie, a to akurat wychodziło jakieś ponad pół roku. Ale wtedy nie za bardzo mogliśmy.
              Chyba bardziej z odczekaniem chodziło jej o uregulowanie się cyklu? Ale dla mnie to było ważne też psychicznie. Poza tym miałam – i mam dalej – mnóstwo właściwie wykluczających się priorytetów. Dlatego tak bardzo się nie spieszyliśmy.
              To ja Wam życzę też uśmiechu przy staraniach, no i oczywiście szczęśliwego i spokojnego Dzidzia…

              Starania radosne – choć niecierpliwe – od 4 miesięcy

              • Re: do zabulijki

                skąd ja to znam? prorytety… Umówiłam się z koleżanką, że najpierw ja, potem ona z drugim dzieckiem… No i koleżanka czeka i czeka, ja jestem zestresowana, bo pewnie będę musiała odstąpic jej “Kolejkę”. Pod koniec lipca jedziemy na 2-tyg. urlop, może wtedy, pełen relaks…
                Mój cykl po poronieniu samoistnym wygląda normalnie, wg wykresów FF owu miałam normalnie, zobaczymy co z miesiączką:-)

                Trzymaj się!!!

                • Re: Po lekarzu, przed lekarzem

                  wiesz co ale te 6 miesiecy to tylko teoria a tak normalnie to powininiscie poczekac ok 3,4 miesięcy nie dłuzej poniewaz pozniej sie juz odechciewa staranie i kobieta jest bardziej rozdrazniona.ja teraz własnie poroniłam prawie w jedenastym tygodniu i tez lekarz mowił czekac 6 miesiecy. Ale wiele kobiet twierdzi ze to paranoja,moja mama kiedys poroniła w 4 miesiacu ciazy i po 3 miesiacach zaszła ze mna w ciaze.tak wiec 6 miesiecy to tylko teoria jezeli bedziesz zdrowa to i spokojnie zajdziesz w zdrowa ciaze.powodzenia pa!!!

                  Znasz odpowiedź na pytanie: Po lekarzu, przed lekarzem

                  Dodaj komentarz

                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo