podejcie do „oponek”

drogie panie zbliza sie lato ( mam nadzieje upalne a przynajmniej b. cieple :)) i odkryjemy wiecej ciala ( tez mam nadzieje :)))
zastanawiam sie jak sie przygotowujecie do „sezonu” ? niektore z moich kolezanek maja ladne figury a mimo to nie sa pozbawione kompleksow a czasem widzi sie calkiem pulchne dziewczyny z oponami na wierzchu i w obcislych ciuchach ( opona wylewajaca sie z dzinsow – takie powiedzenie ma moj kolega ) . czy powinnysmy sie jakos krepowac czy raczej olewac opinie innych i ubierac sie jak nam wygodnie ?
troche to zagmatwane ale mam nadzieje na dyskusje 🙂
pozdrawiam
u mnie na mazurach pada :(((

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: podejcie do „oponek”

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

najważniesze to żeby siebie kochać… kochać rozmunie, kochać tych kilka kilogramow za dużo ale kochać rozsądnie i niedoprowadzić się do chorobliwej nadwagi… ćwiczyć, spacerować czy jeździć na rowerze bo to zdrowe, jeść to co zdrowe (n ieodmawiając sobie słodkości jednocześnie)…. i dbać o siebie….. (wałśnie co do dbanie muszę wyczaić moment kiedy jest moja fryzjerka i połączyć to z momentam jak Dagna śpi )

Agnieszka i

Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Dzieki tym opiniom wiem ,ze moge po ciazy wygladac jak czlowiek,i czuc sie w miare atrakcyjnie mimo ze okalac mnie bedzie ten atol skory;-)plus jest taki,ze maz zachwycal sie mna przez cala ciaze, mimo ze mam duzo za duzo,ani razu przy nim nie czulam sie grubasem,chba razczej ja jestem surowsza w ocenie swej figury.Ale wierze tez ze kiedys odzyskam poprzednia figure.przytylo mi sie 20kg, a w obwodzie mam poki co 110cm,ale wciaz nosze mego lokatora w brzuchu,wiec moze sie ciut zmniejsze po porodzie.W zeszlym roku jak sie uwzielam i wzielam za siebie to schudlam okolo 12 kg w ciagu 4 mcy.Tak zeby na slub wygladac pieknie;-)i nie moge narzekac fajnie bylo,pomna tych doswiadczen wiem ,ze jak bede silna to znowu dam rade schudnac(lub jak kiedys powiedziala Ewa Bem schusć).Pozdrawiam panie z kolem ratunkowym i te bez.

Mada i majowa Majka

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

pewnie,że dasz radę schuść:-)
Ja po 4 ciążach zrzucałam po 10kg i dałam radę pomimo,że mąż też nie powiedział mi złego słówka,że żle wyglądam,ala sama ze sobą chciałam się dobrze czuć

Mysia 8.07.05

goha Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Dokładnie tak, KOCHAĆ ROZUMNIE

A co do fryzjera, masz ochotę na coś nowego na głowie??

GOHA i Dareczek (02.04.03)

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

najchętniej bym ścieła wogle ale mó mąż by tego nieprzeżył więc od 12 lat skracam stopniowo i tak od włosów równej długości za tyłek doszłam do takich ścieniowanych 5cm poniżej lini raion… jak idę do fryzjerki to ponieważ fajnie mnie ścieła to mówię top samo ale 1-2cm krócej niż odrosły od poprzedniej wizyty ….

Agnieszka i

kiara Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

:)) A Ty wiesz,ze ja zapomnialam,ze jestes w ciazy!!! Jakos mam ciagle w glowie Twoje zdjecie i widze Cie szczuplusienka:)

Ania i 20.09.2005

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Ech…po ciąży mam nadzieję wrócić do formy:)

i
Mat 2,5l

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Mój mąż taki sam:) uwilebia mnie zawsze i wszędzie:) nawet z wieelkim brzuchem;)
Teraz czuję się super bo mam 9kg na plus a z Matem miałam 25kg na plusie! Więc jak dla mnie jestem super sexy;)
Ale po tej ciąży wracam do dawnej wagi…a pomysleć, że przed dziećmi nosiłam rozmiar spodni 29!

i
Mat 2,5l

violes Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

hahahahaha :))) świetny tekst !!

violes +Natalia 11.12.04

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

jak pokochasz ćwiczenia, to oponka zniknie:-)

Patryk – 4 lata

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

W odpowiedzi na:


Może to dobrze dziewczyny które nie wstydzą się oponek nie zadręczają się kompleksami?


właśnie, nie zadręczają się i ubierają się tak jak im pasuje, a nie otoczeniu, bo chcą same czuć się dobrze
i nie skupiają się na tym, co inni pomyślą, dlatego nie mają kompleksów.
tylko do tego trzeba dojrzeć. odbierać siebie jako całokształt człowieka, a nie 5 kg nadmiar tłuszczu.

dziewczyny wychudzone też mogą wyglądać nieestetycznie.
do dzisiaj mam przed oczami widok anorektyczki, którą spotkałam kilka lat temu na plaży nad morzem. był upał, a ona miała na sobie kilka warstw ciuchów, długą spódnice do ziemi, a jej twarz to była czaszka powleczona skórą. osoby z nadwagą, nawet jeśli eksponują brzuch, nigdy nie wywarły na mnie takiego wrażenia.
ale oczywiście to był ekstremalny przypadek. ale może ta dziewczyna kiedyś też miała 5 kg za dużo. chciała dopasować się do „norm”, bo inni mają negatywne doznania estetyczne…… w sieci są przerażające informacje na temat anorektyczek.

zauważyłam, że szczupłe dziewczyny, z wystającym brzuchem robią z tego tragedię, narzucają sobie dietę jogurtowo warzywną albo o zgrozo jakieś sztuczne torebkowe cuda na kiju, po których chudnie się kilka kilogramów w tydzień, a tym samy nie zapewniają dostatecznej ilości niezbędnych składników, nie wspominając o chemii, jaką sobie serwują miłośniczki szczupłego ciała ” na szybko”. a, że potem efekt jojo będzie i zdrowie podupadłe……

życzę wszystkim mniej krytycyzmu, a więcej zadowolenia z siebie i innych:)

Patryk – 4 lata

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

bardzo fajnie to napisałaś!
w tym całe sedno, „aby siebie kochać” 🙂
i nie robić tragedii, jeśli gdzieś jest za dużo, ale dbać, i jeszcze raz dbać o siebie. to tez objaw miłości do siebie samego:)

Patryk – 4 lata

gutek Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Wiesz co, to zależy. Jeśli dziewczyna ubiera się ze smakiem, ok. Ale jak widzę kobietkę w krótkiej bluzeczce i za małych biodrówach, to z jednej strony czuje jakiś niesmak, a z drugiej podziwiam ją że się nie wstydzi wyjść tak na ulicę.Choć moja teściowa ma koleżankę w wieku średnim z duuużą nadwagą, ubierająca się bardzo młodzieżowo. I powiem Wam że jej to pasuje. Pozatym babka ma taj zajefajny sposób bycią, że nie zwraca sie uwagi na jej oponki. 🙂

catty Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

W odpowiedzi na:


tylko do tego trzeba dojrzeć. odbierać siebie jako całokształt człowieka, a nie 5 kg nadmiar tłuszczu.


Dziękuję za cenne rady Beatko.

Ja myślę że można nie przepadać za swoimi „oponkami” i fałdkami, starać się to zmienić ćwicząc i stosując rozsądną dietę służącą również zdrowiu, a jednocześnie lubić siebie, być dojrzałym i odbierać siebie jako całokształt [?] czlowieka.

Monika&Michaś

______________________________

[Zobacz stronę]

jane Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Chyba inny typ tuniki masz na mysli. Wejdz do sklepu Promod i napewno znajdziesz tu cos idealnego na oponke, co nie bedzie przypominalo fasonu rzeczy z targu, gdzie glownie zaopatruja sie owe ‚stare baby’.
Modne w tym roku tuniczki sa naprawde przyjazne dla ksztaltow, bardzo ciesza oko i na pewno nie przypominaja bezksztaltnych workow na kartofle.

No… ale jak napisalas – kazdy nosi i pokazuje to co lubi i poki sie z tym dobrze czuje jest ok.

zobacz to:

czy chocby to:

[Zobacz stronę]

Wybralam na chybil trafil. Oczywiscie nie tylko promod ma takie tuniki w ofercie. One naprawde swietnie leza na sylwetce, maskuja co trzeba, no i nie widzialam zadnej starej baby w czyms takim.

Pozdrawiam!

Marti 22m & Malgos 4

Edited by Jane on 2007/05/13 09:35.

justonka Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Ja tam ubieram sie tak zeby mi było wygodnie i zeby nie było widac moich oponek 🙂
Nie podoba mi sie strasznie jak brzych wylewa sie z biodrówek fuj fuj…
ale fakt ostatnio widze tak duzo bardzo młodych dziewczyn którym to nie przeszkadza ze szok.. mój mąż stwoerdził kiedys ze chyba nie mają luster w domu …
ale z 2 strony jak im to nie przeszkadza???

Justonka i Jaś

julia Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

ja tam lubię oponki, wałeczki, chude, grube i piegowate pod warunkiem że fajne jest, dobre, szczere i miłe

oczywista widzę lalki w ciuchach o 3 rozmiary za małych, w biodrówkach i stringach panie puszyste czy też facetów z brzucholami, czy chudych …

ważne jest jak kto sie czuje, czy jest zadowolony z siebie i z życia i ogólnie jakim jest człowiekiem

to starszliwe banały aż mnie zęby bolą jak to piszę ale do kurki siwej jakie to ma znaczenie czy nosimy rozmiar 36 czy 44 kiedy wszystcy żyjemy, umrzemy i pozostanie po nas coś więcej niż ciuchy
😉

a jak ktoś faktycznie źle się czuje i cierpi z powodu nadwagi czy wręcz otyłości (zdrowie) to powinien się odchudzac, a jak nie musi i nie chce to jego sprawa
a jak ma ochotę na np. mini… to też ok
poczucue estetyki jest przecież w końcu nabyte i bardzo się zmieniło na przestrzeni lat…

sorki za wywód;)

Ignaś 02′ Lenka 06′
[Zobacz stronę]

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

W odpowiedzi na:


odbierać siebie jako całokształt [?] czlowieka.


pisząc całokształt miałam na myśli sytuację, gdy niektóre z nas mówią sobie samej, że….. i tu bym mogła wymieniac długo:
– jak schudną, kupią sobie extra ciuch
– jak schudną, pojadą na wakacje
– jak schudną, będą szczęśliwe
– jak schudną będą żyć na 100 procent.
itp.

odkładają życie na potem. a wszystko przez to, że 5kg nadmiaru urosło do rangi problemu, majacego wpływ na różne sfery życia

ja tak nie chcę.
mam znajomą szczuplutką, 52 kg, dla innych jest wręcz wychudzona. i ona się odchudza, bo jest gruba. gorzej… mąż jej tak mówi:( kupuje herbatki przeczyszczające, je chlebek ryżowy i nie je słodyczy… chce być szczupła

Patryk – 4 lata

catty Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

No tak, jeśli waga staje się motywem przewodnim naszego życia i jest tak jak np. w przypadku Twojej koleżanki to rzeczywiście nie jest dobrze. Moje podejście jest takie – obsesji na punkcie wagi nie mam, aczkolwiek jest określona waga w której czuję się dobrze. Ale jakoś obsesyjnie do niej nie dążę – czasami się trochę poodchudzam, po pewnym czasie wracam do „starej”, potem znowu mi ona zaczyna przeszkadzać itd. Teraz znowu uważam że się „zapuściłam” z wagą, a nawet nie tyle chodzi o wagę co o wygląd ciała – chciałabym żeby było bardziej jędrne(ujmując ściślej: mniej obwisłe) i dlatego zapisałam się na siłownię. Myślę że nic w tym złego nie ma że chcę dbać o siebie.

A co do innych to naprawdę mi wszystko jedno ile kto waży, byleby się czuł dobrze z samym sobą; w kwestii „oponek” chodziło mi wyłącznie o ekstremalne sytuacje kiedy to (w większości młode) dziewczyny o obfitych kształtach podążając ślepo za modą ubierają się w za małe o 2 numery, wpinające się pod brzuchem dżinsy w połączeniu z kusą bluzeczką. W tym połączeniu (moim zdaniem) to wszystko wygląda mało estetycznie. Uważam za to że jest masę ubrań, w których dziewczyny i kobiety w każdym rozmiarze moga i będą wygladały zgrabnie, kobieco i seksownie

Monika&Michaś

______________________________

[Zobacz stronę]

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Świeta rację napisałaś. Ale….. to niestety nie takie łatwe. Duzo kobiet, w tym i ja uzaleznia swoja samoocene od własnego wygladu i 5 kg powoduje, ze czujemy sie gorzej i gorzej funkcjonujemy. No cóż, próbuje z tym walczyć lecz jak napisałm to nie jest łatwe, niektórym zajmuje to kilka lat terapii 😉
Póki co próbuję schudnac, bo wtedy kupię sobie jakiś ekstra ciuch 🙂
Ale generalnie sie zgadzam

Kaśka i Mikołaj

justonka Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Wiesz… ujełas to tak pieknie ze juz nie mozna za woele dołozyc… zgadzam sie w zupełnosci 😀 w końcu to prawie o mnie hihih…. welorybek…

Justonka i Jaś

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

swiete slowa!

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

powiem krótko, jeśli o mnie chodzi, to nie podoba mi sie to i wręcz budzi obrzydzenie,,,

Misia 8.12.2002 + ktoś

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

W odpowiedzi na:


niektórym zajmuje to kilka lat terapii 😉


zgadza się, nie jest to takie proste
znam nawet panią psycholog, bardzo szczupłą, figura modelki i też nie może sobie pewnych rzeczy w głowie poukładać. ale marny z niej psycholog:-)

Patryk – 4 lata

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

ja z oponkami a nawet oponami jak od zetora staram sie nimi nie straszyc innych
nie lubie nieestetycznych babsztyli
i sama taka nie chce byc

ale czasem cos sie wyleje przy jakims sklonie czy cos – i wtedy nie robie sobie z tego wiele przeciez musze sie schylic a namiotow nosci tez nie chce

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Psycholog tez człowiek.
To, ze sama stara się uporac z problemami, wcale nie swiadczy o tym, ze jest złym psychologiem. Może byc świetnym diagnostą, doradcą, klinicystą. Fakt, ze warunkiem aby udzielać długotrwałej psychoterapii jest przejście przez własna terapię. Zalezy również w jakim nurcie.
Psycholog, który sam przeszedł/ ma problemy wbrew pozorom może pomóc innym osobom się z nimi uporać. Sama mam kolezankę, która przeszła przez piekło anoreksji – a obecnie bardzo pomaga innym osobom się z tym uporać.

W kazdym z nas cos siedzi – pierwszym krokiem jest świadomość „tego czegoś”, co nam przeszkadza w funkcjonowaniu.
Mamy całe zycie aby się zmieniać 🙂

Kaśka i Mikołaj

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

tak, psycholog też człowiek:-)
nie mam nic do psychologów, ale, odkąd spotkałam w swoim życiu zawodowym kilku, stwierdzam, że jak ktoś chce skorzystać z porad psychologa, to musi dobrze rozejrzeć, poszukać poleconego, sprawdzonego, żeby sobie bardziej nie zaszkodzić.

ta pani akurat nie prowadzi psychoterapii. jest psychologiem. z własnym problemami, które mają wpływ na jej pracę. i dlatego napisałam, że marny z niej psycholog, bo jej zachowanie było nie do przyjęcia dla pozostałych współpracowników. ale nie będę się wdawać w szczegóły. nie chodzi tu o fakt, że się namiętnie odchudza będąc szczupłą, a na marginesie zajadała się snikersami (kupowała cały karton), a potem podjadała sobie popijając herbatką typu FIgura. ale podkreślam, nie dlatego mam o niej takie zdanie.

masz coś wspólnego z psychologią?

Patryk – 4 lata

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

W odpowiedzi na:


to starszliwe banały aż mnie zęby bolą jak to piszę ale do kurki siwej jakie to ma znaczenie czy nosimy rozmiar 36 czy 44 kiedy wszystcy żyjemy, umrzemy i pozostanie po nas coś więcej niż ciuchy
😉


o kurcze aż grozą powiało 🙂

Kaśka i Mikołaj

catty Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

Becia, zajrzyj w profil Ciapy 🙂 Tak się składa że Kasia jest psychologiem 🙂

Monika&Michaś

______________________________

[Zobacz stronę]

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: podejcie do „oponek”

tak myślałam:)

Patryk – 4 lata

Znasz odpowiedź na pytanie: podejcie do „oponek”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Mam ochote pogadac...
...moze jest jakas chetna ktora spedza piatkowy wieczor jak ja przed kompem i ma nieciekawy nastroj ;( Pozdrawiam. Staś[img]http://images20.fotosik.pl/326/2d5e4fbd6d65253fmed.jpg[/img]Zosia
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Październik 2007, drugie spotkanie :-)
[img]/images/forum/icons/cool.gif[/img] To druga odsłona naszej listy, 4 i 5 miesiąc ciąży! [img]/images/forum/icons/cool.gif[/img] [i][b]Październik 2007[/b][/i] [b]1. termin 2.10 martowska[/b] To jej pierwsze dziecko. (może będzie wrześniaczek ale zapraszamy i do nas!) [b]2.
Czytaj dalej