Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Witajcie!
Długo się nie odzywałam bo:
wylądowałam w szpitalu na 15 dni. Może pamiętętacie moje objawy: ból podbrzusza, skurcze – podobno B-H, uczucie ciążenia… diagnoza: skrócona szyjka, rozpulchniona, przygotowująca się do porodu…groźba: poród przedwczesny (w 25 tyg!!!!)
Dostałam 5 baniaków kroplówki, a potem lekarstwa króre znacie Fenoterol, Izoptin, Relanium, No-Spa.
No i wyszłam, lekarz założył mi krążek tzw. pesser i zobaczymy, teraz mam cały czas leżeć – (nie czuję się najlepiej, ale już w tym szpitalu nie umiałam wytrzymać)…będę leżeć już do końca czyli jakieś +/- 3 miesiące. Może uda mi się urodzić o czasie.
Pozdrawiam Was wszystkie!
Mam pytanko ile bierzecie tego Fenoterolu, ile Izoptinu (jaką dawkę)? Jakie znacie przypadki, w którym tygodniu urodziło się dziecko i przeżyło – chodzi mi o bardzo wczesne wcześniaki – dzieciaki?
Majówki napiszcie jak czujecie swoje dzidzie czy mocno się wiercą, czy tylko od czasu do czasu – tak jak mój?
No i jaki jest wasz ogólny stan zdrowia?
Dziękuję i trzymajcie się cieplutko!!!
…+27 tyg. synuś (termin 7 maj)

20 odpowiedzi na pytanie: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

ejva Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

ja mam szew założony fenoterol biore 3 razy dziennie nic nie dźwigam ale i nie leżę plackiem…
ostatnio lekarz mi powiedział jak byłam przed 30 tyg że urodził się kobiecie chłopiec ok 1.5 kg i przeżył znaczy miał duże szanse i jest teraz zdrowiutki.. zapewne chciał mnie też uspokoić. Obecnie jestem w 33 tyg i mam nadzieję że dotrwam do końca czego i Tobie życzę z calego serca
pozdrawiam

Ewa i Julia:)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Hej hej… cieszę się, ze nie zbagatelizowałas tych skurczów.. tak to się mówi, ze czasami przesadzamy z nimi, a widzisz… no ale grunt, ze już jest lepiej…
Ja dawkę tych leków mam niewielką, wiec raczej nie bede jej podawać, tyle ze wiem, ze isoptin czasami poleca sie brac jakies 30 minut przed fenoterolem, ale to chyba jesli czujesz duzy dyskomfort po fenoterolu. Bo isoptin m. in. łagodzi pracę seca i nacisnienie nadmierne po fenoterolu, a ze dziala wolniej, wiec mozna go brac trochę predzej… ale mi nie przeszkadza fenoterol, ktory biore 3 razy dziennie a isoptin tylko rano.
Co do ruchow, to wg mnie ja w Twoim okresie ciązy tez nie czulam ich caly czas… teraz dziecko czuję zdecydowanie bardziej, mocniej, regularniej… a wczesniej musiałabym lezec z ręka na brzuszku zeby je wszystkie wyłapac.,… czasami po prostu nie wczuwamy sie wiec przegapiamy… wazne, ze czujesz ruchy i ze nie są podejrzanie słabe czy gwałtowne.
Co do wczesniactwa, to własnie niedawno dziewczyna z mojej ulicy urodzila dziecko o wadze 800 g, ktore przezyło i juz jest z nią w domu. Jednak nie mysl o tym, bo skoro masz pessar, nie powinno sie nic stac, o ile bedziesz przestrezegac zalecen. jestem pewna ze odezwie sie wiele osob, ktore tuz po 20. tygodniu zaczłęy miec problemy z szyjką a mimo to donosiły dzieciątka.
Życzę cierpliwości w lezeniu, samych jasnych mysli i zdrowia.

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Witam gorąco!
Pamiętasz, że miałyśmy podobny problem? Skurcze, bóle i inne takie? Ale ty przeszłaś to niestety bardziej, wymęczyli cię, ale juz teraz będzie wszystko z tobą i dzidziunią w porządku. Zobaczysz, nie denerwuj się już teraz. Ja dostałam końskie dawki 3 leków na szyjkę i podtrzymanie: fenoterol (4xpół tabletki), diprophylinę (3xdziennie), luteinę (2xdwie tabletki pod język), do tego isoptin (3xdziennie). Teraz jak widzę jakieś tabletki, to przełyk mi strajkuje, ale muszę… Teraz już odczuwam mniej skurczów, a przynajmniej nie są aż tak bolesne.
Mam termin 4 dni przed tobą i zobaczysz, że obie znikniemy w maju na chwilę z forum i wrócimy hasłem “urodziłyśmy!”.
Pozdrawiam cię bardzo gorąco i twoją kruszynkę. Dużo wypoczywaj.

Daga i 27 tyg. 90% Zuzia

misioaczek Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Cześć ja miałam problemy z szyjką praktycznie od połowy ciąży, brałam Gynipral -szwajcarski odpowiednik Fenoterolu, który nie powoduje skutków ubocznych więc nie trzeba brać osłonowo Isoptinu (nie leżałam) – i urodziłam… w 38 tygodniu…
Nie martw się wszystko będzie dobrze, a przeżywają wcześniaki 25 tygodniowe (w Polsce bo na świecie nawet 23 tyg).
Leż grzecznie i nie zamartwiaj się, choć sama wiem, że to nie jest łatwe.
Ania

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Ja wylądowałam w szpitalu w 26 tyg. z rozwarciem na palec i teraz faszeruję się fenoterolem (ale bez izoptinu) 4 razy dziennie. Chcieli mi zmniejszyć dawkę ale podobno nie można wiec do 37 tyg. muszę jeść to świństwo. W razie problemów jak np. bóle lub skurcze mam brać nos-pe i relanium. No i mam krążek. Oszczędzam się i sporo leżę ale trochę tuptam po domu, a czasem nawet wyjdę na godzinkę. Nie martw się, podobno po fenoterolu czasem trzeba nawet wywoływać poród bo maleństwa wcale się nie spieszą na świat:) Napewno urodzisz w terminie. Najgorzej działa stres więc sie nie stresuj. Zamiast relanium polecam picie melisy bo nie przenika tak bardzo do krwi płodu a też uspokaja.
Trzymaj się i trzymaj syneczka:)
Pozdrowionka.

callipso i mały Iwuś
termin- 15.04.2003r.

dorka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

O rany! ja też mam takie objawy jak Ty okropne bóle brzucha, bóle w okolicy jajnika i do tego jeszcze silne bóle krzyża. Do lekarza idę dopiero w następny piątek ale teraz zastanawiam się czy nie przyspieszyć tej wizyty.
Jeżeli chodzi o ruchy mojego dzidziusia -synek- to najbardziej odczuwam Go, gdy kładę się by odpocząć albo już kładę się do snu.
Pozdrawiam
Dorota (25.05.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Moj mezus jest wczesniakiem i urodzil sie w 29 tygodniu!!
Jest zdrowiutki,silny i wysoki!
Jak zauwazylam do 29 tyg. Niewiele Ci brakuje,tak wiec nie martw sie,A wez tez pod uwage ze on urodzil sie 20 kilka lat temu,kiedy medycyna nie byla az tak rozwinieta dla wczesniakow,a nic mu nie jest.Gwarantuje:)
P. S.A zreszta i tak urodzisz w terminie.A dzidzius moze spokojniejszy po pobycie w szpitalu,ja lezalam tylko 4 dni a jak wrocilam to dziecko takie spokojne bylo:)
Glowka do gory i nosek tez bedzie dobrze.
Fajnie ze wrocilas:)

Nelly i 38tyg. Synek

misioaczek Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Tak to prawda, ja miałam odstawiony Gynipral w 35 tygodniu, a w 38 tygodniu wywoływany poród (powód: “dziwny” zapis KTG)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Wg mnie Twoje wywołanie nie miało nic wspolnego z fenoterolem i jego odstawieniem – tylko z wynikiem ktg, a tu chodziło o to, ze organizm po fenoterolu wg niektorych dłużej czeka z porodem. W Twoim przypadku nie moze być mowy o dłuższym czekaniu, bo przecież porod wywoływano Ci w 38. tygodniu – więc przyczyną wywołania nie było ścisnięcie szyjki po leku, tylko po porstu to, ze nie był jeszcze na niego czas… Zas pytanie dotyczyło tego, czy potem poród się opóźniał… Twój jednak przeciez nie był opóźniony?
Pisze tak, bo czytałam wiele wypowiedzi dziewczyn po fenoterolu i wiekszosc z nich pisala, ze miala nawet wlasnie dobry i szybki (w sensie trwania ) porod bez wywoływań. Było taki epytanie tu w innym dziale, ponieważ liczn efenoterolówki obawiały się, ze po tym leku będą zbyt “zamknięte”. Raczej odpowiedzi tego nie potwierdziły, nawet ktos brał ten lek do końca cięzy i nie odstawił go, a i tak urodził w terminie, więc nie ma się czego bać. Wg mnie to niezły lek, sądząc po tym, co pisza osoby, ktore go brały – pomógł zahamować porod, ale tez i w czasie odpowiednim nie opóźniał go. Odstawia się ok. 36, 37 tygodnia i wtedy mozna spokojnie czekać, są jeszcze 3 tygodnie do terminu.

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

misioaczek Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Lea nie bardzo rozumię cio napisałaś hi hi lub Ty nie zrozumiałaś mojej odpowiedzi.
Oczywiście, że poród nie był wywoływany z powodu Fenoterolu (w moim przypadku Gynipralu) tylko z powodu podejrzenia o infekcję wewnątrzmaciczną !!!! Chodziło mi o to, że nawet po odstawieniu leków powstrzymujących skurcze poród nie następuje “natychjmiast”.
Moje problemy z szyjką nie polegały na np. niewydolności tylko na tym, że się skracała. Nie jest to groźne samo w sobie, natomiast gdyby wystąpiły przedwczesne skurcze to taka szyjka nie jest w stanie tego “utrzymać”
To co napisałam zgadza się z opinią, że po lekach typu Fenoterol organizm “czeka” z porodem, a nie ma on wpływu na długość samego porodu.

Lea mam nadzieję, że za bardzo nie nagmatwałyśmy… hi hi

Pozdrawiam Ania

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Od 28 tyg. dzieciaczki juz maja naprawde realne szanse, wiec nie stresuj sie zanadto. Osobiscie biore tylko Isoptin 40 3×1.

Dorotka i Chłopczyk (2.03.2003)

mysia Dodane ponad rok temu,

Re: 24tyg przeżył

Znam przypadek jakiejś dziewczyny z Prószkowa, która urodziła w 24 tyg. Dzidzia leżała w szpitalu św. Zofii na Żelaznej w Warszawie i ma się zupełnie dobrze. Więc się nie martw wszystko napewno będzie OK.

Mysia

halusia Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Odpoczywaj i staraj się myśleć pozytywnie.Ja leżę juz od początku ciąży i właściwie mam teraz podobne objawy do Twoich. Mój lekarz przy ostatnim badaniu stwierdził, że skraca mi się szyjka macicy i wiem, że prawdopodobnie w przyszłym tygodniu czeka mnie pobyt w szpitalu i założenie szwu:-(
Mam prośbę do wszystkich, które też miały zakładany szew – powiedzcie jak to wygląda.
Pozdrawiam wszystkich

halusia i Maluszek (14.05.2003)

kinga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Mój lekarz powiedział, że taki krążek – pesser jest lepszy bo nawet jak dziecko główką ugniata szyjkę to tak siła rozkłada się na boki tego pessera i szyjka nie jest obciążona. Co do szwu to też coś mówił, ale raczej o jego negatywnych cechach – w sumie to nie pamiętam co mówił.
Znam takie osoby co miały szew i było wszystko ok.
Co lekarz to inna wersja… Na pewno w takiej sytuacji mieć ten szew lub krążek bo człowiek jest bardziej spokojny.
Założenie krążka nie boli, tylko jest trochę nieprzyjemne, a trwa chyba nie całą minutkę.
Pozdrawiam!!!

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Witam koleżankę o zbliżonym terminie 🙂 Przykro mi bardzo, że wylądowałaś w szpitalu. Na szczęście dzidzia się jeszcze nie urodziła i poczeka do maja (tak masz myśleć!!!) 🙂 Co do ruchów, to moje małe też się rusza, jak mu się podoba i wcale nie regularnie. Ostatnio prawie wcale go nie czułam – już nawet myślałam, żeby dzwonić do ginki. Wystarczyła jednak jedna nieprzespana noc (wczorajsza właśnie), żebym przeżyła małą rewolucję brzuchową z licznymi saltami i mocnym kopem w pęcherz. Widocznie nasze maluszki uaktywniają się w nocy… Pozdrawiam serdecznie!

Beata z Groszkiem (04.05.03)

kinga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Dzięki !!!
Bierzesz też dużo tych lekarstw, ale chyba tak trzeba… 🙁 mam nadzieję, że nie zaszkodzi to naszym dzidziom.
Mam nadzieję, że uroczystość ślubno-weselna udała się super!!!
Pozdrawiam i również trzymaj się (byle do maja)!!!
PAPA

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

No ja Ciebie zrozumiałam… tylko napisałam na okrętkę 🙂
A bywa róznie, bo jak inaczej wytłumaczyć, ze ktoś rodzi w trakcie brania tego leku? 🙂
Ja w każdym razie nie boję się go brać. I mam nadzieję, ze o to chodziło i że nie mnamieszałam 🙂
Pozdrawiam 🙂

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

redford Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Witaj,
jestem prawie w tym samym tygodniu co Ty (26. tydz) i tez juz zaliczylam lezenie w szpitalu, tyle ze z powodu krwiaka. Byla ze mna w tym czasie dziewczyna, ktora urodzila w 26. tygodniu i dzieciatko przezylo, ale dlatego, ze byla w dobrze przygotowanym na jego przyjscie szpitalu (Klinika Poloznicza na Polnej w Poznaniu). Dziewczyna byla z Gostynia i tam bali sie ja trzymac (miala krwawienia, lozysko przodujace, nie mogla w ogole sie ruszac, nawet do lazienki). Przewiezli ja do Poznania i chyba tylko dlatego dzieciatko zyje. Naprawde bardzo wiele zalezy od mozliwosci szpitala. Tam, gdzie jest dobrze wyposazony oddzial neonatologii, wczesniaczki maja bardzo duze szanse na przezycie, nawet w 24. tygodniu.
Ja takze mialam najgorsze mysli, bo wyladowalam w szpitalu w 14. tygodniu i lekarze jak zobaczyli, co sie ze mna dzieje, nie dawali mi i malenstwu duzych szans. W zasadzie to ono, dzieki swojej woli przetrwania nas uratowalo, bo lekarze oprocz kategorycznego nakazu lezenia, zastrzyku na podtrzymanie, Dufastonu i Relanium nic nie byli w stanie zrobic. Lezalam 5 tygodni i na swieta wyszlismy do domu. Od tamtej pory prawie cale dnie leze (ostatnio moj lekarz pozwolil mi sie troche poruszac po domu), ale wszystko sie uspokoilo, choc wisialo na wlosku. Dlatego wierz w swoje dzieciatko. Ono ma wiecej sily i optymizu niz my – mamy.
A co do ogolnego samopoczucia, to w Sylwestra zaczelo mnie kopac i tak juz sobie trzepoce we mnie nieprzerwanie od tamtej pory, choc nie przez caly czas. Ma zrywy rano, gdy sie obudze, kolo poludnia, wieczorem, czyli np. teraz 🙂 i gdy klade sie spac. Wtedy jest istny cyrk, az trzymam sie za brzuch czasem, gdy dostane kopa w dole brzucha. Troche sie boje, zeby nie ladowal mi w szyjke macicy, bo tam nad wejsciem mialam umiejscowionego krwiaka i nie chcialabym, zeby cos sie stalo. Ale z drugiej strony tyle razy juz tam dostalam i nic sie nie dzieje, wiec chyba wszystko jest dobrze.
Pozdrawiam Cie serdecznie, sorry ze sie tak rozpisalam, ale chyba musialam komus opowiedziec o tym wszystkim co z Gołąbkiem przeszlismy.
Aha, Fenoterol biore po polowce 8 x dziennie, Isoptin 3×1.

Ty tez sie trzymaj cieplo i nic sie nie martw. Bedzie dobrze, bierz przyklad ze swojego Malenstwa, ktore sie niczym nie przejmuje i na przemian spi i Cie kopie. Lezenie przez 3 miesiace tez nie jest takie straszne (tyle juz wlasnie sama leze), gdy sie pomysli o celu…

Kasia i Gołąbek Majowy (16.05.2003)

kinga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Muszę powiedzieć, że mnie pocieszyłaś! 26 tydzień i dzidzia żyje to cud, teraz będzie mi się lepiej leżało z świadomością, że jakby co to są szanse, że się uda!
Dzięki !
Trzymaj się cieplutko i leż grzecznie w swoim łóżeczku – tak jak ja.
Pozdrawiam

misioaczek Dodane ponad rok temu,

Re: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Lea oczywiscie, że nie trzeba się bać brania Fenioterolu bo on po prostu pomaga. Pamiętam swoje dylematy jak okazało się, że misię skraca szyjka. Podobnie jak Kinga sprawdzałam w którym tygodniu jakie szanse ma dzidzia, ale wszystko skończyło się SUPER i u Was tez tak będzie !!!! Kasia ważyła 3320g 10 pkt, rozwija się rewelacyjnie i nie choruje. Warto trochę się pomęczyć (bo to leżenie jest potwornie męczące, wiem) Moja koleżanka miesiąc temu urodziła trzecie dziecko, brała Fenoterol choć “trzepało” nią porządnie ale dzięki temu……. to jej pierwsze donoszone dziecko – 38 tydzień, pierwsze dziecko bez inkubatora. Starsza dwójka jest wcześniakami.

Trzymajcie sie cieplutko Ania

Znasz odpowiedź na pytanie: Pobyt w szpitalu…25tyd.- pozdr.

Dodaj komentarz

Pamiętniki
Nikola córeczka Aischy
zaczniemy od poczatku otoz mamie spoznial sie okres od kilku dni wiec postanowili z tata zrobic test a wiec pojechali do apteki zrobili test a tu dwie krechy i co... oboje
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
STULEJKA ???? CO ROBIĆ ????
Witam Dziewuchi! Byliśmy z Leośkiem u nefrologa, stwierdziła u niego stulejkę i kazała odciągać napletek - okropność. I ponoć to zakażenie dróg moczowych to właśnie przez stulejkę - gdzieś tam zatrzymuje
Czytaj dalej