Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

:((
ja już nie mam sił – tak jak w tytule-minął miesiąc przedszkolowania, poza dwoma dniami żadnej przerwy nie było, a u nas nic się nie poprawia :(( Ranki są ciężkie mniej lub bardziej; te mniej to takie, kiedy Baśka rozpłacze się przy wchodzeniu do sali, te bardziej to te zapłakane już w domu :((
Ona wszystko wie-że mama wróci z pracy i przyjedzie po Nią po obiadku, a jednak wciąż płacze :(( Pytałam pani- w ciagu dnia jest oki; fajnie się bawi, je i śpi, tylko te ranki…co ja mam robić? Jak pomóc Jej i sobie? Zaczynam się denerwowac od momentu wstania z łóżka-od razu myślę o jeździe, jaka będzie w przedszkolu :((
Pomóżcie, bo sił mi brak.

35 odpowiedzi na pytanie: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

koleznaki przedszkolanki mowia ze jesli dziecko placze nawet codziennie ale tylko przy rozstaniu to nie ma sie czym martwic

powinno z czasem przejsc – choc to trudne dla was obu

a czy tata nie moglby oddawac? u nas to pomoglo

i jeszcze jedno sa tez takie dzieci, ktore na rodzicach chca wymusic litosc z powodu pojscia do przedszkola i placza przy rozstaniu oraz przy odbiorze, zeby pokazac rodzicom jak im zle a przez caly dzien jednej lzy nie uronia:)

a jak tam przedszkolanka – straszydlo? przeszlo jej?

Dorota,

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

najważniejsze że w prrzdszkolu nie płacze, bawi sie, normalnie tam funkcjonuje.
Trzeba jeszcze przeczekac…
A może niech mąz ja zaprowadza do przedszkola, może wtedy będzie inaczej

Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Też sie zastanawiam, czy to nie próba wymuszenia czegoś na mnie…choć Ona wie, ze ja mam głebokie przekonanie o słuszności chodzenia do przedszkola i że Jej płacz tego nie zmieni, choć serce mi się kroi…

Z odwożeniem przez Tatę jest lekki problem, bo On mógłby, ale po pierwsze musiałby to robić godzinę wcześniej niż ja, a twedy byłaby w przedszkolu 9,5 godziny, a po drugie Ona chce jeździć tylko ze mną :(( Tata odbiera Ją 3 razy w tygodniu…

Tak kombinuję i myślę, ze Ona jest bardzo, może za bardzo związana emocjonalnie ze mną- właściwie nie wiem, dlaczego aż tak – poszłam do pracy kiedy miała 5 miesięcy, miała 4 nianie i babcię…wydawałoby się,że powinna przywyknąć…. A gdyby mogła, przyssałaby się do mnie na stałe albo i spowodowała odrośnięcie pępowiny….jak tylko może idzie ze mną nawet do kibla, tacie pozwala łaskawie czytać sobie do snu, choć wolałaby mamę, kiedy wychodze gdzieś bez Niej, uderza w płacz…. Nie wiem, co robić :((

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

u nas na poczatku irlandzkiego przedszkola bylo podobnie
plakal przez około 3 miesiace
potem było coraz rzadziej i rzadziej
odbierałam go zawsze zadowolonego:)

teraz od wielu miesiecy nie placze:)

moja rada
przy zaprowadzaniu szybkie buzi – powiedz ze wrocisz i idz…. Aby to nie trwało za długo

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Dlaczego nie Tata napisałam już Dorotce.

Będziesz musiała mnie podtrzymywac na duchu w trakcie tego przetrzymywania, wiesz???

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

o matko – 3 miesiące, przeciez ja osiwieję do tegio czasu…

Przy zaprowadzaniu rzeczywiście masz rację-jak jest szybkie buzi, to płacze, ale słabo i krótko, jak się dam wrobić w gadanie, to się nakręca-jak dziś. Musze byc twradsza, masz rację :))

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

moze wlasnie dlatego ze wczesnie poszlas do pracy i ze nianie sie zmienialy, ty matko jestes jedyna ostoja:)

Dorota,

dididi Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Monika,

Z tym kiblem to sie usmialam – bo to zupelnie jak u mnie. Totalna przyssawka.

U nas 3-ci tydzien przedszkola sie zaczal i codziennie placz. Zaczyna sie od przebudzenia bo juz w domu sa problemy z ubieraniem jej w ciuchy przedszkolne…

Po tym wszystkim przychodze do pracy taka spieta (spocona i zziajana po tych wszystkich walkach). Kolezanki “pocieszaja” zebym poczekala za zostanie nastolatka – wtedy sie zaczna prawdziwe problemy – ze niby teraz to pestka.

Moze takiej perspektywy nam potrzeba?

dididi i…

Ben & Mimi (2004-06-11)

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Powiem Ci co zauwazyłam u nas. 2 pierwsze tyg to płacz rankiem, potem takie marudzenie – a dlaczego – a dla zasady – tak dla zasady dlatego że sie przyzwyczaiła i ze pamięta że rano sie płacze. Wkońcu któregoś dnia mąż stanowczo powioedział “weź się w garść” i dziecko przestało. A my przestalismy sie z nią cackac rano, tłumaczyc, że przyjdziemy, że trzeba itd… Nie lamentujemy nad nią cały ranek. Koniec i trudno. I wie. I nie płacze.

Ola, Asia (prawie 4 lata) + Filip (18.10.2006)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Monika najważniejsze że Basia nie płacze w przedszkolu, ze bawi się z innymi dziećmi. A że przy rozstaniu, też płakałam za mamą 😉

Izka i 4 latka

annah Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

przerabiam to samo-drugi miesiac za nami. A od jutra brak najlpeszego kumpla z ktorym umial sie porozumiec (chodzi o j.polski).Wiec znow placz murowany.
Ale czekam-bo wiem ze nie jest mu latwo.

Anna i Maximilian- 2003

grazyna-z Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Moja córa poszła bez problemu, nie płakała, ale po kilku dniach się zaczęło, właśnie rano. Nie wiem czy był to widok innych płaczących dzieci, czy dotarło ze ta nowość będzie codziennością, czy coś calkiem innego. Trwało to tylko 2 dni na szczęście.
U nas pomogło machanie mamie przez okno. Na pozegnanie szybki buziak i prośba aby biegła do okna sali pomachac mamie. Idę rakiem i macham, ale taki cyrk odstwia sporo rodziców. I tak co dzień. Ale bez pochlipywania

Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

u nas to bywa roznie, ale zauwazyłam, ze im dluzej przecigam rozstanie, tym gorzej – szybkie buzi w drzwiach, słowo na do widzenia i w nogi.

Akurat tez przerabiam nawrót kiepskiego humorku, ale dzis już nie płakał – ostatnie 2 dni były PRZEŁOMOWE, jak to okresliła Pani- Filip płakał niemal caly czas, miał taki humor. Byle co wprawiało go w szloch.

POZDRAWIAM 🙂
bruni

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

O, w naszym przedszkolu panie same wysyłaja dzieci do okna, żeby można było sobie pomachać 🙂 Dzieciaki to lubią 🙂

Asia i Ola (3 latka 7 m-cy)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Łączę się w bólu:(
U nas identycznie – dalej płacz przy rozstaniu a potem wzorowy przedszkolak.
Pani jest nia zachwycona:) Wyszłam z założenia że ona tak ma po prostu i minimalizuję stres poranny czyli zmykam szybko z przedszkola machając do kamery na do widzenia (potem zakradam sie na czworakach pod drzwi i słucham czy płacze;) zwykle po 2 min jest cisza)
Jest lepiej o tyle ze nie mamy płaczu po południami ze jutro nie idzie.
I jak ktos wczesniej napisał – ja się też nie lituje nad nią choc nasza stanowczośc na razie nie przyniosła oczekiwanych efektów. Ale mam wrazenie że juz jest lepiej i mam nadzieję że bedzie lepiej z każdym dniem czego i Wam życzę!

Monika i Iza – 3 i 3/12

jagoda Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

U nas niestety podobnie z tym, że reakcją poranną są wymioty i pytanie czy idziemy do przedszkola. W ciągu dnia podobno jest dobrze i przy wyjściu z przedszkola też. Niestety Jagoda musi chodzić do przedszkola więc nie odpuszczamy jeszcze i zobaczymy co będzie dalej.
Są oczywiście lepsze i gorsze dni, dziś było ok – tylko jedno wymuszone bleee:)

Basia, Jagoda 28.06.2003 i Wojtuś 28.09.2006

gonia23 Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

wprowadź system nagród za pójście do przedszkola bez płaczu. U nas to działa – kupuje naklejki z ulubinym Kubusiem Puchatkiem, mamy karton, na którym Zuza nakeja codziennie po przyjsciu z przedszkola naklejkę – a jak zbierze wszystkie to jedziemy na plac zabaw.
jak tylko zaczyna mi marudzic to przechodze na temat naklejek i już.
druga propozycja to niech weźmie do przedszkola jakąś maskotkę, która bedzie udawaa przedszkolaka – tzn. niech da buziaczka mamusi, zrobi pa pa, nie płacze itp. – u nas tak działa z tygryskami i hefalumpami

Gosia, Zuzia 3 lata i Marta 15 mies.

alexis1972 Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

U nas też jest płacz a nawet “ryk”. Jest mi bardzo ciążko, myślę o rezygnacji z perzedszkola, może jeszcze przeczekam do końca miesiąca. Oleńka jest bardziej za tatusiem, jak tatus gdzieś wychodzi to ona płacze, a jak tata pożali się ze cos go boli to dopiero jest płacz tak dziecko przeżywa.
Pozdrawiam.

JOLA i Oleńka 3 l.

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

a wiesz, my chyba sie przyzwyczailiśmy, że ona za każdym razem pochlipie rano… i tak widzę postępy i liczę, że w końcu jej przejdzie, choć nie wiem, czy nie smuci się teraz dla zasady… i wiem też, że w przedszkolu jest normalnie, panie nie mają problemów z jej płaczem, bo go nie ma wcale –
głowa do góry – będzie lepiej.

Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

monikaapj Dodane ponad rok temu,

To ja – sorki ze dopiero teraz…

…. ale miałam zawieruchę w robocie to i na forum nie miałam czasu….

Zaraz poodpisuję wszystkim po kolei.

Od 2-3 dni Baśka nie płacze przy rozstaniu [puchar], no euforii to nie ma, ale bez płaczu [puchar]> I pani chwali Ją coraz bardziej – że budzi się uśmiechnięta po spaniu[puchar], że pieknie układała układanki itepe….miło tego słuchać :))
Wczoraj po raz pierwszy z inicjatywy Baski byla opowiesc o tym, co konkretnie robila w przedszkolu, a dzis jechala gadajac, ze znow chce ukladac puzzle.
No, jakos mi lepiej. Dzieki Wam, dziewczyny. Bardzo Wam dziękuję za pociechę i wsparcie-jesteście nieocenione :))
duża buźka!

Znasz odpowiedź na pytanie: Po miesiącu wciąż płacze przy rozstaniu

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
czy któraś z Was jest stomatologiem ?
potrzebuję porady, bo juz wymiekam jesli jest to bardzo proszę niech się tu odezwie [b]Aga i Wojtaś (..lipiec 2003.. )[/b]
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Zazdrość - okropieństwo!
Dziewczyny, nie było mnie na forum 100 lat i jak juz jestem to musze zaczać nieprzyjemnie. Napiszcie mi prosze, że Tyśce zazdrość minie, że jakoś to dziecko wyluzuje, że zacznie znów
Czytaj dalej