poczułam się taaaka gruba….

Naprawdę nawet trochę się sama tym rozbawiłam. Chodziłam dzisiaj trochę po sklepach w poszukiwaniu kreacji na Sylwestra no i… i poczułam się jak słonica. Jeszcze zanim zaszłam w ciążę nosiłam rozmiar 34. Teraz nie mogłam na siebie NIC KOMPLETNIE znaleść. Największy rozmiar to 42 (mój obecny) i tylko kilka sukienek.
W końcu coś udało mi się wyłowić – spódniczkę i bluzkę.
Ale doszłam do wniosku, że w moim mieście dziewczyny troszkę większe (bo przecież jeszcze nie grube) mają straszne kłopoty z ubraniem się.
A tak poza tym to jak jestem w płaszczu to ne widać brzuszka. Jak pytałam o rozmiar sukienki sylwestrowej nr 42 to laski patrzyły na mnie z taaakim politowaniem, że naprawdę poczułam się jak słonica….hihii….

3 odpowiedzi na pytanie: poczułam się taaaka gruba….

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: poczułam się taaaka gruba….

e tam słonica
pomyśł ze następnego sywestra przetańczysz juz ze swoim maleństwem
a po brzuszku pozostanie jedynie wspomnienie…

powodzenia
i pozdrawiamy

Ola z Natalią- 6miesięcy

gusia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: poczułam się taaaka gruba….

Jaka słodka Natalka – naprawdę śliczne zdjęcie.
U mnie to dopiero początek i… ostatnio ważyłam mojego kota – 3 kg – prawie jak dziecko, które będę nosić w brzuszysku. Ciężki jest mój kot jak go tak trochę ponoszę na rękach…
Ech…

lilianka Dodane ponad rok temu,

Re: poczułam się taaaka gruba….

No to sobie wyobraż sobie, że ja z natury mam rozmiar 44…i co ja mam powiedzieć? teraz to juz nie wiem, pewnie bede wyglądała jak płetwal błekitny……, i wcale sie tym nie przejmuje. Głowa do gory nie jest tak źle

lilianka i czerwcowy skarbeczek 18.06.04

Znasz odpowiedź na pytanie: poczułam się taaaka gruba….

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
NIE NAZYWAJCIE TAK DZIECKA
Czy często słyszałyscie od ludzi to stwierdzenie gdy pytali Was o imię dla dziecka? Co Wami kierowało przy wyborze? Może jakas ciekawa historia jest z tym związana? Musze przyznac ze niektore
Czytaj dalej
Dla starających się
Jak tam dziewczynki porządki
Wysprzątałyście już na swięta, bo ja pomału kończę, jeszcze psa "wyprać" i będzie koniec, bo później to musi być czas na "fiku miku" z moim"bykiem rozpłodowym"( mężem), hi hi hi JOVI
Czytaj dalej