po wizycie u psychiatry

jak pisałam jakiś czas temu, byliśmy w końcu na umówionej wizycie u psychiatry dziecięcego. w specjalnym ośrodku terapeutycznym.
no i pani doktor, po wysłuchaniu nas i spglądaniu na Julki zachowanie(która oczywiscie robiła to, co zwykle w nowych miejscach – demolkę) orzekła, że dla niej to ADHD. że oczywiście, stwierdza się to klinicznie ok 6 roku życia w środowisku szkolnym, ale jej zachowanie znacznie odbiega od normy, jeśli chodzi o emocje właśnie. czyli że mamy szansę, że za kilka lat zostanie orzeknięty u Julki pełnowymiarowy ADHD.
dała oczywiście mnóstwo zaleceń – co robić, jak robić, ajk wychowywać itp…. Ale mało mnie to pociesza. I jeszcze zapytała, czy chcielibyśmy włączyć jej leki…..
no i tak – z jednej strony mamy stwierdzenie psychiatry – ADHD jest, dość mocne a z drugiej stwierdzenie psychologa z zupełnie innego ośrodka – w żadnym wypadku ADHD, po prostu ruchliwe dziecko.
generalnie, nie jest mi fajnie…bardzo chciałabym Julce pomóc poradzić sobie z ta jej ruchliwością czy nadpobudliwością, a z drugiej strony boję się, czy dam radę….
pewnie, że to nie koniec świata. pewnie, że może życ normalnie. ale jednak mi smutno…

10 odpowiedzi na pytanie: po wizycie u psychiatry

  1. Re: po wizycie u psychiatry

    Zaznaczam, że nie “siedzę” mocno w temacie, ale… lekarze czasem się mylą. Poszukaj ludzi, których dzieci mają ADHD – może będą w stanie Ci pomóc przy stawianiu diagnozy, polecą dobrych specjalistów. Mignęło mi kiedyś forum ADHD na Gazecie.
    Słyszałam też, że ważna jest dieta.
    Trzymaj się! Jest jeszcze spora szansa, że to wcale nie to.

    • Re: po wizycie u psychiatry

      eeehhh, dziewczyno wrzuć na luz i nie szukaj dziury w całym, pozwól się młodej wyszaleć, już jest ciepło bierz ją w miejsca gdzie będzie mogła spożytkować pokłady swojej energii…. i nie bazuj na opinii jednego lekarza, ADHD to nie katar, nie ma tego każdy a twoja córcia nie musi na to cierpieć… uważam że dziecko powinno się mocno zmęczyć oczywiście w zabawie która sprawia mu przyjemność, nawet jeśli coś demoluje, dzieciaczki próbują co się da robić, czasem coś zepsują i tak się właśnie uczą….. traktuj ją normalnie, to małe dziecko, puść ją na plac zabaw i siądź na ławce, dopiero jak zobaczysz coś poważnego reaguj, nie leć do niej za każdym razem jak się wywróci czy zakrzyczy…. bedzie o.k. i nie załamuj się bo Julka to czuje 🙂 głowa w górę 🙂 no i może spróbuj jej do minimum zmniejszczyć słodycze, to one są odpowiedzialne za ten ogrom energii drzemiący w ciałkach naszych pociech 🙂

      Pozdrówki 🙂

      baby-gaga.com/p/dev260pp___.png[/img]
      baby-gaga.com/t/eleelecrd20010725_-8_Mój+Tymoteusz.png[/img]

      człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o… uśmiech

      • Re: po wizycie u psychiatry

        no właśnie, te słodycze…. ona i tak ma energii na kilka osób, słodycze zupełnie niepotrzebnie podkręcają.
        I tez sie ciesze, ze zbliza się lato, bo przynajmniej spedza dużo czasu na dworzu, wyszaleje się…
        a tak poza tym, to gdzieś sie musze wyżalić… mój małżonek przeżywa wszystko bardziej niż ja, więc nie mam z kim pogadać. na co dzin muszę być przecież uśmiechnieta i wyrozumiała mamą i żoną, bo wszyscy mają jakies problemy…

        • Re: po wizycie u psychiatry

          nie chce jej stresować, tylko pomóc. Nie chcę jej ciagać po specjalistach, tylko ustalić przyczynę i pomóc jej żyć normalnie, adaptowac się do otoczenia, reagować na jej rozrabianie tak, zeby jej nie zaszkodzić. teraz 10 razy sie zastanowię, zanim na nią fuknę… myslę, ze niezaleznie od tego, czy to jest adhd czy nie, wizyty u psychologa i psychiatry dały mi pewne wskazówki, jak postępować, jak nakłaniać ją do zachowań pożądanych itp.
          I dowiedziaąłm się też, że przedzkole dla niej w tym roku nie jest wskazane, może za rok i to raczej małe, prywatne niż publiczne z dużą ilością dzieci.
          Więc myślę, ze kiedy rodzice są czymś zaniepokojeni w zachowaniu dziecka, powinni sie skonsultować ze specjalistami, choćby po to, żeby dowiedzieć sie, jak skuteczniej sobie z takim małym dynamitem radzić. I czy zajęcia z panią wymagajacą dyscypliny są wskazane czy nie…i czy duża grupa dzieci czy mała…i jakie mogą być reakcje w kolejnych srodowiskach, do których bedzie wchodzić…
          moze pani psychiatra się pospieszyła z diagnozą, może ona z tego wyrośnie, a moze nie…tego teraz nie wiem. ale widząc, jak JUlka się rozwija, będę przynajmniej miała świadomość, jakie moga być tego przyczyny… zbyt duzo słyszałam o dzieciach, którym przyklejono etykietę”krnąbrnego i ograniczonego” tylko dlatego, ze nie rozpoznano u nich wystarczajaco wcześnie adhd i nikt ich nie prowadził w sposób pomagający przezwycieżyć problemy..
          pewnie, ze nie każde nieusłuchane i żywe dziecko ma adhd…pewnie, ze to moze być po prostu rozpuszczona kaprysella i tyle… Ale to sie okaze w przyszłości…

          • Re: po wizycie u psychiatry

            Mnie się nie podoba lekarz, który właściwie od razu sugeruje leki w takim przypadku. Dla mnie rozsądne byłoby wpierw wypróbowanie mniej inwazyjnych metod.
            Współczuję 🙁
            POwodzenia

            Kas

            • Re: po wizycie u psychiatry

              Kas – no niestety ADHD leczy się farmakologicznie i nie ma mniej inwazyjnych metod, ktore skutkują. Ja natomiast jestem zadziwiona stawianiem diagnozy ADHD u tak małego dziecka – to jest dla mnie dziwne.

              Aga i Olo (11.01.2002)

              • Re: po wizycie u psychiatry

                Jest film na temat dzieci z ADHD – niestety nie pamiętam tytułu – pokazano w nim jak często rozpoznania ADHD u małych dzieci okazują się błędne. Zapewne już wiesz jakie metody można stosowac by zaspokoić potrzeby ruchowe twojego dziecka, a jednocześnie umożliwić mu rozwój intelektualny i adaptację społeczną.

                Pare lat temu miałam praktyki w przedszkolu, było tam nadpobudliwe dziecko. Dawidek mocno odstawał od reszty dzieci, nie potrafił usiedzieć spokojnie nawet minuty, przedszkolanki wg mnie zachowywały się gorzej niż to dziecko, krzyczały na niego, nawet szarpały za ubrania Nie mogłam na to spokojnie patrzeć, zwróciłam im uwagę, wtedy usłyszałam, że to nieznośne dziecko psuje im całe zajęcia. Kolejny szok dla mnie! Malowałam wtedy freski w przedszkolu i zadeklarowałam, że ja się zajmę Dawidkiem i o dziwo chłopczyk, który był nieznośny w mojej obecności zamienił się w cudownego, pomocnego chłopca. Z tym, że ja go nie karciłam za rozlaną farbę i chwaliłam go przy każdej możliwej sposobności – jeżeli na to zasłużył. Inne dzieci oczywiście zazdrościły mu, że może malować z nową panią po ścianach 😉 Dawid w moim odczuciu otrzymał to – o co się cały czas starał – chciał być doceniany, zauważony – ponieważ nie potrafił zwrócić na siebie uwagi niczym pozytywnym, broił i przeszkadzał. Przedszkolanki utwierdzały go w tym, że nie jest zdolny do żadnych pozytywnych osiągnięć i odsuwały go na margines grupy, czym prowokowały jeszcze bardziej jego usilne starania, żeby się wyróżnić czymś szczególnym. Czasem nieznośne dziecko = dziecko wołające o zainteresowanie własną osobą.

                Cała moja opowieść oczywiście nie ma nic wspólnego z twoim przypadkiem, zwyczajnie przypomniało mi się to co przeżyłam mając styczność z nadpobudliwym dzieckiem 🙂

                Aga i Olo (11.01.2002)

                • Re: po wizycie u psychiatry

                  podpisze się 🙂

                  Nina ( 2,5)

                  • Re: po wizycie u psychiatry

                    Uwazam dokladnie tak samo 😉

                    Aga,

                    • Re: po wizycie u psychiatry

                      Zanim zebrałam sie w sobie dziewczyny uprzedziły mnie pisząc o swoich wątpliwościach odnośnie wczesnego diagnozowania ADHD. Ja też spotykałam się często ze stwierdzeniem, że dopiero w okresie szkolnym zaczyna się mówić o nadpobudliwości. Jeśli nie zraża Cię skompromitowane nazwisko, to polecam Ci książeczkę Samsona “Dla przestraszonych rodziców” – mi też udało się rozwiać wiele wątpliwości dzięki uspokajająco – żartobliwej, lekkiej formie w jakiej mówi autor o tym, że wiele zadziwiających zachowań dziecięcych wciąż mieści się w szeroko pojętej normie. Polecam też stronkę z linkami do wielu ciekawych artykułów o ADHD
                      [Zobacz stronę]. Awans. Net/strony/adhd.html#adhdlinki
                      Acha, leki poleca się w momencie, gdy podejmuje sie zmienić styl zachowań dziecka, czyli obok starań wychowawczych rodziców i otoczenia a niestety często rozumuje się, że jest to zamiast ciężkiej pracy nad okiełznaniem nieokiełznanego. Mogłabym jeszcze długo ale może potraktuj moje słowa jako zaproszenie do dalszej rozmowy…

                      Magda, Iga(10) i Filip(7)

                      Znasz odpowiedź na pytanie: po wizycie u psychiatry

                      Dodaj komentarz

                      Mozarella w ciąży

                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                      Czytaj dalej →

                      Ile kosztuje żłobek?

                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                      Czytaj dalej →

                      Dziewczyny po cc – dreny

                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                      Czytaj dalej →

                      Meskie imie miedzynarodowe.

                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                      Czytaj dalej →

                      Wielotorbielowatość nerek

                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                      Czytaj dalej →

                      Ruchome kolano

                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general