pobieranie moczu do analizy

już prawie tydzień próbuję zanieść mocz MIlenki do analizy … rano kiedy powinnam to zrobić w pieluszce zawsze ląduje kupka ….dziś pierwszy dzień tak nie było ale panna po pół godzinie noszenia jej z gołą pupcia nad kubeczkiem zdecydowała sie nasiusiać do pieluchy…. mam więc pytania:

1. jak długo ważne jest skierowanie na badanie ogólne moczu i posiew?
2. Czy mogę zebrać mocz w ciągu dnia (więcej prób to większe szanse na sukces) i zanieść próbkę dnia następnego?

W.

20 odpowiedzi na pytanie: pobieranie moczu do analizy

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

A jaka stara jest Milena?
Dorota jak miała jakieś 6 m-cy to pobrałam mocz do specjalnej saszetki przyklejanej gdzie trzeba, a teraz jak znowu była potrzeba to zaraz rano mała była posadzona na ubikacji i łapałam co trzeba do kubeczka.

Skierowanie chyba jest stosunkowo długo ważne. Ale z tą dzienną zbieraniną to nie sądzę by tak uszło, mi lekarka powiedziała, że najlepiej jak to będzie nocny mocz, bo inaczej wyniki będą zafałszowane.

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

1. nie wiem, ale mysle, że nie ma jakiegos krótkiego terminu wazności 😉
2. nie możesz, powinnaś pobrac mocz rano i odnieśc do laboratorium jak najszybciej (o ile jest możliwośc, przechowywanie w nieodpowiednich warunkach do nastepnego dnia może zafałszowac wynik

na temat pobierania moczu było tu juz sporo wątków, poszperaj w archiwum, może jakies rady Ci pomogą, ostatecznie naklej woreczek, ale jesli to badanie na posiew to lepiej do kubeczka, postaraj sie dziecko napoić, może obudzic nieco wczesniej, polać brzuszek wodą, moja szwagierka ponoc siusiała na zawołanie, wystrczyło dotknąc stopki do zimnego talerza, powodzenia

Aga i Ala (10.02.2003)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

jesli dziecko jest male to przyklej woreczek do pobierania moczu dla dziewczynek
a jesli juz umie siedziec posadzilabym nad jakims wyparzonym naczyniem jesli do kubeczka aptecznego trudno byloby jej trafic i czekalabym

przed zebraniem szczegolnie na posiew warto tez podmyc przed siusianiem, to karkolomne czesto ale trzeba zrobic to jak najlepiej zeby wyniki nie byly zafalszowane no i nocny mocz najlepszy do wynikow

a jesli chcialabys oddac mocz z pobrania w ciagu dnia to nie trzymalabym go w domu do nastepnego dnia tylko zaniosla od razu po pobraniu – u nas laboratoria robia analizy nie tylko od rana

Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Milenka ma 9 miesięcy…z woreczkiem próbowałam, ale jak pisałam kończyło się to każdorazowo nie tylko siusianiem

W.

Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

dzięki…spróbuję z tym talerzem 😉

a jeśli obudziłabym ją około 6tej a mocz odniosła przed ósmą?

W.

Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

dałaś mi do myślenia…. mamy nocnik od kilku dni i Milenka dość chętnie na nim siedzi (co prawda bez efektów ale jednak) …dopasuję dziś jakieś naczynko i zrobię tak jak mówisz…dzięki!

W.

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Zabieram się do tego wcześnie rano, dziecko zaraz po obudzeniu zbieram do łazienki, rozbieram ( na szczęście mam b. ciepłą łazienkę) puszczam wodę i czekam z kubeczkiem, łapiąc w locie
Zakładam, że Twoja Milenka już sama stoi np. obok wanny.
Jedna lekarka tłumaczyła mi coś o nagłym złapaniu mokrą ręką w okolicach dolnych pleców ale nie słuchałam zbyt uważnie bo metoda wydała mi się zbyt drastyczna. Jak to jest z tym przechowywaniem to nie wiem ale w naszej przychodni rano pobierają materiał, wyniki są dopiero po 17 bo panie laborantki do pracy przychodzą dopiero po 15! pewnie po pracy na etacie w innym laboratorium. Nie sądzę by pielęgniarki rano robiły coś więcej poza włożeniem do lodówki …
A może spróbujesz w jakimś laboratorium przyszpitalnym pracującym na okrągło, no nie wiem
Powodzenia

Przemek Milena (07.04 11.05)

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

To pozostaje Ci próbować Ale jak ma 9 miesięcy, siedi i lubi nocnik, to może spróbuj ją zaraz rano wysadzić – tylko trudno będzie tam jeszcze wpakować rękę z pojemnikiem

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

ale zastosuj to jako ostatecznośc, bo każde przelewanie, nawet jesli naczynia wyparzone to ryzyko dostania się do próbki bakterii, pamiętaj tez o bakteriach na Twoich dłoniach i ciele dziecka, żeby gdzieś nie dotknąć, bo jesli to badanie na posiew to jest to wazne

Aga i Ala (10.02.2003)

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

to wszystko bedzie w porzadku 🙂
pamiętam, że ja tez musiałam dziecko zrywac ze spania około 6, bo później całe siusiu byłoby w pieluszce, tak mi jej było szkoda, na szczeście to tylko raz w miesiacu

powodzenia 🙂

Aga i Ala (10.02.2003)

lobuziara78 Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Przekazy są ważne chyba 3 miesiące
Co do chwytania u mnie skutkuje ciepły kompres na brzuszek,Stosują też dla odniamy zimny.
Najlepszy mocz jest nocny ale laborantka nie miała nic przeciwko jak przyniosłam wieczorny (oczywiście trzymałam go w lodówce a rano pognałam do laboratorium)

Ostatnio oddałam zaledwie 10 ml, tyle udało mi sie złapać ze srodkowe sika 🙂 wystarczyło 🙂
Lekarka powiedziała również że wazne jest by podmyć dziecko wodą z mydłem a potem przegotowaną wodą.

Więcej znajdziesz na stronach [Zobacz stronę]

Piszą tam o odkażaniu rivanolem z tym bym sie jednak wstrzymała choc …..

życze powodzenia

+ starania

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

W odpowiedzi na:


Piszą tam o odkażaniu rivanolem z tym bym sie jednak wstrzymała choc …..


dlaczego??

Aga i Ala (10.02.2003)

astra192 Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Ja ostatnio łapałam mocz mojemy Bartkowi i mam o tyle dobrze ze jak go kąpiemy wieczorkiem to zawsze jak lezy w wanience to na pocztaku sika i tak mi sie udalo złapac mocz

Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Mojemu synkowi też nie raz pobierałam mocz do analizy, ale z nim to był “luksus”…po pierwsze nie było kłopotu z “wycelowaniem” do pojemnika, po drugie każde zdjęcie plieluchy owocowało siusianiem…

dziś rano znowu porażka z Milenką…. moczenie nózek w zimnej wodzie nie dało efektu (staraliśmy się z męzem łapac siuśki w locie) …włożyłam więc pojemnik do nocniczka…….ale panna tak usiadła, że pojemnik się przewrócił a siuski poleciały obok… jutro kolejna próba…. kobieta w aptece obśmieje się ze mnie bo co dzień kupuje nowy pojemnik na mocz

W.

julia Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Weronko – jeśli masz skierowanie na posiew to sprawa jest trudna bo badanie bakteriologiczne jest wiarygodne tylko jeśli mocz pobrany jest ze środkowego strumienia bez jakiegokolwiek przelewania wprost do jałowego pojemniczka.

Jest to cholernie trudne u takich glutków.
Ja próbowałam kilkanaście razy.
Pierwszy raz oczywiście wyszla echerichia Coli – czyli bakterie kałowe – natychmaist chcieli dawać Leneczce antybiotyk ale się nie zgodziłam. W 2 kolejnych próbkach było czysto.

wiecej informacji o sposobie pobrania znajdziesz na stronie ZUM.

Ignaś 02′ Lenka 06′
[Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

W odpowiedzi na:


Ja próbowałam kilkanaście razy.


podbudowałaś mnie bo ja wciąż ponoszę porażki…dziś sobie odpuściłam bo sama nie poradzę sobie a mąż poza domem…ech…

W.

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Pobierałam Zosi mocz na posiew kiedy miała 5 miesięcy,
powiedziano mi, że u małego dziecka nie musi być mocz nocny, bo nie zawsze uda się pobrać rano, znalazłam laboratorium, które działa cały dzień.
Ponieważ na posiew więc woreczki do podklejania się nie nadawały, wzięłam Zośkę pod nóżki w takiej pozycji jak wysikuje się duże dziewczynki na polku, mąż czatował z kubeczkiem, dotykałam czymś zimnym nóżek i poleciało.
Zośka oczywiście wcześniej umyta i przetarta rivanolem.
Od małego dziecka wystarczy nawet 10 ml .
Powodzenia

kicia-nr1 Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

Witaj
Ja ostatnio musialam tez lapac ale poszlo mi wmiare dobrzepierwszy dzien porazka poniewaz wszystko odpadlo a on nie zrobil siusiu. W drugi dzien pielegniarka kazala mi zalozyc o 6:30 ten przyklejany pojemnik i czekac. jak zrobil przelalam. i odnioslam dopiero po 8 jak wstal. nie bylo problemu. Moze sprobuj “zlapac” jak spi.
Pozdrawiam
Agnieszka i Danielek

Kicia i Danielek

bozka Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

My ostatnio przechodzilismy cyrki z pobieraniem moczu.
Pierwszy raz pobralismy do takiego specjalnego woreczka, ale wyszlo nam tyle paskudnych bakterii, ze lekarz kazal badanie powtorzyc i sprobowac zlapac siuski do sterylnego kubeczka.
Czekalam z kubeczkiem 20 min. Maz w ciagu pol godziny zawiozl i znow bylo mnostwo paskudnych bakterii.
Badanie powtorzyc. Za 3 razem mialam szczescie, bo Klarcia nasikala po 5 minutach. Maz zaraz zawiozl mocz do analizy olozony lodem. Tym razem wyszla tylko jedna bakteria, ale za to jakas paskudna i zapowiadalo sie leczenie dozylnie antybiotykiem.
Postanowilismy wiec badanie powtorzyc jeszcze raz. Tym razem przed badaniem siuske umylam nie tylko woda, ale najpierw przetarlam spirytusem. Mocz okazal sie jalowy, a juz takie straszne wizje leczenia mielismy….

Bożka, Amelia i Klara

Dodane ponad rok temu,

Re: pobieranie moczu do analizy

no właśnie..Twój post potwierdza, że trzeba naprawdę sterylnie pobrać mocz do takiego badania bo można niepotrzebnie dziecko truć antybiotykiem… jutro kupuję riwanol ..mąż już w domu więc będziemy od wtorku łapać siuśki na nowo..

W.

Znasz odpowiedź na pytanie: pobieranie moczu do analizy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
marchewkowa story
[i][b]witajcie Ciotki! To ja, Inusia. Opowiem Wam, co niezwyklego mnie wczoraj spotkalo:) mama postawila przede mna COS DZIWNEGO [img]http://i111.photobucket.com/albums/n156/inusia_2006/DSC02421.jpg[/img] hmmmmmmmmm,co to moze byc????? [img]http://i111.photobucket.com/albums/n156/inusia_2006/DSC02423.jpg[/img] A, jesc bedziemy:) [img]http://i111.photobucket.com/albums/n156/inusia_2006/DSC02424.jpg[/img] yyyyyyy, jakis smaczek..... [img]http://i111.photobucket.com/albums/n156/inusia_2006/DSC02425.jpg[/img] dobre....niedobre.....???! [img]http://i111.photobucket.com/albums/n156/inusia_2006/DSC02426.jpg[/img] dasz jeszcze????? ;) [img]http://i111.photobucket.com/albums/n156/inusia_2006/DSC02427.jpg[/img] nooo, chyba dobre:) [img]http://i111.photobucket.com/albums/n156/inusia_2006/DSC02429.jpg[/img] dobre, dobre, dobre,
Czytaj dalej
Nasze związki
żeby kózka nie skakała
zaczełam studia daleko od domu i bardzo sie cieszyłam.Wkoncu wyrwałam sie spod skrzydeł nadopiekunczych rodziców.Minał pierwszy rok , a na moimi kierunku zostalo 14 osob razem ze mną.Chodziłam sobie
Czytaj dalej