po wizycie u gina, no i co ja mam mysleć??

Hej, wczoraj byłam u gina, mam cytomegalię i w związku z tym spytałam lekarza wprost co może zagrażać kolejnej ciąży z tego powodu, on długo stękał i stękał, niechcąc nic powiedzieć bez ogródek, w końcu powiedział że wirusa w zasadzie żaden antybiotyk nie zwalczy, cytomegalia zostaje już na zawsze w ograniźmie i w stanach osłabienia może atakować. Po czym stwierdził że może najlepiej by było jak bym się skonsultowała ze specjalistą chorób zakaźnych.
Czy któraj z was leczyła to paskudztwo?? w jaki sposób?? czy też tak jak ja zostałyście skierowane do lekarz zakaźnego??
Kurcze z tego wszystkiego to już mam mętlik w głowie :((

Pozdrawiam
Asia
aniołek 07.10.2003

4 odpowiedzi na pytanie: po wizycie u gina, no i co ja mam mysleć??

  1. Re: po wizycie u gina, no i co ja mam mysleć??

    Nie leczyłam się z cytomegali, ale niestety lekarz powiedział Ci prawdę. Z nią jest troszczekę jak z toksoplazmozą, ale niestety nie nabywa się na nia odporności. Niebezpiecznie jest gdy miano Igm wzrasta, ale IGG świadczy wyłącznie o przebytej infekcji. Z tego co wiem leczy się ją objawowo. Wiele dziewczyn po przebytej cytomegali zachodzi w ciażę i rodzi zdrowe, śliczne dzieci. Jest to niestety dosć czesta infekcja. Na pewno warto zwrócić się do lekarza specjalisty – wtedy będziesz o niebo spokojniejsza.
    Życzę spokoju, szybkiego podleczenia i zobaczysz też wkróce wylądujesz szczęśliwie na forum dla oczekujących – jak ja
    pozdrawiam ciepło

    ika z syneczkiem Igorem marcowym (28.03.2004 )

    • Re: po wizycie u gina, no i co ja mam mysleć??

      Ikkunia ma rację, a ja mogę Ci jeszcze poza tym zaproponować zadbanie o podniesienie odporności. Pogadaj z lekarzem – on Ci powinien przepisać/zaproponować odpowiednie leki. Ja dostałam od swojej pani dr (mam ciągłe nawroty opryszczki i inne france) kurację na kilka miesięcy – końskie dawki witamin i takich różnych.
      No i nie martw się! Będzie ok. Pozdrawiam, Agata

      • Re: po wizycie u gina, no i co ja mam mysleć??

        Witaj Asiu,
        wiem, że to wszystko wygląda strasznie, ale gwarantuję Ci, że to jeszcze nie koniec świata i bywają gorsze okropności. Sama nie mam problemu z cytomegalowirusem, ale też mam problemy zdrowotne (o tym może innym razem).

        Lekarz zakaźny to jedyne rozwiązanie w tym przypadku (tak jak w przypadku toksoplazmozy, czy innych chorób); zobaczysz, że poprowadzi Cię odpowiednio, tak byś w kolejnej ciąży nie miała z tym problemów. Najważniejsze byś znalazła się pod opieką specjalisty, a wówczas wszystko Ci wyjaśni i przygotuje na dzidzię.
        Życzę dużo spokoju, zdrówka i wszystko będzie dobrze:-)
        ,

        Kasia

        • Re: po wizycie u gina, no i co ja mam mysleć??

          Ja nie leczyłam, ale miałam i przez niego prawdopodbnie poroniłam. Wiem, że się tego nie leczy, ale nie jestem pewna czy jest w organiźmie na całe życie. Staramy sie o drugie dziecko i badanie powtórzyłam, wynik ujemny, nie ma go we mnie. Ale radziłabym konsuktację ze specjalistą. W arszawie pezyjmował w przychodzi przy Skierniewickiej.

          Znasz odpowiedź na pytanie: po wizycie u gina, no i co ja mam mysleć??

          Dodaj komentarz

          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
          Logo